Jump to content
Dogomania

kajtek

Members
  • Content count

    442
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About kajtek

  • Rank
    Advanced Member
  1. Pokerko wypij herbatkę, kawkę, czy co Cię uspokoi, co ma być, to będzie. Rodzice kierują się przede wszystkim dobrem dziecka. Z autyzmem nie miałam do czynienia, nie wiadomo jaki jest stan dziewczynki? Zorientujesz się podczas wstępnego zapoznania, bo pewnie jedno spotkanie to za mało. Gorzej byłoby, gdyby dzieciak miał ADHD :-(, pomagałam w nauce takiej dziewczynce - tornado, a ich suczka... szalała razem z nią ;-)
  2. Raczej nie. O takich eksperymentach "świat" dowiaduje się tylko przypadkiem, a po ofiarach ślad ginie, eutanazja i spalarnia :-(.
  3. Jego historia jest wielką niewiadomą :-(. Prawdopodobnie uległ wypadkowi, bo gdyby go tak załatwiły psy, to by się ich bał. Przyprowadziła go kobieta /może właścicielka?/ już "wyleczonego" i zagojonego. Opiekę przedtem miał i pewnie ratowano go za wszelką cenę, gdy przyszła chłodna pora roku, okazało się, że nie da się z nim mieszkać i trafił, gdzie trafił... Bywał konsultowany, opisów ani diagnozy nie zauważyłam.
  4. Ale po tak rozległych cięciach to szwy muszą ją "ciągnąć", może jej się łapy ślizgają na posadzce, boi się, że przy szybszych ruchach będzie bolało? Dajesz jej środki p/bólowe ale czucie ma i to ją pewnie hamuje. Przedtem była bardziej ruchliwa i energiczna :-)
  5. Poker i Pysia trzymam kciuki za Was. Pysia ze swoją miłością do dzieci może być wspaniałą towarzyszką i dogoterapeutką dla autystycznej dziewczynki, oby się "przyciągnęły" i zgrały!
  6. Smutne to tym bardziej, że psina piękny wizualnie i o wspaniałym charakterze :-(
  7. Tego wirtualnie nikt raczej nie stwierdzi :-(
  8. Przepraszam nie mogę edytować, więc dopisuję: na wątku były propozycje, aby na Czesterku spróbować m.in. akupunktury - tematu później nie kontynuowano, a może to byłaby ostatnia deska ratunku? Ciepła pora roku szybko przeminie i psinka znów będzie musiała przebywać w ogrzewanych, zamkniętych pomieszczeniach...
  9. b-b u niego taka sama sytuacja jak u kotki, której częściową historię cytowałam z wątku na miau "Kotka po wypadku miała wyrwany odbyt z ogonem i musiała być rekonstrukcja tego odbytu aby kotka mogła się załatwiać.Oczywiście ma problemy z załatwianiem ale jakoś daje radę. Problem jest w tym, że ten odbyt jest ale to sama kiszka bez zwieracza która po zrobieniu kupki się nie zamyka i kotka chodzi i wszystko brudzi bo samoczynnie jej wylatuje śluz." Tu na stronie 17 dn. 5 listopada 2017, cytowałam obszerne fragmenty dot. w/w kotki i jej zdjęcie Rtg. U Czestera jest /z tego co tu czytam/ dokładnie taka sama sytuacja. Czester dostaje Nivalin, przeznaczony m.in. cyt. z ulotki: " w leczeniu pooperacyjnej atonii pęcherza moczowego i jelit, w neurologii, w miastenii i miopatiach, w chorobach przebiegających z uszkodzeniem nerwów obwodowych i z upośledzeniem przewodzenia bodżców nerwowych, " a skutki uboczne: " Możliwe skutki uboczne: Może wywołać osłabienie, nudności, wymioty, biegunkę, bóle brzucha" :-(
  10. Biety były i do Cinema City i do Multikina na 3D-2D. Oddane gratis, szkoda. Kilkadziesiąt złotych mogło zasilić budżet Czesterka, wiem, że to kropla, ale jednak żal.
  11. Cioteczki z przykrością anuluję moją propozycję, nikt nie wyraził zainteresowania, nie mogę czekać dłużej, bo vouchery stracą ważność :-(
  12. Wiosennie pozdrawiamy <3 - Tycia wreszcie wywęszyła wiosnę!
  13. "Łatwa", bez wysiłku, koo po operacji to podstawa ;-), środki przeciwbólowe działają to i apetyt też dopisze. Dzielne jesteście obie, trzymam kciuki, a ubranko...piękne -)
  14. Margo3011 - ogół społeczeństwa nie ma pojęcia o akcjach ratowania psów. Wiesz, gdy podczas spacerów ze ślepinkami, rozmawiam ze "zwykłymi" posiadaczami psów, pytają i opowiadam np. o akcji ratowania zamojskiej Bibi-Duszki, o tym ile osób było zaangażowanych, o transporcie po części płatnym, po części dzięki agat21, która poświęciła czas, środki, aby przywieźć Bibi z Lublina do mnie, o zbiórkach typu "Ziarnko do ziarnka i na Siepomaga, to ludzie dosłownie wytrzeszczają oczy i otierają usta ze zdumienia. To nie do uwierzenia, że są zapaleńcy, którym się "opłaca" ratowanie zwierząt.... Zwierzęta domowe nigdy nie były u nas "dobrem luksusowym", a skoro ktoś /czyli np. dogomaniacy/ chce się zwierzaka "pozbyć", to większości adoptujących wydaje się, że robi łaskę :-(. Na miau potencjalny adoptujący pytał czy dostanie do kota również drapak, bo na zdjęciu kot był przy drapaku...
  15. To jest ten powód, dla którego pani nie będzie walczyła o psiaka. Jeśli mieszka w mieszkaniu w bloku/kamienicy, to poprawne stosunki z sąsiadami są dla niej ważniejsze i nic nie poradzimy :-(. A zwrot za transport - jak najbardziej powinna zapłacić i postaw sprawę jasno!
×