• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    
Sign in to follow this  
Followers 0
Karrin

Lis przed domem?

20 posts in this topic

Dziś przed moim domem siedział sobie lisek. Zwyczajny lisek, przyszedł z lasu obok. Dużo się nasłuchałam, że dzikie zwierzęta nie powinny zbliżać się do ludzi, zazwyczaj mają wściekliznę. Czy to normalne, że lis przychodzi w zimę szukać jedzenia u ludzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
do mojej koleżanki na podwórko przychodzą różne leśne zwierzęta z lasu w czasie zimy :) albo przyszedł szukać jedzonka albo trafił tam przez "przypadek"
:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='vaness']do mojej koleżanki na podwórko przychodzą różne leśne zwierzęta z lasu w czasie zimy :) albo przyszedł szukać jedzonka albo trafił tam przez "przypadek"
:)[/QUOTE]
u mnie tylko sarny,bażanty,kuropatwy...A u mojej babci to lisy w zimie tez przychodzą ale kury dusić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lisy są zwierzętami bardzo "elastycznymi", co oznacza, że świetnie adaptują sie do środowiska przekształconego przez człowieka. Coraz więcej jest lisów "miejskich", żyjących swobodnie w dużych aglomeracjach. Dozywiaja się na smietnikach, podjadają karme wystawianą kotom bezdomnym, łapią szczury, ptaki, młode koty itp. Zazwyczaj ludzie ich nie dostrzegają, bo lisy są zwierzętami nocnymi.
Sama kilkakrotnie spotkałam lisa w ścisłym centrum Wrocławia, i -co ciekawe, wyglądały one na spokojne, czujące się swobodnie w mieście. Fakt, zawsze była to bardzo późna pora.
Wogóle coraz więcej zwierząt dzikich wybiera miasto na mieszkanie, lub przynajmniej zimowisko, we Wrocławiu można spotkac jeże, lisy, jenoty (Park Szczytnicki), wydry, kuny, kormorany, czaple (i co najmniej jedna regularnie zimuje na fosie), sporo innych gatunków ptaków, w tym pustułki (sporo gniazdujących par) i różne sowy; na obrzeżach dziki i sarny (bardzo liczne), bażanty, myszołowy, jastrzębie, spotkałam też kruka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To normalka, u mnie też pojawiał się nad ranem. Uroki cywilizacji kosze na śmieci przed domem przyciągają. Edited by #kredyty

Share this post


Link to post
Share on other sites
Też jestem mieszkanką Wrocławia więc widuję część przytoczonych przez ulvhedinn: przede wszystkim kuny oraz jeże - tych na Grabiszyńskiej w krzakach jest sporo. Wiem, że ktoś z urzędu organizował nawet kiedyś akcję dokarmiania tych żyjątek - chyba była to [URL="http://www.rankingmlm.com/managermlm/articles/article?id=anna_kokocinska_-_stala_sie_niezalezna"]Anna Kokocinska[/URL] - nie wiem jednak jak to się zakończyło. W sumie nie wiem co o tym myśleć - z jednej strony fajnie, że takie dzikie zwierzątka żyją sobie i radzą nawet w mieście, z drugiej jednak mogą przenosić choroby i sprawiać problemy. Ciekawe czy straż miejsca ma nakaz wyłapywania takich zwierząt...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie, nie ma, dzikie zwierzeta są odławiane jedynie w przypadku stwarzania zagrożenia dla ludzi, lub po prostu jeśli ewidentnie potrzebują pomocy, lub zachowują się nietypowo. Jedynie dziki z racji potencjalnego zagrożenia są odławiane (funkcjonuje odłownia dzików w okolicy Wrocka).
.
Zresztą po pierwsze nie wyobrażam sobie jak by to miało wyglądać od strony technicznej (zwierzęta są bardzo ostrożne, czego dowodzi chociażby fakt, ze prawie nigdy nie łapią się w klatki łapki zastawiane na koty wolnożyjące), po drugie DLACZEGO mielibyśmy robić im krzywdę, zabierajac je z ich terenu? Tak, bo to także ich teren, który dobrze znają, w którym sobie radzą. To nie sa zwierzeta, które zabłąkały sie w miasto z lasu, one tu żyją często już od pokoleń. Zazwyczaj są wobec człowieka tak nieufne, ze większość ludzi nie ma pojęcia o ich istnieniu (więc jakie kłopoty?), a co do chorób... cóż, mogą się zdarzyć, ale jest to zjawisko niezwykle sporadyczne - wiekszość chorób na jakie zapadają te zwierzaki jest niezaraźliwa dla człowieka (np nosówka dotykająca nie tylko psy, ale także lisy, czy kuny i łasice), przed pasożytami chroni elementarna higiena, a wścieklizna jest na całe szczęście coraz rzeadsza dzięki programom szczepienia dzikich i udomowionych zwierząt.
Nie popadajmy w paranoję, zwierzęta- te dzikie i te wolnożyjące (koty) mają prawo do istnienia nie mniejsze niż my. Zajmujemy coraz więcej ich naturalnych terenów, więc muszą się przystosować do zmienionych warunków...
A może w imię "higieny i bezpieczeństwa" wytnijmy drzewa, wybetonujmy trawniki i wytrujmy wszystko co żyje, a potem otoczmy się jeszcze fosa i drutem kolczastym. Będzie czyściutko i.... bardzo, bardzo smutno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='OlaOlajna'] W sumie nie wiem co o tym myśleć - z jednej strony fajnie, że takie dzikie zwierzątka żyją sobie i radzą nawet w mieście, z drugiej jednak mogą przenosić choroby i sprawiać problemy. Ciekawe czy straż miejsca ma nakaz wyłapywania takich zwierząt...[/QUOTE]

