Jump to content
Dogomania

KarolinaiZazu

Members
  • Content count

    4
  • Joined

  • Last visited

  1. KarolinaiZazu

    Potrzebna diagnoza!!!!

    Jesteśmy po rezonansie,nic w nim nie wyszło :) Dużej zmiany w stanie zdrowia Zazulka nie ma,natomiast w piątek było z nim kiepsko bo leżał i nie chciał nic jeść,nie miał siły podnieść główki do góry. Wczoraj wieczorem wreszcie odzyskał apetyt i wcina :) Ogólnie jest żywszy i widać,że ma więcej sił ,leży na prosto,trzyma główkę z szyją w górze,podszczekuje i próbuje się bawić. Choć jeszcze nie chodzi mam nadzieję,że najgorsze za nami. Walczymy dalej,podajemy leki,rehabilitujemy i w sobotę kolejna wizyta u neurologa
  2. KarolinaiZazu

    Potrzebna diagnoza!!!!

    Jest światełko w tunelu :) Po wizycie u neurologa ,została postawiona najbardziej prawdopodobna(aczkolwiek ciężka do jednoznacznego określenia) diagnoza,mianowicie zapalenie rdzenia kręgowego. Zazu otrzymał sterydy i teraz czekamy na szybką poprawę jego stanu .W poniedziałek dla pewności wykonamy jeszcze rezonans. Mamy nadzieję,że teraz już będzie coraz lepiej.
  3. KarolinaiZazu

    Potrzebna diagnoza!!!!

    Zespół przedsionkowy został już wykluczony przez weterynarz,główki nie przechyla. Jest cały czas przytomny,teraz już po upadku sie nie zbiera,trzeba mu pomagać. Praktycznie już nie chodzi,je na siedząco. Jeśli neurolog nic nie stwierdzi,wizyta u kardiologa będzie kolejnym krokiem. Dam znać jak będziemy po.
  4. KarolinaiZazu

    Potrzebna diagnoza!!!!

    Cześć, Jestem tu po raz pierwszy,powodem jest choroba mojego ukochanego psa...Liczę ,że może uda się od Was uzyskać pomoc ,że może ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem. Mam pinczera miniaturowego,wiek 4 lata.Piesek jest na ogół bardzo żywy,choć nieco ciapowaty :) Od czterech dni ma bardzo dziwne objawy,a my jeździmy od jednego do drugiego weterynarza i nikt jak do tej pory nie potrafi ocenić co się z nim dzieje,my juz wariujejmy... W sobotę Zazu zaczął być osowiały,i utykać na tylna łapkę.Czasami tak mu się zdarza ,jeśli się potknie,lub nie uda mu się wskoczyć na kanapę. Zaczęliśmy go obserwować. W niedzielę ,zaczął być trochę osowiały,spał cały dzień(śpi duzo,szczególnie po spacerach),wieczorem coraz to bardziej utykał na tylną łapkę. W poniedziałek rano,zaczął nam sie przewracać,tracić kontrolę nad równowagą.Pierwsza wizyta u weterynarza,który go obejrzał,zbadał dość dokładnie,sprawdził temp.,badanie krwi,badanie na babeszje-nic nie wyszło,dał kroplówke,aminokwasy,przeciwbólowe,kontaktował się z lekarzem neurologiem,który stwierdził,ze wszystkie podstawowe badania zostały przeprowadzone,jedynie mały szmer w serduszku,który nie powinien być tego przyczyną. Wyniki krwi wyszły ok wg weterynarza,lekko podwyższona hemoglobina i hematokryt,znacznie podwyższone ALT(GPT),wciąż brak diagnozy,sugestia wykonania USG. Zazu wieczorem nie ma sił,na spacerach robi tylko pare kroków i sie przewraca,załamują mu sie łapki,wszystkie cztery z nasileniem na tylne. Wtorek rano robimy USG-wszystko ok,nastepnie RTG kregosłupa,znów wszystko ok.Oglądają go kolejni weterynarze(chyba z 4) nikt nic nie wie. Ktoś w przychodni podpowiada"zróbcie badanie moczu i kału",wieczorem lądujemu znów u weta z próbką moczu.Zazu kolejny raz dostaje kroplówke i aminokwasy na wzmocnienie. Dzis rano info,ze w badaniu moczy pojawia się leukocytoza i trzeba wprowadzić antybiotykoterapię,co od razu robimy. Stan Zazu się nie poprawia.Dziś juz wogole nie chodzi,tylko leży... Na jutro mamy umówionę wizytę u neurologa. Dodatkowo Zazu je i pije normalnie,od wczoraj nieco w mniejszych ilosciach. Robi siku i kupkę normalnie,nie wymiotuje. Z opisu lekarza błony sluzowe bladoróżowe,ww chł podżuchwowe niepowiększone,brzuch niebolesny. Jeśli ktoś z Was ma pomysł,lub spotkał sie z podobną sytuacja błagam o pomoc...Kontynuujemy badania,ale one zajmuja czas,a my patrzymy jak nasz maleńki czlonek rodziny słabnie... Z góry dzięki z pomoc!
×