• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Dusia-Duszka

Members
  • Content count

    594
  • Joined

  • Last visited

About Dusia-Duszka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

1140 profile views
  1. Pańcio na medal i suka na medal! :))) A dziś zmokłam mocno, bo nas deszcz na spacerku dorwał. I pańcia mnie na kolankach w ręczniczku tula teraz. Fajnie jest :)
  2. Mam firaneczkę. Dziękuję.
  3. Ja używam szelek do smyczy, bo Dusieńka ma delikatną budowę krtani. Obrożę nosi tylko z imieniem i telefonem.
  4. U mnie "działają" smaczki w lewej kieszeni :))) i po lewej stronie Dusia jest nauczona ustawiać się po odwołaniu. Dbaj, by przy obwąchiwaniu z innym psem smycz była luźna. Pies ciągnąc w kierunku innego na napiętej smyczy przyjmuje nienaturalne ustawienie ciała, co daje mylne sygnały spotykanemu psu.
  5. Poproszę w opcji kt. W opcji licytacji za cw. A wysyłkę możliwie najtańszą.
  6. Kochać go. Dać mu ciepło i bezpieczeństwo ile tylko się da. I przestać patrzeć na maleństwo jak na przypadek diagnostyczny.
  7. To podstawa. Dodo, pies moich rodziców, do końca swego 17-letniego życia był takim porąbańcem, że przeciętny człowiek pewnie by go oddał do schronu po pierwszych zniszczeniach i ucieczkach. Miał potworny lęk separacyjny = dewastacyjny :))) Dokonania to, m.in.: drzwi od 3 szaf, futro matki, drzwi od łazienki x2, 4 dywany, narożnik schodów drewnianych, próg drzwi wejściowych, pasy w samochodzie, 2 stołki, butów, ręczników i poduszek ilość niezliczona, noga od pianina, chwytaki od wszystkich szuflad w kuchni, siatka ogrodzeniowa naprawiana bez przerwy, ciągłe podkopy pod fundamentem ogrodzenia. Dwa zęby sobie złamał w tej furiackiej aktywności. A mama i tak przy każdej ucieczce latała w koszuli nocnej, szlafroku po osiedlu i szukała szajbuska. Do ostatnich chwil nosili go na rękach, bo już nie miał sił, a na spacer wciąż jeszcze chciał. Ojciec od przyniesienia go w kieszeni kurtki (bo był taki maleńki) do zrobienia mu pogrzebu patrzył mu w te psie ślepia z wielką miłością.
  8. Stwierdzam, że mój pańcio osiągnął absolutny SUKces (nie mylić z PIEScesem) socjalizacyjny w pracy ze mną. Już nie bojam siem chopów nic a nic :))) Nawet cudzych. A on się cieszy i cieszy, że mnie może tak z nacka i nienacka chapnąć bezlękowo i bezunikowo.
  9. O, o, o, to właśnie to powiedziała pańcia jak wróciła z pracy: Niemożliwe! Myślała, że po nażarciu się wszystko w naszej wspólnej budzie będzie zarzyg... wymiotowane przeze mnie. A tu nic nie ruszone i czyściutko. Ja jej od razu pokazałam, że wiem, gdzie smaczki leżą i cały dzień ich tu pilnowałam. Dała mi za to aż 3 i to bez się uczenia czegoś.
  10. Znacie takiego psa,... co jak leżą w dostępnym miejscu smaczki w otwartej torebce (bo pańcia zapomniała rano schować) i pachną niemiłosiernie i wystarczy tylko bryknąć na krzesło,... to ich przez cały dzień nieobecności pańci nie ruszy??? To właśnie ja!
  11. Rano ze spaceru przyniosłam szyszkę. Zima idzie, więc zbieram zapasy. Pańcio nie zauważył, że taki super skarb wrzuciłam do domu wchodząc przez próg. A teraz całe mieszkanie jest szyszkowe. Moje legowisko jest szyszkowe. Pod stołem jest szyszkowo. Na fotelu jest szyszkowo. Ogólnie wszystko uszyszkowiłam. A Pańcia się śmieje, że dziwne szczotki do zębów wybieram :)))
  12. Współczuję... Nasza Didi umarła w 2015 roku, po 13 latach bycia z nami. Nigdy poważnie nie chorowała. Zgasła w 10 dni. Na szczęście pojawiła się Dusia-Duszka, która jest łatą na naszych sercach, bo inaczej rozpadłyby się na kawałki.