Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Hospicjum Czarodziejki


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
5360 odpowiedzi na ten temat

#1 pietrucha204

pietrucha204

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 3005 postów

Napisany 10 luty 2012 - 17:29

temat powstał z wydzielonych postów z wątku Sako
http://www.dogomania.pl/threads/208974




u Czarodziejki w tym "raju" jest pies zabrany z przytuliska z mojej okolicy... jestem załamana stanem tego psa i mocno zaniepokojona o naszego, przebywającego tam...

Edytowany przez Pianka, 17 luty 2012 - 11:01 .


#2 azalia

azalia

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 6987 postów

Napisany 10 luty 2012 - 19:35

Pietrucha,Ty zabieraj z tego "raju"psy.
Jak wyglądają finanse Sakusia?
Czy Winter nie potrzebuje wsparcia?

#3 docha

docha

    Dolny Śląsk

  • Members
  • PipPipPip
  • 8716 postów

Napisany 10 luty 2012 - 20:31

Pietrucha,Ty zabieraj z tego "raju"psy.
Jak wyglądają finanse Sakusia?
Czy Winter nie potrzebuje wsparcia?


Pomału dziewczyny, nie róbmy rozpierduchy i nie zajmujmy się innymi psami na tym wątku. Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego wora.
O finansach wspominała w powyższych postach Mysia, że sprawa pozostaje w zawieszeniu i jak będzie taka potrzeba to zostanie na wątku zaznaczone.
Beata pisała również wcześniej, że posiada zgromadzone pieniążki ( nie podała kwoty) i jest gotowa je przekazać na potrzeby Sako. Mysia decyduje o sprawach finansowych będąc w kontakcie z Winter. - Tak to wszystko zrozumiałam.

Edytowany przez docha, 10 luty 2012 - 21:00 .
literówka


#4 Kajka_72

Kajka_72

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1067 postów

Napisany 10 luty 2012 - 23:19

Pomału dziewczyny, nie róbmy rozpierduchy i nie zajmujmy się innymi psami na tym wątku. Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego wora.
O finansach wspominała w powyższych postach Mysia, że sprawa pozostaje w zawieszeniu i jak będzie taka potrzeba to zostanie na wątku zaznaczone.
Beata pisała również wcześniej, że posiada zgromadzone pieniążki ( nie podała kwoty) i jest gotowa je przekazać na potrzeby Sako. Mysia decyduje o sprawach finansowych będąc w kontakcie z Winter. - Tak to wszystko zrozumiałam.

A moze wlasnie należałoby :( Myslisz, ze innym psom tam jest lepiej?! ... dopoki chodza i nie potrzebuja opieki- byc moze !

Joteska , dokladnie tak :( Sakus nie ma miesni....nic z tym faktem nie robiono...od wielu tygodni sie nie poruszal wiec nie moze byc inaczej :(
Winter dokladnie wie jak mu pomoc.Mam wielka nadzieje, ze nie jest za pozno i organizm Sako tej pomocy nie odrzuci.
Podpis usunięty - Regulamin

#5 docha

docha

    Dolny Śląsk

  • Members
  • PipPipPip
  • 8716 postów

Napisany 10 luty 2012 - 23:54

A moze wlasnie należałoby :( Myslisz, ze innym psom tam jest lepiej?! ... dopoki chodza i nie potrzebuja opieki- byc moze !

Nie potrafię na to odpowiedzieć, nie byłam i nie widziałam, znam sytuację z opisów na wątkach.Psy zdrowe mają tam dobrze,w okresie letnim bardzo dobrze, psy chore ....hm....sama nie rozumiem jak do tego doszło z Sako (jednak pomału zaczynam to rozumieć, ale nie teraz o tym). Z tego co wiem to z chorych psów mających problemy z poruszaniem się to jest tam Misiek, który jest pod opieką Beatkaa i dziewczyn współdziałających z nią - to chyba sprawa jest jasna. Pietrucha świadoma takich sytuacji jak u Sako, na wątku swego podopiecznego niech sprawdzi jego stan zdrowia i opieki nad nim. Ja również deklaruję u Aiszy będącej u czarodziejki i teraz bardziej zainteresuję się jej pobytem ale na jej własnym wątku.

