• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Ewa Marta

Members
  • Content count

    17638
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Ewa Marta last won the day on March 14

Ewa Marta had the most liked content!

About Ewa Marta

  • Rank
    Ewa Marta

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Location
    Warszawa - Ursynów
  1. Kochana, Rokus dostaje w tej chwili 3/4 tabletki o dawce 10 mg 2 razy dziennie - w sumie 1,5 tabletki 10 mg. Udawało nam się dwa razy odkupić tabletki po 3 zł po odejściu psiaków, potem dobry Duszek załatwiał nam je po 3,75 zł, a teraz kupuję po 4 zł za tabletkę. W tej chwili mam 34 tabletki w domu. Wystarczy na 22 dni. Wgrywam zaległy paragon - na zdjęciu wszystkie zakupy, na drugim zdjęciu opisane ile wyszło na Rokusia ile na sunie: A tak teraz sypia Rokuś:) Nie wiem po co nam w domu 7 posłanek dla psiaków, skoro i tak wszystkie pakują się na kanapę:)
  2. Rokuś jest w zdecydowanie lepszej kondycji. Dzisiaj usiłowal ganiac Barsiczkę, ale zaplątały mu się łapki i musialam go zbierać z ziemi:) Kupiłam mu dzisiaj tabletkę Simparica przeciw kleszczom.Za 5 tygodni nałożę już psiakom obrożę, ale na razie mamy na Ursynowie masę kleszczy i bezpieczniej będzie jak dostaną coś mocniejszego. Dopiero drugi miesiąc podaję im tabletki, wcześniej były upały, kleszczy nie było widać, więc nosiły obroże Preventic. Kupiłam też 20 tabletek Cardisure korzystając z tego, że byłam w lecznicy, w której za tabletke płacę 4 zł, a nie 4,70 jak w swojej:( Za 20 tabletek Cardisure i Simparicę Rokusia zaplaciłam 122 zł. Paragon jest na kwotę 198 zł, bo są na nim też policzone 2 mniejsze tabletki Simparica dla moich suniek (2 x 38 zł) Paragon wgram jutro, bo mi dzisiaj nie chce sie przesłać z telefonu na pocztę:(
  3. Rokuś zdecydowanie odżył. Ogonek nie przestaje się ruszać, na spacerach na tych swoich sztywnych łapinkach gna do przodu, zaczepia Barse do zabawy, szczeka jak szalony domagając się smaczków i widać, że czuje się dużo lepiej:) To znaczy, że chore zęby musiały mu dokuczać:( W domu nie ma szans na położenie go na posłaniu kiedy my siedzimy na kanapie. Pakuje sie między nas na kanapę, domaga się głaskania, a jak tylko wstanę na moment, zaraz jest krzyk i żądanie zniesienia go z kanapy, bo on przecież musi iść ze mną:) Co ciekawe, kiedy wczoraj rozstawiłam prasowanie, Rokuś na luzie położył się na najbliższym posłanku na ziemi i spał jak kamień. Mam wrażenie, że jeszcze bardziej przywiązał się do mnie po tym weekendzie spędzonym bardzo blisko i praktycznie bez rozstania ze mną. On kocha całym serduszkiem, ale jest przy tym bardzo wymagający:) Wczoraj byliśy na spacerze razem z Jackiem i nagle Rokino pomylił Jacka z jakims Panem idącym naprzeciwko nas. Odwrócil sie nagle i zaczął truchtać za Panem, który szedl bardzo szybko. Musiałam podbiec, żeby go zawrócić. Mimo to dalej chciał iść za Panem, dopiero kiedy zobaczył nadchodzącego Jacka, polecial do niego i przywitał go, jakby nie widzieli się tydzień:) Dziś doszedl wielki worek karmy Renal. To dobrze, bo te 2 kg kupione na próbę już się kończyły. Jeszcze troszkę mieszam ze starą karmą, ale w tej chwili Renala jest więcej niż karmy starej. W tym tygodniu już całkowicie przejdziemy na Renala. Bałam się robić tę zmianę szybciej, bo przy wrażliwym żołądku Rokusia na pewno byłaby biegunka.
  4. Dostaliśmy dzisiaj 50 zl od Aldrumki!!! 29,80 zł z jej bazarku wyprzedażowego i 20,20 zl jej osobistej wpłaty dla Rokunia! Aldrumko, bardzo pięknie dziękujemy!!!!! Wpisałam w rozliczenia!
  5. Bardzo serdecznie dziękuję za wpłatę na konto z bazarku wraz z dopłatą osobista od Aldrumki:) Rokuś dostał w sumie 50 zł - DZIĘKUJEMY BARDZO!!!!!
