• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

IlonaS

Members
  • Content count

    528
  • Joined

  • Last visited

About IlonaS

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

731 profile views
  1. To problem rozwiązany. Mój pies też grymasił, jak był młody, teraz zaś ma wilczy apetyt.
  2. To przykre chwilę, bardzo. Ale czasami trzeba to zrobić, gdy życie bardzo psa boli. Czas leczy smutek, zostaje nadzieja, że kiedyś się spotkamy.
  3. A może temu psu coś dolega?, był odrobaczaný?. Może ma jakieś problemy gastryczne - niekoniecznie musi wymiotować. Warto byłoby porozmawiać z wetem, może zrobić jakieś badania.
  4. Owczarek belgijski to pies, który obowiązkowo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, by prawidłowo się rozwijał, funkcjonował i by był szczęśliwym. Czy mieszkając w miejscu odosobnionym będzie to możliwe? - napewno nie. Pies tej rasy powinien mieć zapewniony ruchu - w dużej ilości, zajęcia umysłowe, spacery, bo jest on bardzo aktywny i żywiołowy - a do tego potrzebny jest człowiek, który nie przebywa w kojcu, w budzie, tylko w domu lub w plenerze. Dlaczego chcesz ją odseparować, dzisiaj śpi na kanapie, a jutro sama w budzie, w kojcu? Poczytaj o tej rasie, jeśli to Twój pierwszy taki pies, to powinnaś koniecznie to uczynić. Owczarkowi belgijskiemu, niewłaściwie prowadzonemu, popełniając przy tym wiele błędów, można bardzo łatwo spaczyć psychikę. Te psy naprawdę wybitnie wymagają kontaktu z człowiekim, chcą z nim być, chcą dla niego pracować, trzeba im poświęcić trochę więcej czasu, ale wtedy przekonasz się, jakimi są wspaniałymi i oddanymi przyjacielami.
  5. Czy będziesz miał dość czasu dla psa za rok, gdy być może przybędzie Ci więcej obowiązków?, czy pies będzie nadal z Tobą mieszkał? Bo widzisz, psa nie oszukasz, zaniedbany - / mam na myśli nie rozładowanie nagromadzonej w nim energii, nuda - mogą stać się przyczyną frustracji u niego/, a to duży pies. Poza tym pies młody, raczej nie jest skłonny do polegiwania tylko. Wszystko trzeba wziąć pod uwagę, bo pochłania sporo czasu - szkolenie, spacery, pielęgnacja, a człowiek młody też chcę żyć.
  6. Wiele cech jamniczka w nim dostrzegam, śliczny maluszek. Niech się Wam dobrze razem żyje.
  7. Nie rozumiem po co pytasz o zachowanie psa, skoro nie wyciągasz wniosków z powyższych wypowiedzi, szukasz potwierdzenia swoich niedorzecznych myśli?
  8. Książkę wczoraj odebrałam że skrzynki, bardzo dziękuję.
  9. Nr.1 za 16 zł poproszę.
  10. Dwa miesiące temu ktoś tu opisywał identyczną historię. Ja zrobiłam to samo co Ty, po odejściu mojego ukochanego psa. Nie umiałam żyć bez niego, więc w niedługim czasie wzięłam szczenię. Miałam wyrzuty sumienia, że za wcześnie, że jeszcze nie teraz, ale maluch podbił moje serce i złagodzić mój wielki smutek. Tego, który odszedł nigdy nie zapomnę, býł niepowtarzalny i jedyny taki, mam wiele pięknych wspomnień. Serce jest jednak bardzo pojemne, i teraz Ty, gdy patrzysz w oczy swojego nowego przyjaciela postaraj się, dać mu szansę, by znalazł odrobinę miejsca w nim. Czas łagodzi smutek, tego Ci życzę. Nie wierzę, że chcesz go oddać, chyba że w grę wchodzą inne sprawy. Y
  11. Jak wysokie są te figurki 29 i 30 i jakiego są koloru - brązowego czy czarnego, i czy są one drewniane?
  12. Paczuszka do mnie dotarła, cała i nieuszkodzona, zegarek śliczny. Bardzo dziękuję.
  13. Myślę, że możesz stanąć przed wyborem - pies, czy koleżanka. Ja z taką osobą nie chciałabym mieć nic do czynienia. Postawiłabym sprawę jasno, albo zmieni swój stosunek do psa i zacznie normalnie go traktować, albo doniosłabym gdzie trzeba.
  14. Może jakieś wspólne wyjścia z klatki schodowej, spacery z innym socjalizowanym psem wpłynęłyby korzystnie na jej zachowanie. Nie masz jakiegoś znajomego, mającego takiego psa? Psy obserwują swoje zachowania i często naśladują je. Na pewno wiele pracy Cię czeka, sunia musi nadrobić wszystko, czego nie poznała wcześniej. Wiem tylko, że spokojny głos Twój, powolne oswajanie strachu i cierpliwość, sprawią, że problem zniknie. Ten pies nie miał akurat szczęśliwej przeszłości, ale czasami psy młode, mające dom też miewają takie strachy. Mój np. bał się pisku, jaki towarzyszył zamykanej bramie. Ale wielokrotność zdarzeń i spokój, bo przecież nic się nie działo sprawiło, że strach z czasem znikł. A może coś się wydarzyło przy pierwszych wyjściach i spacerach?, może coś czego pies się przestraszył.