• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Search the Community

Showing results for tags 'nowotwor'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji / znalezione
    • Psy zaginione / ukradzione
    • Przygarne psa
    • Mają dom, ale potrzebuja pomocy
    • Już w nowym domu
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Sporty obrończe
    • Sporty ringowe
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Sheepdog trials
    • Psi taniec
    • Psy myśliwskie
    • Ratownictwo
    • Tropienie sportowe
    • Tropienie użytkowe
    • Zaprzęgi
    • Weight pulling
    • Wojsko - policja
    • Inne...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
    • Akwarystyka
    • Fretki
    • Gady
    • Gryzonie
    • Koty
    • Konie
    • Króliki
    • Ptaki
    • Płazy
    • Zwierzęta hodowlane
    • Dzikie zwierzęta
  • Dogomania.com
    • General
    • Sport
    • General care
    • Articles
    • Special
    • Working Dogs
    • Books
    • Health & care
    • Jokes
    • Upbringing
    • Nutrition
    • Sport & work
    • Training & behavior
    • Veterinary information
    • Breeds
    • Other...

Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 19 results

  1. Mam do oddania nieodpłatnie leki •ENDOXAN 50mg. 4 listki po 10 tabletek •Encorton 10mg 20tabl •Piroxicam 10mg 18tabl gdyby ktoś(niestety) potrzebował - proszę pisać
  2. Link: https://www.facebook.com/events/1659840144320163/
  3. Witam. Od jedenastu lat jestem właścicielem suki rasy polski gończy. Trzy lata temu w okolicy trzeciego prawego sutka pojawiły się grudkowate guzki. Zbagatelizowaliśmy je po konsultacji z weterynarzem, który stwierdził, że stan psa jest bardzo dobry i nie powinno się tego ruszać. Końcem lata w 2016 roku pojawił się kolejny guzek, ale inny. Okrągły, "pojedynczy" na lewym sutku. Na przełomie stycznia i lutego suczka miała cieczkę, od początku cieczki guz kilkakrotnie się powiększył, przybrał rozmiar pięści. Stan i samopoczucie psa nadal są niezmienne, ale postanowiliśmy zaczerpnąć rady innego lekarza. Polecono nam zrobić badania krwi oraz rtg płuc. Wyniki morfologii będą w załączniku. Zdjęcie rtg było robione "z boku" i "od przodu". Po tym drugim weterynarz uznał, że nie widzi przerzutów na płuca. Później zostało wykonane usg jamy brzusznej. Zauważono pewną zmianę na wątrobie "która niekoniecznie jest guzem nowotworowym" oraz groniaste zmiany w okolicy pęcherza, które wydają się niepokojące. Plan był taki, by najpierw usunąć szybko powiększający się guz, następnie ten stary, który też uległ powiększeniu i inne mniejsze guzy, które się utworzyły oraz przeprowadzić zabieg sterylizacji. Po badaniu krwi stwierdzono anemię spowodowaną przez nowotwór. Po dzisiejszym usg weterynarz ma obawy i stwierdził, że musi się skonsultować z chirurgiem. Jestem osobą naprawdę młodą, nie wiem skąd zaczerpnąć rzetelnej porady, w moim mieście weterynarz, do którego obecnie poszliśmy jest uznawany za najlepszego. Cały czas krąży mi w głowie pytanie, czy nie lepiej byłoby dla mojego psa, gdybym nie zdecydowała się na operacje. Od kilku lat nie zauważyłam pogorszenia jej stanu zdrowia, ma naprawdę duży apetyt, nie ma problemów z poruszaniem się czy wydalaniem. Nadal jest skoczna, charakterna. Nie chcemy skazywać jej na cierpienie, ze względu na sędziwy wiek i obecne bardzo dobre samopoczucie. Weterynarz mówi, że ten szybko powiększający się guz może pęknąć, a usunięcie jego i pozostałych guzów może spowodować wzrost kolejnych guzów. Naprawdę czuję się bezradna. Proszę o pomoc i opinię osób, które się już z czymś takim spotkały. Z załącznikach zamieszczę wyniki badań suczki.
