Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
wuniol90

Maltańczyk, shih tzu za darmo przez internet, czy to możliwe? dlaczego?

Recommended Posts

Witam. Zastanawiam się ostatnio nad zakupem pieska. Chciałabym jakiegoś malutkiego, bo mieszkam w niewielkim mieszkaniu studenckim. Najpierw zastanawiałam się nad wzięciem szczeniaka ze schroniska, ale tam raczej nikt mi nie zapewni, że ten pies będzie mały, bo tam raczej rodzice nie są do końca znani, przynajmniej ojciec. Przeglądała także strony internetowe, np tablica.pl i znalazłam tam kilka ogłoszeń odnośnie "ODDANIA ZA DARMO" szczeniaka yorka, maltańczyka czy shih tzu. I w związku z tym mam do Was pytanie. Dlaczego Ci ludzie oddają takie pieski za darmo? Czy to możliwe? Dodam, że gdybym zdecydowała się na zakup psa przez internet, sama pojechałabym po niego, obejrzała itd, nie czekałabym aż ktoś "wyśle" mi nie wiadomo jakiego psa

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie, Ci ludzie nie oddają psa za darmo. jak zadzwonisz pod numer podany w ogłoszeniu to usłyszysz kwotę zwaną "zwrot kosztów utrzymania" i jeśli chodzi o miniaturki to licz się z tym, ze taka kwota około 500zł co najmniej wynosi. to takie obchodzenie nowej ustawy, bo nie wolno sprzedawać psów bez rodowodów, więc oni piszą "za darmo".
a z takiego yorka, maltańczyka czy innego psa z niepewnego źródła tez nie masz żadnej pewności, że duży pies nie urośnie. przykład u mnie na osiedlu: 10kg "york". z wyglądu i owszem, yorka przypomina, ale "trochę" mu się urosło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziękuję za odpowiedzi:) a co myślicie o wzięciu szczeniaka ze schroniska? Może macie inny pomysł skąd wziąć pieska, żebym miała pewność, że nie urośnie za bardzo, a nie wydam na niego za dużo pieniędzy? Nie musi być rasowy, w sumie to nawet wolałabym kundelka:) z takimi mam 22-letnie doświadczenie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nio :) Wyrastają różne cuda :) Nigdy nie widziałam aby wyrosło coś, co naprawdę jest psem zgodnym ze wzorcem rasy :diabloti:

Nie pomyślałaś o adopcji psa już podrośniętego? Takiego 1-2-3 lata? Popatrz w wątkach psów do adopcji. W domach tymczasowych potrafią określić charakter psiaka nawet. Do wyboru do koloru. Wcale nie trzeba mieć rasowca. Sama mam rasowe ( rodowodowe bo tylko takie są rasowe! ) ., ale i kundelki były u mnie w domu. Niepowtarzalne w swej urodzie i cudne z charakteru. Rasowego psa chciałam bo zależało mi na okreslonych cechach charakteru. No i miałam swoje marzenia na realizacje których czekałam 30 lat....

Popatrz na wątkach psów do adopcji tutaj. Jest ich taka masa, że jest w czym wybierać. Dasz dom jakiejś bidzie a nie zapchasz kieszenie rozmnażaczom dla których pies jest jak szmata. A najfajniejsze są staruszki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
też mi się wydaje, ze lepszą opcją będzie taki podrośnięty piesek, nie mały szczeniak. jesteś studentką, tak? więc teraz nie będziesz miała za dużo czasu, żeby pieska chociażby czystości nauczyć, więc lepiej już taki podrośnięty, z fundacji zajmującej się adopcjami psów czy z domu tymczasowego, gdzie jakieś podstawy ma już wpojone;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja jestem ciekawa czego byś się bała adoptując psa podrośniętego? Bo ja na tymczasie wolę mieć dorosłe. Czym starsze tym lepiej bo problemów z nimi nie ma. Teraz mam szczeniorka na tymczasie i ...nie sypiam! Franca próbuje mi zlikwidować dom zjadając wszystko.
Poczytaj sobie o poprzedniej tymczasowiczce. Suczka 3 lata: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234317-Kiki-nie-pasowa%C5%82a-do-schedy-Popatrz-w-jej-oczy-i-pokochaj?p=19878849#post19878849[/url]
I poczytaj o szczeniorku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236851-Bystra-roboczo-na-razie-pracujemy-nad-smarkul%C4%85-%29/page6[/url]

