• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Hope2

Members
  • Content count

    10046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Hope2 last won the day on April 25

Hope2 had the most liked content!

7 Followers

About Hope2

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

2560 profile views
  1. Jeżeli chodzi o deklarację, to na chwile obecną nie mogę obiecać żadnej kwoty. Może napiszę tak-dopóki nie znajdę pracy, będę robić bazarki (przynajmniej jeden w miesiącu), z którego % będzie na KWB. Z chwilą podjęcia pracy może wyjść tak,że bazarek zamienię na deklarację (z braku czasu). Jak mi powiesz jak krowie na rowie jak wkleić sygnaturkę (zwłaszcza podlinkowaną), to zrobię to z przyjemnością. I oczywiście nie mam nic przeciw temu,żebyś została skarbnikiem. Jeśli potrzebujesz kogoś do grona-tymczasowo możesz dodać mnie (jeśli chcesz/chcecie) Dlaczego tymczasowo? dlatego,że wierzę,że z biegiem czasu znajdą się osoby o lepszych predyspozycjach niż ja.
  2. Nie! mestudio, proszę Cię...na pewno nie głupia, no! Może zmęczona (przemęczona),może zniechęcona, może trochę naiwna, może romantyczka... Ale nie głupia! Ja na dogo trafiłam przypadkiem, KWB udzielił pomocy mojemu pierwszemu dogomaniackiemu tymczasowi (karma). Gdyby nie ta pomoc, pewnie nie wiedziała bym,że istniejecie. Przyszłam na wątek podziękować, zaczęłam czytać...zaimponowałyście mi wszystkie bardzo. I wiedzą i zaangażowaniem. mestudio kochana-odsapnij, złap oddech, zadbaj o siebie. Bo jakoś tak...nie wierzę,że nie wrócisz (nie,że podstępem wyłudzam obietnicę, czy zgodę na coś_tam. Myślę o pomaganiu).Wiele osób, które odeszły z forum udziela się na fb, jeszcze więcej działa na własną rękę. Nawet nie umiem myśli ubrać w słowa...ale nie zgadzam się na to,żebyś myślała o sobie tak jak napisałaś. Bo to nie prawda
  3. Jak ja Cię dobrze rozumiem mestudio. Z przyjmowaniem tymczasów pauzuję już prawie rok. Muszę iść do pracy, moje stadko mogę zostawić na osiem godzin (raczej mniej, bo młody szybciej ze szkoły wraca). Tolo może się zsikać (dziadek w końcu, gaci nie lubi), jamnik może zeżreć wszystko co jadalne, a i nie jadalnym nie pogardzi...Ale jakichś mega zniszczeń spodziewać się nie muszę-ot, kubek samobójca sam ze stołu spadnie,kałuża na podłodze, czy nie wyniesione rano śmieci odnajdywane w pościeli. Przyjęcie tymczasa to mega odpowiedzialność. Wiem,że karma, wet się zwróci (prędzej czy później. Pies fundacjyjny-raczej szybciej), ale jak nie ma kasy, to dokładam swoje. Są też koszty, których nijak nie rozliczysz-no bo jak? To,że BDT są uważane za naiwniaki-to norma. To,że BDT musi, zwyczajnie MUSI klaskać z radości uszami, być na każde zawołanie-też norma. Ma gorszy dzień? never! Ale moim zdaniem generalnie w świecie pro źle się dzieje.Nie mam już ochoty czytać o kolejnej awanturze. BDT giną. Powstają hoteliki i PDT (potrzebne, bo bezdomniaków nie ubywa).Czy mnie dziwi,że część BDT zmienia się w PDT? chyba nie.W zasadzie co raz mniej mnie dziwi. Za to mega irytuje mnie posądzanie BDT o żerowanie na bezdomności. O lansowanie się na bezdomności Tak, ja też łapię doły od jakiegoś czasu...może jak w końcu przyjdzie wiosna, słońce i ciepło-będzie lepiej?
  4.  

     