Jeże podlegają w Polsce ścisłej ochronie gatunkowej polegającej na zakazie: zabijania, okaleczania, chwytania, transportu, pozyskiwania, przetrzymywania, posiadania żywych zwierząt, posiadania zwierząt martwych lub ich części, niszczenia siedlisk. Każdy obywatel, który zobaczy rannego, chorego jeża, jeża wymagającego pomocy powinien mu tej pomocy udzielić, wezwać odpowiednie służby.

Zawsze mnie bawi tekst, że jeże na pewno mają wściekliznę i inne choroby. Nie zapomnę jak do lecznicy przyjechali ludzie z kotem w typie rasy, myślę, że to mógł być syjam starego typu, seal-point. Zmarł, sekcja wykazała wściekliznę.

Tysiące jeży ginie na drogach każdego roku, bo ludzie sprawiają problemy i je przejeżdżają, potrącają, nawet nie sprawdzą, czy potrącone zwierze jeszcze żyje. Były przypadki, że jeż konał kilka dni.

[URL="http://www.jeze.org.pl/"]Strona główna[/URL] » NIE rozJEŻdżaj
[h=1]NIE rozJEŻdżaj[/h]
[IMG]http://www.jeze.org.pl/images/jezrozd.jpg[/IMG]
[B][FONT=trebuchet ms]Bądź ostrożny prowadząc auto po zmroku wiosną i latem, zwłaszcza w obszarze zabudowanym. Wystarczy, że będziesz przestrzegać zwykłych ograniczeń wynikających z prawa ruchu drogowego, a na pewno zauważysz jak jeż powolnie przekracza szlak komunikacyjny, bo na pewno nie wbiegnie ci nagle pod koła. Nie rozjeżdżaj tylko dlatego, że nie chce ci się zatrzymać pojazdu: przenieś jeża poza jednię i niech sobie idzie w świat, jak zamierzał. On tylko szuka pożywienia, by przeżyć.[/FONT][/B]

[FONT=trebuchet ms]"Jeśli zauważysz potrąconego jeża, nie zostawiaj go bez pomocy - zareaguj. On pewnie doczołga się resztkami sił na pobocze i będzie konał tam nawet jeszcze kilka dni, zjadany przez larwy owadów. Albo zostanie wprasowany w asfalt przez innych obojętnych kierowców. Zabierz go ze sobą (nic ci nie zagraża) i przekaż lekarzowi weterynarii lub organizacji ochrony zwierząt. Nawet humanitarne uśmiercenie przez lekarza weterynarii w uzasadnionych przypadkach oznacza, że faktycznie pomogłeś cierpiącemu osobnikowi.[/FONT]

[FONT=trebuchet ms]Zgodnie z art. 25 U[I]stawy o ochronie zwierząt[/I], prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, zobowiązany jest do zapewnienia mu pomocy lub zawiadomienia o tym fakcie np. organizacji ochrony zwierząt.[/FONT]


[COLOR=#ff0000][FONT=trebuchet ms][B]Na terenie Wrocławia i okolic w takich przypadkach możesz przez całą dobę skontaktować się z EKOSTRAŻĄ (tel. 605 78 22 14). Naprawdę nie musisz zbyt wiele zrobić, by pomóc. [/B][/FONT][/COLOR][FONT=trebuchet ms][B][COLOR=#000000][/COLOR][/B][/FONT][FONT=trebuchet ms]"

[url]http://www.jeze.org.pl/uwaga_na_jeze[/url]

W artykule na dole zdjęcie potrąconego jeża, którego można było uratować, zwierzę konało kilka dni.
[/FONT]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='dorobella']Jeże podlegają w Polsce ścisłej ochronie gatunkowej polegającej na zakazie: zabijania, okaleczania, chwytania, transportu, pozyskiwania, przetrzymywania, posiadania żywych zwierząt, posiadania zwierząt martwych lub ich części, niszczenia siedlisk. Każdy obywatel, który zobaczy rannego, chorego jeża, jeża wymagającego pomocy powinien mu tej pomocy udzielić, wezwać odpowiednie służby.

