• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

LadyS

Members
  • Content count

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2
  1. Tak właśnie działa sedalin - otumania psa, blokuje jego fizyczność. Niestety, nie wyłącza mózgu, wiec na przyszły rok pies bedzie bał się nawet bardziej. Dlatego bardziej korzystnie jest używać tych leków ziołowych - i podawać je dłużej.
  2. Takie środki trzeba zacząć stosować na dobrą sprawę już teraz. Jest KalmAid, Stress Out i Stresnal - ziołowe, dlatego trzeba je stosować dłużej. Nie daj sobie wcisnąć u weterynarza sedalinu, bo on powoduje, ze pies - owszem - fizycznie przestaje okazywać strach, ale nadal sie boi tak samo panicznie.
  3. Nie dawajcie ciagle do dyspozycji suchej karmy - powinna ją dostawac 2 razy dziennie, w misce wystawianej na 10 minut. To na pewno ureguluje jej czas jedzenia i załatwiania.  Co do rady p. Sumińskiej - nie jest dla mnie specjalnym autorytetem, my sami dorosłego psa karmimy o 22, wcześniej jest na spacerze, bez problemu wytrzymuje do 8 czy 9 następnego dnia. Ile razy wychodzicie na dwór w trakcie dnia? Jakie rozrywki serwujecie suczce, jak z nią pracujecie, jakie stawiacie przed nią wyzwania? 
  4. Ale pies się go boi czy jak? Bo chyba praca z klikerem to kilka minut dziennie, jest to aż tak irytujące? Dla lękliwej suczki moja znajoma używała zamiast klikera wieczka od soczku Kubuś :D 
  5. Są przecież rasy, które nie mieszkają w domach, bo po prostu zostały stworzone od zycia na dworze. Je też umieściłabyś w domu, skoro chodzi Ci o każdą rasę?  To, na czym bazujesz w kwestii kojce = mały kontakt z włascicielem to tylko Twoje przekonania, niewiele więcej. Są świetne hodowle kojcowe, a są i bardzo kiepskie domowe. 
  6. No, i na forum JRT też się pojawił ;)
  7.   I o ile jestes w stanie zrobić coś, o czym - mam wrażenie - się zapomina: od pierwszego dnia wprowadzic konsekwencję, a nie litować się nad psem. Miłością i wynagradzaniem pies się nie wychowa. W schronisku nie ma wyłącznie trudnych psów. Problemem jest to, ze ludziom się wydaje, że psu ze schroniska trzeba wynagrodzić dotychczasowe życie i zagłaskać go na śmierć. A potem pojawiają się problemy.
  8. A ja mam zupełnie inne wrażenia - raz zdarzyło mi się zobaczyć sytuację, że facet nawet nie zwolnił i przejechał po kocie, który zresztą chwilę potem odszedł u weta. W innych sytuacjach zwykle ludzie zwalniali, nawet stawali.
  9. Jak na moje - obrona to sport, który bazuje w dużej mierze na popędzie łupu. Natomiast to, co Ty chcesz zrobić, jest dla mnie co najmniej dziwne. Nie chciałabym psa, który atakowałby człowieka - rozumiem, że nie chciałby go wypuścić, a w przypadku dużego psa takie nastawienie wystarczy. Plus, co znaczy - kręcenie się koło płotu? Pies ma szczekać na wszystko i wszystkich koło płotu? Czy może na tych, którzy próbują wejść za ogrodzenie? Pies strózujący nie jest bezmyślnym szczekaczem, ale jeśli chcesz się czuć bezpiecznie, to zamontuj alarm - psa bardzo szybko można wyeliminować, jeśli ktos jest zdeterminowany, aby wejść na teren.
  10. Z doświadczenia wiem, że pies, który ma coś do roboty, nie ma czasu na wydziwianie i zachowania, których my nie akceptujemy. Listonosza mogłabyś witać bez zamykania psa - ale potrzeba tutaj wypracowania z psem więzi oraz jego posłuszeństwa. U nas pies nie rzucał się na żadnych gości, ale podbiegał i się cieszył, co też nie zawsze jest mile widziane. Najpierw więc było ćwiczenie posłuszeństwa, a potem dawanie psu komendy siad na określonym miejscu - tak aby widział drzwi, ale był jeszcze dość daleko, otwieranie drzwi, odebranie paczki/listu. Potem czasem pies mógł podbiec i się