• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Search the Community

Showing results for tags 'pies'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji / znalezione
    • Psy zaginione / ukradzione
    • Przygarne psa
    • Mają dom, ale potrzebuja pomocy
    • Już w nowym domu
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Sporty obrończe
    • Sporty ringowe
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Sheepdog trials
    • Psi taniec
    • Psy myśliwskie
    • Ratownictwo
    • Tropienie sportowe
    • Tropienie użytkowe
    • Zaprzęgi
    • Weight pulling
    • Wojsko - policja
    • Inne...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
    • Akwarystyka
    • Fretki
    • Gady
    • Gryzonie
    • Koty
    • Konie
    • Króliki
    • Ptaki
    • Płazy
    • Zwierzęta hodowlane
    • Dzikie zwierzęta
  • Dogomania.com
    • General
    • Sport
    • General care
    • Articles
    • Special
    • Working Dogs
    • Books
    • Health & care
    • Jokes
    • Upbringing
    • Nutrition
    • Sport & work
    • Training & behavior
    • Veterinary information
    • Breeds
    • Other...

Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 583 results

  1. SERDECZNIE ZAPRASZAMY NA BAZAREK 50% przeznaczamy dla MICHASIA/MISIA -psa koczującego w krzakach, konającego od babeszjozy i głodu na Mazowszu. Michaś miał taką anemię, że wet nie dawał mu szans na przeżycie. Dzięki przetoczonej krwi, wielu kroplówkom i troskliwej opiece lekarza Michaś przeżył i wraca do zdrowia w hoteliku. Dziś Michaś zapomina o chorobie i z nadzieją patrzy w świat. Michaś potrzebuje dobrej karmy, środków na zapłatę hoteliku i ogłoszenia. Przygotowujemy go do adopcji, do nowego życia Zapraszamy na wątek Michasia 20% przeznaczamy dla Grzesia w bardzo trudnej sytuacji życiowej, błąkającego się dzikuska, żyjącego w ślepym strachu przed ludźmi Grześ żyje w przerażeniu, boi się ludzi, znika jak duch na widok człowieka, musiał być okropnie skrzywdzony, a jednocześnie nieśmiało chce opieki, jeszcze jest dla niego nadzieja ..... Zapraszamy na wątek Grzesia Grześ potrzebuje środków na odłowienie lub na hotelik gdzie zagląda i powolne, delikatne oswajanie go 30% przeznaczamy dla Kapri - radosnej terierki, która potrzebuje domu Kapri tańczy na dwóch łapkach prosi, błaga żeby ją przygarnąć i pokochać, Zapraszamy na wątek Kapri Kapri potrzebuje wsparcia w ogłoszeniach, karmie, hoteliku Ponieważ w trakcie bazarku Kapri została szczęśliwie wyadoptowana do DS i zdecydowałam się pokryć jej koszty przed adopcją, postanowiłyśmy pieniążki Kapri z bazarku przeznaczyć na potrzeby piesków, którymi opiekuje się Mysza Przedmioty na bazarek zostały podarowane przez Irenas, UlaFeta, Magdaad i Zagrodowego Psa Polskiego. Zasady bazarku: 1. Bazarek trwa od 29.0.2017r. do 02.10.2017r. do godziny 21,00 (ostatnia ważna oferta z godz.20,59 ) 2. Bazarek ma formę - LICYTACJI (Warunkiem wzięcia udziału w licytacji jest "przebicie" aktualnej kwoty o co najmniej 1,00 zł). Licytując podajemy pełną kwotę. 3. Możliwa jest opcja K.T. Wówczas cena fantu to aktualnie obowiązująca kwota + 50 %. Wybierając opcję K.T. należy to zaznaczyć. 4. Nie przyjmujemy rezerwacji. 5. Po zakończeniu licytacji wysyłam PW i czekam na wpłatę do 7 dni od daty wysłania PW z danymi do przelewu; jeśli po tym czasie nie wpłynie kwota za wylicytowany przedmiot licytacja jest anulowana. 6. Przedmioty wysyłam po zakończeniu bazarku w ciągu 7 dni roboczych, po odnotowaniu wpłaty. 7. Koszty wysyłki pokrywa kupujący zgodnie z cennikiem Poczty Polskiej, Magdaad pokrywa koszt za opakowanie. 8. Nr 1 – maty – wysyłane są oddzielną przesyłką przez Irenas, koszt wysyłki 10.90 zł (paczka 24 Poczta Polska), 9. Nr 2,3,4 – wysyłane są oddzielna przesyłką. Koszty wysyłki pokrywa kupujący zgodnie z cennikiem Poczty Polskiej, UlaFeta pokrywa koszt za opakowanie. 10. Przesyłka w postaci listu lub paczki - tylko i wyłącznie rejestrowaną. Koszt - zależnie od wagi przedmiotu 11. Przedmioty można także odebrać osobiście w umówionym terminie w Warszawie w weekend na Polach Mokotowskich lub w Otwocku wyłącznie w przypadku jeżeli zaznaczy się odbiór osobisty na wątku. 12. Bardzo proszę o potwierdzenie otrzymania przesyłki na stronie bazarku.
