Jump to content
Dogomania
  • Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Ewa Marta

Members
  • Content count

    17822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Ewa Marta last won the day on March 14 2017

Ewa Marta had the most liked content!

About Ewa Marta

  • Rank
    Ewa Marta

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Location
    Warszawa - Ursynów
  1. Basiu, a o której będziesz w Warszawie? Ja pracuję i mam dwa spotkania, ale może udałoby mi sie urwać troszkę z pracy, żeby się spotkać i ewentualnie gdzieś zawieźć sunię.
  2. Dostałam od Marty dwa filmiki ze spotkania suniek. Widać, jak się nadal kochają:)
  3. Byłam w niedzielę w odwiedzinach u Szyszki. Poznała mnie i dostałam setki buziaków. Przytulała się i cieszyła bardzo. Jest jej dobrze w domku, jest bardzo kochana. Ja podjechałam obciąć jej pazurki, na co bez problemu pozwoliła. Zawiozłam jej dwie zabawki, które ochoczo złapała, choc obok posłanka ma koszyk z innymi, ale wiadomo, że nowa jest zawsze atrakcyjna. Robiłam jakieś zdjęcia, ale wyszly ciemne, wgrywam więc zdjęcie z poniedziałkowego (wczorajszego) spaceru Szyszki z Majką. Marta spotkała sie z Elą i razem poszły na długi spacer. Sunie były przeszczęśliwe i dokazywały przez cały spacer. A z Majka spacerujemy w każdy weekend. Agnieszka podjeżdża do Marty i zabiera Majkę, a potem spotykamy sie na polach za Konstancinem. Psiaki lataja jak szalone, więc ciężko bardzo zrobić jakiekolwiek zdjęcie. Majeczka poznaje nas z daleka i pędzi sie witać. Widać, że lubi całe nasze stado.Jest urocza, kochana, dobra i nie ma ani jednego telefonu w sprawie jej adopcji:(
  4. Basiu, a gdzie jest to zdjęcie? Jeśłi wyślesz mi mailem, podeślę je Dorotce
  5. Anica, kochana, Ewu chora i brak jej sił na jakiekolwiek działania. Czy Ty mogłabyś zadzwonić w sprawie jamnisi do Doroty?
  6. Najlepiej byłoby napisać, że to średnia suczka ważąca ok... i tu waga. To pozwoli bardziej wyobrazić ja sobie ewentualnym zainteresowanym. A co u panienki słychać?
  7. Bardzo Wam dziękujemy za wszystkie cieple słowa. Pusto bez Rokusia w domu strasznie. Każdego ranka mój wzrok pada najpierw na miejsce, gdzie było jego posłanie w sypialni. Teraz jest beznadziejna, pusta podłoga. Nie moge przyzwyczaić się do zamykania łazienki, a jak wychodzę, to wzrok pada na posłanie tuż przy drzwiach, na ktorym Rokuś zawsze na mnie czekał zerkając przez drzwi na to, co robię. Pilnował mnie bardzo i choc to było chwilami męczące, teraz oddałabym dużo, żeby choc raz jeszcze tak na mnie popatrzył:( Bardzo mi go brakuje, bardzo... Po raz pierwszy od 9 lat jeżdżę ze zlożonymi siedzeniami z tyłu. Do tej pory najpierw trzy, potem cztery psiaki wymagały rozlożenia ich i przeznaczenia calej powierzchni w kombi na ich legowisko w czasie jazdy. Po śmierci Rokusia jechalam z suniami na spacer i tak okropnie pusto było w tym aucie, tak bardzo widcą było jego brak:( Podnioslam więc siedzenia, moim maluchom założyłam matę samochodową na oparcia siedzeń, a potem wymościłam ja im ich ulubionymi kołderkami. Zrobiły sobie dwa grajdołki i widzę, że polubiły nowy sposób jazdy. Powoli przymierzam sie do zebrania rzeczy Rokusia i oddania komuś w potrzebie. Z 9 posłanek w domu skasowałam 3 największe. Jedno wyniosę do piwnicy, bo nigdy nic nie wiadomo, może się przyda w przyszłości. Kolejne jest już mocno zdeformowane przez Rokusia i ciągłe pranie. Ale mam wielki i porządny ponton dla dużego psa. Właśnie dosycha, bo jest rozbieralne. Zrobię potem zdjęcia i chętnie oddam jakiemuś psiaczkowi w potrzebie. Mam też leki, na pewno Lotensin, a jakie jeszcze - muszę zobaczyć. Schowałam wszystkie w dniu jego śmierci i nie mam jeszcze siły ich oglądać i segregować. Usiłuję przymierzać sie do zrobienia bazarku z rzeczami dla psiakow. Dostałam od mojej przyjaciólki nowe obroże, smycze i nie wiem co jeszcze, bo wszystko jest w kartonie. Nie wiem jak sie zebrać do tego, bo czuje się kompletnie wypluta. Staram się jak najwięcej czasu poświęcać suniom, chodzimy na długie i szybkie spacery, robimy mniej więcej 3-krotną trasę spacerów, które robiliśmy jeszcze we czwórkę:( Rokusia już nie ma, ale została jeszcze Kulka i kotek u Gośki. Niestety tylko jeden kot, bo dopiero niedawno powiedziała mi, że drugi wyszedł w Wigilię i nie wrócił:( Znał doskonale te pola i na pewno się nie zgubił. Obawiam się, że spotkal jakiegoś lisa albo dzika:( I jeszcze dla porządku napiszę, że ostatnie Rokusiowe koszty pokrywamy my - jego rodzina. Wizyta lekarza i pochówek na cmentarzu wyniosly 700 zł.
  8. Stówka poleciała na Twoje konto. A co z sunią w typie jamnisi? Nie mogę przestać o niej myśleć:(
  9. Tak wygląda ta sunieczka:( Serce pęka:( Basiu, wysyłam Ci zaraz 100 zł na opłacenie tej wizyty w Zabrzu. Jeśli coś zostanie, dorzuć do któregokolwiek Twojego psiaka albo na opłacenie bramek - cokolwiek wymyślisz..
  10. Basiu, a kto płaci za sunię? Ty sama, czy ktos jeszcze się dorzuca? Sunia musi ćwiczyć mięśnie żuchwy. Mnie doktor Olkowski (świetny ortopeda) zalecił dla jednego podopiecznego, który mial podobny problem dużo zabaw z piłką. Nie za twardą, żeby psiak mogl ja nagryzac i ćwiczyc mięśnie.
  11. Podalam ewu telefon do Dorotki. Mam nadzieję, że coś wymyślą wspólnie.
×