• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Search the Community

Showing results for tags 'jamnik'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji / znalezione
    • Psy zaginione / ukradzione
    • Przygarne psa
    • Mają dom, ale potrzebuja pomocy
    • Już w nowym domu
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Sporty obrończe
    • Sporty ringowe
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Sheepdog trials
    • Psi taniec
    • Psy myśliwskie
    • Ratownictwo
    • Tropienie sportowe
    • Tropienie użytkowe
    • Zaprzęgi
    • Weight pulling
    • Wojsko - policja
    • Inne...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
    • Akwarystyka
    • Fretki
    • Gady
    • Gryzonie
    • Koty
    • Konie
    • Króliki
    • Ptaki
    • Płazy
    • Zwierzęta hodowlane
    • Dzikie zwierzęta
  • Dogomania.com
    • General
    • Sport
    • General care
    • Articles
    • Special
    • Working Dogs
    • Books
    • Health & care
    • Jokes
    • Upbringing
    • Nutrition
    • Sport & work
    • Training & behavior
    • Veterinary information
    • Breeds
    • Other...

Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 42 results

  1. Po namyśle i zachęcie kilku osób postanowiłam otworzyć swoją pierwszą galerię. Jeżeli ktoś spojrzy na datę mojej rejestracji na dogo, może stwierdzić, że dojrzewałam do tego pomysłu dosyć długo ;). Okej, czas przedstawić psiaki, najpierw mój najnowszy nabytek, wyczekany i wymarzony doberman Jarhead (czyt. Dżarhed). Obecnie ma roczek, trafił do mnie w wieku 7 miesięcy. Uczestniczymy czasami w wystawach, ćwiczymy do PT oraz ostatnio mieliśmy pierwszy trening obrony. Dla rodziny jak każdy doberman to anioł w skórze diabła. Super inteligentny, pełen temperamentu, stworzony do pracy z ostatnio jak się okazało silnym popędem obronnym - mój pies ideał. U rodziny, po mojej wyprowadzce zostały 2 jamniczki krótkowłose standardowe. Moja mama chyba by się zapłakał gdybym je jej zabrała. Możecie sobie tylko wyobrazić jak bardzo są rozpieszczone... jak zresztą chyba każdy jamnik, bo inaczej się nie da. Jamnik to nie pies. To jamnik i kropka :diabloti: Cortina 3 lata i Finka 12 lat Całe szczęście nie wyprowadziłam się na koniec świata tylko na drugą stronę dzielnicy ;) więc odwiedzam je regularnie, a często jak rodzice wyjeżdżają, zostawiają je u nas i jest wesoło z 3 psami w domu :evil_lol: Finka to na pozór oaza spokoju, kocha wszystkich ludzi i psy, ale pod tym płaszczykiem łagodności, kryje się prawdziwie myśliwskie i zacięte serce. Żałuje, że już za późno na próby polowe dla niej. Z Finą w wieku 8 lat w klasie weteranów zaczynałam też swoją przygodę wystawową, była dzięki temu na kilku wystawach i zawsze zbierała oceny doskonałe ;). Za młodu myślę, że mogłaby poszaleć na ringach. Obecnie jest na zasłużonej emeryturze. Cortina to jamnik z krwi i kości. Uparta i charakterem. Lubi mało kogo, do ludzi podchodzi z wielką rezerwą. Do psów z jeszcze większą. Dla domowników jest jednak kochana, nikt nie może się oprzeć tym świdrującym, czarnym oczkom, co skrzętnie wykorzystuje podczas manewrów pod lodówką :evil_lol: Cortina jest młodzieżowym i dorosłym championem polski, najeździłam się z nią po wystawach i dzięki temu mój entuzjazm do nich nieco osłabł ;). O swoich psach mogę pisać godzinami dlatego na razie ograniczę się do takiego krótkiego wstępu. Mam nadzieję, że spodobają się wam moje psiaki :).
  2. Pasażera na gapę, przywiązanego do siedzenia, znalazłam w połowie czerwca w wyjątkowo upalny dzień we wrocławskim tramwaju gdzie bardzo kiepsko z nim było.Właściciel, pomimo Naszych starań, do tej pory się nie odnalazł. Szukamy dla niego odpowiedniego domu stałego, w którym otrzyma opiekę i czas na zbudowanie relacji i poczucia bezpieczeństwa. Brunonek to pies 5-6 letni, krzyżówka labradora i jamnika krótkowłosego (charakter zdecydowanie w stronę jamnika). Taki pies do połowy łydki. Jest wykastrowany, ma sporą nadwagę – do tej pory udało nam się zbić 5kg z zalecanych 15kg, część jest zasługą diety, część wynikiem stresu. Niestety nie znam jego przeszłości, widać po nim od razu, że jest bardzo wrażliwy i niezwykle szybko przywiązuje się do ludzi. Od momentu znalezienia był w 4 domach tymczasowych. Nowi ludzie, nowe miejsca, nowy pokarm – prawdopodobnie wcześniej dostawał to, co właścicielowi zostało z obiadu, dodatkowo jeszcze częste wizyty weterynaryjne (miał zapalenie rogówki w momencie odnalezienia) wywołały u niego reakcje fizjologiczne typowe dla zwierzaka poddanego długotrwałemu stresowi takie jak nadpobudliwość, biegunki (i antybiotyk..), niedosypianie, kompulsywne wygryzanie ciała i lizanie łap, wyłysienia. Na szczęście jesteśmy już po konsultacjach i zajęciach z psim behawiorystą, który ocenił psa jako gotowego do pójścia do nowego domu. Bruno przebywa obecnie u Pani Kasi w Domu Tymczasowym, w niewielkim mieszkaniu, w którym wynajmuje pokój, ja z kolei mieszkam w małej kawalerce z 2 schorowanymi kotami i niestety żadna z Nas nie jest w stanie wziąć do siebie psiaka na zawsze... Brunonek to typ jedynaka jamnika, zakochanego w ludziach, cudownie reagującego na nich na spacerach. Do dzieci i psów też jest przyjazny, ale docelowo potrzebuje domu, gdzie będzie miał spokój i gdzie dostanie naprawdę sporo uwagi, przynajmniej w początkowym okresie adaptacyjnym. Grzecznie jeździ komunikacją miejską, uwielbia wycieczki za miasto samochodem. Świetny chłopak, wielkie serducho, zakochany po uszy w ludziach. Głęboko wierzę, że czeka Na niego ktoś kto pokocha go tak mocno jak on kocha ludzi. Absolutnie zasługuje na szczęście. Polecamy się bardzo serdecznie także na spacerki zapoznawcze. W razie jakichkolwiek pytań można się ze mną kontaktować przez Facebooka lub dzwonić: 500549933, https://web.facebook.com/ola.klon Poniżej metryczka Pana Brunona Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję! Ola Klonowska Imię:BRUNO Wiek:5-6 lat płeć:samiec rasa: jamniko/labrador Miasto:Wrocław sterylizacja:Tak szczepienia:Tak, wszystkie Kontakt w sprawie adopcji: Ola Klonowska telefon kontaktowy: 500 54 99 33, [email protected]