#6 Bogusik

Bogusik

    Marl DE

  • Members
  • PipPipPip
  • 4049 postów

Napisany 10 luty 2012 - 23:59

Przeczytałam wątek "od dechy do dechy"...i gdybym miała tak "dosłownie"napisać co o tym myślę,to ban murowany!To jakiś koszmar...
Winter,wielkie dzięki,że zabrałaś Sakusia do siebie!Walczysz o niego,jak tylko potrafisz i wiesz,on to czuje...!Wie,że jest przy nim człowiek,o wielkim i ciepłym sercu,który robi wszystko aby ulżyć mu w cierpieniu!Myślę,że właśnie teraz,poczuł się kochanym i potrzebnym...a takie uczucia,wyzwalają wolę walki,walki o każdy następny dzień,lepszego życia...!Trzymam za Was oboje, bardzo mocno kciuki!!!

#7 lilk_a

lilk_a

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 7521 postów

Napisany 11 luty 2012 - 01:00

A moze wlasnie należałoby :( Myslisz, ze innym psom tam jest lepiej?! ... dopoki chodza i nie potrzebuja opieki- byc moze !

Joteska , dokladnie tak :( Sakus nie ma miesni....nic z tym faktem nie robiono...od wielu tygodni sie nie poruszal wiec nie moze byc inaczej :(
Winter dokladnie wie jak mu pomoc.Mam wielka nadzieje, ze nie jest za pozno i organizm Sako tej pomocy nie odrzuci.


najgorzej jest zostawić psa z niedowładem samemu sobie , niestety , nawet na siłę trzeba go ruszać , mięśnie szczególnie w starszym wieku zanikają szybko i nie mają już takiej możliwości regeneracji
dochodzą do tego zaniki nerwów i wtedy jest naprawdę bardzo trudno przywrócić jakąkolwiek sprawność
My z niedowładem nóg u psa walczyliśmy przez cztery lata , to było dość dawno temu , ale lekarz powiedział nam wyraźnie , jak się położy i zostawicie go tak , nie wstanie , będzie kombinował na wszelkie sposoby , będzie się czołgał ,przesuwał , ale sam nie wstanie , bo jako zwierzę przejdzie nad tym do porządku dziennego
jak przychodziła zima było ciężko , bo nawet wyziębienie na spacerach wystarczyło żeby choroba atakowała ze zdwojoną siłą


Nie potrafię na to odpowiedzieć, nie byłam i nie widziałam, znam sytuację z opisów na wątkach.Psy zdrowe mają tam dobrze,w okresie letnim bardzo dobrze, psy chore ....hm....sama nie rozumiem jak do tego doszło z Sako (jednak pomału zaczynam to rozumieć, ale nie teraz o tym). Z tego co wiem to z chorych psów mających problemy z poruszaniem się to jest tam Misiek, który jest pod opieką Beatkaa i dziewczyn współdziałających z nią - to chyba sprawa jest jasna. Pietrucha świadoma takich sytuacji jak u Sako, na wątku swego podopiecznego niech sprawdzi jego stan zdrowia i opieki nad nim. Ja również deklaruję u Aiszy będącej u czarodziejki i teraz bardziej zainteresuję się jej pobytem ale na jej własnym wątku.

Pietrucha pisała o Szariku to starszy pies ale w dobrej kondycji , ale mimo to pewnie sprawdzą

Edytowany przez lilk_a, 17 kwiecień 2012 - 16:14 .

zapend.jpg


#8 Katarzyna Starkiewicz

Katarzyna Starkiewicz

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 11390 postów

Napisany 11 luty 2012 - 01:15

"najgorzej jest zostawić psa z niedowładem samemu sobie , niestety , nawet na siłę trzeba go ruszać , mięśnie szczególnie w starszym wieku zanikają szybko i nie mają już takiej możliwości regeneracji
dochodzą do tego zaniki nerwów i wtedy jest naprawdę bardzo trudno przywrócić jakąkolwiek sprawność
My z niedowładem nóg u psa walczyliśmy przez cztery lata , to było dość dawno temu , ale lekarz powiedział nam wyraźnie , jak się położy i zostawicie go tak , nie wstanie , będzie kombinował na wszelkie sposoby , będzie się czołgał ,przesuwał , ale sam nie wstanie , bo jako zwierzę przejdzie nad tym do porządku dziennego
jak przychodziła zima było ciężko , bo nawet wyziębienie na spacerach wystarczyło żeby choroba atakowała ze zdwojoną siłą"

zgadza się w 100%, trzeba choćby podnieść na chwilę, żeby postał na łapach, jak się przewróci to "jeszcze raz" i tak kilkadziesiąt razy dziennie. A na spacerach unikać wiatrów, zimna + grube ubranko.

