Jump to content
Dogomania

scarletka05

Members
  • Content count

    19
  • Joined

  • Last visited

  1. scarletka05

    Dziękuję

    To smutne. Nasza odeszła 19 wieczorem, a miała 2,5 roku. Od zeszłego roku myśmy walczyli o Scarletkę. Aż do teraz. Ale teraz cieszymy się maleństwem, którym trzeba się zajmować jak małym dzidziusiem. Może spać cały dzień - nic dziwnego. Mimo to, że jest nowa psinka, to i tak nikt nam nie zastąpi miłości do poprzedniej
  2. scarletka05

    Dziękuję

    Niestety już jej nie ma, ale wiem, że już nie cierpi, ale na pewno tęskni, a my za nią :( Do wszystkich, proszę na mnie nie naskakiwać, planujemy zakupić nowego pieska/sunię 2,5 miesięczną, już jest kilka hodowli gdzie jesteśmy w stanie zobaczyć w jakich warunkach i na dzień dobry do "naszego" zaprzyjaźnionego lekarza, żeby zobaczył.
  3. scarletka05

    Dziękuję

    Wiadomo, mogła to być coś jeszcze czego nikt nie zauważył. Chora i tak by była do końca życia
  4. scarletka05

    Dziękuję

    Jeszcze nie dociera do mnie, że jej nie ma. Wstawałam rano od razu za mną szła do kuchni, żebym dała jej jedzonko :( Przykre jest to wszystko, ale już są szczęśliwe, nic ich nie boli. Niedawno czyli kiedy? Nowe pieski,czy trochę przerwy? Dziękuję za miłe słowa i wzajemnie
  5. scarletka05

    Dziękuję

    Olena84 Jeszcze tego samego dnia była na kroplówce razy 2, zastrzyki, sama już wróciła do domu. Przypuszczamy, że coś już po kroplówce się stało, albo coś miała, a tego nikt nie zuważył :(Dokładnie jest w Psim Raju, tęsknimy za nią strasznie, ale wiemy, że tutaj nie cierpi!
  6. scarletka05

    Dziękuję

    Witam! Chyba to będzie mój ostatni post na DOGOMANI! Byłam z nią popołudniu u weta, kroplowa, zastrzyk, myślałam, że się poprawi, ale ni właśnie się pogorszyło i to bardzo. Nie wstawała robiła pod siebie, nic i nic, przeniosłam ją do legowiska. Mąż wrócił i po jakiejś godz, zauważył, że nie oddycha. Prawda, nie oddychała, serce już nie pracowało. :( Umarła :( Nie wiem jak to mogło się stać, kochałam ją ponad własne życie i do tej pory ją bardzo kocham, ale jak to mąż powiedział, wiedziała, że umrze i, że jest teraz w ''psim raju'' :( Nie wiem co mam dalej robić, zupełnie. Płaczę cały czas, ale czasu nie cofnę. Robiliśmy co się dało, kroplówki, sterydy, karmy i nic! Jakaś rady, spotkaliście się na pewno z czymś takim, czy warto zaraz brać kolejnego psiaka czy odczekać trochę? Dla mnie jest dziwne, wracałam z pracy przychodziła do mnie. Z resztą sami wiecie. Bardzo dziękuję Doktorowi i całej ekipie w klinice za wytrzymałość z nami, chęć, pomoc, ratunek i ogólnie za wszystko. Oczywiście Wam też dziękuję po części za komentarze, poty, odpowiedzi, wiadomo nie wie się przez internet dokładnie niczego o psie! Dziękuję
  7. scarletka05

    Pogorszenie

    Dziękuję za informację
  8. scarletka05

    Pogorszenie

    Zapewne, znacie to jak pies jest chory, że się martwicie strasznie :( Ja płaczę nad nią, boję się strasznie. W ogóle nie wiem, jak mam je pomów, od razu zareagowałam, pomimo, że jest niedziela.
  9. scarletka05

    Pogorszenie

    Teraz będę pisała, bo chce się czegoś więcej dowiedzieć, może Wy czytelnicy,właściciele psów się spotkaliście z czymś takim, jak moja sunia? Byłam z nią na kroplówce, dostała lek na wstrzymanie wymiotów, o dziwo nie ma, ale niepokoi mnie jej stan. Leży, na nic nie reaguje, bez życia totalnie. Pyt się wet, ale on nie wie co to może być, to tak przyszło z dnia na dzień. Jutro też krpl. :(
  10. scarletka05

    Lewa łapa

    Sjette Poradzić się Was, czytelników, właścicieli. Pytam się, bo może ktoś wie lepiej, jaki np. lek podać, który, by nie spowodował biegunek.
  11. scarletka05

    Lewa łapa

    Witam! Sunia już w porządku, od pukać od 2 tyg brak kroplówki. Jak lekarze ustawili jej karmę, to spuchnięta łapa, a teraz kuleje na lewą tylnią łapę. Najpierw wet powiedział, że po prostu brak ma mięśni i dał jej zastrzyk. A teraz to już w ogóle ciągnie tą łapką, dziś chciał jej dać tabl. Cimalgex 80, ale to spowoduje biegunki. Czy znacie jakieś leki które, by nie spowodowały biegunek? Ja bym jej dała wszystko co może, ale te biegunki i znów ustawienia. Pozdrawiam
  12. scarletka05

    Chora trzustka

    Przepraszam, jestem tym wszystkim zmęczona i po prostu nie wiem co piszę. Podałam taki tytuł, ogólnie. Nie będę w tytule się rozpisywać. W tekście starałam napisać wszystko, ale w skrócie...Nie wiem może Bou nie rozumiesz, a reszta tak, ale na wszelki wypadek napiszę jeszcze raz, bardziej z "głową" i dziękuję, że napisałaś/łeś Pozdrawiam
  13. scarletka05

    Chora trzustka

    Weterynarz poprosił nas,żeby ją zostawić,zostawiliśmy ją na ok.6d, ale zamiast się polepszyć to się pogorszyło, przestała piszczeć o wyjście, zabawki tak samo itp. Zamiast na kontroli zobaczyli nas po tyg na kroplówce, dostawała sterydy, pomagały, ostatniego dnia dostała witaminę B12 i od tego czasu wszystko zaczęło się p...szyć :( Zaczęła strasznie słabnąć, ja cały czas na telefonie z lekarzami z lecznicy, nie daje rady chodzić, stać, na nic nie ma ochoty. :( Przyjechało do niej pogotowie wet, kroplówka niestety znów. Myśleli wszyscy, że pomoże, a tu d..a, Dziś rano tak samo, więc pojechaliśmy z nią do lecznicy i dostała GLUKOZĘ i wmacniacze. Kreon 25000, Metronidazol, je, pije, załatwia potrzeby fizjologiczne. Ale czy ktoś wie czego to jest przyczyna? I co dalej można robić, lekarze do końca nie wiedzą co jej podać. Dziękuję z góra za wszystkie info!
×