  3. Dwa jamnisie szukają domu Witam, Pies, Tobi, wiek ok 4 lata. W schronisku przebywa już od jakiegoś czasu. W stosunku do ludzi jest bardzo łagodny i przyjazny. Bez większych problemów dał się wyprowadzić z boksu. Nie reagował na biegające psiaki. Poza schroniskiem spokojny, nie interesował się specjalnie otoczeniem, raczej ludźmi. Niestety w boksie w którym przebywa, lubi sobie porządzić. Duże problemy sprawia podczas karmienia - bardzo broni miski i atakuje inne psiaki (na ciele niestety ma ślady). Do schroniska trafił z Piekar Śląskich Obecnie przebywa w hotelu u Arktyki. [URL="http://images8.fotosik.pl/571/e5960a2e7953bf7f.jpg"][IMG]http://images8.fotosik.pl/571/e5960a2e7953bf7fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/11320ff9c40bafbd.jpg"][IMG]http://images8.fotosik.pl/571/11320ff9c40bafbdm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/d88406794dde678e.jpg"]Zdjęcie 3[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/61f8b62d87a463c8.jpg"]Zdjęcie 4[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/413727de1e958eb6.jpg"]Zdjęcie 5[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/f2890105e3746a13.jpg"]Zdjęcie 6[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/b9bf5e42ad9f57c1.jpg"]Zdjęcie 7[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/3e779aa868a9019a.jpg"]Zdjęcie 8[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/f184e85191e245b8.jpg"]Zdjęcie 9[/URL] ----------------------------- Korek, od 14 grudnia, już w nowym domku u Neilla'i :loveu: [I]Pies, Korek, wiek ok 3 lata. Bardzo łagodny i uległy w stosunku do człowieka. W boksie bardzo żywy i odważny. Wyciągnięty poza boks, przykleja się do podłoża i trwa nieruchomo. Trzeba go przenieść na rękach. Poza schroniskiem niestety podobnie. Jest bardzo zaniedbany, sierść w strasznym stanie (co widać). W kontaktach z innymi psami nie ma problemów. Do schroniska trafił z Grodkowa[/I] [I] Od 20.11 obydwa psiaki przebywają w hoteliku.[/I] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/25099a8ec0d659bb.jpg"][IMG]http://images8.fotosik.pl/571/25099a8ec0d659bbm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/ec816c04655b2003.jpg"][IMG]http://images8.fotosik.pl/571/ec816c04655b2003m.jpg[/IMG][/URL] [I][URL="http://images8.fotosik.pl/571/06adb1ef795c8fd4.jpg"]Zdjęcie 3[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/d9b837cc60379a6a.jpg"]Zdjęcie 4[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/30028c4e17b23ff5.jpg"]Zdjęcie 5[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/4f0b04c552252cba.jpg"]Zdjęcie 6[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/0b3cee5797795630.jpg"]Zdjęcie 7[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/e95ea274f9f4bcb4.jpg"]Zdjęcie 8[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/462447bbd5d5fa38.jpg"]Zdjęcie 9[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/bd17973355e5fb5d.jpg"]Zdjęcie 10[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/c1bae3c69bd33aab.jpg"]Zdjęcie 11[/URL] [URL="http://images8.fotosik.pl/571/46e85acad90666c6.jpg"]Zdjęcie 12[/URL] Ogłoszenia Korka:[/I] [I] [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/9740061_korek_3letni_jamnik_szorstkowlosy_szuka.html"]gratka.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://wroclaw.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=246035898&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ACTIVATEDMXAdIdMZ246035898MXGuidMZ12ca8893-f530-a20b-26c0-05ceffffcc79&mpname=LocClass-PreAuthAd&mpname=LocClass-FreeAd&mpuid=24405733%3B246035898%3B24405733%3B3200007%3B9124%3B%3B%3B%3B%3B1291317758734&secev=AQAAASykYNwAAM0AAAABACAxMmNhODg5NGIwZS5hMjBiMjc2LmZkNi5mZmZmOWRmMAAAAAEAAAAADqo1ugC2%2FY2C0s5IyZteiLzJoTYevaPf2w**&wmid=246035898"]gumtree.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/15693.html"]kokosy.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://www.eoferty.com.pl/korek_3letni_jamnik_szorstkowlosy_szuka_domu_216011.html"]eoferty.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://www.psy.pl/adopcje/art7768,korek.html"]psy.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://opole.szerlok.pl/oferta/korek-3letni-jamnik-szorstkowlosy-szuka-domu-ID47hT.html"]szerlok.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://www.morusek.pl/ogloszenie/38206/podglad/"]morusek.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/38206/Korek-3letni-jamnik-szorstkowlosy-szuka-domu---/"]doadopcji.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,23562,Lw==.html"]adopcjapsa.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=69843"]kupiepsa.pl[/URL][/I] [I] [URL="http://[URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1352662066[/URL]"]allegro.pl[/URL][/I] W imieniu psiaków, proszę o pomoc w szukaniu domków. Dziękuję i pozdrawiam
  4. Hej, Jestem posiadaczką wspaniałych jamnisiów od 14 lat ...w sumie to byłam... Poszukuję szczeniaczka suczkę krótkowłosą króliczą w odcieniach brązu. Nie zamierzam jeździć z nią na wystawy , nie musi być po championach. Czy ktoś ma jakieś informacje gdzie mogę taką dostać, zarezerwować?
  5. Poszukuję hodowli jamników miniaturowych lub króliczych długowłosych kremowych - czy ktoś wie lub ma namiary na taką hodowlę w Polsce?
  6. Imię: MAX Wiek:5 lat płeć: samiec rasa: mieszaniec, jamnik Miasto: Poznań sterylizacja: tak szczepienia: wścieklizna do 2017r. Kontakt w sprawie adopcji: 888817938 Przedstawiam Wam Maxa. Pies ma 5 lat i jest świetny, kochany i przytulaśny, ale tylko dla domowników. Nie znosi obcych i z pewnością nikogo nie wpuści do domu. Jest terytorialny i wymaga pracy. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, komu potrzebny jest pies stróżujący i świetnie dogada się z Maxem.
