Jump to content
Dogomania

anuleq

Members
  • Content count

    408
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About anuleq

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • AIM
    17130

Converted

  • Location
    Warszawa
  1. Nie. Bo po pierwszym ataku nie ma pewnosci czy to padaczka. Dostalam wtedy diazepam aby mu podać. Ale gdy zobaczylam dzisiaj co z nim sie dzieje - zamarlam i nie moglam go znalezc :( Nawalilam. On teraz lezy przy oknie i odpoczywa. Chyba ten atak go zmeczyl.
  2. Dzisiaj po 5 mies i 6 dniach byl drugi atak :(
  3. [quote name='chicken']Ojej! Ale Bounty wyrosl :loveu::loveu: A Pinacolade wystawia ten kto mysle ze ja wyatwia? :roll:[/quote] Ja sie z tym panem nie kontaktuje. Nie wiem czy pinacolada jest z nim, czy z kim innym. Bounty mial dzisiaj drugi atak padaczki.
  4. [quote name='Marta_Ares']hej Anuleq jak sie czujesz? co u Ciebie??[/quote] Pies sie czuje dobrze. Ja sie czuje fatalnie. Mam paskudne wyniki badan a za poltora miesiaca ide pod noz. Aby nie bylo: [url=http://home.netx.waw.pl/ania/S8000692poz.JPG]Zobaczcie jak wygladam majac 10 miesiecy[/url]
  5. Skarby, dziekuje wam. Ale mimo wszystko jeszcze potrzebuje czasu aby wszystko przeanalizowac. To nie byl pierwszy raz gdy sie na kims zawiodlam, tylko juz kolejny (a setny na tej samej osobie), wiec tu nie chodzi tylko i wylacznie o samego dola, ale o wku...rzenie na caly gatunek ludzki.
  6. [quote name='Shikka']Anuś...wiem że Ci jest ciężko ( wiem wiem, takie gadanie niewiele zdziała ) ale zobaczysz że z czasem bedzie lepiej...masz psiury i kociura...wiesz że one też się o Ciebie martwią...?? Nawet jeśli w tej chwili nie potrafisz mysleć o swoim własnym dobrze, pomyśl o nich...spróbuj się usmiechnąć...dla nich... One czują to co Ty... Kotek, nie chcę się narzucać, prześlę Ci mój numer i gg na PW...jeśli chcesz pogadać...daj tylko znaka...przecież taka fajna z Ciebie babeczka :cool3:[/quote] Ciężko? Ja tu kryzys tozsamosci przechodze, popadam w tzw. "Babski Alkoholizm" i gdyby nie psiur, to zapewne już dawno znalazlabym się na Prozacu... Poza tym nie wiem jak mozna być takim hm... siusiakiem jak on :/ Wyjasni mi ktoś? Edit: Aparat wyprowadził się razem z nim...
  7. [quote name='Marta_Ares']Anuleq gdzie wy jestescie?????????????[/quote] Poniewieram się po świecie... [quote name='Anashar']Nosz zapomnialas o nas czy co???????[/quote] Nigdy. Masz żyletke? [quote name='Marta_Ares']Nadal was nie ma??:-( :-([/quote] Ano... [quote name='Anashar']Zaczynam się niecierpliwić :mad: :mad: :mad:[/quote] To chociaż sznura mi daj! [quote name='haska_12']Ojojoj .. tyle minęło a anuleq nadal nie ma? :shake:[/quote] I zapewne już nie będzie... [quote name='Anashar']Anuleq, gdzie jestescie?:razz:[/quote] Schowałam się z moją depresją w kąciku, mogę? [quote name='chicken']Anuleq zrobila sobie przerwe z forum-narazie tu nie bedzie wchodzic... Moze kiedys zmieni zdanie:roll:[/quote] No! Dziękuje. Swoją drogą masz żyletke? [quote name='kalinaM']Mam nadzieje że anuleq wróci;).Oraz że wszystko jest o.k u piesków.[/quote] Oki... Jest oki... Ogólnie: Ktoś się ode mnie wyprowadził. Mam dość. Domyślacie się o co chodzi?
  8. Haska, dopiero od wczoraj mamy znow aparat. Ale bez baterii :P
  9. anuleq

    Pies, który ucieka - Wasze historie

    Ciastek, juz to zrobilam. Ale z ta historia wiaze sie rowniez moja historia pojawienia sie na dogo: Siedząc pod budynkiem administracji i miziając mojego ukochanego psiula, podczas gdy mama go katowała czesaniem go podeszła do nas pewna pani. Spytała sie jak piesek bedzie miał na imie. Odpowiedzialam zgodnie z prawdą że ma imie, od kad skonczyl 4 mies i pojawil sie u nas w domu. Pani byla w lekkim szoku, i zaproponowala abym zalogowala sie tutaj i opisala ta historie. Wysmarowalam niebywale dlugiego posta wraz z linkiem do strony z jego zdjeciami i historią "od psiej strony". Pozniej jakos zniknelam z dogo, zaginal moj nick i post (nawet go szukalam,...). Ale wrocilam tutaj jak widać w czerwcu b.r. gdy do domu zawital kolejny psiul.
  10. anuleq

