• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

radiesteta

Members
  • Content count

    138
  • Joined

  • Last visited

About radiesteta

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Location
    Chorzów
  1. Wszystko dlatego, że gdy człowiek raz styka się z patologią tam gdzie "nie ma prawa" jej być to niestety szybciej uwierzy, że w innych miejscach też jest. jak pisałem w sprawie psów pierwszy raz czytam by komuś odmówiono. Ani mnie ani nikomu z moich znajomych jeszcze nigdy to się nie zdarzyło, a miałem już kilka psów ze schroniska. Ale co do adopcji dzieci to niestety znam system z relacji kilku osób. Skoro tam to jest zatem tym łatwiej uwierzyć że bywa w innych przypadkach. generalnie sprawę w przypadku zwierząt można by rozwiązać stosunkowo prosto np wdrażając procedury aby o adopcję zwierzęcia pisało się normalne pisma urzędowe. Wówczas sprawa prosta. Adopcja zwierzęcia nie powinna być kwestią impulsu, chwili czasem tak bywa - sam swoją sunię adoptowałem nie bezpośrednio podczas wizyty w schronisku tylko podczas festynu na którym byli ludzie ze schroniska w Chorzowie. Ale generalnie adopcja powinna być starannie przemyślana zatem po zobaczeniu zwierzaka oficjalne pismo i w ciągu 7 dni oficjalna odpowiedź. Od odpowiedzi droga odwoławcza. Zawsze źle jest gdy 1 osoba arbitralnie ma prawo o czymś decydować i z tych decyzji nie odpowiada przed nikim. To zawsze rodzi podejrzenia i jakiś rodzaj patologii. Nie jestem zwolennikiem dawania zwierząt każdemu kto tylko tego chce niezależnie od tego czy nadaje się czy nie. Ale jestem i zawsze będę za pełną transparentnością decyzji od tych najniżej po te najwyżej. I oczywiście za ścieżką odwoławczą bo inaczej wracamy do komuny.
  2. Aha nie widziałem, że tak się dzieje ale nie dziwi mnie to. Kolejna z wielu chorych wręcz patologicznych sytuacji w tym chorym kraju. Z jednej strony woła się że bieda, że potrzeba pieniędzy z drugiej jak ktoś chce pomóc to robi się pod górkę. Skoro tak sytuacja jest z dziećmi w domach dziecka - nie można na drodze uproszczonej ścieżki prawnej odebrać praw rodzicielskich rodzicom którzy wcale się nie interesują dziećmi,ponadto ludziom którzy chcą adoptować robi się pod górkę: wielomiesięczne kursy o dziwnych godzinach, sprawdzania, prześwietlania. Już chyba łatwiej przejść weryfikacje do pracy w ABW, CBŚ niż zakwalifikować się do adopcji dziecka. A zwykłe 2 osoby mogą samemu sobie tyle dzieci zrobić tyle dzieci ile tylko chcą. I jest ok. Widać patologia sięga też adopcji psów. A psa z ogłoszenia można bez problemu kupić . Wniosek niestety smutny.
  3. Podszedłem do tematu poważnie i znalazłam to http://aktywnizpsami.pl/parki-narodowe-w-polsce-dla-aktywnych-z-psami/ Podczas wycieczek widziałam sporo ludzi z psami praktycznie w każdym miejscu. Wiadomo że nie wszędzie stoją leśnicy czy inne służby a nawet jak ktoś się znajdzie to nie od razu musi dać mandat. Zapewne większość ludzi nie ma świadomości że nie mogą gdzieś być z psem. Uważam to za idiotyczne bo czym różni się pies od sarny dzika czy innego większego zwierzęcia?Tym bardziej jeśli jest na smyczy. Kaganiec też uważam za grubą przesade. Ale szkoda sobie psuć wycieczki w góry świadomością że jednak można dostać za to mandat.
  4. Spammer nie ma odpowiedniego działu dla takich informacji?
  5. Właśnie w tym sęk. Gdzieś czytałem że ktoś dostał 100 zł mandatu. Dzwoniłem do nadleśnictwa i niestety całkowity zakaz wg tego co wyżej napisałem. Oczywiście by wystawić mandat musi się trafić ktoś kto ma uprawnienia do jego wystawienia i to zrobi co nawet osoba z którą rozmawiałem sugerowała. Wiele razy widziałem ludzi na szlakach z psami sam nigdy swoich nie brałem. Może nie zawsze służbom chce się wystawiać mandaty. Jednak z uwagi na gabaryty psa landseer, niestety nie przemknie chyłkiem niezauważona, wolę obadać temat niż mieć pecha i zapłacić mandat bo taniej mnie wyjdzie 40 zł zamiast 100 zł zostawić ja w hotelu dla psów niż targać i cały czas się stresować.
  6. Właśnie padł mój pomysł by jechać z psem na szlak turystyczny na Baranią Górę. W nadleśnictwie dowiedziałem się że do schroniska na Przyslupiu mogę legalnie dojść a później już niestety nie. Piszcie w tym wątku gdzie można zabrać psa w góry a gdzie nie
  7. Trochę czasu już minęło. Czy coś się posunęło w sprawi tej suni ?
  8. A po co pisać ? Musi być możliwość kontaktu z tą osoba osobiście. O sprawie można by też poinformować lokalne media. Schroniska raczej borykają się z przepełnieniem a gdy ktoś chce adoptować zwierzaka to robią niezrozumiałe problemy.
  9. Mieliby owszem prawo do zbrania jej gdyby po adopcji podczas kontroli ktoś stwierdził, że masz 2 mastiffy, BPP i ją jeszcze w mieszkaniu 50m2. Ok to byłaby przeginka a tego typu przypadki się zdarzają, ale nie w takiej sytuacji.
  10. Ja bym tam pojechał ponownie - najlepiej gdy będzie tam ktoś kierownik. Wiadomo schronisko powinno dbać by zwierzęta były adoptowane przez odpowiednie osoby ale odmowa powinna być czymś poparta a nie widzimisię.
  11. I jak podjęta decyzja w sprawie tej suni?
  12. Nie ma szans precyzyjnie określić ile będzie miała. W bloku można mieć także większe psy np ja mam landseera (68-72 cm suki) i powoli ale jednak wchodzi po schodach na 3 piętro bo blok niski i nie ma windy. I mam mieszkanie 50 m2. Ale oczywiście trzeba uwzględnić ich potrzeby i ja rano muszę wstać godzinę wcześniej by pies miał min 50 min spacer - inaczej niestety szczeniak szkuci. Po pracy też przed obiadem 1h spacer bez względu na warunki atmosferyczne.
  13. I jak sytuacja teraz wygląda ?
  14. Na początek swojej drogi z psami warto adoptować psa ze schroniska. Nic nie kosztuje a pozwala się wiele o psach nauczyć i często kundelki są mniej chorowite od rasowych psów. Dodatkowo satysfakcja, że się zwierzakowi zapewniło szczęśliwy byt. Oczywiście pies nawet ze schroniska powinien być dobrany do warunków i możliwości finansowych człowieka.
  15. Zacząć szkolenie komendą ZOSTAŃ. Zacząć o etapu WARUJ ZOSTAŃ. I stopniowo coraz dalej po kilka kroków odchodzić od psa. Po jakimś czasie do psa dotrze, ze właściciele owszem mogą odejść ale nie ma powodu do niepokoju bo zawsze wracają i jeszcze po powrocie dostaje się smakołyki.