Zawsze mnie bawi tekst, że jeże na pewno mają wściekliznę i inne choroby. Nie zapomnę jak do lecznicy przyjechali ludzie z kotem w typie rasy, myślę, że to mógł być syjam starego typu, seal-point. Zmarł, sekcja wykazała wściekliznę.

Tysiące jeży ginie na drogach każdego roku, bo ludzie sprawiają problemy i je przejeżdżają, potrącają, nawet nie sprawdzą, czy potrącone zwierze jeszcze żyje. Były przypadki, że jeż konał kilka dni.

[URL="http://www.jeze.org.pl/"]Strona główna[/URL] » NIE rozJEŻdżaj
[B]NIE rozJEŻdżaj[/B]


[IMG]http://www.jeze.org.pl/images/jezrozd.jpg[/IMG]
[B][FONT=trebuchet ms]Bądź ostrożny prowadząc auto po zmroku wiosną i latem, zwłaszcza w obszarze zabudowanym. Wystarczy, że będziesz przestrzegać zwykłych ograniczeń wynikających z prawa ruchu drogowego, a na pewno zauważysz jak jeż powolnie przekracza szlak komunikacyjny, bo na pewno nie wbiegnie ci nagle pod koła. Nie rozjeżdżaj tylko dlatego, że nie chce ci się zatrzymać pojazdu: przenieś jeża poza jednię i niech sobie idzie w świat, jak zamierzał. On tylko szuka pożywienia, by przeżyć.[/FONT][/B]

[FONT=trebuchet ms]"Jeśli zauważysz potrąconego jeża, nie zostawiaj go bez pomocy - zareaguj. On pewnie doczołga się resztkami sił na pobocze i będzie konał tam nawet jeszcze kilka dni, zjadany przez larwy owadów. Albo zostanie wprasowany w asfalt przez innych obojętnych kierowców. Zabierz go ze sobą (nic ci nie zagraża) i przekaż lekarzowi weterynarii lub organizacji ochrony zwierząt. Nawet humanitarne uśmiercenie przez lekarza weterynarii w uzasadnionych przypadkach oznacza, że faktycznie pomogłeś cierpiącemu osobnikowi.[/FONT]

[FONT=trebuchet ms]Zgodnie z art. 25 U[I]stawy o ochronie zwierząt[/I], prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, zobowiązany jest do zapewnienia mu pomocy lub zawiadomienia o tym fakcie np. organizacji ochrony zwierząt.[/FONT]


[COLOR=#ff0000][FONT=trebuchet ms][B]Na terenie Wrocławia i okolic w takich przypadkach możesz przez całą dobę skontaktować się z EKOSTRAŻĄ (tel. 605 78 22 14). Naprawdę nie musisz zbyt wiele zrobić, by pomóc. [/B][/FONT][/COLOR][FONT=trebuchet ms]"

[URL]http://www.jeze.org.pl/uwaga_na_jeze[/URL]

W artykule na dole zdjęcie potrąconego jeża, którego można było uratować, zwierzę konało kilka dni.
[/FONT][/QUOTE]

jezeli chodzi o akcje, to swietna incjatywa! u mnie pod blokiem po zmroku non stop spaceruja sobie jeze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kurczę, widziałam już u siebie sarny, dziki, kunę, lisy też bywają, bobry, ale jeża nie spotkałam. Az dziwnie ;)
Myślę, że obecnie dzikie zwierzęta w mieście to już norma, nie martwiłabym się aż tak, że to wścieklizna. Sporo lisów żyje w mieście, szczególnie gdzieś na obrzeżach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lisów się nie boje. Miałem kiedyś styczność z lisami. Przychodziły grzebać mi w śmietnikach. Postanowiłem śmietniki chować do garażu. i tak przychodziły. Pamiętam ten okres dobrze w swoim życiu. Miałem sporo rzeczy na głowie kredy na firmę, rozwoj całej firmy. Za duzo zlecen na głowie. I codziennie jak wynosiłem smieci z głową pełną kłebków mysli widziałem za każdym razem rodzine lisów jak czekaja na jakieś smakołyki z worków.

Nie raz chciałem je dokarmiać, ale potem by się przyzyczajały i nie odeszłyby w ogóle.

Raz, drugi, trzeci, czwart nie było koszy, przestały chodzi, przeniosły się do sąsiada...

Share this post


Link to post
Share on other sites
a wystarczy kupić straszak częstotliwościowy...


