• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

klaki91

Members
  • Content count

    1598
  • Joined

  • Last visited

About klaki91

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday

Converted

  • Location
    Kołobrzeg
  1. to Luke? :(
  2. no tak, bo każdy pies ze schroniska wita właściciela po powrocie z pracy z różą w pysku, sorry, zapomniałam. Też mam w gronie znajomych i rodziny adoptowane zwierzęta, moje ostatnie dwa psy to zwierzaki "po przejściach" i może dlatego nie mam takich klapek na oczach jak co niektórzy. Wciskacie wszystkim dookoła te puste slogany "lepiej 11 godzin w samotności niż całe życie w schronisku" albo "pies ze schroniska kocha mocniej" a potem się dziwicie ile jest zwrotów z adopcji, bo ludzie w szoku, że pies zamiast grzecznie czekać na powrót pana przestawił mu chatę do góry nogami albo zamiast "być wdzięcznym" rzuca się i warczy. Świadomość tego, że mogą się pojawić różne problemy to podstawa udanej adopcji. Ciekawe jak niby osoba, której nie ma codziennie po 11 godzin i nie jest w stanie zapewnić psu w tym czasie opieki ma pracować nad jego lękiem separacyjnym w sytuacji, gdy się pojawi.
  3. Nie ;) Warto wziąć tego typu problemy pod uwagę, bo się potem człowiek zdziwi jak po 11 godzinach zastanie mieszkanie z powyrywaną podłogą, zeżartymi ścianami, pogryzionymi meblami i wściekłymi sąsiadami na klatce. Dla psa większym szokiem będzie jak wróci do schroniska, bo właściciele nie przewidzieli problemów jakie może sprawić.
  4. A bierzesz pod uwagę np. lęk separacyjny u psa? Co wtedy? Dla mnie branie psa w takiej sytuacji, jaką macie to nieporozumienie i proszenie się o kłopoty. A teksty o tym, że "lepiej 11 godzin w samotności w domu niż życie w schronisku w boksie" to taka sama bzdura jak powtarzane przez "miłośników psów" hasła typu "pies ze schroniska kocha mocniej". Można się nieźle na tym przyjechać.
  5. Możesz. Jeśli chodzi o stronę prawną to pytasz o to jak powinno być w teorii czy jak jest w praktyce?
  6. Nawet jakbyś kupiła boksera z papierami ZK to nie miałabyś gwarancji, że będzie identyczny jak jego matka/ojciec/dziadek/babcia. Wystarczy popatrzeć na foty rasowych bokserów z wystaw, żeby dostrzec różnice w wyglądzie psów tej samej rasy. Strasznie dramatyzujesz, a ta egzaltacja płynąca z postów aż bije po oczach.
  7. kupiłaś to kupiłaś, po kiego to tak rozkminiasz? strasznie emocjonalnie do tego wszystkiego podchodzisz O.o
  8. pierwsze lepsze ogłoszenie: https://www.olx.pl/oferta/szorstka-sunia-jrt-z-rod-zkwp-fci-CID103-IDho4rn.html#9de5210c68;promoted " sunia nie ma żadnych wad i oczywiście może uczestniczyć w wystawach i może być użyta w hodowli . Cena wynosi wtedy 3000 . Większość osób szuka psa nie na wystawy , taniej . Dlatego taka cena i taki zapis . "
  9. Ja nie miałam, ale zetknęłam się już ze sprawami, w których przyznawano zadośćuczynienie w takich sytuacjach jak opisana przez Ciebie. Odszkodowanie to oczywista oczywistość - tylko zbieraj wszystkie paragony itp., natomiast z zadośćuczynieniem sytuacja wygląda tak, że dużo zależy od sędziego, na którego się trafi...do niedawna zresztą nie dopuszczano w ogóle w naszym porządku prawnym zasądzania zadośćuczynienia w przypadku straty ukochanego pupila, dalej w opracowaniach dotyczących zadośćuczynienia za krzywdę podaje się tytułem przykładu, że nie można domagać się zadośćuczynienia za doznaną szkodę niematerialną w sytuacji śmierci psa. Niemniej są sędziowie, którzy podchodzą do tej materii inaczej, niż im sugeruje doktryna i wcześniejsze orzecznictwo. Tylko wybierz jakiegoś naprawdę sensownego prawnika, a nie takiego który odbębni pismo na wzorze i nie przekona zupełnie sądu do swoich racji.
