• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

amartyno

Members
  • Content count

    176
  • Joined

  • Last visited

About amartyno

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender

Recent Profile Visitors

584 profile views
  1. Tak jak napisałam na poprzedniej stronie, to 2 samce, drugi był adoptowany w połowie lipca. Zdecydowałam się na konsultację u behawiorysty, który przyjdzie do nas w czwartek. Psy zachowują się jak zawsze, ale chętnie posłucham specjalisty, bo czasami mam wrażenie, że wysyłam psom mylące sygnały, że popełniam jakieś błędy wychowawcze.
  2. Wszystkiego nie da się przewidzieć. U nas w tym tygodniu pojawił się nowy problem. Gdy przyszłam do domu po 9-godz. nieobecności, zauważyłam, że starszy pies ma rozciętą głowę (rana na ok. 2 cm, trzeba było zakładać szew) a młody ma brwi starte do krwi. Psy ewidentnie się pogryzły, chociaż zachowywały się tak jak zawsze: nawet przytulały się i lizały. Dzisiaj wyszło na jaw co się stało. Psy mają 2 wspólne legowiska i matę. Do tej pory wszystko było dobrze - jak jeden leżał na jednym legowisku to drugi na macie itp. Dzisiaj mały leżał sobie na legopwisku i gdy starszy chciał się na nim położyć to mały warczał i rzucił się na starszego, dokładnie w to samo miejsce na głowie. Na szczęście go powstrzymałam, dałam wyraźnie znać, że tak nie wolno i ułożyłam oba pieski na legowisku, chwaląc je gdy spokojnie leżały obok siebie. Pytanie tylko, czy to się nie powtórzy? Do pracy muszę chodzić, wprawdzie nie codziennie, ale jednak. Czy pozbycie się legowiska pomoże rozładować sytuację? Chętnie posłucham sugestie dogomaniaków.
  3. Zielona papryka, jak wszystkie niedorzałe warzywa z rodziny psiankowatych, zawiera sporo solaniny, która jest niezpieczna dla psów. Żółta zawiera już mniej tego związku więc w małych ilościach nie powinna szkodzić. Osobiście bym dała psu łatwiej strawne gotowane warzywa: burak. dynia, szpinak, kiełki lucerny, marchew, brokuły.
  4. Z karm dobre są Naturea, Canagan albo UniqNordicGold. Może lepiej zacząć od mokrej karmy, np. Canagan? Ma dobre składniki i stanowi pełnowartościowy posiłek. Najważniejsze, żeby nie mieszać karmy i mięska w jednym posiłku. Sama karmię barfem, ale czasami dam psom mokrą karmę (Canagan) i zajadają chętnie. Twój psiak jest jeszcze bardzo młody, więc należy mu zapewnić wszystkie potrzebne składniki odzywcze w okresie wzrostu.
  5. Na pewno zrobię badania kału w ciągu paru tygodni – weta mamy po drodze na spacerze i w miarę często tam wpadamy. Pies ostatnio był odrobaczany w maju, robaków w kupie przed i po leku nie widziałam ale istotnie weterynarz mi mówiła o tym, że pies może wmiotować. Lucjan (tak się nazywa moja perełka) miał też ślinotok szybki oddech i blade dziąsła. Tak naprawdę się przestraszyłam gdy mój młodszy pies podszedł do Lucjana gdy ten sapał, powąchał go i zaczął piszczeć – myślałam że przeczuwa śmierć :( Weterynarze już odnotowali że pies nie może dostawać tego preparatu. No, a oto on:
  6. Profilaktycznie, nie było widocznych pasożytów w kale ale pies lubi zlizywać rzeczy z ziemi, więc co 4-6 miesięcy go odrobaczam. Ten sam środek dostał mój drugi młodszy pies i nie miał takiej reakcji. Jest mieszany. Mam go od 1,5 roku i pierwszy raz miał taką reakcję. Wcześniej dostawał inne leki na odrobaczenie. Wyniki badań były dobre, miał tylko troche podwyższone paramety wątrobowe ale wet powiedział, że to może być normalne po takim leku. Mam mu dawać ostropest przez tydzień. Pies już praktycznie doszedł do siebie, ale napędził mi stracha. Dodatkowo sprawdziłam jego poziom fosforu i wapna, bo karmię psa barfem i wyniki były bardzo dobre, nawet lekko zmalał mu poziom fosforu. Ma też więcej krwinek czerwonych i mniej białych niż poprzednio (zawsze miał podwyższone białe).
  7. Wczoraj mój prawie 13-letni pies miał bardzo złą reakcję na Milprazon – sapał, miał odruchy wymiotne, nieskoordynowane ruchy i przymrużone oczy. Myślałam, że umrze. Od razu poszliśmy do weta (szedł bardzo powoli) ale dostał jedynie tlen, węgiel oraz furasemid na kołaczące serce (pies ma niewydolność zastoinową serca). W nocy źle spał ale nad ranem oddychał spokojnie, jadł chętnie i załatwiał się, chociaż nadal chodzi dosyć wolno. Co mogę zrobić żeby mu pomóc? Mam dzisiaj rano jeszcze zadzwonić do weta i chcę mu po południu zrobić badania krwi/biochemię, żeby sprawdzć czy nie doszło do uszkodzenia wątroby lub nerek.
  8. psy