przywitać, innym razem zamykałam drzwi i nagradzałam psa za posłuszeństwo po zwolnieniu z komendy. Wtedy pies nie jest tak zajęty nakręcaniem się, bo ma coś do roboty, a w przypadku owczarkowatego (chyba Twój taki jest?) psa to ma jeszcze większy sens. Zamiast psa rozpieszczać, wymagaj od niego, na spacerach planuj mu czas, w domu dawaj mu zajęcie. Niech swoje frustracje rozładowuje np. żuciem jakichś gumowych zabawek, wylizywaniem konga - wszystkim, co w naturalny sposób psa może wyciszyć. Odczul go na pukanie do drzwi, dzwonek, domofon - wszystko, co dzieje się na zewnątrz. No ale zanim to wszystko nastąpi - przede wszystkim zapanuj nad nim, nawiąż z nim relację i zacznij budować jego posłuszeństwo, bo kiedyś moze faktycznie dojść do tego, że pies kogoś ugryzie - i będzie problem. Jeśli nie wiesz, jak coś zrobić, to znajdź kogoś, kto będzie w stanie obserwować Ciebie i psa, bo my jako właściciele często nie zauważamy pewnych swoich błędów i nie mamy dystansu, który pomaga rozwijać relację z psem.
  11. Pozostawiając psa gdziekolwiek bez nadzoru, Ty będziesz odpowiedzialna za jakiekolwiek pogryzienie. Nie ma tutaj znaczenia, jak Ty się zachowujesz. Po co w ogóle brać ze sobą psa na czas robienia zakupów? Nigdy tego nie zrozumiem.  Mówisz, że nie jesteś w stanie psa utrzymać - może należy po prostu zmienić sprzęt, na którym go prowadzasz? Obroża nałożona tuż za uszami, ciasno - i kontrola nad psem jest łatwiejsza. Miałam na tymczasie psa, który zachowywał się podobnie. Dom stały wyprowadził go z tego zachowania - wspólnie ustaliliśmy, jak to zrobić. Wychodzili z psem witać gości ZAWSZE - przed blok. Potem goście brali psa na smycz i wchodzili z nim do mieszkania, nagradzając za odpowiednie zachowanie, pod kontrolą właściciela. Izolacja działała odwrotnie - pies nakręcał się z każdym razem jeszcze bardziej. Niemniej mam wrażenie, że problem, o którym Ty tutaj piszesz, to wierzchołek góry lodowej, który wynika z tego, co sama przyznajesz - nie byłaś nigdy od dyscypliny. To musisz zmienić w pierwszej kolejności, czyli dać psu zajęcie, zaprogramować czas i wymagać, wymagać, wymagać. 
  12.   Absolutnie nigdy nie karcić za warczenie! Warczenie to sygnał ostrzegawczy, który pozwala psu na komunikację z nami. Karcenie za warczenie sprawi, że pies będzie od razu przechodził do rzeczy, zamiast najpierw pokazywać, ze coś jest nie tak. Nie dopuszczaj po prostu do takich sytuacji. Nie chodzi o kolejność wchodzenia, a o karność psa. Spróbuj wpuszczać najpierw dziecko, a psu wyznaczyć konkretne miejsce i dać mu komendę utrzymania konkretnej pozycji w aucie. Myślę jednak, ze problem jest o wiele szerszy niż warczenie w aucie - najlepiej udać się do specjalisty, który pomoże Wam radzić sobie we wszystkich sytuacjach z psim zachowaniem, a nie tylko w tej konkretnej.
  13. http://www.karma-shaggybrown.pl/produkty/salmon-trout-sweet-potato-and-asparagus/- a to? U nas pies jadł wersję z jagnięciną, i super na nią poszedł.
  14. Nie możecie wybiegać suczek na dworze, a potem zabrać do domu na kolację? Suki są młode, ale powinniście ćwiczyć wyciszenie, a przede wszystkim - posłuszeństwo. Możecie dawać im coś, co pomoże im w w wyciszeniu - np.  po porannym bieganiu każecie im się uspokoić, położyć, dajecie osobne gryzaki do gryzienia, a wtedy macie już spokój. Zapewnijcie im też zabawę psychiczną i jakąś rozrywkę - niech wysilą umysły, zamiast tylko spalać się fizycznie, bo pies w tym wieku może roznieść dom i nawet tego nie zauważyć ;) 
  15.  Konkretniej - wpuścić wpuszczą. Mogą wyprosić na życzenie pasażerów, ale wówczas konduktor, jeśli pies nie jest uciążliwy, musi znaleźć nowe miejsca dla pasażera z psem.