• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Aśka Belkowska

Members
  • Content count

    1039
  • Joined

  • Last visited

About Aśka Belkowska

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Lublin
  1. Szukam płaszczyków przeciwdeszczowych dla psa i suni. Długość 47-48 cm na 50 cm i na 55 cm obwodu.
  2. Przymierzałam się do poz. 48, ale moja niunia trochę zbyt puszysta, ma prawie 50 cm w biuście. :)
  3. Spokojnie, u mnie wygląda to tak samo. Pierwszy pies - rezydent, też taki bardziej uległy, i nowa sunia "charakterek terierek". Mija już 6 miesiąc. Jest coraz lepiej, chociaż na początku własnie najważniejsze były zasoby "łózkowe". Psy się polubiły, nie wchodzą sobie już tak w drogę, trzeba tylko czasu.
  4. Muszę po południu wymierzyć swoje ogonki, poluję na płąszczyki przeciwdeszczowe. Dopiero zajrzałam na bazarek:)
  5. Mój ulubiony wątek, cieszę się na każdą nową informację. Nigdy nie wiemy po co nam los daje kolejną "okazję". A tu masz ćwiczenie spokoju i cierpliwości, jak znalazł. Inni wyjeżdżają do Tybetu, inni na klasztorne seje ciszy, a Wam wystarczyło przygarnąć Moriska. Zdjęcia z "suszenia posłanek" bezcenne. :)
  6. Roni szczęściarz. Moje psiaki też czekają na nas ponad 8 godzin. A jakie mnie witają cieplutkie... od snu. :) W pierwszym momencie klatka kennelowa budzi opór. Ale moja sunia (która adoptowaliśmy w marcu), okazała się dość pomysłowym i ciekawskim psiuniem. Po pierwszych dniach niespodzianek w domu, pożyczyliśmy od koleżanki kennel jej psa. Sunia bardzo szybko uznała go za swój azyl i teraz wchodzi tam kiedy tylko jest zmęczona, albo śpiąca, a my akurat jeszcze kręcimy się po domu. Przyznam się, że teraz w pracy jestem bardzo spokojna, że sunia niczego sobie nie zrobi, a i Fidel lepiej teraz na nią reaguje. Domyślam się, że go zaczepiała z nudów. Pisze o tym, bo Roni wygląda na psa z dużą energią. Można pani Uli podpowiedzieć i takie rozwiązanie. Wszystko zalezy od temperamentu psa.
  7. Psy zmęczone to grzeczne psy. :) Moje psy też jedzą równocześnie, chociaż.... Na początku, gdy Nika już nabrała śmiuałości w nowym domu usiłowała zdominować Fidka i odgonić go od miski. Wtedy kilka dni dawałam im w osobnych pokojach, żeby nie utrwalać zachowania. W dodatku złożyło się z czasem gdy przyszła klatka kennelowa dla niuńki, wkłądałam wtedy miskę do klatki. Teraz znowu jedzą razem w kuchni w niewielkiej odległości. Musze tylko pilnować, żeby Nika (która połyka wręcz jedzenie) nie podebrała Fidelkowi.
  8. Piękny pies, zwrócił moją uwagę. Będę trzymała kciuki. Jest już na sznaucerach?
  9. Życzę CI powodzenia. Trudno jednej osobie poradzić sobie z psem, a co dopiero z dwoma, ale znam takich i jakos sobie żyją w radości. U nas się już ułożyło. Nika jest dalej szalonym terierkiem, pilnujemy żeby sie nie nakręcała za bardzo, bo wtedy traci rozum. :) Oba nasze psy przeżyły już pobyt 10-dniowy w hotelu i teraz zauważamy, że są bardziej ze sobą zżyte. Starszemu psu nie było łatwo bez nas, ale sunia na pewno mu pomogła swoją obecnościa i odwagą wobec opiekunów w hotelu. Nie ma jeszcze wspólnego spania, ale jest machanie ogonkami na swoje powitanie.
  10. Ależ Nela jest piękna!!! Już znalazłam swoją kudłatkę, ale gdyby nie to... Taka dokładnie jak lubię. Życzę jej szybko znalezienia domku.
  11. Mógł też złapać kleszcza. Tym bardziej nie ma na co czekac.
  12. Z wielką przyjemnością przeczytałam sobie historię Alaski. Zajrzałam skuszona sympatycznym imieniem. I w dodatku pamiętam ją ze zdjęć z Zamościa, gdy szukałam drugiego psiaczka do adopcji. Życze suni szczęścia w nowej rodzinie. Moja sunia wniosła nam wiele radości i całkiem nowych doświadczeń. :)
  13. Ale się zmieniła. Dama z fryzurą. :)
  14. Mój psiak, kiedy był szczeniakiem, miał takie wodne pęcherzyki na brzuchu po pierwszej koszonej lub wilgotnej trawie. W następnym roku tego już nie było.