Jump to content
Dogomania
  • Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

BoguśB

Members
  • Content count

    20
  • Joined

  • Last visited

  1. Minęło już ponad trzy tygodnie od odejścia mojego Benka a ja nie mogę się pozbierać!!!! Co dzień mi się śni jak na mnie patrzy, się bawi, leży, śpi itp.
  2. Jak czytam o tym świństwie co go dopadło to uświadamiam sobie, że było z nim już wewnątrz bardzo źle. Benek był taki, że zawsze robił to co chciał i do tego na podwójnym gazie i tak jak żył w ciągłym pędzie tak też odszedł nie czekając aż będzie musiał zwolnić. Nawet kilka godzin przed śmiercią musiał pojapać na jakiegoś typa, który według niego szedł w sposób wkur......jący. Popędził na tamten świat gdzie bez bólu będzie mógł drzeć pysk do woli, bawić się i gryźć kogo popadnie. Poczeka tam na mnie. Kiedyś mam nadzieję do niego trafię i zobaczę jego szczerzące się zęby w najpiękniejszym i szczerym uśmiechu jaki kiedykolwiek widziałem.
  3. Fakt! Byłaby to moja najcięższa decyzja w życiu!!!! Wydaje mi się, że nie umiałbym jej podjąć!!!!!
  4. Zaczynam powoli sobie uświadamiać, że do końca był szczęśliwy. Odszedł nagle ale gdyby się obudził i ktoś z lekarzy by mi powiedział, że zostało mu kilka dni bądź tygodni życia to nie umiałbym się pogodzić,że z tym że niedługo odejdzie. Co dzień bym się rano budził i zastanawiał czy on też się obudzi. Wychodząc do pracy czy jak wrócę to będzie na mnie czekał. Życie przeżył szybko i odszedł też szybko. Ot taki miś malutki
  5. wynik badania wyciętego guza zmarłego Benka