  7. Witam wszystkich! Jest to mój pierwszy post więc jeśli zrobiłem coś źle, dałem do złego działu lub coś innego to proszę o wybaczenie Mam jamnika szorstkowłosego który ma już 6 lat, jest to suka, nazywa się Nola i jest pewnie problem od dłuższego czasu. Opisze moją sytuacje bo może ma na to wszystko wpływ, wcześniej mieszkałem w wolnostojącym domu, pies spał ze mną w pokoju, nie było jakiś większych problemów oprócz burzy bo wtedy się pies denerwował, sapał, miał język na wierzchu i chodził po pokoju i bardzo chciał wyjść i drapał w drzwi żeby po prostu pochodzić sobie po całym domu, chciał chodzic wszędzie i zaglądać, ubikacja góra, duży pokoj itd, przeprowadziłem się do innego miasta do bloku i mamy też dom letniskowy, cała akcja rozgrywa się tutaj, byłem na studiach do końca czerwca a rodzice tutaj mieszkali cały czas od maja mniej więcej, pies spał przed ich sypialnią w swoim kojcu i zaczęły się problemy ze spaniem u psa, chodził po całym domu w nocy i tylko słychać ten irytujący dźwięk pazurów po podłodze, jeśli grzmiało to pies z jęzorem na wierzchu chodził po całym domu, góra dół, góra dół, zaglądał do każdego pokoju, ubikacji tak samo jak w starym domu przed wyprowadzą . No zestresowany cały nie słuchał nic, mama dała go do garażu to wszedł w rure jakaś wentylacyjną to był wyciągany o 3 w nocy już 2 razy tak, no podaczas burzy jest masakra, no ale wróciłem ze studiów, mam wspólny pokoj z bratem no i pierwszej nocy pies spał z nami w pokoju, to było jakies 1,5 tyg temu, pierwszej nocy obudził się o 3 i drapał w drzwi i chciał wyjść, po co ? gdzie ? dlaczego ? nie wiadomo, po prostu chciał chodzić po całym mieszkaniu a zaznaczam że burzy nie było, ale pokazałem mu ręką na kojec i krzyknąłem lekko ze do spania i poszedł, później 2 noce były normlane, spał grzecznie tak jak za dawnych lat, ale że mój brat ma problemy z alergia i w nocy ciężko oddycha a ja nie moglem wg zasnąć przez to, to przeniosłem się na dół (jest to kuchania z jadalnia i wersalka) spać razem z psem i od tego momentu jest KATASTROFA, była burza to pies chodzi z językiem po całym dole i bardzo ale to bardzo chce isc na góre i zaglądać do rodziców potem do brata i schodzi na dół, na dole robi kółko wokół stołu, zaglada do ubikacji i na góre znowu, brat miał zamknięte drzwi to siedzi i piszczy przy tych drzwiach.. rodzice są już zmęczenie psem i denerwuje ich to bardzo że pies chodzi na góre w nocy i tylko słychać człap człap człap… więc wejście na schody zasłoniłem taką półką i kilkoma krzesłami, i co ? pies siedzi przed tym i piszczy że chce wejść na góre, mi to nie przeszkadza ze chodzi na dole i piszczy, żeby tylko nie szedł na góre no ale pies tą moją barykadę przeskakiwał w nocy, nie szło go upilnować, poszedł do garażu to zaczął drapać drzwi a z racji tego że są nowe to musialem go wziąć stamtą, poszedł do szopy gdzie drzwi są stare i tam spędził całą noc, drapał piszczał no ale innego wyjścia nie było, to wszystko działo się od 3 do 6 w nocy, wołanie psa z góry, przenoszenie go do garażu, potem do domu az w końcu do szopy. To wszystko gdy była burza a teraz? Ostatnie kilka dni to nie było burzy ale pies notorycznie w nocy się budzi i idzie na górę, idzie, zaglada, schodzi i spi, i tak powtrza ze dwa razy w nocy to wsyzstko i idzie spać, dlaczego tak jest ? 2 dni temu była burza to wcześniej w garażu przygotowałem plekse na drzwi żeby nie uszkodzila bo nie chciałem żeby szla do szopy, w nocy zagrzmiało zaczęły się cyrki z nią to poszła do garażu, drapała z 3h w plekse, ogolnie walczyła żeby stamtąd wyjść od 3 do 6 nad ranem no ale pleksa idealnie zadziałała, nad ranem o 7 pies zaczął drapać już mocno w drzwi i mama z góry krzyknela zebym wzial psa, wzialem go z garażu do domu na dol i już spał. Tej nocy pies wstał i zaczął chodzi, burzy nie było, po prostu góra dól, góra dół a rodzie już nie wytrzymują tego łażenie wiec szybko wzialem psa o 3 w nocy i zainoslem do garażu, chwile walczył, gryzł poduszke, porozwalał kilka rzeczy ale cisza, wiec mysle ze dobra poszedł spac, 6 rano i hałas na cały dom, pies drapie w drzwi, mama z góry krzyczy zebym go wziął stamtąd, otwieram drzwi o 4 rano patrze a pleksa rozbita cała, pies drapał w drzwi, lekko sobie ryjek chyba pocięła po 3 krople krwi były, no i ją wziąłem na dół i zasnełą na dole już jak noc wcześniej gdy był burza. Rodzice już nie wytrzymują, garaż odpada bo nawet jakbym zrobił lepszą plekse to i tak rozbija wszystko tam nabija się, wchodzi na stoły że hałas się ogromny, druga opcja to szopa, jest trochę dalej od domu, tam może drapac wszystko i gryźć bo nie ma nic cennego. Jeszcze jedna opcja to zebym wrócił spać do pokoju na górze do brata, bo przez 6 lat pies spał ze mna w zamkniętym pokoju a teraz na dole śpimy, czy to może mieć jakiś wpływ ze pies teraz spi w otwartym pomieszczeniu ? Nie mam pojęcia co robić, oczywiście krzyczenie i klaps w dupe nic nie daje, pies jest trochę rozpuszczony nie będę ukrywać, bo jak idzie do garażu czy do szopy i przez 3h drapie drzwi tzn ze wie ze ktoś otworzy bo jakbym był bardziej zdyscyplinowany to by wiedział ze nikogo nie będzie i ze trzeba isc spać. Jak wspomniałem jak nie było burzy to pies zagladal 2 razy na gore i szedł spać, ale teraz tak rodzice są zdenerwowani że nawet tego nie może wiec musze szybko reagować i do garażu go dawać, od kilku dobrych dni nic nie spie, po zanoszę go po nocach do garażu, jak wracam to nasluchuje ze cos tam rozwala, przewraca drapie, potem nad ranem go wpuszczam bo z góry mi każa i dosypiam jeszcze 2h i tyle. Wiem ze najlepiej byłoby wg nie otwieranie psu nad ranem bo wtedy by się nauczył że drapanie nic nie da, tydzień by drapał i potem coraz mnie, CO ROBIC ? DLACZEGO PIES TAK SIĘ ZACHOWUJE ? BŁAGAM O POMOC.. Jak coś jest niejasne to prosze pytać.