  10. dokładnie, podobnie rzecz ma się z tak chętnie polecanym gazem pieprzowym. A to, ze prawo jest jakie jest...cóż, pretensje trzeba kierować do polityków ;) Nawiasem mówiąc na takiego typowego pieniacza powinien wystarczyć groźny wygląd psa, wyszczerzone zęby i warkot, ewentualnie ostrzegawcze kłapnięcie. Pies nie musi od razu gryźć by kogoś odstraszyć i najlepiej, żeby nigdy nie był zmuszony do zaatakowania obcej osoby. Dzisiaj jakiś agresywny zaczepiający, jutro starszy człowiek, który potknie się i przewróci przechodząc koło ciebie. Lepiej samemu trenować i w razie potrzeby zablokować cios, niż pozwolić psu na atak.
  11. A ja z kolei latałam od 6 roku życia, za mną kilkadziesiąt lotów, a od dobrych 5 lat nie wsiadłam do samolotu, bo mam taką blokadę :P raz podczas lotu do Hiszpanii były takie turbulencje, że myślałam, że zejdę na zawał. Kompletna cisza na pokładzie, ludzie pozapinani pasami, skupieni, jakieś małe dziecko koło mnie trzymało mnie mocno za rękę i miało straszną panikę w oczach. Stewardessy oczywiście uśmiechnięte, a ja tylko w myślach powtarzałam "na filmach katastroficznych też się uśmiechacie zołzy" i wkręcałam sobie, że to koniec :D jak mój facet gdzieś leci to potrafię siedzieć nawet kilka godzin na flighradarze, żeby mieć wszystko pod kontrolą. Ktoś mi kiedyś polecił wchodzenie na flighradar i uświadomienie sobie ile samolotów właśnie jest w powietrzu i żaden nie spada, ale nie pomogło :P zawsze mam schiza, że akurat mój lot albo lot bliskich mi osób będzie tym felernym.
  12. Słaby pomysł, jeśli nie masz nikogo, kto podczas twojej nieobecności zajmie się psiakiem. Wiadomo, szczeniak nie musi, a wręcz nie powinien być ciągle obdarzany uwagą człowieka, ale zostawianie go samemu sobie na tyle godzin jest bardzo słabym pomysłem. Psy to towarzyskie zwierzaki - to raz, a dwa - ktoś musi z pieskiem wychodzić, żeby się załatwił na dworze.
  13. Dziwi mnie ze z takimi pytaniami w necie wyskakujesz zamiast od razu uderzac do hodowcy suczki :) Skorzystaj z wyszukiwarki i przejrzyj dzial "Wychowanie", znajdziesz tam odpowiedzi na wszystkie zadane pytania. Z jedzeniem dobry pomysl, jesli chcecie potem karmic ja suchym to wlasnie powolutku, stopniowo na nie przechodzcie. Ja bym po prostu dorzucala do kazdego posilku kilka kulek suchego i z czasem dodawala ich coraz wiecej + mniej gotowanego. Jesli po czyms takim juz dostaje rozstroju to zaczelabym od dorzucania tylko do jednego posilku i dopiero po kilku dniach, jesli nie wystapia rewolucje zoladkowe, zaczela dodawac do innych posilkow. Po jednym posilku z samego suchego moze niestety dostac biegunki. No i pytanie jaka karme sucha chcecie jej dawac, sugerowalabym kupowanie poki co workow po 1kg, zeby zobaczyc jak sie sprawdzi i w razie czego nie zostawac z 14 kg niepotrzebnej karmy ;) A co do rzucania sie na zarcie - pewnie szczeniaki zarly z jednej miski i hodowca niezbyt sie przejmowal tym ze ktorys nie dojadal i musial rywalizowac z innymi. Jest szansa ze z czasem jej to przejdzie, ale niektore psy na kazde jedzenie rzucaja sie jakby rok nie jadly i maja juz tak do konca swojego zycia. Sa specjalne miski spowalniajace jedzenie, mozecie o takiej pomyslec.
  14. Nie uzalaj sie nad nia, jak raz w cos mocniej przyfasoli to nastepnym razem bedzie bardziej uwazac :P pozwol psu byc psem
  15. Naprawde by ci sie chcialo z gosciem jeszcze w policje bawic? Daj spokoj, po prostu szukaj jak najszybciej innego mieszkania, bo jak pies bedzie w takich warunkach dorastal (oczywiscie zakladajac ze ten facet to swir i bedzie sie bawil w draznienie psa podczas twojej nieobecnosci itd) to za jakis czas policje zacznie nasylac na ciebie ten gosciu z powodu psiej agresji. A wtedy powodzenia w wynajeciu czegokolwiek z agresywnym dobermanem :P