Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

jak go nauczyc sikac na dworze


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
31 odpowiedzi na ten temat

#1 Saja

Saja

    Newbie

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisany 06 październik 2011 - 09:58

Witam
Mam 3 miesiecznego szczeniaka.
Mamy go juz gdy miał 6 tygodni. Wet mowił aby wychodzic z nium na trawke dopiero po 2 szczepieniu.Ok. tak tez postanowilsmy zrobic...i moze to był bład?
Uczyłam psa sikac na mate. Niestety nie załapal. pewnie w tym wina moja bo nie zawsze byłam w stanie pilnowac aby tam siknał( dawac go tam po jedzeniu, zabawie) , poza tym mam tez w domu kota, i owy kot mate zwijał niemiłosiernie. Bo mu zapaszek wadził.
No wiec psinka moja beztrosko sika sobie w całym przedpokoju. Czasem tez siknie i zrobi kupke w małym. Salon zamkniety, a sypialnie naszczescie oszczedza chyb adlatego ze tam spi.

Nie karam go ze siknie na podłoge bo skoro maty juz nie ma to jaki to ma sens
Wychodze z psem jednak od 2 tygodni ale tylko tak by pochodził po chodniku, poznawał otoczenie, ludzi a nie siedział tylko w domu. Caly czas sika dopiero jak przyjdzie do domu. Ale te spacery były 2 razy dziennie - pewnie kojarzy je tylko ze spacerem
dzis bylam pierwszy raz na 40 minut juz na trawe, wybiegał sie po lace...i siknał w domu
Nie mam pomysłu jak go nauczyc sikania na dworze. No bo na upartego moge tak z nim tam czekac i czekac.
Wychodzic z nim co godzine? wrocic do tego maty ? i jak siknie chcoby raz czy dwa to mate wziasc na dwor? czy moze mate juz darowac sobie ?

#2 Martens

Martens

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 11321 postów

Napisany 06 październik 2011 - 10:07

Zacząć od podstaw - wychodzić jak najczęściej. Jak się budzi ze snu, po jedzeniu, jak się rozbawi, ogólnie minimum co 2 godziny, im częściej tym lepiej. Sikanie na zewnątrz nagradzać smakołykiem. Później można zacząć go karmić w miejscach gdzie sika najczęściej, żeby kojarzył je z miejscem jedzenia, a nie toaleta.
No niestety co się odwlecze to nie uciecze ;) nie przerobiliście nauki na macie to teraz trzeba to odbębnić przy wychodzeniu na dwór ;)

#3 LadyS

LadyS

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 15582 postów

Napisany 06 październik 2011 - 12:31

Saja, wychodzenie dwa razy dziennie to za mało, a wychodzenie na 40 minut to znów wydaje mi się, ze za dużo - naraz. Wychodźcie z nim co 2-3 godziny, po zabawie, po śnie, po jedzeniu, czyli wtedy, kiedy naprawdę mu się chce - nie będzie w stanie wytrzymać do powrotu do domu i się zsika. Jak się załatwi - chwalcie go ogromnie, dajcie mu cos dobrego, jakiegoś smaczka, żeby skojarzył sikanie na dworze z czymś pozytywnym. Przydałoby się też wychodzenie w nocy, również co 2 godziny. Jak będzie wiedział, że sika się na dworze, to stopniowo wydłużajcie czas między wyjściami.

#4 Saja

Saja

    Newbie

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisany 06 październik 2011 - 17:58

10 minut wystarczy ? na ile wychodzic? to bede wychodziła co 2 godziny. Zobaczymy. Obawiam sie ze on tak kojarzy spacer- jako TYLKO spacer, bez siku. W pewnym momencie robi sie niespokojny i ciagnie do domu. Nie wiedziałam czemu - a tu na siku.
Szczerze mowiac mam spore obawy przed tym czy sie nauczy skoro tak mu sie zakodowała ta podłoga w przedpokoju

