Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Ciurlik

Pies nie żyje z winy Weterynarza.

Recommended Posts

Witam.
Mój 5-letni York Shire Terrier miał kontuzję nogi, a mianowicie zerwał ścięgno i miał słabe czucie w prawej tylnej łapce.
Weterynarz dał leki przeciwbólowe i powiedzial ze to tylne konczyny przestaja pracowac i dal jakies silne tabletki. Oczywiscie wydawalo mi sie ze to nie o to chodzi, ale zdalem sie na kompetencje weterynarza. Po kilku tygodniach pies zaczął wymiotować, myslalem ze to zwykle zatrucie pokarmowe, wiec przestałem podawac leki od weterynarza i podałem wegiel odpowiedni dla wagi mojego Yorka. Pies słabł i jego stan sie pogarszał więc pojechałem znów do tego samego weterynarza który stwierdził "niedowład konczyn tylnych". Okazalo sie pozniej ze przez za silne leki jego uklad pokarmowy przestał działać, czego skutkiem było pożegnanie się z życiem.
Wiem że robienie scen nie przywróci życia mojego pupila, ale Lekarz wykazał się olbrzymią niekompetencją. Nie chce odszkodowań pieniężnych, ani satysfakcji z ukarania weterynarza, ale chce aby taka sytuacja się nie powtórzyła i żeby inni ludzie nie pożegnali się ze swoimi zwierzętami.
Z góry dziękuję

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skoro "oczywiscie wydawalo mi sie ze to nie o to chodzi" dlaczego przez kilka tygodni nie skonsultowałeś psa z innym wetem? :/
Niestety, z wetami jest jak z ludzkimi lekarzami, trzeba dobrze poszukać zanim znajdzie się kogoś kompetentnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kingula']Skoro "oczywiscie wydawalo mi sie ze to nie o to chodzi" dlaczego przez kilka tygodni nie skonsultowałeś psa z innym wetem? :/
Niestety, z wetami jest jak z ludzkimi lekarzami, trzeba dobrze poszukać zanim znajdzie się kogoś kompetentnego.[/QUOTE]

Potwierdzam. I jeszcze ważna sprawa: pies nie zdycha, on umiera jak ja albo Ty. Może być zabity - zawsze jednak umiera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Boni-Bobo']I jeszcze ważna sprawa: pies nie zdycha, on umiera jak ja albo Ty. Może być zabity - zawsze jednak umiera.[/QUOTE]
Jak taka ważna, to dogo powinno wystosować jakąś zbiorczą petycję do autorów i redaktorów słowników poprawnej polszczyzny ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[I][COLOR=#000000]Okazalo sie pozniej ze przez za silne leki jego uklad pokarmowy przestał działać, czego skutkiem było pożegnanie się z życiem.

Jestem ciekaw, w jaki sposób się to "OKAZAŁO" ?[/COLOR][/I]

Share this post


Link to post
Share on other sites
A czy była wykonana sekcja zwłok i poznana przyczyna śmierci?
Kolejna sprawa: po zerwaniu ścięgna była przeprowadzona operacja? Na jakiej podstawie twierdzisz, że tabletki były za silne i układ pokarmowy przestał działać (co to były za tabletki?).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trochę dziwne że z psem nie poszedłeś skonsultować tego z innym wetem,tym bardziej że stan psiaka się pogorszył. A z fusów wywróżyłeś że leki były za mocne?w jaki sposób się to okazało? Rozumiem również że skoro stwierdziłeś że układ pokarmowy przestał działać była wykonana sekcja.
Jeśli byłaby to rzeczywiście wina nieodpowiedzialnego weta to bardzo współczuję straty przyjaciela :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×