_______________
Taniej już się nie da twój [url=http://materace-dla-ciebie.pl/]materac[/url] czeka na ciebie

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='donek22']a wystarczy kupić straszak częstotliwościowy...[/QUOTE]

zgadzam sie, moja tesciowa miala podobny problem i sobie poradzila :)





________
[url=http://www.lapekspert.pl/]naprawa komputerów olsztyn[/url][TABLE="width: 64"]
[TR]
[TD="width: 64"][/TD]
[/TR]
[/TABLE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='dorobella']Jeże podlegają w Polsce ścisłej ochronie gatunkowej polegającej na zakazie: zabijania, okaleczania, chwytania, transportu, pozyskiwania, przetrzymywania, posiadania żywych zwierząt, posiadania zwierząt martwych lub ich części, niszczenia siedlisk. Każdy obywatel, który zobaczy rannego, chorego jeża, jeża wymagającego pomocy powinien mu tej pomocy udzielić, wezwać odpowiednie służby.

Zawsze mnie bawi tekst, że jeże na pewno mają wściekliznę i inne choroby. Nie zapomnę jak do lecznicy przyjechali ludzie z kotem w typie rasy, myślę, że to mógł być syjam starego typu, seal-point. Zmarł, sekcja wykazała wściekliznę.

Tysiące jeży ginie na drogach każdego roku, bo ludzie sprawiają problemy i je przejeżdżają, potrącają, nawet nie sprawdzą, czy potrącone zwierze jeszcze żyje. Były przypadki, że jeż konał kilka dni.

[URL="http://www.jeze.org.pl/"]Strona główna[/URL] » NIE rozJEŻdżaj
[B]NIE rozJEŻdżaj[/B]


[IMG]http://www.jeze.org.pl/images/jezrozd.jpg[/IMG]
[B][FONT=trebuchet ms]Bądź ostrożny prowadząc auto po zmroku wiosną i latem, zwłaszcza w obszarze zabudowanym. Wystarczy, że będziesz przestrzegać zwykłych ograniczeń wynikających z prawa ruchu drogowego, a na pewno zauważysz jak jeż powolnie przekracza szlak komunikacyjny, bo na pewno nie wbiegnie ci nagle pod koła. Nie rozjeżdżaj tylko dlatego, że nie chce ci się zatrzymać pojazdu: przenieś jeża poza jednię i niech sobie idzie w świat, jak zamierzał. On tylko szuka pożywienia, by przeżyć.[/FONT][/B]

[FONT=trebuchet ms]"Jeśli zauważysz potrąconego jeża, nie zostawiaj go bez pomocy - zareaguj. On pewnie doczołga się resztkami sił na pobocze i będzie konał tam nawet jeszcze kilka dni, zjadany przez larwy owadów. Albo zostanie wprasowany w asfalt przez innych obojętnych kierowców. Zabierz go ze sobą (nic ci nie zagraża) i przekaż lekarzowi weterynarii lub organizacji ochrony zwierząt. Nawet humanitarne uśmiercenie przez lekarza weterynarii w uzasadnionych przypadkach oznacza, że faktycznie pomogłeś cierpiącemu osobnikowi.[/FONT]

[FONT=trebuchet ms]Zgodnie z art. 25 U[I]stawy o ochronie zwierząt[/I], prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, zobowiązany jest do zapewnienia mu pomocy lub zawiadomienia o tym fakcie np. organizacji ochrony zwierząt.[/FONT]


[COLOR=#ff0000][FONT=trebuchet ms][B]Na terenie Wrocławia i okolic w takich przypadkach możesz przez całą dobę skontaktować się z EKOSTRAŻĄ (tel. 605 78 22 14). Naprawdę nie musisz zbyt wiele zrobić, by pomóc. [/B][/FONT][/COLOR][FONT=trebuchet ms]"

[URL]http://www.jeze.org.pl/uwaga_na_jeze[/URL]

W artykule na dole zdjęcie potrąconego jeża, którego można było uratować, zwierzę konało kilka dni.
[/FONT][/QUOTE]


Świetna akcja. Ciesze się że ludzie wychodzą z takimi inicjatywami.
Przydałby się jeszcze taki telefon do Warszawskiej Ekostraży :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lisy na wsi to widok dość często spotykany. Raczej nie są one chore, tylko po prost głodne. U mojej babci na wsi lisy często kradną kury. Może ten odstraszacz częstotliwościowy byłby dobrym pomysłem, z tego co się orientuję nie kosztuje taki dużo, ok. 100 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja babcia kupiła sobie jakąś pułapkę, bo jeden i ten sam lis notorycznie zjadał jej kury. Jednak mądre zwierze jakoś chyba wiedziało po co ta instalacja służy i złapać się nie dało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do nas na osiedle często zaglądają lisy, dziki, sarny. Najczęściej późnym wieczorem i nocą. Raz musiałam się zatrzymać na dojazdówce, bo akurat rodzinka dzików sobie przechodziła przez jezdnię ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0