    oj cisną się bardzo!!!!! Dzięki za wytłumaczenie! Też mi się wydaje, że było z nim bardzo źle i lepiej już by nie było. Szkoda A o to zdjęcie mojego radosnego misia malutkiego
  6. Dziś dostałem wynik badania, cytuje: "Badaniem histopatologicznym przesłanego materiału stwierdzono złośliwy rozrost nowotworowy o typie naczyniakomięsaka o wysokim indeksie mitotycznym z wylewami krwi i odczynem zapalnym (nacieki granulocytów obojętnochłonnych). Rokowanie niekorzystne." Chyba było z nim źle a do końca nic na to nie wskazywało. Może ktoś mi wytłumaczy w języku dla mnie zrozumiałym co ten wynik oznaczał.
  7. Dziś dostałem wynik badania, cytuje: "Badaniem histopatologicznym przesłanego materiału stwierdzono złośliwy rozrost nowotworowy o typie naczyniakomięsaka o wysokim indeksie mitotycznym z wylewami krwi i odczynem zapalnym (nacieki granulocytów obojętnochłonnych). Rokowanie niekorzystne." Chyba było z nim źle a do końca nic na to nie wskazywało. Może ktoś mi wytłumaczy w języku dla mnie zrozumiałym co ten wynik oznaczał.
  8. Dziś dostałem wynik badania, cytuje: "Badaniem histopatologicznym przesłanego materiału stwierdzono złośliwy rozrost nowotworowy o typie naczyniakomięsaka o wysokim indeksie mitotycznym z wylewami krwi i odczynem zapalnym (nacieki granulocytów obojętnochłonnych). Rokowanie niekorzystne." Chyba było z nim źle a do końca nic na to nie wskazywało. Może ktoś mi wytłumaczy w języku dla mnie zrozumiałym co ten wynik oznaczał.
  9. One były dla siebie stworzone!!!
  10. To jest zdjęcie po akcji gdy trzeba było coś rozwalić w domu. Jakie zadowolenie z niego bije. Ale to był szaleniec
  11. Dzięki Elisabeta!!!!! Siedzę właśnie w pracy po kilkudniowym urlopie i próbuję się czymś zająć ale cały czas mam go w głowie. Jego ostatni wzrok skierowany na mnie po operacji. Ależ to smutne.Gdy patrzę na te zdjęcie profilowe gdy się tak do mnie uśmiecha i po chwili wiem że zostaje mi tylko pamięć o nim to wewnętrznie mnie rozrywa. Człowiek sobie uświadamia, że te wszystkie problemy, z którymi ktoś do ciebie przychodzi w pracy. Te wieczne niezadowolenie ludzi ze wszystkiego to jest nic. Ludzie powinni brać przykład ze zwierząt i się cieszyć każdą chwilą jak mój Benek. On wiecznie był zadowolony . Wszystko go cieszyło. Nigdy nie było dnia, że jak wróciłeś do domu aby się wściekał. Zawsze się cieszył. Ależ mi go brakuje.
  12. Siedzę całymi dniami i patrzę na nasze wspólne zdjęcia i filmy. Boże jaki on byl cudowny. Jak mi go potwornie brakuje. Wybacz przyjacielu!!!!
  13. Uświadamiam sobie, że dawał znaki. W sobotę, 4 dni przed śmiercią nagle zaczął się trząść i chować. Zadzwonilem do weterynarza który mi powiedział aby dać mu coś przeciwbólowego. Ale już było za późno na przyjęcie. I tak było przez kilka godzin, że był schowany i nie chciał przychodzić. Później, wieczorem jak przyjechała żona to już było ok. Tabletki przeciwbólowej nie dostał i się poprawiło. W niedziele było ok i do środy rana było ok. A później koniec. Nie mogę sobie tego wybaczyć, że w sobotę jak się zaczął trząść to od razu nie pojechalem z nim do jakiegoś innego weterynarza. Czas leci a ja mam co raz więcej wyrzutów. To był pies, który był od początku naszego związku z żoną. Przez te 11 lat wiele się wydarzyło ale zawsze był z nami dlatego tak cięzko nam to zrozumieć. Przy każdym wspomnieniu jest on. Wprowadzał nieprzeciętną radość w nasze życie. Gdy miałeś najbardziej podły dzień to on zawsze się uśmiechał i coś ci przynosił. Teraz jest tak smutno i cicho, że się do domu wracać nie chce!
  14. Żona twierdzi, że obudził się tylko po to aby nas zobaczyć i właśnie się pożegnać a umarł z pewością po chwili i do końca nie był świadomy bo był ogłupiony jeszcze narkozą. Nie wiem!!! Ja uważam inaczej, ale teraz to już nie istotne. Mój drugi piesek, moja znajda dziwnie się zachowuje i ma tak potwornie smutne oczy. Były strasznie ze sobą zżyte! Benek zawsze jak zjadał ze swojej miski to od razu dobierał się do miski ziutki i dojadał końcówkę. Teraz Ziutka zostawia mu pod koniec jedzenia zawsze kilka kęsów i odchodzi. Tylko że Benek już nie podejdzie. Smutne!Teraz sobie uświadamiam, że dawał znaki. W sobotę, 4 dni przed śmiercią nagle zaczął się trząść i chować. Zadzwoniłem do weterynarza który mi powiedział aby dać mu coś przeciwbólowego. Ale już było za późno na przyjęcie. I tak było przez kilka godzin, że był schowany i nie chciał przychodzić. Później, wieczorem jak przyjechała żona to już było ok. Tabletki przeciwbólowej nie dostał i się poprawiło. W niedziele było ok i do środy rana było ok. A później koniec. Nie mogę sobie tego wybaczyć, że w sobotę jak się zaczął trząść to od razu nie pojechałem z nim do jakiegoś innego weterynarza. Czas leci a ja mam co raz więcej wyrzutów.To był pies który był od początku naszego związku z żoną. Przez te 11 lat wiele się wydarzyło ale zawsze był z nami dlatego tak ciężko nam to zrozumieć. Przy każdym wspomnieniu jest on. Wprowadzał nieprzeciętną radość w nasze życie. Gdy miałeś najbardziej podły dzień to on zawsze się uśmiechał i coś ci przynosił. Teraz jest tak smutno i cicho, że się do domu wracać nie chce!
  15. Było to wielkości około 6 cm. ale wysłali do badania histopatologicznego. Czekam na wynik i będę wszystko wiedział. Dwa lata temu jak chorował to przy badaniu USG coś tam wykryli ale było to jakieś bardzo małe i weterynarz kazał nam po kilku tygodniach powtorzyć wynik. Zrobiliśmy to i nie było zmian tak więc powiedzieli nam, że to mu nie szkodzi. A później przez prawie kolejne dwa lata fruwał zdrowy jak zorro i nagle ......
×