    pozdrawiamy pooozdrawiamy Aniu

     wszystkie lapenki

    Podobny obraz

     masz dawno

     pw kokana

    kupilas serce cegeielenke zycia

     dziekuje cudnie

  5. jestem za ocaleniem Skarpety. Z bazarku, który muszę za chwilę rozliczyc będzie jakiś grosik. Na forum mnie co raz mniej,czasowo nie wyrabiam. Po weekendzie będę się chyba mogła określić czy będę mogła wpłacać deklarację stałą, czy zostanę przy cegielkach.
  6. na razie zapisuję, bo oczopląsu dostałam i muszę wrócić z kartką (tyle wspaniałości!),żeby nie zapomnieć co chcę :)
  7. a posłanko to gdzie? powinny być przynajmniej 3 tylko dla niej, no! Żartuję :P Fajna psica, fajnie jej z oczu parzy, taką zadziornością :) ludwa, zgubiłam Twój bazarek, jak coś to kopnij mnie smsem co bym nie zapomniała poszukać i wpłacić
  8. no i jakoś tak...cool było omijać ekhm....pieski ;) ....no właśnie-jak? i zespół z moich stron-Kluczbork i Bakszysz
  9. Halinka wracając do domu musiała mnie ukąsić...że pewna byłam,że dzisiaj jest czwartek-to nic dziwnego. Często gęsto nie wiem czy jest piątek czy wtorek, dni miesiąca też jakoś tak-wiadomo, szczęśliwi czasu nie liczą. Ale dzisiaj to już po całości pojechałam: wracamy z US, patrzę sobie przez szybkę w aucie-szaro, buro i ponuro i w dodatku pada.I mówię przygnębionym tonem :popatrz, dopiero co święta były, a znów trzeba będzie choinkę kupować" W aucie zapada głucha cisza...i "ale jaką choinkę?!" "no jak to jaką...jesień się kończy, za chwilę znów przyjdą mrozy" "Anka, jaki miesiąc według ciebie mamy?" "no jak to jaki? LISTOPAD"
  10. O nowym hicie internetu słyszeliście? piosenka się nazywa Poka sowe (ę?), dzieło niejakiej sexmasterki. Młody mi pokazał-i mówi, nie słuchaj, tylko komentarze czytaj. Nie wkleję,żeby popularności nie przysparzać...ani muzyka ani tekst...Pytam Młodego-jak myślisz, dlaczego ta dziewczyna jest tak popularna? "mamoooo....ja cię proszę. Nie zadawaj pytań, na które odpowiedzi są jasne jak słońce". Hm...My Słowianki popularne tez były. Chłopaki za choinkę zacytować nawet tytułu nie umieli-ale o walorach aktorek mogli debatować godzinami :P
  11. To się pochwalę-w zeszłym roku zabrałam się z kumplami na koncert Kultu. Młody nigdy mi nie wybaczy tego,że zła matka go nie zabrała. Tylko,że matce nie przyszło do głowy, że żona kolegi może NIE CHCIEĆ jechać... I z innym kumplem poszłam się zapoznać z Kazikiem-bo się znają z dawnych lat....kurna, ja z reguły wyszczekana zapomniałam prawie języka w buzi....No...ale...poznać kogoś, kogo się podziwia chyba od przedszkola? (wujek dbał o mój gust muzyczny...) I Big Cyca poznałam osobiście, byli kiedyś u nas-w Byczynie. Płyta z autografami w prezencie-bo akurat urodziny miałam. Wyszło jakoś tak jak kupowałam koszulkę dla TZ-on ma urodziny w ten sam dzień co ja. No i stojąc sobie w kolejce grzecznie poznałam Skibę. A on ma urodziny dzień przede mną-życzenia, bla bla....I już stoję pomiędzy zespołem :P Glany...kurna, na pierwsze całe wakacje zasuwałam.A,że się sprężyłam to i na cudną kurtkę skórzaną starczyło :D Jaka ja dumna z siebie byłam! A jak zęby zaciskałam zakładając te glany, które (kto nosił, ten wie) raniły stopy bezlitośnie.... Jabol-czyli wino marki Vino...skłamałaby, gdybym powiedziała,że nie spróbowałam. Jeden łyk sprawił,że nigdy więcej tego trunku nie ruszyłam. Pierwszy "dorosły" sylwester, który nauczył mnie paru rzeczy, w tym-wódka "zabija" niedoświadczonych, mieszanie różnych trunków to głupi pomysł i...jakoś tak to wino było ostatnim trunkiem....nigdy więcej ;) Wybywanie na koncerty i imprezy-dzieki Bogu nie było wtedy telefonów komórkowych! no i mało kto stacjonarny miał-a to wybitnie pomagało w realizowaniu planów :) Powroty....oj....najgorzej było, jak rodzice uznali,że zamieniamy się z nimi pokojami...i wpadłam do łóżka rodziców i z "ciiii, bo starzy usłyszą" zasnęłam snem sprawiedliwego...Rano-kac, ból głowy i awantura jakby nie wiem co się stało.
  12. Z telefonu,więc nic nie wstawię, bo albo osiołek jestem i nie umiem,albo się nie da (obstawiam opcję nr.1), ale SE posłucham, o!
  13. kiedy jest mi tak źle,że bolą włosy i paznokcie słucham tej płyty...zamykam drzwi, telefon wyłączam, chowam sie pod kołdrę i...po prostu mnie nie ma przez jakiś czas.