  4. Piszę z prośbą o doradzenie. Mam owczarka niemieckiego. Ma 8 lat. Rok temu zaczął siusiać w domu. Weterynarz powiedział, że to guz przy ujściu cewki moczowej. Nieoperacyjny tylko wyjazd na chemie do Wrocka. Nie zdecydowaliśmy się z powodu finansów. Maks siusiał w pieluszki. ostatnio okazało się że ma przeżuty na nerki. Ma bardzo podwyższony mocznik. Wet powiedziała że najlepiej go uspać, ale jak ja mam uspać psa który normalnie fukncjonuje. Kocham go jak członka rodziny. Potrzebuje pomocy! Jak pozbyć się mocznika? Chociaż troszkę.
  5. Dwa dni temu u mojego psa pojawił po raz kolejny (po kilku miesiącach) krwiomocz. Wystąpił kilka razy i tak samo jak poprzedni, po dwu dniach ustąpił (znaczy w piątek był obecny pod koniec kilku razy oddawania moczu na spacerze i w sobotę - ostatnie siknięcie). Do piątku podawałem OrtonFlex 1 tabl 2xdziennie (643mg) + B Compositum, bo ma problem ze jednym stawem łokciowym, teraz jest na to szlaban, tylko sucha karma. Cały czas pies czuje się dobrze (ma wigor na spacer i je normalnie, ma normalny apetyt) , a dziś (niedziela) nie ma ad rana żadnego krwiomoczu, oddawał i oddaje mocz normalnie, bez żadnych problemów, tylko tak jak wcześniej pisałem wczoraj (sobota) zdarzyło mu się koło południa, pod koniec oddawania - trochę zabawionego moczu na czerwono. Pies nie ma kamieni (USG tydzień temu) i od soboty bierze UrinoVet 400mg 3x dziennie 1 tabl. (waga psa 33kg). W sobotę zostało zrobione badanie i okazał się problem ALT (GPT) 25 88U/l BUN 21 mg/dL Kreatynina 1 mg/dL Glukoza 98 mg/dL TP 6,8 g/dl i tu uwaga ALKP H 2000 U/l ALKP wyszło 2000, bo przyrząd mierzy tylko do 2000 (tak powiedział wet, a norma jest 212), ale sugerował, że jej znacznie więcej. Pies ma trochę powiększony brzuch, ale na USG tydzień i pół roku temu wyszło że jest to tłuszcz. Nie stwierdzono żadnych guzów, ale inny problemów (jakieś chyba lekkie zmiany w nerkach, ale ponoć są to starcze). Pies ma około 12 lat., nie rasowy, kundel, kastrowany od kilku lat, nie ma problemów z prostatą (badany był w sobotę). Proszę o poradę, co może być powodem, czy ten Orton, czy może coś innego. Jak podejść do tematu, bo zależy mi jak każdemu właścicielowi na zwierzaku. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, porady lub nawet wskazanie kierunku w którym należy pójść, aby pies jeszcze trochę pożył, bo wet sugerował nadczynność nadnerczy, wątrobę albo nowotwór. Czekam na info i pozdrawiam, Zenon.
