Jump to content
Dogomania

kasiainat

Members
  • Content count

    1508
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

kasiainat last won the day on May 28 2015

kasiainat had the most liked content!

2 Followers

About kasiainat

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Wieś
  1. Freska z każdym dniem bardziej się otwiera i jest bardzo fajną, pozytywną sunią:-) Ma ogromny apetyt i pochłania wszystko co znajdzie, niestety później zdarza się jej załatwić w domu ;/ Przez noc też ostatnio nie wytrzymuje- musimy wyregulować pory karmienia. Na smyczy radzi sobie bardzo dobrze tylko boi się zapinania ( popuszcza wtedy troszkę mocz). A jak się czegoś wystraszy na spacerze to podbiega od razu do mnie i kładzie się pod nogami( grozi wywróceniem :-)). Na razie spacery są dla Freski zwiedzaniem okolicy i nie załatwia potrzeb tylko wącha i ogląda wszystko. Troszkę niszczy w zabawie - pogryzła legowisko i zbiera buty:-) Do ludzi jest bardzo pozytywna, lgnie do dzieciaków:-) Kota ignoruje, chociaż mam wrażenie że jakby uciekał to chętnie by go pogoniła :-) Z psami dogaduję się super.
  2. Do mnie dopiero dzisiaj dociera, że Kory już nie ma:-( szukam jej wzrokiem po domu, wyglądam przez okno patrząc czy nie przewróciła się gdzieś na trawie. Wczoraj było bardzo kiepsko, Kora nie utrzymywała się wogóle na łapkach- od razu się wywracała:-( Dużo piła, bardzo mało jadła i nie sikała. Wieczorem pojechaliśmy na wizytę i długo rozmawiałam z panią doktor o przyszłości Koruni. Podjęłam decyzję po konsultacji z dwoma weterynarzami a i tak mam wyrzuty sumienia:-( zawsze są to bardzo ciężkie decyzje i w takich momentach rozumię trochę ludzi, którzy nie chcą adoptować starszych psiaków:-( Za pierwszą wizytę zapłaciłam 80 zł, za wczorajsza 220 zł.
  3. Ja oczywiście mogę jutro pojechać z Korą na rtg. Mnie martwią inne przypadłości suni - Kora jak jeszcze chodziła to dreptała godzinami, nawet w nocy. To napieranie do przodu jak weszła w jakąś szczelinę - brak "wstecznego". No i w tym momencie najgorsze jest to wyginanie się albo totalny bezwład :-(
  4. Kora nie miała żadnych badań.Pytałam o nie wczoraj ale pani weterynarz powiedziała, że z badań krwi wyjdzie nam tylko stan zapalny. Musiałby być zrobiony rezonans lub TK. Wczoraj wieczorem Kora troszkę podreptała na ogrodzie. Dzisiaj rano podreptała i zrobiła duże siku. Pije i je normalnie. Nadal sama nie wstaje, leży na prawym boku i nie jest w stanie nawet podnieść głowy:-( Na lewym boku nadal wygina się do ogona. Rano podałam jej dożylnie drugą dawkę sterydu. Poprawa jest taka, że Kora przejdzie kawałeczek prosto, i znowu kręci kółka w prawą stronę:-(
  5. W zeskrobinie nie znaleziono ani świerzbowców ani nużeńca ( a były głównymi podejrzanymi) ale wetka mówiła, że najczęściej nic nie znajdują a pasożyty są dlatego podała advocate. Mogły to być też jakieś pasożyty wewnętrzne. Cokolwiek to było preparat zadziałał i już ogonek ładnie się goi :-) Tutaj doszły jeszcze koszty wizyty i zeskrobin i wyszła kwota 105 zł:-/ Jutro odbiorę rachunek. U nas psiaki jedzą tylko jagnięcina i ryż, ryba i ziemniaki :-)
