• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Czarodziejka

Moderators
  • Content count

    10672
  • Joined

  • Last visited

About Czarodziejka

  • Rank
    Psie hospicjum

Contact Methods

  • AIM
    3821960
  • Skype
    alfa_orionis
  1. Bardzo proszę o przeniesienie posta do adopcji :)

     

    Pozdrawiam Serdecznie 

  2. Witam,

    Po raz pierwszy robiłam bazarek i zdublował mi się - czyli wyszły dwa, przez pomyłkę. Bardzo proszę o usunięcie tego pierwszego, z wczoraj:

    Lafia której wina polega na tym że trafiła w nieodpowiednie ręce.

    Dziękuję i pozdrawiam.

  3. Proszę o zamkniecie watku http://www.dogomania.pl/forum/threads/229850-BERNARDYN-porzucony-w-lesie-czeka-na-dom lub przeniesienie do działu " już w nowym domu". Dziękuję

  4. Bazarek dla Bajki na transport do DS! Ponad 900km do przejechania!

    Filatelistyka - 55 zestawów znaczków do 12.07 - ZAPRASZAM!

    http://www.dogomania.pl/forum/threads/228747

  5. Witaj przepraszam że piszę na profilu ale w PW nie mogę wstawic linku. Mam niezrealizowane zamówienia z bazarku a nie mogę się do niego dostac mogłabyś mi wytłumaczyc co jest tego powodem i przywrócic wątek ponieważ nie chciałabym się nie wywiązac a bez tego bazarku nie mogę nic zrobic. Proszę to link pod którym był bazarek http://www.dogomania.pl/threads/224052-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-25-og%C5%82osze%C5%84-5z%C5%82-50-og%C5%82osze%C5%84-10-z%C5%82-do-20.03.2012?p=18762090#post18762090