  6. Dwa dni temu u mojego psa pojawił po raz kolejny (po kilku miesiącach) krwiomocz. Wystąpił kilka razy i tak samo jak poprzedni, po dwu dniach ustąpił (znaczy w piątek był obecny pod koniec kilku razy oddawania moczu na spacerze i w sobotę - ostatnie siknięcie). Do piątku podawałem OrtonFlex 1 tabl 2xdziennie (643mg) + B Compositum, bo ma problem ze jednym stawem łokciowym, teraz jest na to szlaban, tylko sucha karma. Cały czas pies czuje się dobrze (ma wigor na spacer i je normalnie, ma normalny apetyt) , a dziś (niedziela) nie ma ad rana żadnego krwiomoczu, oddawał i oddaje mocz normalnie, bez żadnych problemów, tylko tak jak wcześniej pisałem wczoraj (sobota) zdarzyło mu się koło południa, pod koniec oddawania - trochę zabawionego moczu na czerwono. Pies nie ma kamieni (USG tydzień temu) i od soboty bierze UrinoVet 400mg 3x dziennie 1 tabl. (waga psa 33kg). W sobotę zostało zrobione badanie i okazał się problem ALT (GPT) 25 88U/l BUN 21 mg/dL Kreatynina 1 mg/dL Glukoza 98 mg/dL TP 6,8 g/dl i tu uwaga ALKP H 2000 U/l ALKP wyszło 2000, bo przyrząd mierzy tylko do 2000 (tak powiedział wet, a norma jest 212), ale sugerował, że jej znacznie więcej. Pies ma trochę powiększony brzuch, ale na USG tydzień i pół roku temu wyszło że jest to tłuszcz. Nie stwierdzono żadnych guzów, ale inny problemów (jakieś chyba lekkie zmiany w nerkach, ale ponoć są to starcze). Pies ma około 12 lat., nie rasowy, kundel, kastrowany od kilku lat, nie ma problemów z prostatą (badany był w sobotę). Proszę o poradę, co może być powodem, czy ten Orton, czy może coś innego. Jak podejść do tematu, bo zależy mi jak każdemu właścicielowi na zwierzaku. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, porady lub nawet wskazanie kierunku w którym należy pójść, aby pies jeszcze trochę pożył, bo wet sugerował nadczynność nadnerczy, wątrobę albo nowotwór. Czekam na info i pozdrawiam, Zenon.
  7. Hej, szukalem na wielu forach. Podobnego przypadku jak moj jeszcze nie znalazlem. Ogolnie mowiac mam dosc. Kupilem psa. Psa marzen. Z cudownej hodowli. Ale jak to moje zycie lubiace mi platac figla, mialem pecha. Wymarzony, najdrozszy pies w moim zyciu, nie tylko okazal sie wycofany w stosunku do ludzi - na co sie pisalem, ale i.. chory na nowotwor. Histocytoma. Taki byl wyrok po 4 tygodniach od zakupu. Planowalem cudowna przyszlosc z cudownym psem i cudownym potomstwem.. A tym czasem rzucane klody pod nogi przez zycie nie tylko pokazuja, ze "prostowanie psychiczne" mojego wycofanego i zleknionego przed dzwiekami, ludzmi, psami, pojazdami psa, okazuje sie niemalze nie do przezwyciezenia, ale jeszcze dodatkowo przez hiscotome jaka zostala wykryta i moze byc niegrozna ale moze byc byc zabojcza.. Mam dosc. Chcialem walczyc pelen nadzieji, ale jeszcze to...Ten rak jest nie do konca przebadany. Jest nieobliczalny. MOze sie juz nigdy nie pojawic, a moze sie przeistoczyc w agresywnego i zabic.. Wiazalem duzo planow z moja sunia.. A teraz wszystko sie posypalo. NIkt nie powie ze to genetyczne, nikt nie powie, ze nie genetyczne.. Odczekac lata.. Zobaczyc co bedzie.. Popracowac nad dieta.. wyprostowac psychike i byc dobrej mysli. Ze rak nie wroci. Mega motywujace. Na start. Zwlaszcza, ze uslyszalem slowa: Ja planujac szczeniaki - nie kupilbym takiego psa. I Love it. Live is beautifull. And full od zasadckas.