  2. Witam, mój dwuletni pies (wykastrowany) podczas wypróżniania się, mocno piszczy, wygląda to mniej więcej tak, że zgina się, napina i zazwyczaj "wystrzeliwuje" całą kupkę na raz, mocno przy tym piszcząc po czym jak gdyby nigdy nic zakopuje, merda ogonem i wygląda jakby nic mu się nie działo.Pierwsze co to próbowałam zmienić mu dietę na samego kurczaka gotowanego z marchewką czasem z dodatkiem ryżu, tak jadł przez dwa tygodnie co nie przyniosło kompletnie żadnej poprawy. Normalnie pies dostaje na zmianę coś gotowanego i psią karme. Kupki praktycznie cały czas są w normalnej postaci, żadnych biegunek, zatwardzenia. Pies wypróżnia się także regularnie praktycznie kilka godzin po każdym posiłku.Podczas wizyty u lekarza zostały przeczyszczone gruczoły, było troche ropno-krwistej wydzieliny, podane antybiotyki i żadnej poprawy. Następnie przeprowadzono USG na którym nie wyszło zupełnie nic, wszystko było tak jak być powinno. W ciągu tygodnia już czterech różnych weterynarzy badało jego odbyt i wszyscy stwierdzili że wyczuli "luz" + miękki stolec. Aktualnie weterynarz polecił zmianę karmy na royal canin gastro intestinal + syrop z laktulozą + siemię lniane dodane do karmy.Czy taka karma ma sens przy tych objawach, nie ukrywam, że ani ja ani pies nie jesteśmy do niej przekonani? Pies woli na zmiane dostawać suchą karmę z czymś gotowanym lub chociażby jakieś jabłko, banan, marchew. Po pewnym czasie na pewno nie będzie chciał jeść tej samej karmym a takie wytyczne dostaliśmy od weterynarza aby nic innego nie podawać. Jakie badania byłoby warto jeszcze wykonać?
  3. Witam, Wiem, że było o tym wiele tematów, jednak tam nie znalazłam żadnych wskazówek. Psa wzięłam ze schroniska, tam był okropnie przestraszony. W boxie był z psami dominującymi, gryzły go i nie pozwalały mu jeść. Na początku pies bał się sikać. Nie robił tego przez dwa dni, mimo, że wychodziłam z nim na pole. Przez kilka tygodni załatwiał się w domu, pózniej wszystko było w porządku. Jakiś czas temu przeprowadziłam się do nowego domu. Wielki ogród, niedaleko łąka - raj dla psa. Pies normalnie się załatwiał, jednak po powrocie z pracy witał mnie z zalaną podłogą. Nie pozwalam wchodzić mu na piętro po schodach. On wie, że nie może więc się wycwanił i tam załatwia swoje potrzeby. Pomyślałam, że gdy go wypuszczam to nie robi wszystkiego co robić ma, więc postanowiłam sama z nim wychodzić na smyczy. Nic się nie zmieniło. Krzyczę po nim, a on piszczy, bo boi się, że zrobię mu krzywdę, jednak cały czas załatwia potrzeby w domu. Mam już dość ciągłego sprzątania po nim :(! Co robić? PS: Psa mam już 2 lata, byłam z nim u weterynarza, oprócz kamienia nazębnego nic mu nie dolega.
  4. Witam, Mam psa, pół yorka, który obecnie ma 2 lata i 8 miesięcy. Ostatnio się z nim przeprowadziłam i od tamtego czasu suczka robi siku i kupkę w nocy. Idzie do łazienki i tam się załatwia. Wobec tego zaczęłam jej tam kłaść matkę, ale wolałabym żeby jednak załatwiła się na dworze. Przed przeprowadzką nie było tego problemu. Jest wprowadzana 3 razy dziennie - o 8, o 15 i o 22. Co zrobić by przestała zalatwiać w nocy?