    Możesz mu dać łyżkę parafiny albo kisielu z siemienia lnianego, żeby osłonić jeita i ułatwić wydalene.
  9. Przerabiałam to 3 miesiące temu z dwoma samcami. Nie radzę ignorować gdy dochodzi do kłótni tylko odwołać nową lokatorkę, pochwalić psa, który odejdzie pierwszy. Psy muszą zrozumieć, że kłótnie nie są tolerowane. Po drugie, sunie naleźy traktować jednakowo. U mnie kłotnie się raz na zawsze skończyły po 2 tygodniach, ale moja kuzynka miała 2 sunie, które przez całe życie się bardzo nie znosiły - jedną trzymała w domu, a drugą na dworze (nie polecam tego robić).
  10. Zdecydowałam się na konsultację u behawiorysty i ewentualnie szkolenie podstawowe dla młodszego psa. Jest bystry, ale ma problem z kontrolowaniem emocji (piszczy, biega i wymusza gdy coś chce). Czy jest dobry behawiorysta w Poznaniu? Wet poleciła ośrodek szkoleniowy "Cztery Łapy", ale może ktoś zna innego godnego polecenia?
  11. Na chwilę dzisiaj wstąpiłam z psami do weta po leki i żeby zapytac o zaczerwienienie pod ogonem u młodszego. Podczas badania odbytu pies (schroniskowy, mieszany, 17 kg) bardzo rzucał się, wywiną się z kagańca i ugryzł asystentkę w brzuch, trzymając przez jakieś 2 sekundy. Podczas badana były wokół niego 4 osoby: wet, 2 asystentów i ja. Następnie szczekał przez kilka minut dopóki asystenci nie wyszli na zaplecze. Jak go zniosłam na ziemię to był całkiem spokojny a nawet pozwolił się głaskać asystentowi. Ugryzienie chyba zabolało asystentkę, która wyglądała na ok. 20 lat bo łzy jej się pojawiły i wydawała się dosyć roztrzęsiona. Nie przebił skóry, ale czuję się okropnie bo to ja zakładałam ten kaganiec opaskowy u weta i nie docisnęłam go. Wet powiedziała że nie zostanie on wpisany na żadną listę groźnych psów ale zrobią adnotację w komputerze, że jest on agresywny podczas badania. Czy mogę mieć jakieś problemy prawne z tego powodu? Czy mogę coś zrobić żeby uspokoić psa podczas przyszłych badań? To była dosłownie chwila...
  12. Jak już się ma wirusa to szczepionka niewele pomoże, do tego chroni ona tylko przed zarażeniem się od innych psów po porodzie, a nie od matki. Powinnaś wykonać badania, żeby stwierdzić czy sunia ma danego wirusa i podąć stosowne leczenie zanim suczka zajdzie ponownie w ciąże (nie wiem jak u psów, ale u ludzi Herpes simplex jest praktycznie niewyleczalny, najwyżej kontroluje się objawy). Być może jest to też wada genetyczna i sunia nie nadaje się do rozrodu, ale zakładam że ma zrobione badania genetyczne...
  13. Karma została stworzona dopiero niedawno, przez tysiące lat psy jadły to co człowiek, padlinę, lub to co upolowały. Jeżeli posiłki są odpowiednio zbilansowane, to karma nie jest konieczna. Poczytaj o tym w wątku o barfie; do podrobów/ryb/mięsa/kości/warzyw powinno się dodawać np. olej z łososia, drożdże browarskie, sproszkowane małże, algi morske, żółtko, krew, itp. Ostateczne decyzję podemujesz sam. Niektórzy weterynarze nie są zwolennikam tej diety, ale z kolei jak przez miesiąc dawałam psu karmę rekomendowaną przez weta to biedak miał problem z załatwianiem się i zaczął podjadać na spacerze.
  14. Byłam w tej samej sytuacji 1,5 roku temu i początkowo chciałam dawać psu dobrej jakości bezbożową karmę ale jak zaczęłam czytać o BARFie to wiedziałam, że to jest to. Pies dostał posiłek już pierwszego wieczora w nowym domu i zajadał aż mu się zadek trząsł – chyba zdecydował wtedy, że w tym nowym miejscu nie będzie tak źle. Poza tym załatwiał się o wiele ładniej niż po karme, którą miał w hoteliku. Dorastałam z psem, który był karmony tanią karma przez moich rodziców i cierpiał na otyłość dysplazję i dostawał różne infekcje. Obiecałam sobie, że nie popełnię tych samych błędów. Teraz mam 2 psy oba na BARFie, nie mają alergii, infekcji czy problemów trawiennych.
  15. Wiem, chodziło mi o nową dietę po badaniach. Byłam troche rozproszona przy pisaniu :/ Dobrze że nie dostaje leków. Wet mi powiedziała, że spożyte alergeny mogą pozostać w organizmie psa nawet przez pare tygodni (?)