  8. Witam serdecznie. Poszukuję pilnie wózka dla psa, jest nim 13 letnia suczka rasy Jamnik, która ma 9KG wagi. Pies ma problemy z tylnymi łapkami, nie jest w stanie samodzielnie chodzić. Regularnie chodzi na wizyty do swojego weterynarza, wszystko prócz łapek jest w porządku. Serce i przednie łapki jak najbardziej też. Dlatego potrzebuje wózka na tylnie łapy. Osoby, która są w stanie taki mi odsprzedać bardzo proszę o kontakt telefoniczny: 500 236 575
  9. [CENTER] [SIZE=5][FONT=verdana][COLOR=#FF0000][B]ZDRADA, OBOJĘTNOŚĆ, OKRUCIEŃSTWO[/B][/COLOR][/FONT][/SIZE] [URL="http://jamniki.eadopcje.org/psiak/655"][FONT=verdana]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/655[/FONT][/URL] [/CENTER] [HR][/HR] [FONT=verdana]– [B]to właśnie otrzymał jamnik Teodor po 11 latach[/B] od swojej „pani”, która bez zmrużenia oka pozostawiła psa na pastwę losu. Oddała go do niesprawdzonego domu, nie znając adresu i nie spisując umowy adopcyjnej. Pies został przekazany jak worek kartofli w połowie trasy. Po trzech dniach Teodor wylądował w schronisku, a była pani odmówiła jakiejkolwiek pomocy dla niego !!!![/FONT] [CENTER] [IMG]http://jamniki.eadopcje.org/galeria/655/2.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER] [FONT=verdana][B][COLOR=#FF0000]ŻAL, BEZSILNOŚĆ, BUNT!!![/COLOR] nie pozwalają nam walczącym o psiaki spać spokojne !!!! Czy ktoś pomoże? Prosimy choćby o dom tymczasowy.[/B] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/655[/URL] [B]Teodor na facebooku[/B] [I](kliknij w banerek) [URL="https://www.facebook.com/events/230656470375930/"] [/URL][/I][/FONT][URL="https://www.facebook.com/events/437569132926496/"][IMG]http://www.picshot.pl/pfiles/98501/logo_facebook.png[/IMG][/URL] [/CENTER] [HR][/HR] [FONT=georgia]Zawsze jak widzę psa oddanego po latach wierności, dla którego szukamy domu przypomina mi się świetna sztuka Edwarda Morissa pt. „Drewniany talerz”. [B]Dedykuję tym którzy porzucają swojego Przyjaciela. [/B]Polecam również, każdemu kto decyduje się wziąć psiaka. [B]Aby każdy miał świadomość nieubłaganego upływu czasu. Dla każdego. Nie ucieknie się przed tym, nie ma takiej możliwości.[/B] [U][B]Krótkie streszczenie:[/B][/U] [I]Tematem przedstawienia jest problem starości. Młode małżeństwo pragnie pozbyć się z domu rodzonego Ojca, wysyłając go do Domu Starców. Zgadzają się na to synowie Dziadka. Sprzeciwiają się temu jedynie Wnuczka oraz Przyjaciel Dziadka . Po wielu perypetiach rodzinnych Dziadek w końcu udaje się do Domu Starców, a pozostaje po nim tytułowy drewniany talerz, z którego spożywał posiłki, ze względu na trzęsące się dłonie i tłuczenie porcelanowych talerzy. Na zakończenie spektaklu wnuczka pozostawia drewniany talerz w domu, pomimo zachęty Matki do jego wyrzucenia, puentując całą sztukę słowami skierowanymi do Matki:[/I] [/FONT] [CENTER] [B][FONT=georgia]„Zatrzymam ten talerz, bo i Ty kiedyś będziesz stara.”[/FONT][/B][/CENTER] [HR][/HR] [CENTER][IMG]http://jamniki.eadopcje.org/galeria/655/4.jpg[/IMG] [SIZE=4][FONT=century gothic][COLOR=#ff0000][B]ZDRADA, OBOJĘTNOŚĆ, OKRUCIEŃSTWO [/B][/COLOR]- to właśnie otrzymał jamnik Teodor po 11 latach od swojej "pani", która bez zmrużenia oka pozostawiła psa w schronisku i odmówiła jakiejkolwiek pomocy dla niego !!!! Na usta cisną mi się same przekleństwa !!!! [B]Żal, bezsilność, bunt.. ni[/B][/FONT][/SIZE][SIZE=4][FONT=century gothic][B]e pozwalają spać spokojne !!!![/B] [SIZE=5][B]Czy ktoś pomoże????[/B] Pilnie szukamy domu dla Teodora - to przepiękny kanapowy pies, pełen dostojeństwa i jamniczej dumy, który wylądował w schroniskowym boksie :(. Aktualnie przebywa w Domu Tymczasowym w Warszawie i najchętniej widziałabym dom w Warszawie.[/SIZE] [/FONT][/SIZE] kontakt w sprawie Teodora: Tel. 507 735 732 [B]po godz.19[/B] e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/655[/URL] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/newsy[/URL] [/CENTER]
  10. Witam wszystkich Będzie długo, ale mam nadzieję, że jakaś dobra dusza raczy przeczytać i dodać swoje trzy grosze:) Jak w temacie. Mój jamnior niedługo będzie miał operację odcinka szyjnego kręgosłupa. Jest to operacja prewencyjna (nigdy nie miała niedowładu), ponieważ - po różnego rodzaju przebojach - RTG wykazało, że psina ma zwyrodnienia jąder miażdżystych, z czego jak usłyszałam, dwa powinny zostać usunięte, bo właściwie w każdej chwili może 'źle się ruszyć' i może dojść do paraliżu, a nawet śmierci (!), ze względu na liczne zakończenia nerwowe.   