• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

wioletka155

Members
  • Content count

    240
  • Joined

  • Last visited

About wioletka155

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 09/23/86

Converted

  • Interests
    PSYPSY i raz jeszcze PSY-)
  1. Nasz psiaczek ma problemy z mocznikiem i jak chcemy ją przepłukiwać to właśnie robimy to kroplówkami podskórnymi- dlatego że psiak choruje na serce, wet nie chce podawać dożylnych. Psiak waży 5 kg i dostaje 150 ml w 3 czasem 4 miesjca a tak czy owak jakaś mała "kulka" zostaje. Nie wygląda jak balon, ale czuć pod palcami że coś tam jest więcej. Wchłania się dość szybko- 6-10 godzin i nie ma śladu. Także w tej kwestii się nie przejmuj. wchłonie się, tylko trzeba czasu.
  2. Osobiście uważam, że nie- głównie z powodu takiego postępu jak piszesz, że z dnia na dzień. Sądzę że w tej kwestii jest podobnie jak u ludzi- niedobory dają o sobie znać stopniowo, taką błyskawiczną i natychmiastową zmianę wywołują kontuzje. Jeśli masz możliwości (czas, kasę) to możesz psiaka wziąć i zdiagnozować już u siebie w domu, ale jak nie bardzo , to rozsądek mówi- nie brać. Pytasz co byśmy zrobili, więc ja z własnej perpsketywy się wypowiem- ja bym chciała się upewnić co spowodowało kulawiznę i mając tę wiedzę wtedy podjęła decyzję, czy psiaka wziąć, czy nie. Nie wiedząc co mu jest, trudniej podjąć decyzję, bo tak naprawdę nie jesteś w stanie określić czy i jak leczyć przyczynę. Wg mnie taka kulawizna która pojawiła się nagle jest spowodowana kontuzją, OBYM SIĘ MYLIŁA i był to chwilowy kłopot.
  3. Znowu ja i znowu kłopot!! NIGDY WIĘCEJ żadnych spot onów. Myślałam i ja i wet że mała poprzednim razem zareagowała tak na Ektopar , więc kilka dni temu postanowiłam w celu ochrony przed kleszczami zaaplikować jej inny preparat, więc wspólnie z wetem wybraliśmy Advantix. W dniu aplikacji ok, ale w nocy mała była niespokojna, ale miała też usuwanego dużego kaszaka, więc myślałam, że może ją to pobolewa lub swędzi .. ok. Rano już masakra!! Mała ocierała się o ścianę jak szalona, popiskiwała i właziła pod dłoń , żeby drapać. No to już wszystko jasne, wiedziałam że mamy powtórkę z rozrywki i plułam sobie w brodę, że zafundowałam jej po raz drugi ten sam stres i dyskomfort!! Od razu jak zauważyłam rano- do kąpania, rano ją wykąpałam, spsikałam takim preparatem przeciwświądowym, a po południu wykąpałam ją drugi raz -za radą weta . Dodatkowo Apoquel+hydroksyzyna. Zgroza!! NIGDY WIĘCEJ żadnych tego typu rzeczy. Bardzo chciałam tego uniknąć, ale wychodzi że w naszym przypadku sprawdzi się tylko obroża. Czy tą obroże psiak musi mieć cały czas?Czy tylko na spacery można zakładać a w domu ściągać?Czy wtedy to nie podziała jak powinno?Mój psiak ma ponad 9 lat i nigdy czegoś takiego nie miała jak obroża na szyi- ani takiej ochronnej, ani żadnej innej, więc pewnie będzie to dla tej biednej staruszki niezły szok! Boję się tych kleszczy, bo mieszkamy na obrzeżach miasta, mała dużo spaceruje po trawie, przy lesie, na ogrodzie. Ostatnio wyciągnęłam jej kleszcza w karku, ale musiał być "świeży", bo rano jak dawałam insulinę to go nie było, a wieczorem jak dawałam to go zobaczyłam, był mały, nienapity, nawet miałam wątpliwości czy to kleszcze, ale pod lupą zobaczyłam że tak.
