• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Zarka

Members
  • Content count

    578
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About Zarka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

779 profile views
  1. Aleksanrda, nie przesadzaj z podawaniem oleju i siemienia. Tak jak napisała dwbem, groźniejsze jest wpędzenie szczeniaka w biegunkę i odwodnienie niż pestka w środku. Jak nie wyszła, to wyjdzie. Nie chcesz wiedzieć, co mój oddawał po kilku dniach. Wydawało mi się, ze go pilnuję, a okazywało się, że coś jednak zeżarł.
  2. I się nie denerwuj. Nie takie rzeczy z psa wychodziły (górą lub dołem). Obserwuj jego zachowanie no i (że tak oględnie napiszę) sprawdzaj, co zostawia w trawce ;)
  3. Jak to co robić? Do weta i to szybko. Trzeba sprawdzić czy go coś nie boli skoro z dnia na dzień stał się taki niedotykalski. Może biedak cierpi. I nie bardzo rozumiem, co to znaczy, że nie chce się zaszczepić. Pies nie chce? Wet nie potrafi? Przebadać i leczyć. Potem szkolić.
  4. Może ktoś Wam poleci dobrego trenera ze Śląska...
  5. No co Ty! Właśnie chciałam napisać, że gratuluję Wam sukcesu...
  6. Kurcze, trudna sprawa. 11 m-cy to w zasadzie szczeniak. Ciekawa jestem z czego wynika ta agresja. Przypomnij sobie, czy wydarzyło sie coś, co mogło spowodować u psa uraz? Dzieci go nie maltretowały? Nie był bity? Może się boi? Trzeba sobie szczerze odpowiedzieć na te pytania, bo mogą być kluczowe. Czytałam kiedyś, że obok agresji na tle dominacyjnym, wynikającym z bólu czy strachu, są tez ataki zwane "syndromem szaleństwa" (nieuzasadnione, niespodziewane ataki furii). Myślę, że wizyta u weta i trenera jest jednak niezbędna. Sami sobie nie poradzicie. Lekarz oceni, czy pies nie ma problemów zdrowotnych powodujących ataki agresji, może zaleci środki uspokajające. Trener podpowie, jakich zachowań unikać, czy agresję spowodowały Wasze (tzn ludzkie) zachowania, gesty... Polecam książkę Nicholasa Dodmana "Pies, ktory kochał zbyt mocno". Tam jest cały dział poświęcony agresji i jej przyczynom, opisane są środki zaradcze i trening z psem.
  7. Chodzenie przy nodze jest niezbędne. U mnie np. przy przechodzeniu przez ulicę, obok przystanku pełnego ludzi, koło ścieżki rowerowej itp. Niestety amartyno ma rację, czasami tak właśnie wyglądają psie spacery...
  8. Kong extreme próbowałeś? http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/classic/140102?utm_campaign=272392&utm_medium=google&utm_source=shopping&product_id=140102.0&gclid=CNG9q-iKhNQCFVyUsgodsQcIhg Rozmiar XXL dla psów powyżej 35 kg
  9. Zabieranie psa do pracy to na pewno dobre wyjście w sytuacjach awaryjnych. Ale przyzwyczajenie go do takiego rytmu życia przez 3 m-ce, a potem pozostawienie w domu to już problem. Pies niechętnie zgodzi się na odebranie tego przywileju. Myślę, że najlepszym wyjściem jest kupno psa w takim okresie, w którym możecie wziąć urlop, nawet zamiennie, co wydłuży czas obecności właścicieli w domu. No i nauka pozostawania samotnie. A swoją drogą to faktycznie masz wyrozumiałego szefa :) Szczeniak hasający między biurkami... chwytający za kostki panie w rajstopach...zostawiający kałuże na wykładzinie...chyba byś długo nie popracował ;) Odnośnie kojca. To nie ważne, czy 60m2, czy 160m2. Szczeniak musi być pod nadzorem, musi się uczyc swojego domu, który mu przygotujesz. Teren na działce na pewno się przyda do zabaw, szkoleń, innych aktywności. Nawet do krótkiego pozostawienia dorosłego psa.