  6. Cokolwiek napiszę i tak będzie to darte na strzępy i od nowa urabiane. Chciałam przedstawić swoje zdanie. To wszystko. Z protokołu wklejam to, co jest istotne. Bo zarzucaliście mi zaniedbania wobec psów. Brudne uszy, pazury...inspektorzy zwyrodnialcy. Nic dodać, nic ująć. Miśkowi widać stała się w nos krzywda. Na szczęście już bezpieczny.
  7. malizna - inspektorzy obejrzeli psy dokładnie. Żadnych ran za uszami Szarik nie miał. Ślepota Sokoła też potwierdzona, może nie jest ona całkowita, ale jest. O uszach Rafiego i Groma pisałam dawno temu. Tak - nie miałam żadnego pomieszczenia u siebie w domu dla Sako. Nie ty go pielęgnowałaś, nie ty oczyszczałaś mu odleżyny i nie pamiętam, żebyś była na jego wątku, to samo z Ząbalkiem. Kurze łapki też nie pasują? Ewa J. nie znała wyników protokołu. Napisała to, co sama uznała za stosowne. Osoby zainteresowane dzwoniły do inspektoratu i usłyszały sprostowanie.
  8. Nie pisałam na wątkach, bo niby z jakiej racji? Kiedy był potrezbny tymczas pytano o warunki i wysyłano link do wątku. Nie przyjmowałam wszystkich psów, odmawiałam wiele razy. Nie jest to publiczna kwestia, bo DT szuka się w kilku miejscach. Tak więc nie mów, że brałam wszystko, jak leciało. Nie brałam psów z chorobami skóry, agresywnych, niechodzących, małych lub innych ras niż onki. Chyba, że w jakimś szczególnym przypadku, albo na chwilę. Jeżeli istniał cień podejrzeń, można było podjechać, odwiedzić podopiecznego i zabrać go w inne miejsce. Nie widzę żadnego problemu, zwłaszcza, że zawsze szczególnie mocno podkreslałam, że nie mam możliwości wykąpania psów, albo trzymania ich w ocieplanym pomieszczeniu.
  9. [quote name='Zofia.Sasza']Gratuluję tupetu. Ja nie pytałam czy twoja sprawa czy moja, pytałam czy ktoś ci to tam siłą wpisał?[/QUOTE] Nie, obyło się bez przemocy. Bez pałowania i szarpania za uszy.
  10. Cajus, mi juz nie zależy na żadnym uwiarygodnieniu. Wszystko można zamazać i skonfabulować. Nawet protokół i zalecenia inspektora. Poza tym, skoro w inspekcjach pracują zwyrodnialcy, to już wogóle nie mam nic na swoją obronę. Nie wiem, kto, co pisał. Osoby, które faktycznie mnie znają wspierają mnie cały czas. Nie wiem, o jaki fenomen ci chodzi, bo opluwających raczej nie widziałam na oczy.
  11. Psim obowiązkiem jest zweryfikować warunki, w jakich umieszcza się psa. Niczego pkazywać nie muszę, bo wszystko zostało zlikwidowane, więc jest jakby post factum. Obóz śmierci sobie daruj. Psy, które pojechały w nowe miejsca nie wyglądają na zabiedzone, a kontrola niczego mi nie zarzuciła. Moja wina, że nie wołałam o zabranie psa. Przyznaję. Ale skoro wszyscy czytai, jak on ma u mnie źle, to czemu nkogo to nie poruszyło i nie przyjechał go stąd zabrać? Dopiero, kiedy była decyzja o eutanacji nastąpiło pospolite ruszenie? To, co mam pod awatarem , to moja sprawa.
  12. Kasa? Część psów nie miała wcale deklaracji, ani nawet wątków na Dogo, niektóre miały długi, bo nikt się nimi nie interesował. I tak pojechały bez słowa od opiekunów. A przecież były karmione, bezpieczne i pod stałą opieką. W nowych miejscach niektóre są smutne i zagubione, więc jednak było im tu dobrze. Większość pieniędzy szła na bieżące potrzeby, część na poprawę warunków psów, bo jednak postawiłam duży wybieg i zaczęłam remont pomieszczeń tylko dla psów. Słowo hospicjum w odniesieniu do mojego DT powstało tu na Dogo. Przyjeżdżały do mnie psy onkowate bez deklaracji, bez szans na hotel, zabiedzone i starsze. Totalnie bez szans na jakikolwiek DT. Nikt ich nie chciał. Nie brałam chorych, leżących i wymagających stałej opieki, bo warunków na to nie mam. Sporo psów trafiło jednak do adopcji. To na forum zaczęto pisać o hospicjum dla onków. Zresztą, czy jest sens roztrząsać teraz znaczenie słowa hospicjum? Najpierw pytano się, jakie są warunki, a te jasno opisywałam. Nie było nigdy mowy o domowej opiece. Można było zaakceptować warunki, albo szukać gdzie indziej. Przecież nie było przymusu umieszczania psa akurat u mnie.
  13. [quote name='lika1771']Mi rozum odebral klamiesz czlowiek ktory jest czysty podaje caly wykaz kontroli wraz z pieczatka ...czlowiek ktory nic nie ukrywa pokazuje zdjecia z sypialenki i kuchni. Fakt nie znam Cie,ale watek Sako jest jednoznaczny.....wystarczylo wziasc do domu wykapac przetrzymac kilka dni lazienke masz?Poprostu nie moge jak moglas podchodzic do Sakusia smierdzacego i nic nie robic majac obok dom. Zawsze bede dzwonic i kablowac do kogo sie da,aby psy byly bezpieczne.[/QUOTE] Komu mam podać ów opis z pieczątką? Żarty sobie stroisz? Mam opublikować protokół z wszystkimi danymi, żeby horda rozwścieczonych internautów miała pożywkę do kolejnych afer? Mało wypowiedzi zostało wyjętych z kontekstu i ile zdjęć użyto z odpowiednimi komentarzami? Sama wam te zdjęcia wstawiłam. Wszystko na tacy, wystarczyło mnie jeszcze tylko odwiedzić, żeby zasmakować w rzeczywistości i podjąć np decyzję o przeniesieniu psa do mieszkania. Do kogos innego. Zdjęcia z sypialenki, kuchni, wybiegu? Komu mam pokazać? Tobie? Na co i po co, skoro i tak nic nie zmienią. Wystarczy, że inspekcja je widziała i osoby, które do mnie przyjeżdżały. Nie mam potrzeby niczego nikomu udowadniać, a szczególnie osobom, które szukają pożywki do afer. Wykapać Sakusia? Od zawsze piszę, że nie mam możliwości wykapania psów w domu. Maleńki brodzik, zimna sień, pokoje w remoncie, wszędzie klamoty. Każdy, kto tu przyjeżdża wie, że nie mam warunków na trzymanie psów w domu. Pisałam, że cuchnie moczem, że nie wiem, co robić. Gdzie byłaś śpiąca królewno? I gdzie była twoja łazienka? Siedziałaś na wątku i klikałaś. Trzeba było przyjechać i zabrać go na pokoje do ciepła, a nie odzywać sie po czasie.