    Pies, który ucieka - Wasze historie

    [quote=Gosia>>>;2638203]Po czterech latach? Niemożliwe.[/quote] Możliwe. Ale przyznaje się bez bicia że mu w powrocie do domu pomoglam ;P W 1999 gdy ja i moja mama mieszkalysmy poza Warszawa Remis byl pod opieka mojego taty i brata (do osob odpowiedzialnych to oni nie naleza). Ktoregos dnia tata zadzwonil że Remis zniknal. Czy faktycznie go ukradziono spod sklepu, czy może oni go wypuszczali samopas:mad: to nie wiem. Niezbyt chcą się przyznać. Szukalam go z mamą dwa lata. W 2001 roku sie poddalysmy. Bylyśmy w każdym schronisku w woj. mazowieckim, a na pewno w wiekszosci. Regularnie jezdzilysmy na Paluch. Pies sie rozplynal. W roku 2003, w sierpniu pojechalam ze znajoma na Paluch, ona chciala wziac jakas bide, a ja dowiedziec sie czy by nie potrzebowali kogos do pomocy. Przeszlysmy się po schronisku. W pewnym momencie ja sie wracam pare krokow do tylu i wrzeszcze jak oszalała. W boksie byl moj Remis. Poznal mnie, nie szczekal, tylko skoczyl na drzwi boksu patrzyl sie we mnie i merdal ogonem. Niestety nie chciano mi go wydać. Dopiero na drugi dzien przyjechalam z mama, jego ksiazeczka zdrowia, zdjęciami i wszystkim co potwierdzalo ze to jest nasz pies. Wróciliśmy do domu już o jedną istote więcej :) Pamietal doskonale mnie, moja mame i kocice. Pamietal ktore pietro, ktore drzwi, ktora klatka, i na dzien dobry polozyl sie w swoim ulubionym miejscu. Na Paluchu nie byli mi wstanie powiedziec ile u nich byl. Ale na pewno nie dluzej niż max. poltora roku.
  11. anuleq

    Pies, który ucieka - Wasze historie

    Mój psiak uciekl raz... Jeden jedyny raz. Wrocił po 4rech latach.
  12. Młody ma sie lepiej :) Przepraszamy za brak zdjęc, ale nie mamy 'chwilowo' aparatu.
  13. anuleq

    Liczymy podpisy!

    GoniaP. nie dyryguje, nie jatrze i nie obrazam nikogo. Po prostu oni nie maja do tego prawa. I nie, w cale a w cale nie poswiecalam swojego czasu na zbieranie podpisow, jezdzenie po plakaty, a to do mnie pewne osoby mialy jakies pretensje że nie przyszlam na spotkanie poniewaz moj pies mial goraczke i wymiotowal. I w dodatku bylam oczerniana podczas akcji ze faszeruje psa psychotropami. EOT!
  14. anuleq

    Liczymy podpisy!

    "Ze swojej strony chciałabym zapytać co w tym złego by skopiować listy i dać je również prokuratorowi prowadzącemu sprawę... Nie sądzicie chyba że prokurator prokuratury okręgowej zrobi coś niecnego z 93 tys podpisów:crazyeye:??? Według mnie można tu upiec 2 pieczenie na 1 ogniu..." Nielegalne rozporzadzanie danymi osobowymi 93tys. osob. Mowi Ci to cos? Czy znowu powtorka z rozrywki? Jest to coś b. zlego, gdyż ja zlozylam podpis pod petycją do konkretnych adresatow, nie bylo tam prokuratora. Wystarczy że jedna osoba sie nie zgadza z tym pomyslem i nie moga tego zrobic. Tak samo jak padla propozycja skopiowania, też nie moga tego zrobic. Owszem, nie zabraniam im napisania jakiegos 'raportu' ze byla taka petycja, podpisalo sie pod nia 93tys. osob itp, itd, ale nie maja najmniejszego prawa skopiowac tych podpisow czy też dac je prokuratorowi gdyż jest to niezgodne z polskim prawem. Teraz rozumiesz co w tym zlego?
  15. anuleq

    Liczymy podpisy!

    Ja sie czuje oszukana, gdyż jak sie okazuje, ktos (konkretnie Ty, Emir i czarok) chcial skopiowac moje dane osobowe i polozyc na biurku prokuratora...
×