• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Tyś(ka)

Members
  • Content count

    6418
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Tyś(ka) last won the day on May 29

Tyś(ka) had the most liked content!

1 Follower

About Tyś(ka)

  • Rank
    Gamoniusy
  • Birthday 07/02/90

Profile Information

  • Gender
    Female

Converted

  • Biography
    Zwariowaną dziewczyną, która kocha zwierzęta :).
  • Location
    TL
  • Interests
    poezja, podróże, uprawianie sportów i oczywiście zwierzaki.
  • Occupation
    Jeszcze chodzę do szkoły :D.

Recent Profile Visitors

3020 profile views
  1. Ale z jakiej hodowli ma metrykę? Ze Związku Kynologicznego? No i koniecznie wet. Szczeniaki nie śmierdzą... szczeniaki uroczo pachną, maminym mlekiem :) Alergia nie zawsze ujawnia się od razu. Bardzo często dopiero po pewnym czasie. Moja rada: wykąpać psa (dlaczego niby szczeniaków się nie kąpie? ja nieraz kąpałam swoje brzdące - tymczasy, bo przychodziły z takich miejsc jak las, że nie sposób było znieść smrodu i brudu, oczywiście to było mycie właściwie samą wodą, ew. delikatnym szamponem, no ale jednak kąpanie), często prać rzeczy na których śpi, żadnego całowania się i tulenia do psa przez osobę, która jest uczulona, częste czesanie psa i przecieranie/wycieranie szmatką po każdym spacerze. No i najlepiej, gdyby kontakt z Pani mamą był ograniczony. Przynajmniej na początku. Alergolog może wspomóc jakimiś lekami. No i poczekać, bardzo często objawy alergii z czasem się łagodzą... potrzeba czasu. Jakby ktoś pytał: nie jestem alergologiem. Jestem alergiczką. Też zdarza się, że na nowego zwierzaka organizm reaguje silnymi dusznościami.
  2. Wow, fantastycznie, bo właśnie promocja ogłoszenia wygasła :) Miał 916 wyświetleń i kilkadziesiąt odsłon telefonu. Trzymam kciuki za aklimatyzację!
  3. Z jakiej hodowli jest psiak skoro śmierdzi? Ma rodowód ZKwP czy jakiś lewy? Poza tym to mit, że są rasy hipoalergiczne jak shih tzu, yorki... Nie ma. Wszystkie psy uczulają, a właściwie mogą uczulać :) Mnie jako alergiczkę - bardzo mocno. Tak btw. uczula właśnie naskórek i ślina, nie stricte sama sierść - przynajmniej tak mnie uczono i to się u mnie sprawdza.
  4. Z tym zostawaniem w samotności to jest tak... jak se wychowasz, tak se masz :). Wszystko zależy od pracy, jaką włożycie w naukę zostawania. 8h to nie jest dużo, teraz mało kto ma możliwość pracować w domu :). Co do psiaka... może leonberger? ale warunek: dobra, sprawdzona hodowla. Ludzie wychwalają je jako łagodne, przyjacielskie, bardzo rodzinne psiaki. Zdarzają się lękliwce, ale dobra hodowla załatwi sprawę. W ogóle z takimi warunkami to wiele psiaków powinno się sprawdzić. Znam dużego szwajcarskiego psa... jest psem terytorialnym. Mocno. Właściciele sporo pracy włożyli w niego. No ale jest cudowny i bardzo stadny i wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni :).
  5. Po kliknięciu na ikonkę "f" w prawym dolnym rogu pojawi się post z pełnymi informacjami. Psiak w Fundacji dla szczeniaków. Ale doczytałam, że koniecznie ma być to samiec, a to Bajka, sunia :(.
  6. Byłoby cudownie.... Boże, żeby właściciele współpracowali i zechcieli oddać psiaki... albo chociaż poprawili warunki... Napisałam do Pani Krystyny P. spod Zamościa... Kobieta o złotym sercu (ma wątek na dogo), ale na pewno nie miałaby jak przyjechać. No ale jak by się zgodziła podjechać na interwencję to może udałoby się jakoś zorganizować dojazd... zaraz napiszę do shoto - może coś zadziała też. EDIT: Rozmawiałam z shoto. Popołudniem podjedziemy do psiaków, spróbujemy zobaczyć co i jak. shoto zaraz przedzwoni do Pani Krystyny, bo tylko Ona nam się nasuwa jako Osoba, która może robić interwencje.
  7. Ależ rewelacja :) Byli sobie przeznaczeni :)
  8. Jak dobrze, że Rex i pan Marian ma takie wspaniałe Osoby jak Wy wokół siebie... co On biedny by zrobił...
  9. Kochany tygrysek... oby wrócił do zdrówka i znalazł domek! Ciocie, ja znów spamuję... ale znalazłyśmy z mamą Czesia dwa kudłacze na łańcuchach :( Skołtunione, biedne... :( U nas nikogo nie ma od interwencji... Lubelskie i chełmskie organizacje tłumaczą się tym, że są za daleko... i w sumie to zrozumiałe... Post na str 100.