  5. Witam.jestem z Poznania i od prawie 10 lat jestem właścicielką suczki Nelly. Nelly mieszkając u moich rodziców przez 8 lat nie miała za dobrego życia. Po skończeniu pełnoletności wzięłam ja do siebie przy pierwszej możliwej okazji. Nelly w wyniku zazdrości nie raz wykazywała agresję i zazdrość. Nie tylko wobec innych zwierząt Ale ostatnimi czasy również wobec dzieci. Gdy wyjechaliśmy na wakacje zostawiłam ją u siostry na kilka dni. Wszystko było dobrze dopóki Nelly nie przyzwyczaiła się do nowego miejsca. Wtedy ruszyła na dziecko małe gdy to tylko znalazło się przy mamie. Byliśmy z nią u weterynarza który potwierdził ze to zachowanie jest wynikiem zazdrości. Stąd też moje pytanie.Ponieważ nie mamy komu jej oddać oraz obawiamy się że po przyjściu dziecka na świat (jestem w 7 miesiącu ciąży) stanie się tragedia chcielibyśmy ja przekazać w czyjejś dobre ręce. Nie chcemy by trafiła do schroniska, ponieważ jesteśmy świadomi ze w jej wieku już nikt jej stamtąd nie weźmie. Ludzie pomóżcie!!!! Proszę :)
  6. Oł maj gasz dzisiaj byłam świadkiem jak potrącona psa. Widok był wspaniały a piski kundla zmysłowe:D Oczywiście zebrała się masa gapiów i policja i ja też tam stałam. Patrzyłam i delektowałam się tym jak kundel cierpiał. Czy kojtnął? Nie wiem bo go zabrali, ale widok był niesamowity mmmmm:)
  7. SPRAWA PILNA Marco i Polar to psiaki spędzające życie na łańcuchu, są piękne i łagodne, młode, dlatego chcemy zaleźć im nowy dom/ domy, by spędziły resztę życia obok człowieka, który otoczy je opieką i zapewni odpowiednie warunki.Dotychczasowy właściciel to osoba niepoczytalna, pozostająca pod opieką socjalną, przyjmująca leki, jest bardzo duży problem z komunikacją- co uda nam się wynegocjować, wyjaśnić i zaoferować, przy kolejnym spotkaniu jest już zapomniane. Za każdym razem istnieje ryzyko, że nie zostaniemy wpuszczone na teren posesji, wiemy jednak, że psiakom nie dzieje się krzywda.Niestety nie posiadamy przytuliska, gdzie psiaki mogłyby poczekać na dom, muszą zostać w dotychczasowym miejscu.Opcja schroniska niestety nie wchodzi w grę- psy mają zapewnione minimalne warunki, więc nie zostaną odebrane drogą prawną. Przy pierwszej wizycie psy wykazywały agresję, z każdą kolejną nabierały zaufania i możemy powiedzieć, że są to cudowne, młode, niewybiegane psy, które są bardzo podekscytowane kontaktem z człowiekiem, dlatego nowy człowiek wzbudza wiele emocji, które wyładowują szczekaniem i skakaniem. Marco to brązowy psiak, bardziej spokojny, szybciej nam zaufał i dał głaskać, Polar to ten biały- energiczny, szalony, ale bardzo przytulaśny pies :) Za każdym razem istnieje ryzyko, że nie zostaniemy wpuszczone na teren posesji, dlatego PILNIE POSZUKUJEMY DLA PSIAKÓW DOMÓW TYMCZASOWYCH LUB STAŁYCH! Psiaki zostały odrobaczone i odpchlone, będą także zaszczepione, będą miały założone książeczki. miejscowość: L U B I N (dolnośląskie) kontakt z nr 783-773-534 lub 660-548-588 Prosimy nie tylko o dom dla psiaków, ale także wsparcie finansowe na opiekę- szczepienia, zabiegi pielęgnacyjne, jedzenie. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce ODDZIAŁ W LUBINIE nr konta: 51 1750 0012 0000 0000 3461 5284 tytułem: Marco Polar https://www.facebook.com/pg/tozlubin/photos/?tab=album&album_id=1788668231459628
  8. Weterynarz poprosił nas,żeby ją zostawić,zostawiliśmy ją na ok.6d, ale zamiast się polepszyć to się pogorszyło, przestała piszczeć o wyjście, zabawki tak samo itp. Zamiast na kontroli zobaczyli nas po tyg na kroplówce, dostawała sterydy, pomagały, ostatniego dnia dostała witaminę B12 i od tego czasu wszystko zaczęło się p...szyć :( Zaczęła strasznie słabnąć, ja cały czas na telefonie z lekarzami z lecznicy, nie daje rady chodzić, stać, na nic nie ma ochoty. :( Przyjechało do niej pogotowie wet, kroplówka niestety znów. Myśleli wszyscy, że pomoże, a tu d..a, Dziś rano tak samo, więc pojechaliśmy z nią do lecznicy i dostała GLUKOZĘ i wmacniacze. Kreon 25000, Metronidazol, je, pije, załatwia potrzeby fizjologiczne. Ale czy ktoś wie czego to jest przyczyna? I co dalej można robić, lekarze do końca nie wiedzą co jej podać. Dziękuję z góra za wszystkie info!