Zdecydowałam się nie zostawiać niczego przypadkowi i wybrałam operację, chociaż nie ukrywam, że jestem pełna obaw. Sunia ma 7 lat, przeszła kilka lat temu sterylizację, badania krwi i EKG wykazało, że nadaje się do operacji oraz narkozy. O ile - z tego co przeczytałam w Necie - trafiłam ponoć na świetnego chirurga, o tyle lekarz jest, moim zdaniem, wyjątkowo niekomunikatywna. Trzeba o wszystko wypytywać i ciągnąć za język (gdybym nie zapytała, nie wiedziałabym nic o diecie po operacji (pies otwierany będzie od dołu, od strony brzuszka i szyi, powinien więc jeść coś miękkiego) ani tego, że będzie dochodzić do siebie nie dzień, dwa (jak usłyszałam przy pierwszej wizycie), a jednak pewnie minimum 10 dni, a może nawet dłużej. Doszło do tego, że na kolejną wizytę przyszłam z kartką, na której wypisałam chyba z 10 różnych pytań. No i właściwie każde pytanie zbywane jest pobłażliwym uśmiechem, ewentualnie dość cenną informacją, której bym nie usłyszała, gdybym wyraźnie o coś nie zapytała. I tak na przykład początkowo usłyszałam, że pies po 2 dniach będzie już czuł się na tyle dobrze, że będzie ją można samą zostawić w domu (?), na moje pytania jak z nią postępować dalej, czy potrzebna jest klatka (pies skacze po kanapach, które uwielbia), usłyszałam jedynie, że nie potrzebna, nie usłyszałam nawet kategorycznej odpowiedzi, żeby psa oduczyć, ot uśmiech doktor tu i tam. No nie mówię, lekarz jest miła, ale jak dla mnie bagatelizuje sprawę (albo ja się nad psem za bardzo wytrząsam, ale dopiero po szeregu moich pytań i 2 wcześniejszych wizytach usłyszałam, że operacja jest jednak skomplikowana i ryzykowna - coś, co uważam, że powinnam usłyszeć już na samym początku). Straciłam już więc cierpliwośc wypytywania o szczegóły w klinice, ufam, że doktor wie co robi i operację przeprowadzi sprawnie i bez komplikacji. Ewidentnie opieka po operacji nie jest dla doktor czymś, nad czym w ogóle powinnam się zastanawiać :).   Ale ja musze, bo się uduszę :) Zatem pytam Was. O Wasze doświadczenia. Wiem, że każdy przypadek jest inny, ale może ktoś z Was przeżył z psiną podobną operację i może coś podpowiedzieć? Ciekawa jestem, jak wygląda okres rekonwalescencji? Co jeszcze mi chodzi po głowie: - czy potrzebna jest klatka, żeby maksymalnie ograniczyc psu ruch - czy powinnam psu zakupić jakieś bardziej stabilne i proste posłanie (w tej chwili używa starego, wygniecionego już legowiska, które w jednym końcu wypchane jest jak miś, w drugim są już wgniecenia, spadki i brak wypełnienia - nie wiem, czy przy szwach pooperacyjnych będzie to zatem odpowiednie miejsce dla psa) - jakie macie doświadczenia w wyprowadzaniu psa na spacer, po takiej inwazyjnej operacji? I w ogóle, cała reszta, kto co ma do napisania, chętnie poczytam. Szczerze mówiąc w chwili obecnej operację traktuję trochę jak odległy sen, ale termin zbliża się wielkimi krokami i zaczynam się trochę denerwować :( Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi, trzymajcie za nas kciuki :)
  11. Zapraszam serdecznie na bazarek z ręcznie robionymi szydełkowymi naszymi milusińskimi   Wszystkie psiaczki zrobione są szydełkiem - wszystkie oprócz yorka przeze mnie, a york przez Agamikę. Od Niej też miałam wszelkie instrukcje i pomoc, bo jestem dośc początkującym "szydełkowiczem". Agamika - wielkie dzięki :)     Bazarek ma formę licytacji, a uzyskane ze sprzedaży pieniądze zostaną przeznaczone na sznaucery w potrzebie, będące pod opieką Malawaszki.   Wiele z nich wymaga opieki lekarskiej, wszystkie szczepień, zabezpieczania przed kleszczami i wielu innych wydatków. A oto niektóre z nich   Beryl:   Teddy:   Jawa   Viki   Poziomka       Zasady bazarku: * bazarek trwa do 5 sierpnia 2015 r., do godziny 21.00  czasu dogo (ostatni ważny post o godz. 20.59) * bazarek ma formę licytacji * licytując podajemy numer fantu i pełną kwotę którą oferujemy (nie uznajemy formy typu "złotówka więcej")   * koszt przesyłki pokrywa kupujący, zgodnie z cennikiem Poczty Polskiej (za opakowanie nie doliczam żadnej opłaty)   * możliwy jest odbiór osobisty w Krakowie * na wpłaty czekam 7 dni roboczych od wysłania PW z kwotą do zapłaty i nr konta - po tym czasie, wylicytowany fant trafi na kolejny bazarek             
  12. Witam, chciałbym podzielić się z wami moim skad inąd błahym problemem, który wbrew pozorom tak błahy okazuje się nie być. Otóż „posiadam” dwie zbuntowane i zżyte ze sobą damy - wybrankę serca i jej jamniczkę. A „awantura” toczy się ooo...spanie pieska w łóżku. Niemożliwym w tej sytuacji jest być obiektywnym po prostu staram się zachować zdrowy rozsądek. Dlatego chciałbym poznać opinię jak największej liczby osób. (Chciałbym dać to do przeczytania dziewczynie). Sprawa jest o tyle skomplikowana iż moja dziewczyna jest alergikiem i tak naprawdę psa mieć nie powinna. Jej alergia jest niemalże permanentna, a jej miłosć do psów pernamentna i jeszcze większa. Ma alergie na pyłki, kurz, roztocza, sierść i co tam jeszcze jest. I tak na dobrą sprawę czysta sypialnia i sen jest jedynym czasem i miejscem gdzie może zregenerować swój zmęczony od husteczek nosek i organizm. Husteczki i psikacze do nosa znajduje niemalże wszędzie ale to inna historia. Wczoraj pod wpływem impulsu postanowiłem coś z tym zrobić. Zaproponowałem 30-dniowe wyzwanie, które polegało na systematycznym sprzątaniu sypialni i zmianie nawyku psa odnośnie spania na łóżku i ogólnego wchodzenia do sypialni. I tu zaczynają się schody. Dziewczyna cały pomysł o dziwo przyjęła ciepło pomijając kwestie psa. Suczka ma 7 lat więc najmłodsza nie jest. Niedawno zmieniła miejsce zamieszkania więc jest to dla niej stosunkowo nowe miejsce choć zdążyła już zagrzać jedno w łóżku. Dziewczyna tłumaczy mi jak