  6. Bardzo dziękujemy za życzenia! Zawsze piszesz o swojej suni dwbem, a ja chętnie zobaczyłabym pyszczek tej staruszki:) Wgrasz jakieś zdjęcie? Eluś kochana, dziękujemy!!!! Współczujemy i łaczymy się z Tobą w bólu:) Rokuś dzisiaj dużo lepiej się czuje, a wczoraj nawarczał ostro na Jacka, który chcial przytulić się do jego pyszczka. Wredota czarna pozwala na takie czułości tylko mnie:) Jackowi było przykro:( Dzisiaj wykupiłam kolejne leki dla Rokunia. Jestem przerażona tymi kosztami. Jak np. emeryt mieszkający samotnie może pozwolić sobie na ratowanie swojego zwierzaka, skoro ceny idą w tysiące:( A tu jeszcze zdjęcia bidusia Rokusia, kiedy jeszcze bolało:( Przemywamy oczka, bo chyba po narkozie zaczęły mu troszkę ropieć:
  7. Zamówiłam 14 kg karmy Renal dla Rokusia. Koszt 203,52 zł:( Nie wpiszę tego w rozliczenia, bo i tak minus Rokusia jest tak wielki, że trudno będzie go skasować. Karma to prezent ode mnie dla Rokinka. Oby mu poprawiła stan nerek...
  8. Rokinek napuchl lekko w miejscu wyrwania ząbków i nadal g oboli. Pojechaliśmy do weta. Dostaliśmy specjalna pastę Dentisept do smarowania dziąseł, a w drugiej lecznicy dokupiliśmy 8 tabletek antybiotyku Stomorgyl na koleje 4 dni. W naszej lecznicy antybiotyk mogli zamówić dopiero mna wtorek, a nam skończył się dziś. Na szczęście Rokuś ma apetyt i choć widać, że go boli i z pyszczka jeszcze czuć nieładnie, to mamy nadzieję że za 2-3 dni będzie już zupełnie dobrze. Stoczyłam walkę, żeby posmarować mu dziąsła pastą. On tego nienawidzi:( Jutro musimy to zrobić razem z jackiem. jedno będzie trzymało, a drugie posmaruje.
  9. Dziękujemy! Niestety 2-3 dni jeszcze będzie ciężko:( Noc wyjątkowo spokojnie, bo działal zastrzyk przeciwbólowy. W ciągu dnia też nie najgorzej, chociaż musieliśmy bardzo walczyć z kroplówką. Rano dał sobie ją podłączyć i połowę udało się podać, a potem wyrywał się natychmiast po podłączeniu do wenflonu. Niby wszystko dobrze leciało, ale wyraźnie powodowało dyskomfort. Jakos wspólnymi silami podaliśmy drugą połowę, ale jutro podamy już podskórnie, bo zdjęliśmy już wenflon. Rokuś natychmiast sie uspokoił i zapadł w mocny sen. Musiało go już boleć:( Eluńka Kochana, dzięki za bieżące wgrywanie zdjęć! Zaraz idę całować. Cały dzien przesiedzieliśmy z Rokusiem. Jacek zmieniał mnie, kiedy brałam sunie na dwa długie spacery. W tym czasie Rokuś dreptał na 10 minut na siusiu, bo zdaniem Jacka było mu przykro, że go zostawiłyśmy, a potem wracał do domu i siedzieli razem na posłanku.
  10. Widzę, że Elunia na bieżąco wgrywala filmiki i paragon:( Kwota i mnie zwalila z nóg (634 zł), ale złożyły się na nią: premedykacja i estrakcja dwóch zębów, czyszczenie pozostałych, pobranie fragmentu paznokcia i badanie w kierunku dermatofitów, antybiotyk na kilka dni do domu, 3 zastrzyki przeciwbólowe do domu, 3 butle i sprzęt do zrobienie kroplówek w domu, recepta na kolejne leki, które się Rokusiowi kończą.To mimo wszystko ogromna kasa, ale trzeba to było zrobić. Najpierw myślałam, że nastąpila pomyłka, bo ja rano robiłam badanie krwi moim suniom i zapłaciłam 320 zł (zrobiłam również drogie badanie na tarczycę). Poszlam dopytać czy to kwota za samego Rokusia i okazało się, że tak:( Jak tylko Rokus poczuje się lepiej, biorę się za przygotowanie bazarku z biżuterią. On musi teraz jeść karmę Renal i nieprzerwanie brać leki na serduszko. Mamy nadzieję, że teraz jego komfort życia poprawi się znacząco.