#5 LadyS

LadyS

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 15582 postów

Napisany 06 październik 2011 - 18:03

10 minut wystarczy ? na ile wychodzic? to bede wychodziła co 2 godziny. Zobaczymy. Obawiam sie ze on tak kojarzy spacer- jako TYLKO spacer, bez siku. W pewnym momencie robi sie niespokojny i ciagnie do domu. Nie wiedziałam czemu - a tu na siku.
Szczerze mowiac mam spore obawy przed tym czy sie nauczy skoro tak mu sie zakodowała ta podłoga w przedpokoju


Dlatego warto wychodzić i dotąd chodzić, aż się wysika. Pierwsze kilka razów będzie to pewnie trwało nieco dłużej, ale to szczylek i na pewno w końcu się zsika. Jeśli się zsika i go nagrodzisz kilka razy, to załapie, o co chodzi i że sikanie jest kojarzone pozytywnie i wtedy będzie sikał na początku spaceru - przerabiałam to ostatnio. Na podłodze w przedpokoju możesz zastosować jakiś preparat, my np. mamy Vitopar - neutralizuje zapach moczu, czyli pies nie czuje, że tutaj sikał i nie powtarza zachowania po zapachu, a do tego produkt jest bezpieczny dla zwierzęcia - my używamy m.in. do kuwety w klatce myszy.

#6 motylek1007

motylek1007

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1093 postów

Napisany 06 październik 2011 - 18:28

. Wychodźcie z nim co 2-3 godziny, po zabawie, po śnie, po jedzeniu, czyli wtedy, kiedy naprawdę mu się chce - nie będzie w stanie wytrzymać do powrotu do domu i się zsika.


mój był baaardzo wytrzymały, żeby nie sikać na dworze ;) w domu na podkłady sikał idealnie i bardzo cięzko bylo go przestawić na sikanie na dworze, tym bardziej ze oboje pracujemy.
No ale nic, w domu zrobil na mate ok, ale jak bylismy w domu staralismy sie nie dopuscić do tego, żeby tam sikal i wychodzilismy na dwór, ba nawet sie zmienialismy, ale on wstrzymywał na dworze, w domu od razu biegł na podkład :/

bardzo ciezko bylo go złamać, zeby w ogóle chociaż raz zlał sie na dworze - ok udalo sie, mega smaki i chwalenie, niestety na kolejne zesikanie sie na dworze znowu trzeba bylo dlugo czekać :P ale w koncu zawsze, zawsze jak na dworze sie zesikał byly mega hiper smaki i zajarzył ze robimy siku tylko na dworze :)

nie zapomnę jak latem sie uparłam że zesika sie na dworze, bylam z nim uwaga 6h na dworze!! w tym czasie zmieniałam sie tylko z TZ, karmilam go na dworze, poiłam wodą i nic, nie zlał sie, w koncu byla 22 w nocy i odpuscilam, weszlam do domu i sie zlał natychmiast na podkład ;)

#7 LadyS

LadyS

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 15582 postów

Napisany 06 październik 2011 - 18:44

A to już jest kwestia wcześniejszych zaniedbań i przyzwyczajenia psa - myśmy np. jedną sunię tymczaskę, wówczas 8miesięczną, wyprowadzali wtedy, gdy już dyszała, bo nie chciała sikać w domu, a na dworze się bała. W zimie potrafiłam z nią kucać w śniegu przez 40 minut i się nie ruszać, żeby zdecydowała się wysikać ;) Ale mówimy o przypadkach skrajnych. Najpierw niech Saja spróbuje wychodzić tak, jak mówiłam przez np. tydzień, a potem się okaże, czy jej psiak jest odporny ;)

#8 motylek1007

motylek1007

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1093 postów

Napisany 06 październik 2011 - 20:16

A to już jest kwestia wcześniejszych zaniedbań i przyzwyczajenia psa


jeśli to bylo do mnie, to nie uważam żeby taka sytuacja była u mnie

#9 LadyS

LadyS

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 15582 postów

Napisany 06 październik 2011 - 20:30

jeśli to bylo do mnie, to nie uważam żeby taka sytuacja była u mnie


Skoro piszesz, że sikał na podkłady w domu, a na dworze nie chciał, to znaczy, że się przyzwyczaił do sikania na matę ;)