  4. Co masz na myśli, że "lek nie może nic zrobić", znaczy czego nie może zrobić? Lekarza masz na myśli, że nie może nic zrobić? Tzn że ona umarła? Bo piszesz, że jesteś w domu i czekasz. Ale na co bo wciąż nie jarzę.
  5. A powiedzcie mi czy Wasze psiaki na karmie o takiej zawartości białka , nie chudną drastycznie? Rozumiem psiak, który waży 60 kg, ale taki york, który waży kilka kg...? Moja psina zupełnie nie chce jeśc karm dla nerkowców, a przy mocno ograniczonej podaży białka, mięśnie tak leciały, że nawet wet sie zastanawiał nad tym, jak wybrać mniejsze zło. No cóż, w naszm przypadku przy skumulowaniu się kilku różnych schorzeń, gdzie jedna dieta wyklucza drugą, postawiliśmy na wprowadzenie większej ilości warzyw ale nie zmienianiu diety . Koleżanko na podstawie badania moczu u psiaka stwierdził wet niewydolność? Słabo się stara, bo niekoniecznie parametry które są podniesione świadczą WYŁĄCZNIE o problemie z nerkami, ponieważ białko występuje też przy innych shorzeniach, nie tylko nerkowych. Urobilinogen na + wskazywałby na problem od strony wątroby. Proponowałabym zrobić badanie krwi z jonogramem+elektrolity oraz wątrobowe i tak jak koleżanka wyżej wspomniała- białko/kreatynina. Ja przez pewien czas podawałam Renagel psiakowi, fosfor się obniżył, aczkolwiek nigdy nie spadł poniżej górnej granicy normy. Teraz przy wiadomym poziomie wapnia, podajemy RenalVet+kroplówy podksórne zazwyczaj z NaCL, ale przy niskich elektrolitach, też podajemy czasowo Ringera .
  6. Zabrzmi banalnie, ale przykro mi. Zawsze jak odcodzi bliski przyjaciel, jest przykro. Wybierając jednak mniejsze zło masz pewnośc, że nic go już nie boli i nie cierpi. Trzymaj się, pozdrawiam
  7. anonimejko napisz co z psem. Moja miała wczoraj IDENTYCZNE objawy. Nagle z żywotnego, szalonego psa zmieniła się w psa nie do poznania i stało się to praktycznie z godziny na godzinę. Rano wariacje, piłka, ogród...W połułudnie też, a ok 14;0o klapa. Zaczeła się izolować ode mnie, leżała pod łóżkiem, nic nie chciała jeść (co mi dało do myślenia, bo ona apetyt to ma), pić też nie. Stała potem pod drzwiami, myslalam ze chce wyjść. Na dworze zrobiła kupkę OGROMNĄ!! Nie biegunkową, ale niesamowicie wielką, i dosłownie za 2 minuty kolejną znowu ogromną.. Ale niestety czuła się wciąż źle. Kawałek z nią się przeszłam, a ona nagle położyła się na drodze i nie chciała dalej iść, poczekałam chwilę i zebrała się. Potem w domu zachowywała się jakby miała ataki paniki..nie wiem jak to nazwać. Położyła się dziwnie- łapy przednie rozjechały się na boki, mówię do niej i ona głowę podnosi, wstaje ale skurczona , wyglądała jak robak, skręcona w kłębek stała i patrzyła na mnie. Tel do weta- przyjechać natychmiast (mój psiak ma zapalenie trzustki, niewydolne nerki, cukrzycę i wadę serca). Ale zanim się ubrałam patrzę a ona wymiotuje, zwymiotywała i poczuła się lepiej, bardziej żywa ale wciąż nie taka jak być powinna- pić nie chciała. Ale te wmioty jej były takie hm...jak fusy i kilka biało zółtych plamek . Wet sugeruje zatrucie pokarmowe i alergię (kosiłam trawę a ona potem na niej leżała i cały brzuszek czerwony). Wg weta alergia i świąd mógl spowodować jej zachowanie ktore ja odebrałam jak panikę- biegła przed siebie, ocierała o sciany, wcierała o dywan. Więc to jedno a drugie zatrucie pokarmowe. Na usg nie podobał mu się obraz dwunastnicy, stwierdzili ze jest ogromna. No i problem tego typu ze tresc była z żołądku a ona jadła 8 godzin temu.Wet mowi ze tu na tej drodze zoladek--jelita jest jakiś problen . Ale chyba juz doszłamdo tego co moglo byc przyczyna. Pierwszy raz dalam jej watrobke taka uwedzona dla psow. chyba to zaszkodziło. DOstala e ENROXIL , fAMOGAST, . u WETA PRZEPŁUALI JĄ PLYNEM RINGERA. Dzisiaj psiak wrócił do zywych.
