Jump to content
Dogomania

Joanienka

Members
  • Content count

    33
  • Joined

  • Last visited

About Joanienka

  • Rank
    Advanced Member
  1. Joanienka

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    W Zielonej Górze już przegapiłam... Może w 2019 będzie ponownie :)
  2. Joanienka

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    Bolończyk, Coton de Tuléar, Bichon frise - wszystko to podobne do siebie, bardziej przypominają dziecięcą maskotkę niż psa. Nie bardzo w naszym typie, jakbym miała mieć takiego to już prędzej namówiłabym męża na kolejną adopcję jakiegoś psiego nieszczęścia kundlowatego. Szukamy miękkiego psa wielkości psa, czyli tak nie mniej niż 15kg... Czy jak się jedzie na wystawę trzeba kupić jakieś bilety czy coś w tym rodzaju? Nigdy nie byłam...
  3. Joanienka

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    Staroangielskie ładne (szkoda że prawie wszystkie białe), podobne do ponów. Te małe odpadają, mi się bardzo hawańczyki podobają, ale mąż mówi, że za małe. Nasz Yoruś ma 20 kg, to taki średni piesek, idealna wielkość, idealny pies. Szkoda, że nie ma rasy, która by wyglądała dokładnie tak jak on ;) Jest kilka podobnych ale obawiam się, że już sierść mają mniej miękką. Pielęgnacja mi nie straszna. Regularnie czeszę i kąpie piesiora (muszę z uwagi na to, że często się osikuje)
  4. Joanienka

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    Mam takie pytanko. Bardzo na przyszłość, bo obecnie jestem szczęśliwą posiadaczką schroniskowego kundelka, najcudniejszego, najpiękniejszego, najmądrzejszego, najwspanialszego. Ale niestety wiekowego i chorego. Kiedyśtam w bardzo odległej przyszłości będziemy myśleli o piesku być może rasowym, głównie mąż na to nalega. Zależy mu na miękkiej sierści, takiej puszystej. Nasz Yoru ma właśnie taką puchatą. Myśleliśmy o PONach, ale nigdy na żywo ich nie dotykałam. Nie chcemy też psów malutkich (mąż twierdzi, że świnki morskie już ma i mu starczy). Czy oprócz PONów są jakieś pieski puchate, nie małe i nie pierwotne (akity husky itp) - bo na nie brak nam odpowiedniego doświadczenia.
  5. Sama mam dwie córki, obecnie 9 i 12 lat. I dopiero w tym roku zdecydowałam się na adopcję psa, uważam, że wcześniej dzieci były zbyt małe na psa ze schroniska (a na szczeniaka nie zdecydowałabym się). Nawet najbardziej ułożone i "grzeczne" dzieci są tylko dziećmi. I to w domu najczęściej wyłażą z nich gorsze emocje - tak powinno być, w domu dzieci powinny czuć się bezpieczne. Dzieci bywają głośne, czasem trzaskają drzwiami, zabawkami, robią nagłe ruchy, mogą nie mieć wyczucia w głaskaniu psa. To nie jest dobre dla psa "po przejściach". Moje córy choć już duże, też czasem muszę pogonić aby nie dotykały Yorusia, zapominają, że jest już starszy, że nie lubi za dużo głasków i czasem potrzebuje chwili tylko dla siebie. Fakt, że Vanilka tak szybko macha ogonem to bardzo dobry znak. Mam tak mało doświadczenia i niewielkie porównanie, ale Yoru dopiero teraz po 5 miesiącach zaczyna nieśmiało machać ogonem (chociaż tu sprawa jest bardziej skomplikowana, bo chodzi też o jego tabletki). Ona pewnie po prostu potrzebowała świętego spokoju oraz stałego zorganizowanego trybu dnia bez niepotrzebnych wybuchów emocji, tzn kogoś stabilnego.
  6. Joanienka

    Blagam o pomoc!