#10 motylek1007

motylek1007

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1093 postów

Napisany 07 październik 2011 - 08:08

przyzwyczaił sie, bo w hodowli sikal tylko na podkłady i niezle mu szlo, a że byl wtedy nagradzany za sikanie na nie (u mnie w domu na samym początku też) to mu się wbiło w główkę ze tam trzeba ;)
Nie mogłam go karać za sikanie na podkłady, bo jak byliśmy w pracy musiał na nie sikać (nie wytrzmał tyle godzin) ale powoli sie przestawił.

nie widzę jednak jakiś zaniedbań jak to ujęłaś.

#11 Saja

Saja

    Newbie

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisany 07 październik 2011 - 08:14

Ja to sobie mysle ze źle zrobiłam słuchajac weta i mogłam znim jednak wyjsc na trawke w bezpieczne miejsce . A teraz ma za swoje.
Ja nie pracuje wiec problemu z wyjsciem nawet co godzine nie ma. Tyle ze jestem w ciazy i coraz mnie mam sił.
Ale to juz inny temat. Co do psa.
Ja sie obawiam ze on bedzie zawziety i bedzie sikał w domu. Samo to ze byłam znim 40 minut i nic. A tu wyzej kolezanka az 6 godzin i pies sie uparł ze zsika sie w domu. No ale...ja znim jeszcze nie wychodziłam co godizne, byłam tylko 2 razy na dłzuej a to za malo. Wiec nie ma co juz panikowac. o tych smaczkach to wiem .
Na całe 6 godizn by znim byc na dworze pozwolic sobie nie moge, mam dom na głowie, samo sie nic nie zrobi
Moze co godizne na 10 minut ? albo wiecej ? uparty jest to nie wiem co lepsze.
A psiakac podłoge tym Vitopar to chyba jak zacznie sikac na dworze.
I takie pytanko : jak zajrzy ze trzeba sikac na dworze, to czy on w pewnym momencie za tam jakis czas bedzie mi sygnalizował ze chce wyjsc?

oraz pytanko drugie: co godizne, dwie z nim wyjde, czy mam zaczynac od spaceru ? czy isc w konkretne miejsce na trawke , stałe miejsce aby tam juz sikał ?

#12 LadyS

LadyS

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 15582 postów

Napisany 07 październik 2011 - 08:15

Widać w Twoim przypadku ich nie ma - ale jest przyzwyczajenie ;) Swoją drogą, trudno jest oduczyć psa nagradzanego sikania na podkłady, aby tego nie robił, dlatego ogólnie, jeśli da się z psem wychodzić odpowiednio regularnie, to jestem przeciwna uczenia go w ogóle załatwiania się na podkład ;) No ale nie zawsze się da.


Ja to sobie mysle ze źle zrobiłam słuchajac weta i mogłam znim jednak wyjsc na trawke w bezpieczne miejsce . A teraz ma za swoje.
Ja nie pracuje wiec problemu z wyjsciem nawet co godzine nie ma. Tyle ze jestem w ciazy i coraz mnie mam sił.
Ale to juz inny temat. Co do psa.
Ja sie obawiam ze on bedzie zawziety i bedzie sikał w domu. Samo to ze byłam znim 40 minut i nic. A tu wyzej kolezanka az 6 godzin i pies sie uparł ze zsika sie w domu. No ale...ja znim jeszcze nie wychodziłam co godizne, byłam tylko 2 razy na dłzuej a to za malo. Wiec nie ma co juz panikowac. o tych smaczkach to wiem .
Na całe 6 godizn by znim byc na dworze pozwolic sobie nie moge, mam dom na głowie, samo sie nic nie zrobi
Moze co godizne na 10 minut ? albo wiecej ? uparty jest to nie wiem co lepsze.
A psiakac podłoge tym Vitopar to chyba jak zacznie sikac na dworze.
I takie pytanko : jak zajrzy ze trzeba sikac na dworze, to czy on w pewnym momencie za tam jakis czas bedzie mi sygnalizował ze chce wyjsc?

oraz pytanko drugie: co godizne, dwie z nim wyjde, czy mam zaczynac od spaceru ? czy isc w konkretne miejsce na trawke , stałe miejsce aby tam juz sikał ?