  6. Kora wczoraj nie miała siły wstać ale przytrzymywana troszkę dreptała - miałam nadzieję, że to chwilowe załamanie spowodowane zmianami pogody. Dzisiaj Kora od rana była bardzo słaba, przekrzywiała się cała w prawą stronę i postawiona na łapy kręciła się tylko w kółko w prawą stronę. Położona na prawy bok nie miała siły nawet podnieść głowy. Leżąc na lewym boku podnosi się na przednich łapkach ale jest nienaturalnie wykręcona cały czas (dosięga nosem nasady ogona). Pierwsze symptomy były już widoczne jakiś czas temu ale w nigdy nie przyszło mi do głowy, że może mieć to związek z jakimś nowotworem ( myślałam, że to po prostu starość :-( ). Dzisiaj Kora dostała dożylnie steryd i witaminy z grupy B. Niestety nie ma żadnej poprawy :-((( Miała dużo sikać - nie sika w ogóle ( co chwilę podaje miskę z wodą ale niewiele pije, za to apetyt ma ogromny). Pani doktor sugeruje eutanazje :-(
  7. Uszka Lolusia to istna zagadka:-) aktualnie oba są klapnięte :-) Lolek nabrał sił, apetyt mu dopisuję i w końcu zaczął przybierać na wadzę. Zaczepia psiaki do zabawy, szaleje z kotami. Jest bardzo czujny i pilnuje domostwa -jest to czasami uciążliwe ( w nocy ). Już przyzwoicie chodzi na smyczy :-) We wtorek jedziemy na czipowanie i wyrabiamy paszport:-)
  8. Wstawiam parę zdjęć Tami. Sunia ma nadal trochę lęków . Jest bardzo związana emocjonalnie z Freską - jak traci ją z oczu biega chaotycznie po domu i ogrodzie szukając jej. Boi się głośnych dźwięków ( odkurzacza, kosiarki ). W pierwszych kontaktach z obcymi też jest bardzo ostrożna, biega po domu, obchodzi ludzi niepewnie. Zdecydowanie pewniej Tami czuje się w towarzystwie innych psiaków.
  9. Freska już chyba się zadomowiła:-) Z tą nadwagą to ja chyba trochę przesadziłam;/ strasznie ciężka się mi wydawała - ale co się dziwić jak musiałam ją wnosić taką bezwładną/sparaliżowaną ze strachu do domu;-/ chociaż wcięcia w tali nie ma :-) myślę, że ze 2 kg szybciutko zgubi pomimo ogromnego apetytu - jest bardzo skoczna i aktywna. Freska jest bardzo miłą suczką, z psami dobrze się dogaduje. Kotem nie jest zainteresowana. Bardzo lubi dzieci i być blisko człowieka. Ma jeszcze trochę lęków, boi się głośnych dźwięków, gwałtownych ruchów. Panicznie boi się zakładania obroży/zapinania smyczy - sika pod siebie ze strachu. Na pewno z każdym dniem będzie lepiej:-) Dzisiaj była kąpiel i szczotkowanie. Czesanie szło nam nie najgorzej , kąpiel była fatalna -dawno żaden pies tak nie próbował uciekać spod prysznica.
  10. Oj Tyśka ja tam nie widzę w niej gracji ani elegancji :-) Roma jest po prostu łobuzem, który uwielbia szaleństwa, tarzanie się - w związku z czym często jest zwyczajnie ubabrana w błocie . Ogólnie zauważyłam, że psiaki u nas szczególnie lubią wszelkie biegi i szaleństwa zwłaszcza jak popada i jest błoto :-) Roma jest bardzo skoczna i sama otwiera sobie drzwi :-/ i nie daje sobie w kasze dmuchać. Ale jest przekochaną przylepą, garnie się do wszystkich - bardzo lubi dzieci :-) i obcych - marny z niej stróż :-)
  11. Bolek z kolei to zupełne inny psiak. Rezolutny, rozbrykany, wszędzie go pełno. Zaczepia inne psiaki do zabawy, szaleje z Daszą, Romą i Pestką. Przybiega na zawołanie, bierze smaczki, daje się głaskać. Już całkiem dobrze chodzi na smyczy;-) Apetyt ma ogromy, wcina wszystko:-)
×