  9. W Celestynowie pod Warszawą został odłowiony błąkający się przez kilka tygodni wyjątkowo łagodny owczarek długowłosy z tatuażem, który wygląda jak U95. Pomóżcie zidentyfikować właściciela, bo szkoda psa. W tej chwili pies jest w lecznicy ale na dniach ma jechać do schroniska.
  10. www.psi-sklep.pl Witam, chciałabym przedstawić Państwu sklep internetowy z akcesoriami dla piesków, głównie są to ubranka, zabawki, oraz obroże. W przyszłości planujemy rozwinąć nasz asortyment o karmy i inne niezbędne akcesoria dla zwierząt. Nadchodzi sezon jesienno-ziomowy. mamy idealne rozwiązanie dla mniejszych piesków. Jak wiadomo czworonogi o krótkiej sierści w okresie jesienno-zimowym mają trudny okres związany z temperaturami. W naszej ofercie znajdziecie państwo ubranka firmy PuppySuit, które idealnie rozwiążą temat zimniejszych dni. Jako, że sama jestem właścicielką Boksera i Buldożka Francuskiego mam świadomość jak często trzeba wymieniać zabawki w przypadku, takich łobuzów jakie ja posiadam. W Psi-Sklep, znajdziecie Państwo zabawki firmy KONG, które są wykonane z wytrzymałych materiałów i potrafią posłużyć na bardzo długo. W swoim asortymencie nie posiadamy żadnych produktów, które nie byłyby przetestowane przez moje pupile, a co za tym idzie takie, które z pewnością spełnią swoje zadanie i wytrzymają długo i są funkcjonalne. Zapraszam do zapoznania się z ofertą i odwiedzenia sklepu internetowego. Jeżeli mają Państwo ochotę zapraszam na mój instagram oraz profil na facebooku. Dla użytkowników, dogomania.com przewidziany kupon rabatowy! Wystarczy przesłać swój nick z forum na adres [email protected] i otrzymają Państwo w ciągu 24 godzin odpowiedź wraz z kuponem rabatowym! Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
  11. [CENTER][COLOR=DarkRed][COLOR=Red][B][quote name='"Patiszon"']OD DZIś, TZN OD 11.08.2007r WSZYSCY KTORZY CHCA POLECIC KOMUS JAKAKOLWIEK RASE SA ZOBOWIAZANI DO UZASADNIENIA-DLACZEGO AKURAT TA RASE POLECAJA! WSZYSTKIE POSTY, KTORE NIE BEDA UZASADNIANE WYBOREM RASY BEDA USUWANE! JESLI KTOS NAGMINNIE BEDZIE LAMAL POSTULAT TEGO WATKU BEDE TO TRAKTOWAC JAKO ZLAMANIE REGULAMINU FORUM, A CO ZA TYM IDZIE -> OSOBY TE DOSTANA PUNKTY KARNE [MOD][/quote][/B][/COLOR][quote name='"Patiszon"'] [/quote][/COLOR][quote name='"Patiszon"'][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green] Drodzy użytkownicy i użytkowniczki.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote][/CENTER] [quote name='"Patiszon"'] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Ponieważ jak grzyby po deszczu powstają nowe topiki dotyczące wyboru rasy wpadłam na pomysł, żeby jeden temat poświęcić właśnie temu problemowi.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Będzie on sobie wisiał przyklejony, co by nikt go nie przeoczył.;-) [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Będzie zawierał cenne (bądź mniej cenne) informacje na temat ras (rasopodobieństw i rasoniepodobieństw) ;-) ;-) [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Każdy, kto będzie skłaniał ku powiekszeniu rodziny, ale jeszcze nie do końca będzie wiedział, o co…będzie mógł tu zajrzeć, poczytać, przyznać racje, bądź zaprzeczyć, a na koniec może wybrać konkretna rasę dla siebie.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Na początek wrzucę tutaj linki do tematów, które już są na Dogomanii.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=5][COLOR=green]Jeśli watek się rozwinie to w pierwszym poście będę zamieszczała odnośniki do stron, na których pojawiły się informacje o kolejnych rasach.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [/quote] ____________________________________
  12. 7 - letni Kornel przebywa od roku w schronisku w Toruniu. Bardzo zle to znosi. Jest osowialy, smutny, chudnie, gryzie ogon. To łagodny, spokojny pies, kochajacy czlowieka. Dom potrzebny od zaraz. Powinien byc jedynakiem. Jest wykastrowany. Kornel jest średniej wielkości. Mieszkał w domu. Kiedyś..