ZZZ.jpg


#9 docha

docha

    Dolny Śląsk

  • Members
  • PipPipPip
  • 8716 postów

Napisany 11 luty 2012 - 01:26

latem to one u czarodziejki łażą swobodnie po ogrodzie 24/24. wylegują się na słońcu. a zimą, przy takich mrozach jest tak jak widać na przykładzie Sako.
qrcze, to nie wiadomo, czy on wstanie na łapki. Sako nie daj się psie!!!

#10 zuzlikowa

zuzlikowa

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 48069 postów

Napisany 11 luty 2012 - 02:08

latem to one u czarodziejki łażą swobodnie po ogrodzie 24/24. wylegują się na słońcu. a zimą, przy takich mrozach jest tak jak widać na przykładzie Sako.
qrcze, to nie wiadomo, czy on wstanie na łapki. Sako nie daj się psie!!!


Masz rację docha- 24/24 są psiaki na dworze...słońce, spiekota, deszcze, sierpniowe szrony, a stare psiaki są na dworze.
Garaż z betonową wylewką i kocami, które łatwo sie przesuwają być może daje jakieś zabezpieczenie przed spiekotą, ale jak stary psiak zalegnie na betonie, to co z tego, że lato... za swoje kości dostaną.
A czy tego potrzebuje stary organizm i stare kości?

A jak wygląda sytuacja psiaków w deszcze, takie np. jak mieliśmy w tym roku?
I absolutne zero możliwości odizolowania sie od wilgoci... jest wszędzie, na zewnątrz garażu i w garażu. A nie ma nic bardziej zabójczego dla starych kości niż wilgoć wszechogarniająca.
Tam nie ma się gdzie przed nią schować.
Psiakom w budach dobrze izolowanych, jest znacznie wygodniej i łatwiej i w spiekotę i w deszcze... ale ile tam jest bud?

Wybaczcie, ale nie mogę zgodzić sie z opinią, że latem jest raj, a zimą dopiero problem. W mojej opinii, tam nie ma warunków dla starych i schorowanych psów i latem, i zimą.

Edytowany przez zuzlikowa, 11 luty 2012 - 02:18 .

KAMI>>BDT BUDRYSEK-Ogromne DŁUGI w lecznicach - RÓŻNOŚCI ostatni dzień<< Dziadzeczki(*) _ LEŚNI BRACIA

#11 Poker

Poker

    WROCLOVE

  • Members
  • PipPipPip
  • 37632 postów

Napisany 12 luty 2012 - 21:31

Czy ktoś sie wybiera z wizytą do swoich psów umieszczonych u Czarodziejki ? Ale tak bez zapowiedzi?

dt%20u%20Poker%C3%B3w.jpg     . Wiga.png?noCache=1415042469Zoja.png?noCache=1415042548

POKEREK [*] BYŁ Z NAMI 08.10.2006. - 04.10.2014. żył ok.17 /18 lat.

Bazarek dla babuni Agatki http://www.dogomania...536-do-1912g22/

Bazarek dla zagłodzonego pieska http://www.dogomania...sa-do-1912g130/

BAZAR dla KAMY z G. http://www.dogomania...g22/?p=15944918

 


 


#12 azalia

azalia

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 6987 postów

Napisany 12 luty 2012 - 23:18

W oczach Sakusia widać wielką wolę życia,wierzę że będzie dobrze.
Poker,nie liczyłabym na to,że to będzie wizyta bez zapowiedzi,czarodziejka na pewno
czyta wątek i się do wizyty przygotuje.

#13 ania shirley

ania shirley

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 3448 postów

Napisany 12 luty 2012 - 23:24

Poker,nie liczyłabym na to,że to będzie wizyta bez zapowiedzi,czarodziejka na pewno
czyta wątek i się do wizyty przygotuje.


Jak? Garażu nie ogrzeje, betonu też nie przykryje niczym na stałe- w zimie. był tam ktos w zimie? Oglądał psiaki? Ale OGLĄDAŁ dokładnie?

"...biedny wariat ,sam to wiesz że dla ludzi jest wariatem,
lecz pieniądze gdyby miał , ekscentrykiem by się zwał..."