  8. Maltańczyk, suczka, lat 7. Na obu powiekach pojawiły się zmiany skórne widoczne na zdjęciach (więcej zmian jest na lewym oku, na prawym jest tylko jedna - drobna). Weterynarz podejrzewa, że są to brodawki. Podane zostały następujące leki: Dicortineff (krople) oraz Deprofotr (szczepionka, nazwa może być przekręcona, bo jest wpisana niewyraźnie do książeczki). Kuracja była przeprowadzona w czerwcu. Tuż po niej wszystkie zmiany zniknęły. Minęły 3 tygodnie i niestety, ale nastąpił nawrót. Wcześniej weterynarz wspomniał, że być może będzie trzeba wyciąć te zmiany. Jest ich jednak dużo i może mieć to negatywny wpływ na powiekę i nie ma gwarancji, że nie wyrosną nowe zmiany. Pies nie ma problemów z jedzeniem, czasami próbuje drapać oczka. Czy spotkaliście się z podobną dolegliwością? Co należy zrobić, żeby pozbyć się tych zmian bez zabiegu? Dziękuję za pomoc
  9. Witam serdecznie ,tak jak w tytule błagam o pomoc dla mojej ukochanej suni :( Może zacznę od początku...jakiś czas temu na łapie moje 12-sto letniej Dejzi zrobiła się narośl, została zrobiona biopsja -niestety podejrzenie nowotworu złośliwego, więc zapadła decyzja o wycięciu guzka a także węzła chłonnego w tej łapie, które zostały wysłane na histopatologię - wyniki potwierdziły podejrzenia, a także wykazały przerzut w wyciętym już węźle. Wcześniej (przed wycięciem guza) były robione także badania serca i płuc- tam póki co czysto. Moja Pani weterynarz sama nic więcej nie mogła zrobić ,więc odesłała mnie do onkologa -wybrałam P. Jagielskiego, dzisiaj odbyła się wizyta...jak się domyślacie rokowania nie są dobre ,tym bardziej iż powiększony jest następny węzeł (nadłopatkowy) -czekamy na wyniki biopsji ,czy przerzuty przeszły dalej ,które będą jutro lub pojutrze... W przypadku naszej suni dają jej około pół roku życia ;( oczywiście można przedłużyć jej życie i tu wchodzą w grę tylko i wyłącznie dwa rodzaje szczepionek ,niestety obydwie cholernie drogie - jedna 6.5 tys a druga 8.... niestety nie stać mnie na taki wydatek i jestem załamana,przecież nie mogę pozwolić jej odejść, ona ma wielką chęć życia- kiedyś pokonała już babeszjozę,jest taka dzielna :((( Błagam niech ktoś doradzi mi co robić,nie stać mnie na takie koszty,a życie bym za nią oddała,wzięłam ją ze schroniska gdy miała 3miesiące,a teraz ma 12lat więc jest ze mną od zawsze i jest taka kochana,patrzy na mnie tymi czekoladowymi oczkami a ja nie mogę przestać płakać :( Może są jakieś fundacje które by mogły nam pomóc? :(((
  10. Witam, od 3 tygodni borykam się z chorobą u mojego psiaka, w pierwszym tygodniu poszedłem do weterynarza, gdzie zrobilismy morfologię krwi z której wynikało że psiak ma stan zapalny i jest bardzo odwodniony po paru wizytach, zastrzykach i kroplówkach, Scooty zaczął się normalnie zachowywac, lecz nie na długo po paru dniach znowu się zaczeło, znowu był senny, zły i bez życia, weterynarz stwierdził że trzeba niezwłocznie zrobić badanie usg po którym wynikło że ma powiększoną prostate, albo guz na prostacie, tak więc zacząłem mu podawać leki na zmniejszenie prostaty (Ypozawe) i na pęcherz ( UrinoVet) po 6 dniach mój foksik poczuł się gorzej na spacerze poprostu upadł i nie chciał wstać, jak go stawiałem na łapki to się przewracał. Dzisiaj pojechałem razme z nim do Lublina ( niesety musiałem czekać parę dni aż będzie jakieś wolne miejsce) byłem tam w klinice na uniwerytecie podobno bardzo dobra. i tam dowiedziałem się o najgorszym, po badaniu usg i rentgenie stwierdzono u mojego kochanego foksika ze ma bardzo duzy nowotwór o rozmiarach 9x5 cm który powoduję niszczenie 6 i 7 kręgu lędzwiowego, rekację okostnej 4 i 5 kręgu lędźwiowego, guz równierz spycha jelito grube na dno jamy brzusznej, naciska na pęcherz oraz prawy moczowód, prostata jest mała 1,4 cm, Guz jest z licznymi ogniskami mineralizacji z niejednorodną strukturą wewnętrzną. Pani weterynarz powiedziała, że jest to nieoperacyjne i jedynie mozna dokonać eutanazji. Proszę o poradę bo sam nie wiem co począć czy skrócić jego ból czy jeszcze wlaczyc, czy jest sens walczyc. Dodam jeszcze że Scooty nie może normalnie chodzic, ciągnie za sobą tylne łapki ...