  8. Arnika już wtorek, a w zasadzie środa, jak miewa się psiak, bo pisałaś że w pon.będzie wizyta. Co powiedział wet i przede wszystkim jak się czuje pupil?
  9. Może się podepnę (nie wiem czy nie trzeba przenieść mojego wpisu). Mam pytanie do osób, które stosowały u psiaka dostawowe podanie kwasu. Pan Wet, który ma to robić mówił mi, że po podaniu psiaki często gęsto chodzą przez jakiś czas (kilka dni) gorzej niż przed podaniem, co mnie kompletnie zbiło z tropu! Tłumaczył mi od strony technicznej czym to jest spowodowane i że nie występuje zawsze i u każdego, ale zaczęłam się trochę obawiać tego.. Pan Wet zastanawia się i konsultuje, czy w naszym przypadku lepiej sprawdziłby się kwas podany do stawu, czy jednak osocze. Nie wiem, czy po podaniu osocza też mogą wystąpić takie objawy , bo w zasadzie zapomniałam dopytać o szczegóły. Jakieś "bolesne" doświadczenia macie po tych zabiegach?
  10. Co rozumiesz pod pojęciem, że prowokuje?Nie chce jeść i ma odruch wymiotny ,kiedy karmisz go siłą? Czy odwraca głowę, czy jak? Być może on wcale nie prowokuje, bo a taki kaprys, dlatego że jest sprytny, tylko zbiera go na wymioty, bo cierpi, nie może jeść, bo go boli, ma odruch wymiotny (wymiotuje czy ylko ma odruchy?) nie dlatego że ma takie widzi mi się , tylko z innego powodu. Arniko ja też mieszkam w małym mieście, podobnie jak Ty piszesz, nie ma tu kardiologa ani żadnego innego specjalisty od ręki, wręcz przeciwnie...ba śmiem twierdzić że nie dość, że nie ma od ręki, to nie ma go wcale. My jeździliśmy do Krakowa z Sącza do kardiologa kilka razy, z łapą do ortopedy kilkadziesiąt razy - niestety to są uroki życia, ale każdy sądzę, że każdy odpowiedzialny właściciel psa wie o takich rzeczach. Dobrze, że psiak czuje się lepiej, dobrze że poszłaś do weterynarza, a nie zostawiłaś sprawy samej sobie, tylko pamiętaj ż zawsze możesz zrobić więcej, nigdy nie ma dość, nie ma mety! Czyli dzisiaj jest jakieś światełko, jakiś mały postęp, skoro cośkolwiek zjadł..
  11. Nie je zupełnie nic? A jakieś inne dolegliwości od strony przewodu pokarmowego ma? Biegunkę, wymioty? Czy weci coś sugerowali, czym może być spowodowane u niego zapalenie trzustki ? Czyli na serducho dostał tylko furosemid, czy jakieś inne leki również? U nas na apetyt podziałała wit B12 (mój psiak ma również zapalenie trzustki, do tego wiele innych problemów) podana w zastrzyku. W czasie ,kiedy był kryzys i nie chciała jeść, podawaliśmy jej strzykawką Gerbera dla niemowlaków. Nie wiem jakich gabarytów jest Twój psiak , bo naszego wspomagałam 30ml takiego płynnego pokarmu po 6-7 x dziennie, u nas trwało to 2 dni. Potem przez 2 dni dostawała royal canin convalescence, taki proszek do rozrobienia w wodzie i też strzykawką ale w zasadzie psiakowi zasmakowała. Tylko że dawaliśmy ją bodajże przez 1,5 czy 2 dni tylko, ale kop po niej był, choć sceptycznie podchodzę do tej