Vitoparem możesz psiknąc już teraz i pilnować, żeby wyschło, co by maluch nie zlizał - nie widzę przeciwwskazań. Pies nauczy się w pewnym momencie sygnalizować, albo przynajmniej wytrzymywać do czasu, aż nadejdzie pora spacerów - dlatego właśnie, jak już się nauczy sikania tylko na dworze, warto wydłużać czas między spacerami i wprowadzić kilka spacerów o stałych porach. Na całe 6 godzin nie ma sensu z nim wychodzić, szczególnie że pogoda jest średnia. Co godzinę, nawet dwie, możesz wychodzić na 10 minut w określone miejsce; pewnie jest rozproszony na dworze, więc pobyt w jednym miejscu go w końcu znudzi i zacznie sikać, bo nie bedzie miał czego tam oglądać ;) Jak zacznie sikać w jednym miejscu od razu na spacerze, to wtedy możesz zwiedzać inne rejony. Jak pies zacznie sikać, możesz np. mówić "siku" i potem chwalić - mój tak nauczył się sikania na komendę, co jest dość przydatne, jak np. zależy Ci, żeby pies szybko się załatwił ;) Wynoś go też jak np. wstanie po długim śnie - tzn. nie budź go na sikanie, tylko niech sam wstanie i wtedy z nim wyjdź; wychodź po zabawie i kilka minut po jedzeniu. Jak pies się załatwi, to nagródź i pochodź z nim chwilkę, aby zakodował sobie, że sikanie nie oznacza końca spaceru.

#13 Martens

Martens

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 11321 postów

Napisany 07 październik 2011 - 08:53

Ja to sobie mysle ze źle zrobiłam słuchajac weta i mogłam znim jednak wyjsc na trawke w bezpieczne miejsce . A teraz ma za swoje.


Pisałaś, że nie było czasu psa pilnować i odpowiednio często wysadzać nawet na podkład - więc na tak częste i pilne spacery też by nie było, stąd wątpię, by wtedy było inaczej; też by gdzieś musiał sikać i na to samo by wyszło. Za to biorąc pod uwagę, że był za wcześnie zabrany od matki, więc można się domyślać, że kiepskiego źródła - ryzyko zakażenia jakąś wirusówką było duże.

#14 Olga7

Olga7

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 5320 postów

Napisany 07 październik 2011 - 09:05

Wygląda na to ,że szczeniaczek zakodowal sobie ,że powinien zalatwiac sie tylko na macie albo w domu ,gdzie popadnie. Moze trzeba bylo wykladac mu na początku wciąż świeże gazety w roznych miejscach ,by nie kojarzyl tej maty -tym bardziej już obsikanej i przesączonej jego moczem ? Nawet jesli maty są zmieniane za kazdym razem albo b.często czy też np.prane ciagle -to pies może mysli ,że tylko tam powinien zalatwiac się bo robil to przez wiele tyg. -juz po podrośnięciu ? Taki szczeniak mający 3 m-ce juz dawno powinien zalatwiac się na dworze . I nawet wychodzenie z nim w srodku nocy nie powinno być konieczne-malo kto chyba tak robi. Normalnie szczeniaki powinien w nocy spac ,chyba ,ze awaryjnie konieczne jest wyjscie .Moze też miec jakis stan zapalny pecherza itp. ,ale on swiadomie wraca do domku by wysiusiac się na macie ,bo tak go nauczono wczesniej. Teraz trzeba go przestawic na normalne zalatwianie się na dworze .nie jest to latwe jak widac ,ale trudno....Tym bardziej ,że nie tylko susianie zostawia w domu.