  10. Ciocie, pozwolę sobie zaprosić na wątek dzikusków... napisałam tam właśnie post (str. 100) o dwóch kudłaczach na łańcuchach :( Jeden malutki, drugi większy... oba mega skołtunione... Jestem załamana, bo nikt nie chce zrobić interwencji... :(((
  11. Jestem załamana... Mamy dwa psy, które powinny zostać interwencyjnie zabrane... Mama Czesia dzisiaj odkryła bęzowego średniaka... same kołtuny... ja znalazłam psa wtypie pudla mini... Mama Czesia dzisiaj wyjeżdża na wakacje... ja niedługo wracam do dolnośląskiego... Pisałyśmy do ludzi, którzy mogą zrobić interwencje, ale: - wszyscy tłumaczą się tym, że za daleko, - nie ma gdzie psy rozlokować... na bank trafiłyby do zamojskiego schronu :/, O gminie nie mam sił mówić... Jest gorąco, a one to jedne wielkie kołtuny... obie ryczymy... Tola, alaskan, ludzie z okolic, pomocy!! To ten beżowy średniak. Znajoma mówiła, że nie widać obok niego wody... wyszedł na mniejszego niż jest w rzeczywistości... Pudlowaty, jest maluuutki, myci-pyci... wielkosci kota... Przykuty do ciężkiego, krótkiego łańcucha, bo uciekał przez otwartą bramę (głupi jakiś) i złamał łapę. Widziałam go wczoraj, jest mocno skołtuniony... ryczałam... na podwórku kiedyś swobodnie latały rasowe kurki, teraz widze że opalają się długowłose koty (identyczne jak kocurek Alaskan, biało-czarne). A ten bidaka na krótkim łańcuchu...
  12. Ależ tłumy pod tymi zdjęciami :)))
  13. Hihi... Istar, jakbym siebie czytała :)) Finka to też specyficzna sunia. Gryzota niedobrota :). I niszczyciel straszny. Pamiętam jak kilka maili dla pani Beaty (DS) to były maile ze zdjęciami zniszczeń dokonanych w ciągu tygodnia :). Jest też niedobrotą wobec kotów, a w domu kocia staruszka... byłam pewna, że będzie zwrot z adopcji: silny lęk separacyjny, nadpobudliwość, siuranie wszędzie, ponadprzeciętna inteligencja sprawiająca ogromne problemy, zaganianie wszystkiego, co żyje albo co ożywa pod łapami/zębami Finki, niszczycielstwo itd... byłam pewna, że wróci przez upierdliwość wobec mruczków. No i nie wróciła, chociaż mówiłam, że zawsze chętnie ją wezmę :). Nadal dokucza kotce, chemii między nimi nie ma, zjadła wszystkie dywany, smycze i szelki regularnie musi mieć kupowane bo lubi też je wszamać :)... ale sunia ma się super... Straszna łobuziara... a ja wiem, że gdyby mieszkała bliżej to ja bym ją ukradła i chyba pani Beata też to wie :). Lubię cholerników. Zołzy. Wariatów. I żałuję, że oddałam... no nic na to nie poradzę. Grzeczne psiaki to nie dla mnie. I koty. Nie rób tego sobie, bo będziesz mieć podobnie jak ja :D. Dobra, nie pomagam:))
  14. To ja powiem prosty i tani sposób: nożyczki. Degażówki najlepiej. Wypróbowane na swoim kudłaczu, który nawet latem ciągnie swoje futro po ziemi. Podcięłam psy kłaki na ogonku, na uszkach (te frędzle), wyrównałam na łapkach i na brzuszku, i na kołnierzu. Te odstające... i nagle z 9latka zrobił się szczeniaczek, nagle wszyscy pytają się co to za rasa i co to za szczeniak, bo wg nich to sheltie albo szczenię owczarka australijskiego :) Hihi. A talent ze mnie żaden, wyszły schody w niektórych miejscach (zwłaszcza kołnierz) :) No ale ładnie wygląda i tak, nic mu się nie przyczepia (bo zawsze zamiatał sierścią wszystko z chaszczy), praktyczne i pożyteczne. Wszyscy mówia, że ładnie wygląda, że widać że w końcu to pies, a nie kupa futra. Chociaż zostało mi wyrównać portki, no ale te pies traktuje jak świętość i muszę go przekupić jakąś dużą kością, by pozwolił się tam tknąć :). Strzyżenie niekoniecznie już teraz (bo zima się zbliża), ale może właśnie podcięcie tych kłaczków, które odstają? To naprawdę działa cuda, a nie jest jakieś trudne i kosztowne. Nożyczki każdy ma. Może degażówki nie... ale ja potraktowałam psa nożyczkami do papieru - szkoda mi było czekać aż przyjdą degażówki. Teraz jestem mądrzejsza i użyję degażówek :). No ale... jak ja dałam radę i jakoś to wygląda to każdy da radę :)
  15. Nono... ale mu się domek trafił :) Bardzo się cieszę. Mój kundliszon też miał takie krzywe łapeńki... ale też nadrabiamy suplementami :)