  13. blog

    Witam, Założyłam bloga https://piatalapka.blogspot.com/?m=1 chciałabym się na blogu dzielić tym jakie jest moje zdanie w niektórych kwestiach oraz jak ja pracuje z moim psem. Jestem amatorem ale swoją przyszłość wiąże z wychowywaniem psow, zamierzam przejść kurs i zajmować się tym być może zawodowo. Aktualnie bloga prowadzę dla siebie, oraz dla osób które lubią poznawać innych, lubię dzielić się swoimi doświadczeniami może akurat ktoś będzie miał ochotę przeczytać i zaczerpnąć czegoś odemnie. W weekend pojawi się post jak pracowałam nad każda komenda pokolei. Mam nadzieje ze blog się spodoba i chociaż niekotrzy chętnie będą go odwiedzać. Dziękuje i zapraszam!
  14. blog

    Witam, Założyłam bloga https://piatalapka.blogspot.com/?m=1 chciałabym się na blogu dzielić tym jakie jest moje zdanie w niektórych kwestiach oraz jak ja pracuje z moim psem. Jestem amatorem ale swoją przyszłość wiąże z wychowywaniem psow, zamierzam przejść kurs i zajmować się tym być może zawodowo. Aktualnie bloga prowadzę dla siebie, oraz dla osób które lubią poznawać innych, lubię dzielić się swoimi doświadczeniami może akurat ktoś będzie miał ochotę przeczytać i zaczerpnąć czegoś odemnie. W weekend pojawi się post jak pracowałam nad każda komenda pokolei. Mam nadzieje ze blog się spodoba i chociaż niekotrzy chętnie będą go odwiedzać. Dziękuje i zapraszam!
  15. Galeria zdjęć ze strony www.luckymal.com
  16. Witam serdecznie od kilku dni zaglądałam na to forum, ale dopiero teraz zdecydowałam się założyć konto i podzielić nietypowym problemem. Na początku może krótko zobrazuje sytuację. Razem z mężem kupiłam dom. Może nie jest on pierwszej "świeżości", ale zadbany i gustownie urządzony. Gdy go kupowaliśmy nie sprawdziliśmy jednak jego historii. Okazało się, że dom ma kilka usterek, które nie są na tyle poważne by nie można było poczekać z naprawą kilka miesięcy. Mąż postanowił więc wyjechać jeszcze do Norwegii zarobić trochę pieniędzy ponieważ planujemy założyć rodzinę. Na razie jest nas trzech oczywiście my i nasz piesek. Maksiu to 4 letni kundelek spokojny i ułożony, ale w domu zachowuje się w sposób jakby czegoś się bał. Przyznam szczerze, że gdy oglądaliśmy ten dom nie wzbudził on we mnie jakichkolwiek podejrzeń prócz tego że było tam wyjątkowo zimno i to w lipcu. Sprzedający wyjątkowo szybko chcieli go sprzedać i to poniżej jego wartości. Na początku naiwni i młodzi myśleliśmy, że trafiła nam się mega okazja, myliliśmy się. Gdy odkryliśmy te usterki myślałam, że to przez to udało nam się wynegocjować taką cenę, teraz myślę że powód był zupełnie inny. Otóż zanim moja druga połówka wyjechała 4 tygodnie temu po drobnych zmianach wprowadziliśmy się tam na chwilę. Na początku wszystko było dobrze, planowaliśmy już nawet remonty. Na 2 dni przed wyjazdem męża Maksiu zaczął dziwnie się zachowywać ciągle szczekał na drzwi od piwnicy. Co więcej gdy była noc bał się nawet zejść po schodach tylko bacznie przyglądał się temu co działo się na dole. Tak się składało, że drzwi od piwnicy znajdują się właśnie koło schodów na piętro. Razem z mężem zignorowaliśmy to tłumacząc nowym otoczeniem. Gdy już wyjechał 4 dni po przeprowadzce (chwilowej) postanowiłam zostać jeszcze parę dni i posprzątać cały dom zanim wrócę do wynajmowanego mieszkania (do lutego 2018). Wtedy pierwszy raz weszłam do piwnicy. Gdy wchodziłam Maksiu tym razem tylko obserwował, ale z chwilą gdy otwarłam drzwi zaczął piszczeć i tak jak poprzednio zignorowałam to. Na początku nie działo się nic nadzwyczajnego od tak obejrzałam co tam jest i gdy miałam już wychodzić przeszyło mnie strasznie dziwne uczucie. Pierwszy raz coś takiego czułam. To było uczucie niepokoju a w pewnym momencie nawet zagrożenia. Stałam tak przez minutę