  11. Sama nie wiem, czy rto dobrze, czy źle:( Bardzo dziękujemy Kochana! Za pomoc finansową też:) Kejciu, oczywiście masz rację - ja to wiem i staram się myśleć optymistycznie, ale ostatni miesiąc mnie zaskakuje i dołuje. Wszystko idzie jak burza w dół. Przedwczoraj Rokuś upadł wchodząc na 4 schodki i będąc podpierany przeze mnie:( Naświetlam go lampą - jak radził dr Lenarcik w takie wilgotne dni, chodzimy tempem Rokusia i tyle, ile on chce na spacerach, nie przeciążamy go, a mimo to bardzo pogorszyło się chodzenie Rokinka. No i to szczekanie - coraz częściej sąsiedzi mówią, że szczeka w ciągu dnia jak jest sam. Ja przeżywam katusze, bo chciałabym być obok niego, a muszę pracować:( On tak bardzo cieszy się, jak przychodzę do domu. Ogonek mu lata jak szalony, liże mn ei po rękach i wtula się całym sobą w moje nogi. Jest kochany i bardzo chce żyć. Na spacerach nieudolnie próbuje biegać, co kończy się najczęściej upadkiem. Ech... szkoda gadać jak ciało nie nadąża za szaloną głową. Zabieg jutro o 9:15 rano. Trzymajcie proszę kciuki!
  12. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i dać jej czas. Wydaje mi się, że ona i tak zrobiła niesamowite postępy.
  13. Anica, Rokuś bardzo się śłini. Kapie mu z pyszczka w tej chwili już cały czas. Wczoraj leżal sobie spokojnie i nagle poderwał się przestraszony. Okazało się, że bezwiednie załatwił się na posłanie. Zaczęło mu chyba brzydko pachnieć więc uciekł. Ze spaceru wrócił 3 godziny wcześniej, ale od jakiegoś czasu jak się Rokinek rozluźnia, to zwieracze przestają działać. ta starośc jest okrutna i u ludzi i u zwierzaków:( Staramy się zawsze w takiej sytuacji uspokoić go, żeby nie czuł się winny. Przecież on nie robi tego specjalnie:(
  14. Wycałuję nochal po powrocie4 z pracy! Dorotko, to nie tylko zapach z pyszczka. Prawie 4 tygodnie Rokuś brał antybiotyk Stomorgyl, bo cały napuchł od tego zęba. Po otwarciu mu pyszczka weci zobaczyli przegniły ząb, który na pewno go boli, ale Rokuś nie okazuje bólu. Tyle, że dużo wolniej je, bo widocznie jedzenie sprawia mu ból. Odpuszcza gryzaki, które uwielbia. Kardiolog powiedziała, że ten ząb rzutuje na cały organizm - może mieć problemy z żołądkiem, może pogorszyć się stan serduszka. Jednym słowem musimy go usunąć i oczyścić pozostałe zęby. Ja prawie nie śpię ze stresu. Cały czas mam gonitwę myśli, zadaję Jackowi pytanie, czy dobrze robimy, ale to nie zmieni faktu, że w tej chwili Rokuś czuje dyskomfort. Czyściłam mu wczoraj uszka, bo o to musimy bardzo dbać. Doktor Lenarcik powiedział nam, że większość zespołów przedsionkowych zdarza się z powodu zapalenia ucha i że Rokusiowi raz w tygodniu trzeba je sprawdzać i czyścić. Czarnuszek przyzwyczaił się już do tego i kiedy widzi w moich rękach gazę, która jest nasączona ciekłą parafiną, od razu kładzie łepek na mojej ręce. Kochany jest bardzo. Od kilku dni trzeba go wsadzać na kanapę jeśli my na niej siedzimy. Tyle, że wtedy nie mogę się z niej ruszać, bo jak tylko wstaję, Rokinson robi awanturę, żeby wracać albo zdjąć go i pozwolić mu iść za mną. Aż się boję pytać o tę historię... Prawda jest taka, że Rokuś jest bardzo starym psem i lata zaniedbań robią swoje. Na pewno czuje, że jest kochany i mam nadzieję, jest mu dobrze z nami. To go pobudza do walki o życie. Na jak długo to wystarczy nie wiemy. Kupiłam mu na próbę 2 kg karmy Renal i powoli mieszam z jego dotychczasową karmą. Daję mu też oddzielnie po kilka ziarenek Renala i wygląda na to, że Rokuś zaakceptował nowy smak. W tym tygodniu zamówię mu duży worek tej karmy. Jest droga, ale przy moczniku 109 Rokuś musi na nią przejść. Od piątku przez 3 dni Rokinek będzie miał podawane dożylnie kroplówki, żeby przepłukac nerki. Zobaczymy, czy będzie jakaś poprawa. Karmy nie rozliczam - to prezent od nas. Rokuś ma i tak duży minus. A wczoraj Rokinek dostał kolejne 50 zl od Pana Janka R - bardzo dziękujemy!
  15. A tu jeszcze filmik z Sonią:) Też jest na nim spokojna i pozwala się głaskac:)