ciężki jest charakter jamnika i że nie jest to wykonalne w tym wieku. Nie w sposób humanitarny (jej zdaniem). Sytuacja wygląda tak, że o dziwo moim zdaniem pies zrozumiał, ze nie wolno jej przekraczać progu sypialni i choć do najszczęśliwszych nie należy to słucha się (Moim zdaniem to normalne przy zmianie nawyku). Suczka generalnie jest grzeczna i łatwo daje się zdominować – mi, ale nie jej. Gdy spotykają się obie robi się ekscytująco i chaotycznie. A ja w tym „związku” jestem katem od czarnej roboty. Na początku wysprzątałem całą sypialnie, pozbierałem bibeloty i inne kurzołapy, generalnie pies chodził i widział, ze coś się dzieje. Potem zacząłem zabraniać jej wchodzenia do sypialni i zwyczajnie zamykałem drzwi. Piesek znalazł sobie nową miejscówkę w salonie. I takie było moje założenie. Pierwsza noc. Pożegnałem pieska na dobranoc, przykryłem na jego posłanku i kazałem zostać. Spaliśmy w zamkniętej sypialni i za każdym razem gdy pies przychodził pod drzwi i zaczynał piszczeć wychodziłem i kazałem jej wracać. Bez krzyku, agresji, zwyczajna asertywność, czasem musiałem ją przyblokować nogami bo chciała mi się panicznie prześlizgnąć. Odprowadzałem ją na posłanko i tak to wyglądało. Generalnie noc kiepsko przespana. Choć piszczała może tylko ze trzy razy. I teraz sedno tej całej sytuacji: Dziewczyna uważa, ze to co robię jest okrutne i skazałem tego psa na ?emocjonalną banicję?, że takie rzeczy trzeba robić stopniowo. Jej propozycja: Położyć psu posłanko obok łóżka i nagradzać jakimiś chrupkami jak będzie tam leżeć. Moja odpowiedź na podstawie obserwacji: To nierealne, dziewczyna zaraz rozczuli się nad swoim pieskiem jak tylko kilka razy będzie chciał wskoczyć do łóżka. Zwyczajnie nie będzie miała na tyle siły by być w tym konsekwentna. Poza tym znając psa, zaraz po zaśnięciu w trakcie nocy pies zwyczajnie wskoczy na łóżko, a ona powie ze to taka trudna rasa i trzeba się z tym pogodzić. Ponadto pies nadal będzie w sypialni więc ilość sierści i tak będzie większa. Co wy byście poradzili na tę emocjonalną tragedię? Wczoraj miałem wrażenie, że to moja dziewczyna nie może obyć się bardziej bez swojego psa niż on bez niej. Oczywiście pisze to pół żartem, pół serio bo obie je do siebie ciągnie. Nie zmienia to faktu, że wymaga to podwójnej pracy. Bo o ile nad psem zapanować się da o tyle z wybranką serca jest już trudniej. I jeżeli tak dalej pójdzie to jeszcze ja będę spał na podłodze bo i takie żartobliwe sugestie słyszałem. Chodzi o to aby dojść do jakiegoś konsensusu, by nie robić z tego psa głupka. Byśmy w tej zmianie nawyków byli spójni, a nie ja mówię -a, ona-b, a pies nie wie już czego słuchać. Ps: Sytuacja wiąże się również z aspektem zdrowotnym jamnika – otóż nie powinien on wskakiwać na łóżko gdyż ma problemy z kręgosłupem (w niedługim czasie planowana operacja) Zatem co wy byście zrobili w tej sytuacji? I czy waszym zdaniem robię temu psu coś strasznego? Czekam na odpowiedzi. Pozdrawiam. EDIT:   By dać pełniejszy obraz sytuacji dodam iż pies relatywnie niedawno został „pozbawiony” swojej głównej właścicielki – jej mamy (wyjazd za granicę kilka miesięcy temu). Wiązało się to ze zmianą miejsca zamieszkania psa - trwają tam jeszcze prace remontowe, tak więc pies nie do końca może sobie znaleźć swoje miejsce, bo mieszkanie ulega ciągłym zmianom. Pies nie ma aktualnie stricte swojego legowiska – swojego stałego miejsca, zostało w starym mieszkaniu. Chwilowo jest to prowizoryczne posłanie. Dodatkowo ostatnio ma trochę stresujących wizyt u weterynarza w związku z kręgosłupem. No i generalnie jest psem, który od szczeniaka spał przyklejony w łóżku a to z dziewczyną, a to z teściową.    
  13. [B][COLOR="purple"]11 listopada odwiedziliśmy schronisko w Białej Podlaskiej aby zabrać sunię na tymczas. Przy okazji obejrzeliśmy włości i zamieszkujące je pieski. TZ-owi bardzo zapadł w pamięć (i nie tylko pewnie) pewien parówkowaty piesek. Ze względu na ograniczone fundusze część piesków w schronisku mieszka na łańcuchach przy budach, sytuacja powolutku się zmienia, ale ten parówek stoi tam od lat i jest niewidzialny. Bardzo bym chciała znaleźć mu miejsce, kącik. Nawet nie w domu, a kącik w ogrodzie. Gdyby udało mi się znaleźć miejsce w naszej okolicy, TZ zrobiłby mu budę i ogrodzilibyśmy siatką mu wybieg, jest niziutki więc spokojnie wystarczy siatka 1 metr wysokości. Będę szukała mu miejsca, a może ktoś z Was pomoże w znalezieniu takiego miejsca?[/COLOR][/B] [B][COLOR="#006400"]Bezimienny parówek ma 8 lat, nie ma już ząbków, jest dość zapasiony. Jest serdeczny, uwielbia ludzi i aż się trzęsie jak się do niego podchodzi.[/COLOR][/B] [B][COLOR="red"]11 grudnia pojechaliśmy do schroniska i niby przy okazji TZ zabrał go do DT. Prosimy o pomoc w ogłaszaniu pieska.[/COLOR][/B] Oto krótkonogi cudaczek. [img]http://img210.imageshack.us/img210/1107/img0916t.jpg[/img] [img]http://img339.imageshack.us/img339/7582/img0917ta.jpg[/img] [img]http://img52.imageshack.us/img52/7108/img0915r.jpg[/img] [B][COLOR="purple"]Liczę na cud. Ale spróbuję.[/COLOR][/B]