  11. Psina ok 7 lat.. owczarek szkocki blue merle 2 domy zastepcze, zanim trafiła do mnie.. zanim mnie wybrała...   Od jakiegoś miesiąca ma narośł na przedniej łapce w górnej częsci (nad łokciem, poniżej barku). Nie boli jej to, biega, skacze, we frisbii potrafi bawić się parędziesiąt minut, do upadłego, po każdym rzucie łapiąc w powietrzu. Diagnoza, na 99% nowotwór, Prędzej czy później kość pęknie... a sam nowotwór raczej się przerzuci.. jutro 2014-10-28, biopsja..    Lekarz 1 Czyszczenie, z możliwością nawrótu za jakiś czas, mogą być przerzuty Amputacja...   Lekarz 2 Czyszczenie, z możliwością nawrótu za jakiś czas, moga być przerzuty Amputacja stanowczo nie, by nie męczyć psiaka...   Psina źle zniosła sterylizację w zeszłym roku (problemy z wybudzeniem i powikłania)... nie chcę jej męczyć tym, co niepotrzebne....   Jeśli jest ktoś w stanie pomóc,, proszę....... zrobie dla niej wszystko... Ona musi żyć..... PS Jestem z Zagłębia / Śląska      
  12. Witam, u mojej 12-letniej Rottweilerki pojawił się dosyć duży guz po prawej stronie ciała, na wysokości brzucha. guz musiał pojawić się wczoraj w nocy bo zauważyła go dopiero dzisiaj moja Mama , jest wielkości pomarańczy i jest umiejscowiony pod brodawką, przez co sama brodawka bardzo nabrzmiała, stała się twarda i sucha, guz także jest twardy i nie przemieszcza się. Kiedy chciałem dokładniej " przebadać"  guza, Zauważyłem że bezpośrednio od niego aż do pachwiny prowadzi coś w stylu żyły lub węzła chłonnego, jest grubości małego palca u dłoni i jest na nim drugi mniejszy guz na wysokości pachwiny. Dodam że przedwczoraj pies potknął się na schodach i zjechał kilka w dół ( zwyrodnienie stawów ledwie chodzi) nie chciałem jej już trudzić więc ją wniosłem. masowałem jej cały ten bok zaraz po upadku ale nie wyczułem wtedy nic podejrzanego. Dodam jeszcze że dostaje ona od przedwczoraj Encorton właśnie na te stawy ale że jest to lek sterydowy i dziwnym zbiegiem okoliczności zaraz po rozpoczęciu kuracji pojawił się guz, Więc stwierdziłem że zatrzymam podawanie tego leku do momentu konsultacji z weterynarzem. Ale umówiony jestem dopiero na pojutrze u zaprzyjaźnionego weterynarza więc chciałem się względnie upewnić czy mam zacząć się bać, czy to może być nowotwór ? Dodaje również zdjęcie tego guza dla lepszego zobrazowania sprawy . na zdjęciach palce dłoni ustawiłem tak aby pokazywały długość i szerokość guza  
  13. Witam. Może ktoś też miał taki przypadek, dlatego piszę... Historia cała zaczęła się jakieś 6 miesięcy wstecz. Moja sunia rottweiler miała pęknięty paznokieć w przedniej łapce od momentu w którym wyrasta do samego końca, widać było "nerw" przez jakiś czas leciała jej krew ale mało. Byłam z tym u weterynarza wtedy jeszcze w Niemczech, przepisał maść z jodyną i kazał zakładać buta. Po miesiącu nad paznokciem pod sierścią zauważyłam ranę (wszystko jest na zdjęciach) przyjechałam do Polski bo tamten weterynarz rozkładał ręce. W zaufanej klinice