Dorosłą suczkę którą miałam sama sponsorowałam. Koszt jej utrzymania był śmieszny. Szczenior 5 m-cy ważący 5,5 kg zjada 3 razy tyle co mój...nowofundland! Do tego powtórki szczepień, odrobaczeń itd. Tutaj już cioteczki sponsorują, bo by mnie z torbami Bystra puściła. Do tego milion zabawek aby nie likwidowała mi mebli bo zębole swędzą, smaczki ( ponad 40 zł tylko za nie) , witaminki itd. Szczenior to kosztowna bestia. Od zniszczeń począwszy po papu zakończywszy ;)
Na Kikę w ciagu 3 tyg. wydałam 60 zł. W tym była smycz, papu i leczenie kaszlu kennelowego. Na Bystrą wydane jest już 160 zł w takim samym czasie a za kilka dni kolejne 50 zł. na szczepienie ( drugie). I mała leczona nawet nie była bo zdrowa.
Bać to ja się boję mieć szczeniaka w domu. Jestem hodowcą więc raz na kilka lat szczeniaki mam. Ale zanim zaczyna sie demolka to idą do nowych domów ;) Sama adoptuję sdorosłe psy.... Suczka lat 5 adoptowana ( już za TM w wieku 10 lat odeszła na chłoniaka). Pies 9 lat adoptowany ( za TM - rak kości w wieku 12 lat), suczka 3 lata ( dla rodziców- żyje i ma jakieś 12-13 lat teraz), suczka 7 lat dla teściowej ( żyje- ma jakieś 11 lat i ma się świetnie), puli lat 5 mieszkająca nadal u mnie i powodująca nieustanne wybuchy naszego śmiechu.
Nie mam zdrowia dla szczeniąt ani kasy na zakup nowych mebli. Więc nie sypiam aby te meble nadal były całe....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='wuniol90'](przepraszam za takie spamowanie:)) a co myślicie o adopcji szczeniaka, kiedy znanych jest oboje rodziców?[/QUOTE]
Jeżeli nie jest to pies rodowodowy po rodowodowych rodzicach to tak samo nie wiadomo co z niego wyrośnie. Bo dziedziczy sie po dziadkach najczęściej, a dziadkowie mogli być duzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A w schroniskach są takie 5-miesięczne? Po czym poznać czy będzie duży czy nie? Ludzie pracujący w schronisku będą potrafili to ocenić? Bo czytałam już gdzieś, że ktoś wziął ze schroniska pieska, który miał być mały a wyrósł na sporego psiaka:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Musisz się zastanowić, co dla Ciebie jest najważniejsze. Wiek, wielkość, charakter? Szczeniak potrzebuje mnóstwo uwagi, trzeba go socjalizować, żeby nie wyrósł na lękliwego psa, niszczy, trzeba samemu wszystkiego go nauczyć. Sama marzę o szczeniaku, ale zamierzam z tym poczekać, aż będę pewna, że mam wystarczająco dużo czasu i doświadczenia na szczeniaka. Jeśli zależy Ci, żeby piesek był mały (tak w ogóle to w mieszkaniu studenckim może też mieszkać większy pies, jeśli ma wystarczająco dużo ruchu), to masz do wyboru albo szczeniak z rodowodem, albo ryzykowanie, że szczeniak przygarnięty wyrośnie za duży albo podrośnięty pies. Takie dorosłe pieski są bardzo fajne, można dobrać charakter do siebie, już wiadomo, co to za pies, jest już nauczony czegoś. Ja Ci polecam właśnie psa z domu tymczasowego. A za kilka lat możesz pomyśleć o szczeniaczku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy dla Ciebie liczy sie tylko cena??? :shake: A co z charakterem,zdrowiem,rodowodem i pewnoscia ze york jest od 5 pokolen yorkiem a nie mieszancem sznaucera z yorkopodobnym psem?
Jesli chcesz psa rasowego-RODOWODOWEGO,z rodowodem FCI to musisz szukac hodowli ze zwiazku Kynologicznego(ZKWP).
Tylko tam dostaniesz psa z okreslonym wygladem i charakterem RASY...
Pozatym masz bardzo duzy rozrzut ras...Yorki i shih tzu to dwie zupelnie inne osobowosci o pielegnacji nie wspominajac i wymaganiach....
Pomysl na spokojnie dlaczego wogole chcesz psa,i czego od psa oczekujesz zeby pozniej nie bylo rozczarowania...
Jesli nie zalezy ci na rasie jako takiej to wez tak jak poprzedniczki wspomialy psiaka z domu tymczasowego 6-12 miesiecznego...
Taki pies jest nadal jak gabka i mozesz go nauczyc wszystkiego a odchodzi np uczenie czystosci czy kwarantanna po szczepienna.Popol rocznym czy rocznym psie widac juz co wyrosnie.
Ale nie oszukujmy sie,jak sczenie jest niziutkie na nogach,drobnej kosci to nie wyrosnie z niego dog...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Napiszę w miarę krótko :)