  14. Aza jest młoda, żywiołowa, pełna radości. Gotowa zacałować. Uwielbia pluskać się w wodzie, jest pięknie umaszczona. Jest jamnikiem w 50% - mama jamniczka, tata nieznany.   Wydarzenie Azy: https://www.facebook.com/profile.php?id=726173620746769&ref=ts&fref=ts   KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI: Dorota ✆ 507 735 732    
  15. W sobotę 11.10 około g. 17:00 w KRAKOWIE, w okolicy skrzyżowania Piastowskiej i Podchorążych (koło stadionu Wawel) i pętli tramwajowej Bronowice Małe zaginął brązowy, podpalany JAMNIK mix BEZ OGONA o imieniu Pako. Pies jest łagodny i przyjazny ale boi się mężczyzn, ucieka. Ma lekko poszarpane ucho (już zagojone).   NIE MA OBROŻY!! Smutni jak diabli właściciele proszą o kontakt każdego kto go choćby widział. Za znalezienie psa oferujemy nagrodę i dozgonną wdzięczność!! POMÓŻCIE, UDOSTĘPNIAJCIE   Kontakt: 516-330-670 697-962-208
  16. Witam, od kilku dni wzdłuż ulicy, przy której mieszkam biega bezdomny jamnik. Wygląda na to, że ktoś go tu porzucił, bo nikt z sąsiadów takiego psiaka nie miał. Zacząłem go dokarmiać, kładąc mu jedzenie w prowizorycznej misce tuż przed bramą wjazdową. Widać, że biedaczek biega zagłodzony, bo wcina aż mu się uszy trzęsą. Chciałbym go przygarnąć, jednak jest bardzo przestraszony i nie da się do niego podejść na bliżej niż 10 metrów. Potrzebuję jakiejś porady, jak do niego dotrzeć. Nigdy nie miałem wcześniej psa. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
  17. [B]PIES: Jamnik, brązowy samiec, 2 lata[/B] [B]DATA: 19 kwietnia 2014[/B] [B]CZAS: ok 12[/B] [B]MIEJSCE: Lublin, okolice Politechniki Lubelskiej/ Parku ludowego[/B] [B]KONTAKT: 518 574 995 lub 505 580 849[/B] Wczoraj (sobota 19 kwietnia 2014) w Lublinie w okolicach Politechniki Lubelskiej, parku ludowego zaginął brązowy/rudy 2 letni jamnik. Nie ma na sobie obroży, nie posiada chipa. Wabi się Lucjan. Pies uciekł ok godziny 12. Jeśli widziałeś/łaś Lucjana nawet kilka godzin temu, proszę zadzwoń/napisz! [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t31.0-8/p843x403/1980137_258133927702454_4203925551744330910_o.jpg[/IMG] Pozdrawiam, Amina Ba
  18. [CENTER][COLOR=#000000][COLOR=#ee82ee][FONT=georgia][SIZE=6][SIZE=7][B]TANIE I ŁADNE BUTY dla Podopiecznych Fundacji Jamniki Niczyje[/B][/SIZE][/SIZE][/FONT][/COLOR] [SIZE=5] [COLOR=#ff0099][FONT=georgia][B]Tutaj wątek Fundacji:[/B][/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/240558-Pomagamy-Jamnikom-strona-Fundacji-Jamniki-Niczyje"]Pomagamy Jamnikom - strona Fundacji Jamniki Niczyje[/URL][/B][/SIZE] [URL="http://www.jamnikiniczyje.pl/"][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-be4A7krod6I/US8i5i54TFI/AAAAAAAAEPg/lI6dK6ZIsJM/s182/logoFJN1.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=#3333ff][B][SIZE=4][FONT=georgia]Dane adresowe i informacyjne Fundacji jamniki Niczyje:[/FONT][/SIZE][/B][/COLOR] [/COLOR] [COLOR=#000000][B][U] [COLOR=#ff0099][FONT=georgia]Adres:[/FONT][/COLOR][/U][/B] [B][COLOR=#ff0099][FONT=georgia]Fundacja Jamniki Niczyje[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0099][FONT=georgia]ul. Łagodna 85/4[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0099][FONT=georgia]43-300 Bielsko - Biała [/FONT][/COLOR][/B] [FONT=georgia][B][EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][B][U] [COLOR=#ff0099]Dane identyfikacyjne:[/COLOR][/U][/B][/FONT] [B][COLOR=#ff0099][FONT=georgia]KRS 0000429587[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0099][FONT=georgia]NIP 9372663606[/FONT][/COLOR] [/B][/COLOR] [B][COLOR=#ff0099][FONT=georgia]REGON 243003527[/FONT][/COLOR] [/B][/CENTER] [B] [COLOR=#3333ff][SIZE=6][FONT=georgia][B]W tej chwili pod opieką Fundacji znajdują się m.in.:[/B][/FONT][/SIZE] [/COLOR] [COLOR=#3333ff][SIZE=6][FONT=georgia][B]Kuba: [/B][/FONT][/SIZE][/COLOR][/B][URL="http://www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=6&sobi2Id=954&Itemid=0"]www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=6&sobi2Id=954&Itemid=0[/URL] [IMG]http://www.jamnikiniczyje.pl/images/com_sobi2/clients/954_img.jpg[/IMG][B] [FONT=georgia][B][SIZE=6][COLOR=#3333FF]Bazyl: [/COLOR][/SIZE][/B][/FONT][/B][URL="http://www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=6&sobi2Id=946&Itemid=0"] http://www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=6&sobi2Id=946&Itemid=0[/URL] [IMG]http://www.jamnikiniczyje.pl/images/com_sobi2/clients/946_img.jpg[/IMG][B] [COLOR=#3333ff][SIZE=6][FONT=georgia][B]Maxio:[/B][/FONT][/SIZE][/COLOR] [/B][URL]http://www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=6&sobi2Id=756&Itemid=0[/URL] [IMG]http://www.jamnikiniczyje.pl/images/com_sobi2/clients/756_img.jpg[/IMG][B] [FONT=georgia][SIZE=6][SIZE=5][SIZE=5][SIZE=6][COLOR=#3333ff][B]Bazarek prowadzony jest tylko w opcji Licytacja[/B][/COLOR][/SIZE] [/SIZE][COLOR=#00cc00] [/COLOR][SIZE=4][B][COLOR=#3333ff]Będzie trwał do [/COLOR][COLOR=#ff0099]22.12.2013r.[/COLOR] [COLOR=#3333ff]do godz.[/COLOR][COLOR=#ff0099] 22.00[/COLOR] [COLOR=#3333ff]czasu dogo.[/COLOR] [COLOR=#3333ff](ostatni ważny wpis z godziny 21.59) Koszty przesyłki pokrywa Kupujący zgodnie z cennikiem PP (plus koperta). Od [SIZE=4]O[/SIZE]sób, które zakupią rzeczy na naszym bazarku, po jego zakończeniu w pierwszej kolejno[SIZE=4]ści [/SIZE]poproszę adresy do wysyłki, a następnie do każdego będzie wysyłane PW z nr konta i danymi do przelewu.[/COLOR][COLOR=#00cc00] [/COLOR][/B][COLOR=palegreen] [/COLOR][COLOR=#ff0099][B]Rozliczenie bazarku w poście #2[/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=#ff0099] [/COLOR][COLOR=#33cc00] [/COLOR][COLOR=#3333ff][SIZE=6][B]SERDECZNIE ZAPRASZAMY NA ZAKUPY!!![/B][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/FONT][/B]