marki, ale wtedy nie było alternatywy za dużej . Nie był to żaden szał, ale zawsze coś,bo też nie chciała jeść kompletnie nic ,a ma cukrzycę, więc był to naprawdę gigantyczny kłopot. Mówiłaś wetowi że nie je od 3 dni? Piszesz, że jest słaby, ale ja sę nie dziwię, skoro nie je od paru dni, skąd ma brać energię? Dodatkowo bierze leki, a sama pewnie wiesz jak to działa- leki na pusty żołądek. Dodatkowo furosemid może też spowodować utratę łaknienia- takie jedno z działań niepożądanych. Do poniedziałku bym na Twoim miejscu nie czekała, jeśli pies nie zacznie jeść. Bez powodu się nie traci apetytu, dlatego na pytanie, które zadałaś czy "jadłowstręt jest normalny", odpowiem Ci, że nie , nie jest normalny, działa to na takiej zasadzie jak u ludzi- utrata apetytu tak bez powodu nie powstaje. Czy karmić psa na siłę- nikt nie odpowie Ci jednoznacznie, bo nie wiemy co jest powodem że nie je, może być to, co pisała Bou, może byc od trzustki i z wielu różnych powodów. Spróbuj go zachęcić, kombinuj. Surowe mięso przy przebytym zapaleniu trzustki to nie jest dobry pomysł, przynajmniej wg Pani wet dietetyk która układała mi dietę dla psa trzustkowca z cukrzycą, wtedy mówiła mi że prz zapaleni trzustki należy podawać jedzenie lekkostrawne, łatwe do przerobienia, a surowe mięsko zdecydowanie do takich nie należy. Ile pies może wytrzmac bez jedzenia to też kwestia indywidualna każdego żywego organizmu. Obyś tylko nie patrzyła na to jak długo pies to wytrzyma, wg mnie krótka głodówka nie zaszkodzi, ale jesl trwa to już 3 dni i będzie trwać nadal jutro to dla mnie byłby to duży sygnał ostrzegawczy, tym bardziej że bierze takie hardocorwe leki jak furosemid, który na pewno dodatkowo daje w d...jak psiak nie je.
  12. Czy pies też więcej pije niż zwykle?
  13. A skąd Ty to wiesz?? Na podstawie internetu ? Na podstawie internetu wyrok śmierci?? O ludzie XXI wiek i takie rzeczy.. Skąd w ogóle pewność, że to problem psychiczny? Taka diagnoza powinna być ostatnią, jak wykluczy się wszystkie inne. Przecież ten pies może być chory, może go coś boleć, może mieć robaki, zapchane gruczoły i wiele wiele innych. Często spotykane podejście u lekarzy ludzi, że jak nie potrafi znaleźc przyczyny jakiegoś schorzenia, to najłatwiej zwalić winę na psychikę, walnąc psychotrop i czekać na cud, a człowiek umiera na nowotwór . Czyżby to modne podejście miało też zastosowanie u zwierząt?
  14. Ale psiak je i pije normalnie w domu, czy nie chce przyjmować nic? Ja bym od rau raban zrobiła tam, gdzie i to sprzedali, nie dość że g_no , to jeszcze po terminie. Biedny pies!
  15. Bou 4-5 dni z biegunką to nie będzie jakoś niebezpieczne? Nie wiem jak zdecydujesz Natalia, ale ja bym poszła do weta PRZEDE WSZYSTKIM zrobić badanie krwi -morfologie z biochemią a jeśli jakieś podejrzenie co do trzustki masz to nie zaszkodzi zrobić TLI . My mamy psa z zapalenie trzustki i właśnie pierwszymi objawami ,które zasugerowały nam możliwy kłopot z trzustką była żółta kupa i konsystencja plackowata (jak krowie placki) i w zasadzie żadnych innych objawów (bolesności brzuszka nadmiernej, gorączki nie było). Potem w badaniach potwierdziło się zapalenie trzustki+cukrzyca , dlatego takiej żółtej biegunki (z doświadczenia) bym się lekceważyła. U nas na biegunkę zawsze sprawdzał się b.dobrze Attapectin