jak wryta bojąc się odwrócić. W końcu wzięłam się w garść i powolutku weszłam na górę. Gdy zamykałam drzwi również się nie odwróciłam, ponieważ narastał we mnie irracjonalny lęk, że coś mogę zobaczyć. Gdy tylko opuściłam to miejsce zaraz zabrałam psa i poszliśmy na spacer. Próbowałam sobie to wszystko ułożyć w głowie i doszłam do wniosku że moje zachowanie jest irracjonalne. Razem z mężem nie wierzymy w żadne duchy i inne tego typu zjawiska. Wróciłam więc domu, ale na wszelki wypadek drzwi od piwnicy zamknęłam na klucz i więcej tam wchodzić na zamierzałam. Później nic nadzwyczajnego się nie działo aż do następnych dni. Maksiu tym razem trząsł się już w całym domu, już nie szczekał na drzwi, ale głównie na "coś" w salonie. Strasznie bał się wchodzić do kuchni nawet jego przysmaki nie działały, którejś nocy gdy siedziałam w salonie przy komputerze nagle przeraźliwe pisknął i przybiegł do mnie. Wcześniejsze incydenty ignorowałam ciągle sobie wmawiając, że to nic nie znaczące sploty wydarzeń aż do następnego dnia. Popołudniem gdy już się spakowałam i większość rzeczy wywiozłam (przyznam że z ulgą) postanowiłam jeszcze szybko ogarnąć część domu i wtedy nagle znowu przeszło mnie to dziwne uczucie stałam tak i nagle stary zegar, który podobno nie działał, a który mieliśmy przerobić zaczął bić. Wiem jak to niedorzecznie brzmi, ale on na prawdę bił. Maksiu tak się przestraszył, że biegiem wbiegł na piętro, a ja za nim. Przyznam się że tętno skoczyło mi chyba do maksymalnego poziomu, zabrałam ostatnią torbę, psa na ręce i gdy już miałam schodzić zobaczyłam rzecz, która przelała czarę goryczy. Otóż drzwi od piwnicy były uchylone. Te drzwi, które powinny być zamknięte na klucz. W panice uciekłam do pokoju i się zamknęłam. Czekałam tak 10 minut aż w końcu wyszłam z niego i wybiegłam po schodach prosto na zewnątrz z psem i torbą na rękach. Drzwi frontowe było otwarte bo na zewnątrz było ciepło. Podbiegłam więc jeszcze raz zamknęłam je i czym prędzej stamtąd odjechałam zostawiając wszystko tak jak było. Wcześniej w rozmowach z mężem o tym nie wspominałam by go nie martwić, ale wtedy już musiałam. Niestety rozczarował mnie bagatelizując całą sytuację i wmawiając mi że się nakręcam. Postanowiłam, wiec po kilku dniach przełamać się i zabrać swoją koleżankę, która również ma psa. Wcześniej nie rozmawiałam z nią na temat tych wydarzeń będąc ciekawa jak ona zareaguje i jej pies. Na początku wszystko było dobrze a ja z wymuszonym uśmiechem opowiadałam jej jaki dom jest super i jak pięknie będzie po remoncie. Gdy weszłyśmy reakcja mojego psa była do przewidzenia nie chciał wejść, ale ciekawsza była mojej koleżanki i jej psa. Otóż jej jak i mi na początku gdy oglądałam ten dom było przeraźliwe zimno pomimo upalnej temperaturze na zewnątrz natomiast jej pies spokojnie zaczął wodzić za czymś wzrokiem. Korzystając z okazji, że nie jestem sama sprawdziłam szybko piętro i parter czy wszystko jest wyłączone i pozamykane. Zamknęłam ponownie piwnice i gdy już miałyśmy wychodzić jej pies jak wryty stanął i zaczął szczekać na kuchnię po czym wybiegł. Spojrzałam z koleżanką na siebie i szybkim krokiem stamtąd wyszłyśmy. Gdy siedziałyśmy w samochodzie opowiedziałam jej o wszystkim i przeprosiłam, że zrobiłam to dopiero teraz, ale nie chciałam by się sugerowała tym co powiedziałam. Odpowiedziała mi, że pierwszy raz się tak dziwnie czuła. Gdy byłam na piętrze to jej uwagę zwrócił zegar nie wiedziała dlaczego tylko patrzyła na niego i przyglądała się podobno potężnej rysie na nim. Przyznam że ten zegar oglądałam tylko pobieżnie, ale strasznie mnie zmartwiły jej słowa. Co więcej po 2 tygodniach nieobecności w nim dowiedziałam się, że doszło tam 20 lat temu do zagadkowej śmierci. Dopytując się o co chodzi miła