1. Jak chce się mieć psa określonego wzrostu, o określonej wadze i wyglądzie to się kupuje psa rasowego, z metryką(rodowodem) Związku Kynologicznego- trzeba uważnie wybrać hodowlę nawet zarejestrowaną w ZK- jak się już płaci za pieska to niech będzie "wart" tych pieniędzy. Koszt psów małych ras typu maltańczyk jest spory. To na ogół wydatek rzędu 2000 zł. Ceny hawańczyków to też mniej więcej ten poziom. Rzadki lwi piesek też do najtańszych nie należy, podobnie jak bichon frise czy bolończyk. Tańsze są rodowodowe yorki, tu znajdziesz szczeniaka rasowego za nawet niewiele ponad 1000 zł, podobnie z shih tzu.

2. Jak chce się mieć psa po prostu małej wielkości, kudłatego czy jakiegokolwiek innego to należy odpalić internet i codziennie przeglądać ogłoszenia (polecam gumtree, tablica.pl), pojawiają się tam informacje o pieskach do adopcji czy do oddania, bo suka się oszczeniła. Unikaj ludzi, którzy chcą jakiekolwiek pieniądze za szczenięta.
Możesz założyć wątek w dziale "przygarnę" czy jakoś tak, tu na dogomanii, dziewczyny (i faceci) powrzucają zdjęcia szczeniąt które na tą chwilę są dostępne i [B]nie kosztują nic[/B], a są odrobaczone i zaszczepione, przebadane przez weterynarza, często młodziutkie. Po szczeniakach na ogół widać jakie będą w przyszłości, to nie jest wielka filozofia stwierdzić czy piesek będzie mały czy duży.

3. Jeśli chcesz wziąć pieska ze schroniska to najlepiej wziąć namiary na wolontariuszy, dzwonić codziennie czy co kilka dni, poprosić żeby donosili jakie szczeniaki do schronu trafiają. Koszt szczeniaka ze schroniska to na ogół 50-100 zł.

I jeszcze jedno- weź poprawkę na to, że szczenię z niewiadomego źródła może wykazywać problemy behawioralne w przyszłości wywołane np. zbyt wczesnym oddzieleniem od matki czy złymi doświadczeniami z pierwszych tygodni życia. To ma olbrzymi wpływ na późniejsze zachowanie psa.

Zwłaszcza uważaj przy psach z hodowli zarejestrowanych w innych związkach niż Związek Kynologiczny w Polsce (ja bym w ogóle z takiej hodowli psa nie kupowała, ale to Twój wybór, jeśli patrzysz pod względem ekonomicznym to wiedz, że to po prostu wyrzucanie kasy w błoto), gdzie często rozmnażane są zwierzęta bez odpowiednich badań, rodzice mają problemy z psychą, a szczeniętom zapewnia się prawie zerową socjalizację. To juz lepiej jest poczekać aż się trafi podobny piesek do przygarnięcia w schronisku czy w jakiejś fundacji niz płacić cokolwiek.