#15 LadyS

LadyS

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 15582 postów

Napisany 07 październik 2011 - 09:09

Wygląda na to ,że szczeniaczek zakodowal sobie ,że powinien zalatwiac sie tylko na macie albo w domu ,gdzie popadnie. Moze trzeba bylo wykladac mu na początku wciąż świeże gazety w roznych miejscach ,by nie kojarzyl tej maty -tym bardziej już obsikanej i przesączonej jego moczem ? Nawet jesli maty są zmieniane za kazdym razem albo b.często czy też np.prane ciagle -to pies może mysli ,że tylko tam powinien zalatwiac się bo robil to przez wiele tyg. -juz po podrośnięciu ? Taki szczeniak mający 3 m-ce juz dawno powinien zalatwiac się na dworze . I nawet wychodzenie z nim w srodku nocy nie powinno być konieczne-malo kto chyba tak robi. Normalnie szczeniaki powinien w nocy spac ,chyba ,ze awaryjnie konieczne jest wyjscie .Moze też miec jakis stan zapalny pecherza itp. ,ale on swiadomie wraca do domku by wysiusiac się na macie ,bo tak go nauczono wczesniej. Teraz trzeba go przestawic na normalne zalatwianie się na dworze .nie jest to latwe jak widac ,ale trudno....Tym bardziej ,że nie tylko susianie zostawia w domu.


:roll: Pies w wieku 3 miesięcy nie musi ZAWSZE sikać na matę, ba - często jest to niemożliwe zwyczajnie, bo jest za mały, ma mały pęcherz i nie wytrzymuje, a nie zawsze umie sygnalizować potrzeby. Szczenięta małych ras mogą sikać w domu nawet do ukończenia 6-7 miesiąca, oczywiscie nie tylko w domu, ale może im się to zdarzać. W nocy owszem, powinien spać, ale jeśli nie jest tego nauczony od maleńkości, to trzeba z nim wychodzić również w nocy. Moja przyjaciółka ze swoim jurkiem z adopcji wychodziła przez miesiąc co 3 godziny w nocy i co 2-3 w dzień.

#16 Olga7

Olga7

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 5320 postów

Napisany 07 październik 2011 - 09:18

Dodam jeszcze tylko ,że nie jestem fachowcem-jak np.Lady Swallow - w tym temacie a tym bardziej gdy chodzi o psy malutkich ras .Mialam na mysli tzw.zwyczajne psy -kundelkowe i przecietnej wielkosci . Teraz juz wiem,że takie drobne psy malych ras mogą zalataiwac się nawet do wieku 6-7 mcy w domu i jest to normalne . No i ,że nawet konieczne jest wychodznie z takimi malutkimi psami w nocy . Zatem jestem teraz nieco bardziej doinformowana . Na naukę nigdy nie jest za pozno-mam tu na mysli siebie oczywiscie i nie jest to żadna ironia,bynajmniej.

#17 LadyS

LadyS

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 15582 postów

Napisany 07 październik 2011 - 09:25

Dodam jeszcze tylko ,że nie jestem fachowcem-jak np.Lady Swallow - w tym temacie a tym bardziej gdy chodzi o psy malutkich ras .Mialam na mysli tzw.zwyczajne psy -kundelkowe i przecietnej wielkosci . Teraz juz wiem,że takie drobne psy malych ras mogą zalataiwac się nawet do wieku 6-7 mcy w domu i jest to normalne . No i ,że nawet konieczne jest wychodznie z takimi malutkimi psami w nocy . Zatem jestem teraz nieco bardziej doinformowana .:) Na naukę nigdy nie jest za pozno .:)


Nie wiem, po co ta ironia - ja miałam do czynienia z różnymi psami, tez kundelkami, i nie spotkałam szczeniaka, który by nie załatwiał się w domu w wieku 3 miesięcy i przesypiał całą noc bez załatwiania się...

#18 strix

strix

    Konto usunięte

  • Deleted
  • PipPipPip
  • 803 postów

Napisany 07 październik 2011 - 09:38

Z doświadczenia wiem, że uczenie psa sikania na matę tylko pogarsza sprawę. Rozumiem, że wet bał się o parwo, ale naprawdę, można szczeniaka wyprowadzić na te 10 minut w bezpieczne miejsce, bez psich kup.