  19. Hej, czy jest może ktoś chętny na wspólny spacer po Elblągu lub okoliccach z dwiema jamniczkami :) ? zapraszamy :):cool3:
  20. witam Chaiałabym się dowiedzieć, co o tym sądzicie. Mam w domu 12 letnią suczkę Majkę - jamnika. za 1,5 miesiąca zmierzam wziąć 6 tygodniowego yorka. Myślicie, że psy się dogadają?? Czy te dwie rasy w domu to dobry pomysł?? ( dodam, że ostatnio moja Majka miała spotkanie ze szczeniakiem zanjomej, kundelkiem. NIby się z Nim bawiła, ale po pewnym czasie chyba zaczął ją denerwować i zaczęła go podgryzać. Sama nie wiem czy to było w formie zabawy czy już była to złość ) proszę o jakieś odpowiedzi, z góry dziękuję :)
  21. Błagam o pomoc!! W dn. 29 stycznia (niedziela) pomiędzy. godz. 20-22 w Dębem Wielkim k/Mińska Mazowieckiego zaginęła suczka podobna do JAMNIKA, kolor czarny podpalany. Wabi się PYSIA. Prawdopodobnie ktoś ją zabrał do samochodu - więc może być nawet dość daleko. W domu tęsknią zrozpaczone dzieciaki i cała rodzina! Może ktoś mógłby mi pomóc rozplakatować informacje w trochę dalszej okolicy? Będę wdzięczna za każdą pomoc i każdą sugestię.... ZA WSKAZANIE MIEJSCA POBYTU PSIAKA WYSOKA NAGRODA PIENIĘŻNA!!!!!!!!!!!!!! Kontakt: 606 445 995, 602 554 204, gg 2680501, [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/2627/dsc07795t.jpg[/IMG] [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/58/dsc07877z.jpg[/IMG]
  22. Witam, mam 3 letniia sunie niewielkich rozmiarow (10 kg ,niskopodlogowiec) , ktora zawsze chetnie bawila sie z innymi psami. Niestety od jakiegos nie chce sie bawic, a wiekszych psow od siebie zwyczajnie sie boi. W pierwszym odruchu pedzi do takiego psa, radosna z checia do zabawy, jednak po zblizeniu sie do psa i porownianiu jego rozmiarow ze wlasnym przestaje sie cieszyc i probuje ugryzc. A wlasciwie klapie zebami przed pyskiem, nie jest to agresywne rzucanie sie, raczej bojazliwe odganianie. Na mniejsze psy sie nie rzuca, jedynie sie jezy. I tez tylko po zblizeniu sie do niej. No i teraz mam pytanie, czy moge w jakis sposob zapobiec takimu zachowaniu? Aktualnie szczeslwie trafia na psy ktore maja w tylnim powazaniu straszenie takiego koczkodana, ale moze trafic kiedys na mniej zrownowazonego osobnika, ktory zwyczajnie sie odgryzie... :(
  23. Rzecz w tym, że nigdzie nie znalazła dostatecznych informacji na ten temat więc spróbuję... Otóż: Mam jamniczka i od 5 dni nic nie je, ani nie pije, a tylko chodzi i wymiotuje po 5-6 razy w ciągu dnia. Nie wiem na co choruje, byłam z nim u weta, dostał kroplówkę i zastrzyki(antybiotyk) jednakże, stan nijako się nie poprawia. Możliwe, że się czymś zatruł. Jeśli ktoś również spotkał się z podobnym przypadkiem, poradźcie jak mogę mu pomóc lub co mu dolega. Liczę na rozsądne odpowiedzi. :)
  24. Witam i gorąco pozdrawiam wszystkie dogomaniaczki i dogomaniaków :) A oto moja Zyta. Jest z nami od 11.11.2007, przywieziona z pseudohodowli z Halinowa pod Warszawą, tzw. "fabryki psów" której likwidacja kilkanaście miesięcy później odbiła się głośnym echem w mediach. Żona wybrała ją jako najmniejszą i najsłabszą spośród rodzeństwa ale jej małym, pełnym strachu i jednocześnie nadziei oczkom nie sposób było się oprzeć. Oczywiście skończyło się to serią dwóch wizyt dziennie u wet przez kolejny tydzień, ponieważ maleństwo było zarobaczone, przez co w ogóle nie miało apetetu. A ponieważ ważyła zaledwie 700 gram to nawet nie nadawała się pod kroplówkę, lecz podłączano jej małe łapki do pompy infuzyjnej. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i nasze jamnicze szczęście ma się obecnie doskonale :) [IMG]http://www.dogomania.pl/%3Cimg%20src=%22http://farm5.static.flickr.com/4077/4750156514_d4a3773950_z.jpg[/IMG][IMG]http://farm5.static.flickr.com/4077/4750156514_d4a3773950_z.jpg[/IMG] [IMG]http://farm5.static.flickr.com/4090/4987769626_470a6fe2e3_z.jpg[/IMG] [IMG]http://farm6.static.flickr.com/5103/5568311911_b5f883a518_z.jpg[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/%3Cimg%20src=%22http://farm5.static.flickr.com/4077/4750156514_d4a3773950_z.jpg[/IMG]
  25. [SIZE=5]Bazarek dla jamniczki Agi, która właśnie rozpoczeła walkę z rakiem[/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/222812-nikt-nie-chciałby-tak-zyc-ona-rowniez...w-cudownym-dt-u-Edytki.-POTRZEBNA-POMOC[/URL] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6333/l1040957.jpg[/IMG] [SIZE=5]Wszystkie rzeczy są w opcji kup teraz, wysyłane będą na bieżąco po otrzymaniu wpłaty[/SIZE] [SIZE=5]Bazarek potrwa do 02.03.2012 do godz. 21,00[/SIZE]