został przeprowadzony zabieg. Weterynarz nie wiedział co to może być. Usunął paznokieć z kością (jedną) zaszył podawał antybiotyk. Stwierdził, że to jest często spotykany przypadek u psów dużych ras. Nie robiłam badań histopatologicznych. Rana po operacji po 5 dniach się się trochę rozeszła, ale zalecono mi nakładanie rivanoli w żelu strzykawką w środek rany i na zewnątrz 2 razy dziennie. Po 7 tygodniach od zabiegu prawie się wszystko wygoiło jednak palec był wielkości małej mandarynki. :placz: Myślałam, że będzie dobrze jednak wielkość palca była niepokojąca. Byłam znowu z sunią za granicą więc wysłałam zdjęcia do weterynarza, który przeprowadzał zabieg. Stwierdził, że coś jest nie tak. W ciągu tygodnia pojawiły jej się 2 krwiaki z czego jeden pękł od razu i sączyło się dużo krwi a drugi rósł w oczach po czym po kilku dniach pękł wyszedł skrzep krwi i tak przez 2 tygodnie krwawiło. Sunia chodziła normalnie nie kulała, nie miała gorączki wymiotów, miała normalny apetyt. Jesteśmy po kolejnym zabiegu... amputacji całego palca zabieg był przeprowadzony 1 lipca (super prezent na dzień psa) Palec wysłany do badań histopatologicznych. Wyniki za jakieś 10 dni. Może jest ktoś kto miał taki przypadek? Może, ktoś mi może coś powiedzieć po zdjęciach? Czy to nowotwór? Czy może taki był palec duży bo zarósł tkanką ziarnistą bliznowatą? Weterynarz stwierdził, że jeśli coś znowu będzie się działo trzeba amputować całą łapę... :placz::placz: Proszę o pomoc......
  14. Bardzo pilne! Czy ktoś z Was słyszał o piesku z taką diagnozą? Nowotwór zewnątrzoponowy? Bardzo ale to bardzo proszę o kontakt. Czy jest dla tego pieska jakaś szansa? :-(
  15. Szukam onkologa psiego w Łodzi. Macie jakieś namiary?
  16. Witam, moja 14 letnia suczka ostatniego dnia listopada 2012r. miala operacje wyciecia calej scianki sutkow - miala nowotwór melkowy. Wszystkie badania przesla znakomicie, weterynarz powiedział tylko, że ma lekko powiększone serce, ale to normalne u małych piesków. Wedlug zdjecia nie miala zadnych przerzutow. W kwietniu miala przejsc druga operacje, wyciecia 2 scianki sutkow, gdyz tam tez sa guzy. Ostatnimi dniami jest ciągle ospała, zmęczona, ma zaczerwienione oczy (regularnie wkrapiamy jej krople i pomagają), leci jej katar z nosa, zauważyliśmy także, że ma problemy z jedzeniem i piciem - pojechaliśmy do weterynarza i okazalo sie, ze pojawił jej sie nadziaslak (wyrosl na dolnym dziasle, na samym przodzie - sunia nie moze wyciagnac normalnie jezyka, tylko lewa strona go wyciaga, nie potrafi przez to coraz bardziej jesc i pic), weterynarz uwaza, ze operacja nie ma sensu, gdyz 2 operacji prawdobodobnie nie przezyje i, ze poki jeszcze je i pije, to nic nie robic, tylko podawac antybiotyk i zapanowac nad oddechem. Jesli bedzie sie pogaraszac, wtedy psine uspic. Nie wyobrazam sobie tego, ale nie wyobrazam sobie jeszczebardziej, ze mialaby cierpiec. Czy powinnam sie jednak zdecydowac na operacje czy jak postapic?