Wychodzić trzeba co 2 godziny nawet, dwa razy dziennie nieczego psa nie nauczy. Po każdej zabawie, po drzemce, około 10-20 minut po jedzeniu. I nagradzać za wysiusianie się na dworze. Tzn nie zwracac uwagi na szczeniaka aż się wysiusia i wtedy go chwalić, pobawić się itp. To żmudna praca. Ja obecnie mam 4-miesięczniaka i dalej zdarza mu się popuścić. Z tym,że to moja wina, bo każde kręcenie się w kółko, wąchanie to sygnał do wyjścia, a ja nie zawsze jestem tak szybko gotowa ;)

Moze kup jakąs książkę o wychowaniu szczeniaka, bo Twoja wypowiedź świadczy, że oczekujesz, że szczeniak będzie zachowywał się jak dorosły pies. A prawda jest taka, że wypadki mogą się zdarzać i do roku czasu u niektórych psów!

Poza tym, 6 tygodni to zbyt mało na odebranie szczeniaka matce. Twój pies może mieć w przyszłości problemy z dogadaniem się z psami, bo nie nauczył się psiego języka i manier od mamy. 8-12 tygodni to w sam raz.
Podpis usunięty --> patrz Regulamin !!!

Najwyraźniej ogłaszanie darmowej pomocy w robieniu dwujęzycznych stron na fejsbuku dla potrzebujacych psów jest wbrew regulaminowi dogomanii.

#19 motylek1007

motylek1007

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1093 postów

Napisany 07 październik 2011 - 09:39

Ja sie obawiam ze on bedzie zawziety i bedzie sikał w domu. Samo to ze byłam znim 40 minut i nic. A tu wyzej kolezanka az 6 godzin i pies sie uparł ze zsika sie w domu. No ale...ja znim jeszcze nie wychodziłam co godizne, byłam tylko 2 razy na dłzuej a to za malo. Wiec nie ma co juz panikowac. o tych smaczkach to wiem .
Na całe 6 godizn by znim byc na dworze pozwolic sobie nie moge, mam dom na głowie, samo sie nic nie zrobi



nie siedz z nim całe 6h na dworze ;) ja to zrobiłam bo bylam pewna ze od razu po spaniu pies siłą rzeczy wysika sie na dworze, no ale nie, i tak czas sie wydłużał. Wtedy było lato, było ciepło. Nie wyszło, nie wysikał sie i wiecej nie siedzielismy z nim tyle na dworze ;)

wychodziłam z nim srednio co 2h, tak na pół godziny, nie zlał sie, szlam do domu, jak sie w domu kręcił to zaraz wychodziłam znowu, na dworze nic, w domu lecial na podkład, bralam go na ręce nim sie zlał i znowu na dwór. Czasami tak 5-7 razy pod rząd :P

mój do dzis nie sygnalizuje ze chce wyjść na siku czy cos innego, ale wstrzymuje i nie robi w domu nic, ale wiem ze niektóre psy dają znać ;)

na dworze wszystko bylo bardziej interesujące niz sikanie, o dziwo z kupą szło znacznie lepiej i szybko robil na dworze (ale z nia nie trafiał na podkład).



Niedługo będę to znowu przerabiała ;)

#20 motylek1007

motylek1007

    Advanced Member

  • Members
  • PipPipPip
  • 1093 postów

Napisany 07 październik 2011 - 09:42

Z doświadczenia wiem, że uczenie psa sikania na matę tylko pogarsza sprawę.


wolę, żeby w domu szczeniak sikał na podkład, niż wszędzie gdzie popadnie. Moj siedział sam jak bylismy w pracy i siłą rzeczy sikał w domu. W nocy też.
Nie mam ogrodu, nie mieszkamy w domu.

Fajnie jak ktos ma ogród, moze wychodzic z nim co te 2h, nie pracuje - ma na pewno lepsze warunki