#14 Poker

Poker

    WROCLOVE

  • Members
  • PipPipPip
  • 37632 postów

Napisany 13 luty 2012 - 00:54

A może się wystraszy i przygotuje? I wtedy będzie to korzystne dla biednych psów.
Czy ktoś ma odwagę zgłosić sprawę do innych moderatorów, do administratorów? nie wiem do kogo jeszcze?

dt%20u%20Poker%C3%B3w.jpg     . Wiga.png?noCache=1415042469Zoja.png?noCache=1415042548

POKEREK [*] BYŁ Z NAMI 08.10.2006. - 04.10.2014. żył ok.17 /18 lat.

Bazarek dla babuni Agatki http://www.dogomania...536-do-1912g22/

Bazarek dla zagłodzonego pieska http://www.dogomania...sa-do-1912g130/

BAZAR dla KAMY z G. http://www.dogomania...g22/?p=15944918

 


 


#15 pietrucha204

pietrucha204

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 3005 postów

Napisany 13 luty 2012 - 08:13

Czy ktoś sie wybiera z wizytą do swoich psów umieszczonych u Czarodziejki ? Ale tak bez zapowiedzi?

my zabieramy stamtąd naszego psa. Tam nie już po co jechać kontrolować!

#16 Anula

Anula

    Polkowice

  • Members
  • PipPipPip
  • 8114 postów

Napisany 13 luty 2012 - 09:54

Dobrze by było zawiadomić wszystkich,którzy ulokowali swoje psiaki u Czarodziejki,ponieważ nie każdy wchodzi na ten wątek z tych co hotelikują psy - a decyzja będzie do nich należeć,niemniej jednak dobrze aby wiedzieli w jakich warunkach są przetrzymywane psy w "hospicjum"
I też się dziwię - moderator powinien świecić przykładem i być nieskazitelnym!

#17 agaga21

agaga21

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 20094 postów

Napisany 13 luty 2012 - 10:31

przerażające zdjęcia, sytuacja jeszcze bardziej :(
nie mogę uwierzyć, że to się stało w dogomaniackim hospicjum. gdyby pies był w takim stanie w schronisku, wszyscy by się bulwersowali, tylko że znając realia schronisk naszych nikt by się aż tak bardzo nie zdziwił. ale żeby w hospicjum, gdzie psy są opłacane? to nie do pomyślenia :( mam nadzieję, że sako odzyska jeszcze formę, rany się zagoją i psisko zaufa ludziom na tyle by nie trzeba go było trzymać w kagańcu. (też bym gryzła gdybym miała takie rany a ktoś by próbował to ruszać)

tu wielkopies który może mieć za chwilę podobne problemy, tyle że on w schronisku... bidak unieruchomiony :(
http://www.dogomania...-zależy-od-losu

#18 zuzlikowa

zuzlikowa

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 48069 postów

Napisany 13 luty 2012 - 12:03

przerażające zdjęcia, sytuacja jeszcze bardziej :(
nie mogę uwierzyć, że to się stało w dogomaniackim hospicjum. gdyby pies był w takim stanie w schronisku, wszyscy by się bulwersowali, tylko że znając realia schronisk naszych nikt by się aż tak bardzo nie zdziwił. ale żeby w hospicjum, gdzie psy są opłacane? to nie do pomyślenia :( mam nadzieję, że sako odzyska jeszcze formę, rany się zagoją i psisko zaufa ludziom na tyle by nie trzeba go było trzymać w kagańcu. (też bym gryzła gdybym miała takie rany a ktoś by próbował to ruszać)

tu wielkopies który może mieć za chwilę podobne problemy, tyle że on w schronisku... bidak unieruchomiony :(
http://www.dogomania...-zależy-od-losu


Ano, stało się w "hospicjium" opłacanym za każdego psa pod "opieką" i to sowicie... stało się w "hospicjum" i to takim, którego właścicielka co rusz powtarza: zawsze mówiłam, że nie wezmę do domu...zawsze o wszystkim informowałam bezpośrednich opiekunów telefonicznie i na wątku także pisałam... tak więc odpowiedzialność spoczywa nie tylko na "opiekunce", ale i na nas!
To my powtarzałyśmy "raj na ziemi", "pies potrzebuje nie miękkich kołderek i ciepła, tylko swobody", "najważniejsze jest wielkie serce, nie warunki"... to i nasza postawa także spowodowała, że Sako jest w takim stanie w jakim jest, nie wymuszając dostosowania warunków do rzeczywistych potrzeb staruszków, same przyczyniłyśmy się do jego stanu... ( a jak zerkniecie na wątki innych psiaków przebywających nadal w tym"hospicjum", to i dzisiaj to jest powtarzane(!)- raj, ogromne serce, wspaniała opieka, a każdy kto widzi zasadność ratowania Sako odsądzany jest od ludzkich uczuć, empatii, życzliwości dla psa, umiejętności realnego spojrzenia na jego cierpienie...)
Jednak to TYLKO MY możemy ukrócić tę"opiekę" w takich warunkach... nie zrobi tego żaden moderator, administrator- nie ich zakres działania i interes... nie zrobi tego nawet wet powiatowy, prokurator- mają co robić z bezdomniakami i psami z interwencji, a tu jeszcze jest coś co spowoduje u niego wstrzymanie działań: to my same wysłałyśmy tam psa i jeszcze za tę "nie opiekę" płaciłyśmy!

