Jump to content
Dogomania
MakeLoveWork

Po niej pozostal tylko ślad..Kofeinie przyjaciele

Recommended Posts

Ja sie tez balam i to strasznie.. Zawsze te psiaki omijalam bo mam sasiadke ktora ma
i niestety ale do niej ani do psa nie podejdziesz bo konczy sie to masakra.
Ale te psiaki to bardzo ogarniete stworzenia. Nie uwierzysz ale ja z nimi nawet kiedys po imprezie spalam. Wszystkie Mnie wylizaly na maksa:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='AltaCaraya']Ja sie tez balam i to strasznie.. Zawsze te psiaki omijalam bo mam sasiadke ktora ma
i niestety ale do niej ani do psa nie podejdziesz bo konczy sie to masakra.
Ale te psiaki to bardzo ogarniete stworzenia. Nie uwierzysz ale ja z nimi nawet kiedys po imprezie spalam. Wszystkie Mnie wylizaly na maksa:)[/QUOTE]
To jesteś odważna. Ja pomimo, że miałam to szczęście spotkać też ogarnięte astki, to wolałabym z nimi nie spać, bo jednak jakiś lęk pozostał. Jak biegnie na przeciw rozpędzony astek, to zawsze mam niepokój co chce od mojego psa. Ale te psiaki ze zdjęcia są imponujące :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ta bialo brazowa to Dejsi umarla chwile przed pania. Ja pamietam jak przyjechala do Kofeiny.
Ledwie co stala na nogach. Po miesiacu ten pies biegal i szalal w najlepsze. Niesamowite to bylo dla Mnie pod kazdym wzgledem. A ta reszta szpacicieli to naprawde przemile psiaki.
A ze zadbane to fakt. Blyszczace odkarmione wycacane na kazdy mozliwy sposob.
Ano spalam z nimi po imprezie andrzejkowej;) Jak sie rano obudzilam bylam w niemalym szoku i balam sie wstac. Ja jedna na wielkim lozku na kacu i 4 wielkie twarze:)
poi czym uslyszalam "Wiolka rusz ta dupe i wstan bo psy nie maja miejsca"

:boom:miod na moje uszy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dejsi z tego co pamietam miala uszkodzenia mozgu i to powazne plus niedobory. Wiem tez ze Kofeina jezdzila z nia po roznych specjalistach od Gdanska po Poznan. Pomimo ze jej maz byl wetem. Umarla we snie przy dzieciach Kofeiny

Wiem ze Kofeina sie tym strasznie podlamala to byla jej perelka. Strasznie to przezyla.
Po jej smierci byla tak zalamana ze dorosla baba a nie chciala jesc ani pic.
Kompletnie odebralo jej wtedy rozum

Share this post


Link to post
Share on other sites
kazdy jej pies byl bardzo ale to bardzo kochany. Uwierz mi. To byl zloty czlowiek. Meza podejrzewam nie kochala tak jak psow. Na ich slubie bowiem byly obecne psiaki.
Polowa ludzi mowila ze to patologia a druga polowa wiedziala ze ona nie odpuscilaby.
Dejsi miala mnostwo szczescia tak jak i inne psiaki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego samego powodu dla którego psy żyją tak krótko :(................
Aby Ci co zostają nauczyli się kochać być dobrymi dla innych
i aby zrozumieli że jest tu i teraz ale jest też tam i potem,
chociaż dla nas to trudne i bolesne :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
W obliczu tego co napisała nescca na wątkach kofeiny i wiola&milosz ten wątek jest jak ... nie potrafię tego nazwać - największe draństwo i chore kpienie z ludzkich uczuć, żałosna psychopatka...

[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235894-Sunia-szkielet-z-krowim-%C5%82a%C5%84cuchem-na-szyi-%21%21%21-Pomocy%21%21%21?p=21019825#post21019825[/url]
[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/216475-Wywalona-z-auta-potr%C4%85cona-wyeksploatowana-do-granic-nie-leczona-amstafka-DYSIA?p=21019847#post21019847[/url]

[quote name='nescca']W imieniu Otoz Animals inspektorat w Lublińcu oświadczam….
Pod pseudonimem Wiola & Miłosz działała kobieta która figurowała pod różnymi nickami
I nazwiskami. Niestety jestem zmuszona powiedzieć Wam że Daszki już nie ma z nami…(*)(*)(*)
Wioleta poddała Ją eutanazji 6. VI.201 r. Powodem były rzekome przerzuty nowotworu na jelita. To wyjaśnienia lek wet. Zresztą całkiem wiarygodne…. Tak czy inaczej Wioleta naciskała na eutanazję. Kilka dni wcześniej 22.V.201 r poddała eutanazji psa o imieniu Fenek. Powód…. Nadmierna agresja.
Obecnie Wioteta Klasz vel Klaudia Klasz vel bahawiorystka Gosia vel nieżyjąca KOFEINA stwierdzamy z prawie zupełną pewnością to jedna i ta sama osoba ścigana d 7 lat przez KGP we Wrocławiu listem gończym .
[URL]http://www.wroclaw.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=kp_lesnica_posz&numer=9&menu=3[/URL]
W obecnej chwili staramy się wraz z kilkoma osobami jak i z Miłoszem partnerem „Wioli” ustalić co stało się z resztą psów. Kilka z nich trafiło już spowrotem w nasze ręce. Wiemy że pies o imieniu Parys też został uśpiony. Nie wiemy co się dzieje z
Kubą (amstaf) ponoć pod opieką jakiegoś Maćka z Wrocławia
Barbi (maść ruda)
Demon (amstaf)
Barry
Basza
Jagger
Łatek
Wiemy że jest wiele innych psów których losów nie znamy…. Jeśli macie jakieś wątpliwości co do losów psów wyadoptowanych przez Wiolę….. proszę dajcie znać na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tel 66073717
Miłosz stara sie pomóc…. Nie bardzo wie jak. Sam czuje się oszukany….ma żal za uśpienie Fena…zaprzyjaźnili się. Nie mogę więcej pisać….. jesteśmy zbulwersowane tym co zaistniało zważywszy ,że przeżyłyśmy śmierć Kofeiny nader boleśnie.

Wioleta z Rzeszowa nigdy nie była wolontariuszem Otoz Animals Wiola (kofeina ) z Wrocławia nigdy nie urodziła córki Karinki a Kofeina nigdy nie urodziła bliźniąt i nie była żona lek wet.
Przepraszam za to że musiałam Wam to powiedzieć…… wolałam żeby to nigdy się nie stało.[/QUOTE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy ja postradałam rozum, czy to się dzieje naprawdę?
Dobrą godzinę zajęło mi ogarnięcie tego, co ta psychopatka zrobiła - uśmierciła samą siebie? Wymyśliła życie (a raczej kilka), dzieci, mężów itd? Oszukała pół Polski?

Ona musi być zdrowo porąbana :angryy:

Też właśnie wróciłam do wątku Luki - już tam widać było, że zdrową psychicznie osobą to ona nie jest...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przebrnęłam przez ten wątek :crazyeye: Teraz dokładnie widać, że Wiolka i siostra Kofeiny pisały w ten sam sposób...wierszami i podobnym stylem..........
Co to za osoba???? Oszukała tyle osób!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedyś trafiłam przypadkiem na ten wątek .... wczoraj też.
Szok to za delikatne określenie .... chyba już nigdy nikomu nie uwierzę , jeśli go nie poznam osobiście i zjem z nim przysłowiowej beczki soli . Współczuję Wszystkim oszukanym przez tą mendę .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×