Pani poinformowała, że to były tylko dywagacje, ale Pan, który tam mieszkał popełnił samobójstwo. Plotki natomiast dotyczyły tego czy aby na pewno to było samobójstwo. Gdy próbowałam się dowiedzieć czegoś więcej to Pani jeszcze tylko wspomniała, że o zgrozo ciało znaleziono w mojej sypialni tej do której wtedy uciekłam. Wiem, że się rozpisałam i wiem że sytuacja brzmi nieprawdopodobnie, ale to wszystko jest autentyczne. Teraz z perspektywy czasu myślę czy aby na pewno nie wmówiłam sobie czegoś co nie istnieje, czy aby podświadomie nie zasugerowałam się zachowaniem psa. Powiem szczerze, że prócz tego zegara, tych drzwi, zachowania psa oraz tego dziwnego uczucia nie wydarzyło się nic specjalnego. Nie słyszałam dziwnych odgłosów, nie widziałam żadnych zjaw itp. więc jestem nieco skołowana. A dlaczego to piszę i to tutaj? A no dlatego że szukam racjonalnego wytłumaczenia dlaczego mój pies się tak zachowuje. Co spowodowało, że pies koleżanki w tak dziwny sposób zareagował. Może ja podświadomie odebrałam sygnały psa jako zagrożenie i stąd moje uczucie? Rozmawiałam już z mężem oraz koleżanką i postanowiliśmy, że jeżeli czuje się zagrożona to mam tam nie wracać dopóki on nie przejdzie z Norwegii. Tylko czy jest sens by tak dramatyzować? Prosiłabym o rady bo jestem już trochę tym zmęczona. Teraz piszę z mieszkania a umowa kończy się tak jak wspominałam w lutym. Przyznam się że bardzo boję się o Maksia bo te piski wyglądały jakby były spowodowane bólem fizycznym..
  17. Cześć, jestem nowym użytkownikiem forum i postanowiłam napisać posta, ponieważ nie udało mi się znaleźć podobnych wątków (jeżeli są, a przeoczyłam, to najmocniej przepraszam). Chciałabym zaadresować problem nerwicy lękowej u potencjalnego właściciela psa. Od roku myślę o adopcji szczeniaka. Niestety zmagam się ze stanami lękowymi i zastanawiam się, czy decydując się na psa, nie wyrządziłabym mu krzywy? Mam tutaj na myśli, czy pies nie stałby się nerwowy przeze mnie? Macie może podobne doświadczenia? Moja przyjaciółka twierdzi, że pies pomógłby mi się wyciszyć. Natomiast moi inni znajomi twierdzą, że pies sam może nabawić się nerwicy. Z góry dziękuję za wszystkie komentarze i przemyślenia. Pozdrawiam missmowbray
  18. Bambo ma 14 lat, pies przebywa w schronisku w Toruniu. Łagodny wobec ludzi i innych psów. Lubi spokojne spacery, kontakt z czlowiekiem, jest towarzyski. Kontakt: Magda 693525079
  19. Witam mój pies miał dziś wyrywane wszystkie zęby. Dostał głupiego jasia i jeszcze jakiś środek dożylny. Pies już powoli dochodzi do siebie, ale mam pytanie dotyczące tego po ile godzinach od zabiegu może jeść? i czy w ogóle może skoro ma wyrwane zęby i prawdopodobnie ranki. Niepokoi mnie również język który bezwładnie wisi z boku pyszczka. Czy to normalne ?
  20. Witam, mam problem z 8 tygodniowym szczeniakiem jamnika, zaznacze, że miałam wcześniej 4 psy tej rasy i z żadnym nie było problemu. Szczeniak gryzie wszystko i wszystkich bez opamiętania. To nie jest jednak tradycyjne "podgryzanie" takie jakie mają w naturze szczeniaki ale gryzienie wraz z szarpaniem, ciągnięciem itd. Bardzo ciężko też zabrać rękę, nie pomaga wciskanie zabawek, zabieranie ręki, mówienie "nie" czy klaskanie, z czasem robi to tylko mocniej. Dodam, że ma mnóstwo gryzaków oraz zabawek. Chciałabym jednak uniknąć kary jaką jest izolacja psa czyli zamknięcie..ze względu na możliwość wystąpienia problemów z zostaniem psa w domu podczas nieobecności domowników. Dodam też, że psinka, poza tym gryzieniem, bardzo ładnie reaguje na swoje imię, przychodzi na zawołanie, ładnie się załatwia na podkład, lubi się przytulać. Co robić w takiej sytuacji? Czy nie czekać i prosić o pomoc behawiorystę? Czy to przejdzie samo wraz ze zmianą zębów? Pozdrawiam Paulina.