Jeśli nie chcemy skazywać, psów na podobne cierpienie, to po prostu nie skazujmy i bądźmy przewidujące- patrzmy na realia warunków, a nie na lekko pisane tekściki i opowieści o rajach i wielkim sercu. Tam nigdy nie było i nie ma warunków dla kilkunastu starych i schorowanych psów... ani latem, ani zimą.

Anula, "I też się dziwię - moderator powinien świecić przykładem i być nieskazitelnym!"... ano powinien i dlatego wątki gdzie były rzeczowe i jasno przedstawione zarzuty wobec tego "hospicjum" i możliwości jego opieki nad kilkunastoma staruszkami z problemami zdrowotnymi były skutecznie "czyszczone", a mnie udało się zostać ślepą złośliwą staruchą, która nie docenia raju i serca:). I to w wypowiedzi tegoż moderatora ...

Wybaczcie, ale nie mogę nawet podczytywać wątków psiaków nadal pozostających pod tą opieką:oops:... już wracam do Sako i mocno trzymam by chłopię odzyskiwało czucie na ile to jest możliwe... mam jeszcze w pamięci słowa weterynarza opiekującego się moją Zuzią, która ledwie łazi: "Nie pomaga trocoxil? Cóż, trzeba spróbować czegoś innego! Zrobimy badanie krwi, jeśli trzeba RTG i będziemy szukać przyczyny i wyjścia!Dziś już sa takie czasy, że możemy próbować skutecznie pomóc psu!".
(Powiecie : "eksperymentowanie", a ja powiem "dobieranie najbardziej skutecznego leku i sposobu leczenia!" Sama przez kilka miesiecy zmieniałam leki, by nareszcie "trafić" na swój- min. ilość objawów ubocznych, dobre samopoczucie i max. skuteczność)... żałuję, że Sako wcześniej nie trafił na takiego weterynarza i cieszę się, że nareszcie na takiego trafił!

Sako, wykorzystaj wszystkie siły, by się podnieść, nie odpuszczaj... Winter pomoże Ci, a mam nadzieję, że i my pomożemy Winter także.

Edytowany przez zuzlikowa, 13 luty 2012 - 12:19 .


#19 Boni-Bobo

Boni-Bobo

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 967 postów

Napisany 13 luty 2012 - 13:23

Bez komentarza

Jeżeli nawet tu, na Dogomanii
Sumienie umiera, a podłość buduje pomniki i śmieje się w głos,
to na co liczysz Ty
- Psie zamarzający na krótkim łańcuchu
- Ty bez budy, jedzenia i wody
- Bity, kopany, poraniony...
- Chory, z zamglonymi oczami błagający o litość,
- Ty porzucony, przywiązany do drzea lub płotu schroniska...
Niemy - nie krzyczysz, nie przeklinasz
Drżysz...
Umieraj Piesku, ludzkie sumienie mocno spi.

Zanim wątek "zgubi się" proszę o numer konta do przelewu.
Dodany obrazek

#20 Iljova

Iljova

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 13215 postów

Napisany 13 luty 2012 - 13:56

Bez komentarza

Jeżeli nawet tu, na Dogomanii
Sumienie umiera, a podłość buduje pomniki i śmieje się w głos,
to na co liczysz Ty
- Psie zamarzający na krótkim łańcuchu
- Ty bez budy, jedzenia i wody
- Bity, kopany, poraniony...
- Chory, z zamglonymi oczami błagający o litość,
- Ty porzucony, przywiązany do drzea lub płotu schroniska...
Niemy - nie krzyczysz, nie przeklinasz
Drżysz...
Umieraj Piesku, ludzkie sumienie mocno spi.


To jest .... łzy sam cisną się do oczu ...
:bluepaw:REX
[*]


Bywam bardzo rzadko, NIE PRZYJMUJE ZAPROSZEŃ NA WĄTKI