• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Aśka Belkowska

Members
  • Content count

    1049
  • Joined

  • Last visited

About Aśka Belkowska

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Lublin
  1. Mam pytanie czy 57 to pióro czy długopis Parker?
  2. Jest wiele sposobów na lęk separacyjny, niektórzy np. zostawiają właczone radio. A czasem wystarczy cierpliwośc i czas , żeby pies poczuł się "u siebie". Polecam szkolenia, my się "oswajaliśmy" w psim przedszkolu (my, bo Fidel uczył się pracować z nami, a my poznawaliśmy psi punkt widzenia). A jeśli chodzi o komentarze, ostatnio kolega, który zaczął karmić swojego psa barfem usłyszał, że będzie miał agresywnego psa. Stereotypy górą. :) Plusem kennela sa tez wyjazdy. Zabierasz kennel i masz spokój np. w hotelu. Życzymy powodzenia.
  3. Popieram rady ciotek. Nawet się nie zastanawiaj długo nad kennelem. Mam teraz drugą sunię. Pierwszy psiak szybko się nauczył "cywilizowanych" zasad, mimo że jemu było na pewno trudniej bo wyprowadzaliśmy go z dzikości. Niuńka jednak nie ma czasu na zastanawianie się, świat jest ciekawy, ciagle coś się dzieje. Jak tylko po tygodniu do adopcji zaczęła nam demolowac mieszkanie, natychmiast pożyczyłam od koleżanki klatkę.... i jak tylko okazało się, że to strzał w "10" - kupiliśmy swoją. Teraz niunia jak ma już nas dość ;) sama sobie do niej wchodzi. :) Do klatki przyuczaliśmy ją dając jej tam miskę i smaczki. Dostawała codzienne porcje właśnie w klatce, kostki do ogryzania też w klatce. Bardzo szybko się nauczyła, a my teraz spokojnie możemy ją kochać za jej szalony charakterek, a nie denerwować się niszczycielkimi zapędami. Kupiliśmy przez internet, ale poszukaj w średniej cenie, bo te tańsze są dość "delikatne". W efekcie szkoda pieniędzy. Nasz poprzedni pudelek był mistrzem w zdobywaniu "sprawności harcerskich", mimo swego maleńskiego wzrostu potrafil pokonac niejedną przeszkodę. Gdybym ja wtedy wiedziała to co teraz!!! Dopiero adopcja dzikiego pieska tak naprawdę nauczyła mnie jak rozumieć psa.
  4. Żeby nie było, że zaniedbuję głównego bohatera wątku - zdjęcie wspólne, I żeby być zupełnie prawdomówną - głównym bohaterem jest żółty ser. ;)
  5. Nika jest faktycznie słodka. Ma mordkę jak mała foczka, ale charakterek..... Wprowadziła do domu dużo śmiechu, bo taka prędka. Właśnie "wydziergałam" przedwczoraj matę węchową, głównie z myśla o niej. Uwielbia szukać, wąchać, więc na zimowe wieczory będzie jak znalazł. Fidel patrzy czasem na nią kiedy wariuje, jak na zjawisko. Teraz przy niej to taki wydaje się filozof. :) Zdjęc faktycznie may mało, muszę męża zmobilizować. Teraz trochę mniej wyjeżdżamy, bo Nika bała się samochodu i miała chorobę lokomocyjną. Teraz na szczęście nasz samochód nie jest już dla niej problemem, nie wiem jednak jak zniosłaby dłuższe trasy.
  6. Nasza Nikunia już się zupełnie zadomowiła, nabiera manier wielkopańskich. Taka oto księżniczka na ziarnku grochu. Z jej temperamentem zapewne by tego ziarnka nawet nie zauważyła.
  7. Przy wkładaniu to się nazywa "mycie wstepne", a to chyba dodatkowe polerowanie? Podglądam wątek, bo mordki cudne.
  8. Biedne te nasze psiaki. Mam psa adoptowanego w wieku 6 m-cy. Był zupełnie niezsocjalizowany z człowiekiem, przebywał tylko w stadzie, zamykany przez pseuducha z innymi w komórce. Ponad dwa tygodnie nie wychodził spod stołu po przywiezieniu do domu. Sam podszedł i położył głowę na nodze dopiero po dwóch latach. Mamy go już 5 lat i do tej pory śmiesznie sztywnieje gdy go biorę na ręce. Kiedy go wołam, żeby przytulić to musi się długo zastanowić. A tak w ogóle to kochany, delikatny pies, który szuka okazji, żeby położyć się obok. Jak tylko oswoił się na tyle, żeby nas akceptować, poszliśmy z nim do "psiego przedszkola". Tam nauczył się z nami pracować i bawić. Meliśmy fajną trenerkę. Na wszystko trzeba czasu. Powodzenia.
  9. Wymierzyłam, niestety moja bombka - czyli Nikunia, jest większa. Dziękuję za rezerwację, muszę szukać dalej.
  10. Nr 50 czyli płaszczyk przeciwdeszczowy (mały przeskok w numeracji, sprawdź proszę). Poczekam na rozmiar.
  11. Czy te rzepy to takie na styk 45 cm?
  12. Szukam płaszczyków przeciwdeszczowych dla psa i suni. Długość 47-48 cm na 50 cm i na 55 cm obwodu.
  13. Przymierzałam się do poz. 48, ale moja niunia trochę zbyt puszysta, ma prawie 50 cm w biuście. :)
  14. Spokojnie, u mnie wygląda to tak samo. Pierwszy pies - rezydent, też taki bardziej uległy, i nowa sunia "charakterek terierek". Mija już 6 miesiąc. Jest coraz lepiej, chociaż na początku własnie najważniejsze były zasoby "łózkowe". Psy się polubiły, nie wchodzą sobie już tak w drogę, trzeba tylko czasu.
  15. Muszę po południu wymierzyć swoje ogonki, poluję na płąszczyki przeciwdeszczowe. Dopiero zajrzałam na bazarek:)