  21. Zamieszczam swoje ogłoszenie jeszcze tutaj i w "Psach do adopcji", ponieważ od dwóch lat szukam domu dla małego podpalanego kundelka, jak do tej pory bezskutecznie. Psinka siedzi w schronisku w Wojtyszkach koło Sieradza woj. łódzkie i raczej nie ma szans na adopcję, ponieważ schronisko nie wystawiło go do adopcji. Ogłoszenie na OLX nie przyniosło żadnego rezultatu, było kilka zapytań o psa ale jak tylko osoba dzwoniąca usłyszała, że pies jest w schronisku to od razu rezygnowała. Może tutaj znajdzie się jakiś miłośnik małych czarnych podpalanych kundelków. Historia psiaczka jest podobna jak wielu innych, zaufał niewłaściwej osobie, a ta go zawiodła. Przyprowadziła pod blok, dawała jeść, głaskała ale do domu nie wzięła, psiak był w nią wpatrzony jak w obraz. Niestety innym osobom przeszkadzał, ktoś zadzwonił i zgłosił, że pies jest agresywny(takie słowo klucz), przyjechał patrol i zabrał psa do schroniska. To jest bardzo mały psiaczek, raczej nie chodzi na smyczy, gdy był na wolności to biegał swobodnie.Dysponuję tylko jednym zdjęciem już zrobionym w schronisku, sama nie zdążyłam zrobić. Może tutaj znajdzie swojego pana? Jak do tej pory nikogo nie zainteresowało moje ogłoszenie, dodam tylko, że jakiś czas po tym jak psiak został zabrany do schroniska kontaktowałam się z Wojtyszkami i zapytałam dlaczego pies nie został wystawiony do adopcji. Odpowiedziano mi wówczas, że pies jest agresywny i to jest powód, aż "mi szczęka opadła z wrażenia" jak to usłyszałam, bo to taki spokojny psiaczek, widocznie jego zachowanie to reakcja na schronisko. Wyciągnięcie go z Wojtyszek graniczy z cudem. Najlepszy byłby dom tymczasowy i przygotowanie do adopcji, ale z Wojtyszkami ciężko się rozmawia albo ja nie umiem, nie wiem czy by wydali psa do DT i czy taki się w ogóle znajdzie?
  22. Witam wszystkich. Jestem na tym forum nowa i mam "lekki" problem z moim Yorkiem. Otóż mój York (samiec-Rocky) ma 3lata i nie bardzo chcę się uczyć komend. Siad jakoś załapał w połowie, raz siada a raz nie siada (to zależy od jego humorku) czasami patrzy na mnie jakbym była przebrana za małpę (przynajmniej ja takie mam wrażenie). Próbowałam go nauczyć komendy zostań, więc ok fajnie zazwyczaj siada i się nie rusza, słucha mnie. Ale z drugiej strony czasami jak już usiądzie i mówię chodź do mnie to już siedzi i znów się na mnie patrzy i nie chce za chiny ludowe przyjść. Chciałabym go nauczyć komendy ósemka i też nie wiedział za bardzo o co mi chodzi, nie reagował na smaczka wtedy (chodź to jego ulubione, on byle czego nie chce). Domyślam się, że to ja popełniam jakiś błąd w jego treningach albo on jest tak leniwy, że mu się nie chcę. O zabawy piłką nie muszę się prosić zawsze ma na to ochotę. Chciałam z nim trenować agility, ale wiem że nie mam co zaczynać agility dopóki nie będzie znał podstawowych komend. Myślałam nad tym by się z nim zapisać na kurs sztuczek z jakimś trenerem.  Co o tym sądzicie? Czy to dobry pomysł? Proszę was bardzo o każdą wskazówkę. 
  23. Witam, chciałbym wiedzieć co to za piesek, albo czego jest mieszanką. Z góry dziękuje :)
  24. Witam, szukam osób, które kupiły z hodowli VOLARIUS chore psy, nie wazne czy fizycznie (entropium, inne genetyczne choroby, swierzb, grzybica, zaawansowana alergia itp) czy tez z problemami psychicznymi takimi jak lekkliwosc, agresja, brak socjalizacji, ktory objawia sie lekkiem przed sytuacjami z zycia codziennego. Takie osoby prosze o pilny kontakt na prv. Pozdrawiam, AS.
  25. A czemu nie ma osobnego tematu dla moich ukochanych mastifków hiszpańskich? :) :) Moje "maleństwo" ma już pół roku. Zdjęcie niestety ze strony hodowli (Rychwałdzka Sfora- najlepsi w Polsce!! żadna pseudohodowla) bo nie mam swojego, jest przekochana :)