    Mój Yoru mimo ciężkich schroniskowych przejść i nie licząc opróżnienia niekontrolowanego podczas ataku padaczki, na panele zsiusiał się tylko RAZ. Najlepiej wtedy szybko posprzątać, bez słów, nie robić zamieszania, a potem wyjść na dwór na siusiu (i nagroda gdy siusia). Zaraz po tym incydencie robiłam mu badania moczu, okazało się, że ma zapalenie pęcherza, więc to nie była jego wina tylko choróbsko. Kania89, może lepiej aby piesek nie spał i nie wchodził na kanapy? Szczególnie jeśli jeszcze nie kontroluje siusiania i tak bardzo się boi.
  7. Ale piękny pies! Prawie jak mój Yoru... ;)
  8. Joanienka

    Pustka, która boli

    Lepiej nie bać się i nie myśleć za dużo, bo psiaki odczuwają nasz stres... Chociaż łatwo mówić. Dzisiaj dostałam wyniki badań krwi mojego Yorusia, poziom fenobarbitalu jest już maksymalny, to znaczy, że nie możemy zwiększyć mu dawki Luminalu. Jak jego ataki padaczki zwiększą częstotliwość zostanie nam dokładanie kolejnych leków, a i tak bierze już dodatkowo 4 kapsułki gebapentinu dziennie. Pozostaje mieć nadzieję... Ale martwię się o niego. Ma 7 lat.
  9. Joanienka

    Odpowiednie legowisko.

    Ja kupiłam przez pomyłkę dużo za duże... czy to jest problem? Yoru śpi w nim zawsze w nocy, albo w dzień jak chce żeby nikt mu nie przeszkadzał....
  10. Mój Yoru też nerwus, nie może jeść mokrej karmy, tylko suchą i to Joserę, bo po tej ma prawidłowe wypróżnienia. Wcześniej dawałam lepszą i droższą i piesor prawie skrętu kiszek dostał, a pierdział tak żebyśmy wszyscy pomarli.... Przestałam testować wynalazki i daję tą co zawsze, bo widocznie mu służy. Przeczytałam wątek ze zdziwieniem. Pani, która oddała Vanilkę bardzo wygodnicka. Problem zdrowotny pieska jest niewielki. Nie wyobrażam sobie oddać psa z tak błahego powodu!!! Sama mam dwoje dzieci, wiedzą one jak się przy zwierzęciu zachowywać, że gdy pies nie chce, jest zmęczony lub rozdrażniony - to nie należy go dotykać i zostawić w spokoju. Adoptowałam Yora w czerwcu, krótko po adopcji okazało się, że ma mocną padaczkę... Dziennie je 9 tabletek, badam mu co miesiąc krew, leczyłam mu pęcherz, leczyłam siebie gdy mnie pogryzł w szale gdy miał aurę przedpadaczkową... Ale to teraz mój pies i jestem za niego odpowiedzialna. Nie można psa porzucić, to nie przedmiot!
  11. To Toffiś nie ma jeszcze domu stałego? :( Taki fajny piesek.... Ja nie mogę mieć żadnego pieska oprócz Yoru - unikamy wszelkich sytuacji stresowych, bo stres wywołuje u niego ataki padaczkowe. Z resztą jego choroba jest ogromnie absorbująca, nie mogłabym drugiemu pieskowi poświęcić tyle czasu, ile powinnam. Ogromna szkoda :( Gdyby nie jego choroba...
  12. Ja chciałam tylko napisać, że Toffiś jest przepięknym psiakiem. Nie wiedziałam kiedyś o istnieniu dogo, nie wiedziałam, że można wziąć pieska z domu tymczasowego, więc byłam tylko w schronisku.
  13. A piesek ze schroniska? Na pewno będzie mu u Ciebie lepiej niż w schronisku, nawet będąc przez 8h sam w domu...
  14. Aha, ataki dwa razy w tygodniu to jeszcze nie jest tak często, Yoru zanim zwiększyliśmy dawkę leku miewał je niemal codziennie i to po kilka... Ataki prawie zawsze są podczas snu w nocy lub w trakcie drzemki. Powinnaś zawsze mieć przy sobie wlewkę doodbytniczą np relsed - to zatrzymuje atak, który już się zaczął
  15. Polecam grupę epilepsiaki na facebooku, tam można dowiedzieć się wszystkiego o padaczce, badaniach, leczeniach itp. Mój Yoru też jest na luminalu. Jeśli ataki się powtarzają to być może dawka jest niedobrana, albo trzeba dodać inny lek np bromek. Są różne sposoby zatrzymania ataku gdy widać już aurę takie jak okład zimny na kark, uciskanie noska, łyżka miodu... Warto dawać dodatkowe witaminy, my bierzemy neurovit. Yoru oprócz dużych ataków typu grand mal również miewa przykurcze łapek albo dużo częściej - skurcze szczęki i języka :(
×