• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Usiata

Members
  • Content count

    2753
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

Usiata last won the day on September 17 2017

Usiata had the most liked content!

About Usiata

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Biography
    Psiara od 3 roku życia, obecnie psia mam 11-letniej Lary i 7- letniej Usi adoptowanej z dgmi 4 lata temu
  • Location
    Warszawa Bielany
  1. Czas wracać do robótek więc na odchodne Do potem, potem :)
  2. Haj Nesiulko kochana, buziaki dla Ciebie zostawiam, bądź miła dla Lali bo serducha Twojej Pańci starczy dla Was wszystkich *)
  3. Ha! wracam po urlopie, a tu TAKIE niusy! BRAWO Nesiowata! *) (co prawda, wcalem nie zdziwiona, tylko nie mogłam się doczekać, kiedy będzie ta radosna nowina :D ) Pozdrawiam cieplutko całą Rodzinkę *)
  4. A juści! w pełni popieram i tylko dodam, że np. to skarbnikowanie to jest porządny kawałek odpowiedzialności, jakby nie patrzeć. Tak trzymać Elu *) *)
  5. Dla mnie "te oczy" są całkiem naturalne; mnie też serce mocniej pika, gdy widzę podobne psiaki do mojej Lary, Usi czy Rikusia, mnie się wydaje, że większość psiarzy ma jakieś swoje "typy", przynajmniej tak wychodzi wśród moich znajomych. Warto tylko byłoby pytającemu zasugerować, że mimo podobieństw każdy piesek jest inny bo jest, po prostu, sobą, a dwóch identycznych psiaków NIE MA.
  6. Tradycja rzecz święta! dzień dobry Pani, Pani ludwo :)
  7. Jak to dobrze, że migren nie miewam i w Afryce nie żyję :D :D A tak mi kiepsko było od rana bom dopiero co po urlopie i ciężko wrócić do codzienności, a tu obejrzałam terapię alternatywną i od razu mi lepiej, TaTino, dzięki :D Znacząc teren, do południowej kawusi podrzucę "stary" kawałek
  8. Miziaki dla babuni Nelci zostawiam *) "alimenty" poleciały
  9. Śliczna Beniuchna, piękniste oczęta za serce łapią, widać, że sunia po-wo-lu-tku wychodzi na prostą
  10. Od uśmiechętego pycholka Caniska zaczęłam po urlopowy obchód Dogo - miziaki przesyłam dla mojego ulubionego prozaca *) *) (ludzie to oczu nie mają, że Caniska nie widzą; toć to lek na całe zło przecie!)
  11. O ja cię! pierwsza adopcja na Dogo w 2018 roku :D
  12. U nas tez spokojnie, podkręcona muzyka uspokaja psiaki, ale jak pomyślę o bezdomniakach i ptakach i innych zwierzakach to wściekłość mnie ogarnia na ludzką głupotę
  13. Ale się dzieje w Nowym Roku! Także mocno zaciskam kciuki. MOCNO!.
  14. Bardzo dziękuję Murko za odpowiedź. Z tego, co opisujesz, wynika, że u Kasi jest lęk separacyjny, ale możliwy do oswojenia przez nią, o ile sunia trafi do odpowiednich ludzi. Zgadzam się z Tobą, że Kasia potrzebuje stabilizacji. Optymalnie byłoby, żeby Kasia trafiła jednak do domu „psiarzy” posiadających już doświadczenie w życiu z psem lękliwym. Wg mnie, tylko tacy są w stanie podołać wyzwaniu. Mądrzy ludzie, rozumiejący i umiejący zaspokoić potrzeby psychiczne Kasi tak, aby ona poczuła się w pełni bezpieczna. Świadomi tego, że najlepiej dla niej i dla nich będzie, gdy od pierwszego dnia adopcji będzie się z nią pracować, uczyć reguł panujących w nowym domu, a np. po dwóch tygodniach od adopcji stopniowo uczyć zostawania samej w domu, bo w życiu jednak bywa tak, że NIE ZAWSZE ktoś jest w domu. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie będzie to proste, ale, że jest to możliwe pokazuje przykład Huzara (także z lękiem separacyjnym i burzowym, teraz już oswojonymi). Moim zdaniem, warto jest w ogłoszeniach adopcyjnych sygnalizować te problemy Kasi i uważam, że bardzo dobrze zrobiła to Hop! w ogóle nie używając określenia „lęk separacyjny”, ale oddając jego istotę, cyt. „"Kasia nie lubi samotności. W towarzystwie człowieka jest szczęśliwa i czuje się bezpiecznie. Gdy zostaje sama, przeżywa ogromny stres. ". Przy okazji, Murko, w 2018 roku życzę Tobie i Twojej Rodzinie wszystkiego, co najlepsze i jak najmniej trosk, Waszym podopiecznym życzę znalezienia dobrych domków stałych, a Kasi życzę, żeby trafiła do domku najlepszego z możliwych. P.S. Na wycieczki osobiste mar.gajko spuszczam zasłonę milczenia jako na nieudolne próby odwrócenia uwagi od dwóch nie trafionych adopcji Kasi. Jacy potrafią być ludzie, to doskonale wiemy, ale to przede wszystkim my, wydający psiaki do adopcji musimy myśleć o wszystkim, i weryfikować wszystko, co jest możliwe do sprawdzenia podczas wizyty przed adopcyjnej, a później potwierdzić aklimatyzację psa w domu stałym w trakcie wizyty po adopcyjnej.