Pamiętaj, że jak już masz płacić za pieska to musi mieć on minimum 7-8 tygodni, ma być odrobaczony i zaszczepiony (książeczka zdrowia). Radze sie jednak porządnie zastanowić czy warto płacić jakiekolwiek pieniądze byle komu, byle żeby wyszło taniej. Żebyś przypadkiem nie trafiła na szczeniaka z wadami genetycznymi które ujawnią się dopiero po pewnym czasie i będą wymagały o wiele wyższych kosztów leczenia niż wyniósłby zakup psa. Pomijając koszty behawiorysty gdyby pies okazał się małym porypańcem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na Twoim miejscu wzięłabym psa starszego, takiego ok. roku, z jakiegoś domu tymczasowego, w którym określono jego charakter. Mówię Ci to z własnego doświadczenia. Też wzięłam szczeniaka kiedy mieszkałam w mieszkaniu studenckim i moi współlokatorzy nie byli zachwyceni niespodziankami, jakie zostawiał maluch. Niestety nauka czystości trochę trwa, a nie każdy jest cierpliwy i wyrozumiały... Poza tym trzeba też pieska nauczyć zostawać samemu w domu i z tym też może być problem, kiedy szczeniak zniszczy/pogryzie coś w cudzym mieszkaniu. Szczeniaka trudniej szkolić - przynajmniej w moim odczuciu, choć obydwa moje psy uważam za bardzo mądre. A dorosły piesek to w sumie sama przyjemność. Ja ostatnio się zdecydowałam na szczeniaka - nawet teraz to był dla mnie trudny i wyczerpujący okres, kiedy niejednokrotnie sobie myślałam "nigdy więcej szczeniaka". Pewnie kiedyś o tym zapomnę, ale obiecuję sobie, że następnego psa wezmę już wyrośniętego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
a do kosztów takiego szczylka mlodziutkiego dolicz koszty wymiany dywanów/wykładziny pogryzione rzeczy etc. :P i latanie co dwie godz na dwór żeby nauczyć szczyla czystości. Ja z tego powodu miewam psy już podrośnięte. Młodziutki, szczyl jeszcze w sumie a już ma mózg i coś kuma no i nie muszę się babrać w podkładach/sikach. Po podrostku już widać jaki ma mniej więcej charakter i rozmiar.

psy które wymieniłaś zasadniczo nic nie łączy poza rozmiarem i popularnością. Zastanów się jak spędzasz czas czy aktywnie? jakie spacery zapewnisz psu? jakie zajęcia? bo wbrew temu co się dzieje teraz york to szczurołap terrier pies wymagający znacznie wiecej ruchu i zajęcia niż przeciętnie się uważa. No i mają niezły charakterek nad którym trzeba umieć zapanować chyba nie chcesz mieć kolejnego małego agresora?

albo weź szczyla i zaryzykuj jaki będzie miał charakter i jakiego będzie rozmiaru wybór jest twój.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeżyłam już 4 szczeniaki. Teraz adoptowaliśmy rocznego psa ze schroniska. Nic nie wiedziałam o jego przeszłości, a to ttb. Po ponad roku z nami jest cudownym, kochanym psem, który może zostać sam i świetnie dogaduje się z innymi psami. O to mi chodziło, ale każdy szuka czegoś innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ajeczka']Przeżyłam już 4 szczeniaki. Teraz adoptowaliśmy rocznego psa ze schroniska. Nic nie wiedziałam o jego przeszłości, a to ttb. Po ponad roku z nami jest cudownym, kochanym psem, który może zostać sam i świetnie dogaduje się z innymi psami. O to mi chodziło, ale każdy szuka czegoś innego.[/QUOTE]


Dla równowagi: przygarnęłam ze schroniska 2 lata temu 6-miesięczną suczkę. Po kilku tygodniach u mnie okazało się, że jest psem ze zwichrowaną psychą, kompletnie zawaloną socjalizacją, że atakuje inne psy i przypuszcza ataki-straszaki na ludzi.
Po 2 latach ciężkiej pracy suka znormalniała, ale dalej jest psem niestabilnym psychicznie, lękliwym, dalej nie lubi kontaktu z innymi psami.


Teraz gdybym miała brać psa bezpośrednio ze schroniska to brałabym dorosłego a nie szczeniaka/podrostka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak zależy Ci na jakiejś konkretnej rasie to pisz i dzwoń do hodowców, dowiaduj się o pieski niewystawowe, one są tańsze. często z hodowcą da się dogadać, ale trzeba liczyć około tysiąca na rasowego psiaka.
a w schronisku masz do wyboru do koloru psów, są i małe szczeniaczki, i większe, i psy całkiem dorosłe. a poznajesz to głównie po łapach: grube zazwyczaj oznaczają, ze pies urośnie duży, a cienkie że mały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×