  17. W naszym bydgoskim schronisku jest kolejna bidulka potrzebująca pomocy. Sara jest dziesięcioletnią suczką w typie dobermana, jest jednak stanowczo od niego mniejsza. Została oddana do schroniska w czerwcu 2012, ponieważ jej właściciel bardzo się rozchorował. Toleruje inne psy, czasem się bawi. Z ludźmi ma dobry kontakt, wymusza trochę jedzenie, ale jest bardzo miła. Chętnie chodzi na spacer, trochę ciągnie na smyczy, ale jest to do przeżycia. Sara jest dosyć smutna w schroniskowym boksie. Ma zmiany nowotworowe i tłuszczaki. Widać, że guzy na brzuchu bardzo jej ciążą i bolą ją, dlatego powinna jak najszybciej mieć to usunięte. Boimy się, że Sarcia nie przetrwa zimy w schroniskowym boksie, jej stan nie jest zbyt dobry. Czeka na sterylizację i mastectomię, ma szczepienia. [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/8944/dsc3589.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/8445/dsc3599o.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/8398/dsc3625s.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/9666/dsc3640v.jpg[/IMG]
  18. Mojej 14 letniej suczce pojawił się na brzuchu duży guzek, w ciągu ostatnich (niecałych) 2 miesięcy, urósł do rozmiarów ok. 5 cm. Podczas badania weterynarz na pierwszy rzut oka na guz, stwierdził, ze wycinamy, jednak po głębszym i dokładniejszym przebadaniu/obmacaniu brzuszka stwierdził, że operacja nie ma sensu (oczywiście on nie może odmówić, jeśli my chcemy i takie tam, bla bla bla) ze względu na wiek psa i na to, że oprócz wycięcia dużego guzka, trzebaby wyciąć pozostałe guzki, bo potem one mogą rosnąć. Co wiąże się z wycięciem ok. połowy brzuszka. Z rosnącego brzuszka może nastąpić wypływ ropy i krwi. Dodam, że suczka jest wesoła, energiczna, ma apetyt i nie wyraża zainteresowania guzkiem. Chciałabym dla niej, jak najlepiej, a przede wszystkim żeby nie cierpiała, ale tez żeby została z nami jeszcze długo, długo. Może ktoś mi coś poradzić? Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Z góry dziękuje za odpowiedź.
  19. Mimo niespotykanej woli życia i czepiania się go wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu, Jacuś w końcu przegrał nierówną walkę z życiem :( [CENTER]____________________________________________________________ [/CENTER] Wczoraj poznałam tego psa - piękny, sympatyczny, ale przede wszystkim jest to [B]szkielet obcięgnięty futrem[/B]. Podobno ma [B]nowotwory[/B]. Nie wykluczone, że także inne dolegliwości. Wygląda koszmarnie :placz: Ale on chce żyć! Tylko w schronisku - co to za życie. Musimy jakoś mu pomóc, zanim odejdzie za TM. Tak wyglądał parę miesięcy temu (zdjęcie koleżanki): [URL]http://img695.imageshack.us/img695/5782/001md.jpg[/URL] Potem nagle zaczął chudnąć, został wrak psa. Tylko pogoda ducha mu jeszcze została, ale czy na długo? :-( Tak wygląda teraz: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s4/szk1.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s4/szk2.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s4/szk3.jpg[/IMG] [COLOR=Silver] [/COLOR]