  10. Wylizanych salonów też u mnie brak :)))))) Ale mogę zaoferować nocleg z budzeniem w postaci mokrego, wymemlanego, obślinionego i owłosionego miśka na twarzy i psiego jęzora na stopach :)))))
  11. Też to wszystko wiedziałam i mi nie przeszła ;) Wiesz dwbem, nie miałam na celu zniechęcenie kogokolwiek, ale uświadomienie, że to pies bardzo aktywny i dla bardzo aktywnych ludzi (przynajmniej w pierwszych latach swojego życia). Miałam wcześniej labradory, wiec myślałam, że jestem przygotowana na tego retrivera. Nie byłam...Musiałam zweryfikować swoje podejście do mojej aktywności (niezależnej w ŻADNYM stopniu od pogody), do porządku w domu (a w zasadzie do jego braku - ciągły piasek pod stopami, wiecznie zachlapana wodą podłoga w kuchni, włosy widoczne wszędzie), do własnych umiejętności szkoleniowych, do słowa "cierpliwość". Flat to rewelacyjny pies, nie zamieniłabym go na żadnego innego, ale tylko luz w podejściu do rzeczywistości pozwala się nim cieszyć.
  12. Mój pies po wędzonych naturalnych gryzakach (typu uszy, kości itp) ma rozwolnienie. Podaje mu jako przekąskę żwacze wołowe. Myślę, że jak psiak się tak drapie to warto udać się do weta. Może trzeba zrobić testy.
  13. Kilka dni urlopu i wychodzenie jak ze szczeniakiem - co 3 godziny (nagradzanie sikania na zewnątrz). W domu pies przy twoim pasku i w razie sygnału biegiem na dwór :)
  14. Oooo! Flacik :) Mój ma 12 m-cy, więc mogę sie podzielić spostrzeżeniami. - mieszkanie 50 metrowe to żadna przeszkoda, tez mam takie. Warunkiem normalnego wspólnego funkcjonowania jest zapewnienie psu ruchu na dworze. I nie mówie o spacerze alejkami w parku. Flat ma ogromne zasoby energii do spalenia, więc 2 godziny dziennie to standard. Jeśli nie będzie biegał/ćwiczył/niuchał to rozniesie Wam mieszkanie. Dosłownie. - flat kocha ludzi. Baaardzo kocha i z tej miłości musi uczestniczyć w życiu rodziny (kuchnia, łazienka, nos w lodówce...). Czasami śmieję się, że mój jest moim cieniem. Dlatego kojec na działce odpada. Musicie nauczyć go zostawać w domu - nie jest to wielki problem (chociaż u mnie nie obeszło się bez strat - ściana, noga od stołu skoszona na drzazgi...no i jeszcze kilka drobnostek) - dogoterapia? Powiem tak...nie wyobrażam sobie żadnego ze znanych mi flatów (9 sztuk) w roli terapeuty dla chorych dzieci. Powód jest jeden. Flata roznosi energia. Flat wszystko robi szybko, teraz i za bardzo :) Jak macha ogonem (a macha ciągle) to rusza całym tyłkiem, jeśli biegnie to najszybciej jak może, jak je to szybko, jak poczuje przypływ miłości to zaliże Cię na śmierć i tak dalej. Poza tym flat to taki Piotrus Pan - nigdy nie dorasta ;) Tak więc jeśli dogoterapia, to trzeba porozmawiać z hodowcą, aby wyselekcjonował szczeniaka i szkolić w tym kierunku od malutkiego. Może się uda... - jeśli flat to tylko od przebadanych rodziców. To psy, które często chorują na raka. Poza tym większość hodowli ma psy typowo użytkowe, więc cechy psa myśliwskiego - aportera flaty mają mocno zakorzenione. Dobrze to wykorzystać w pracy z psem. Masz jak w banku, że będzie nosił w pysku wszystko (nie pogardzi pilotem, butem, zabawkami dziecięcymi), że za paplanie się w błocie i pływanie odda wszystko, no i że wszelkie kupy pociągają go niezmiernie ;) Estetą być nie możesz :) Cóż jeszcze...flaty są boskie! Niezbędne jest szkolenie, praca z psem, przygotowanie się na dynamit energetyczny (doslownie) i duuuuużo cierpliwości oraz poczucia humoru.
  15. Ale mu nawrzucałaś do tego żołądka. Brit, gotowane, szyja (mam nadzieję, że nie gotowana) do obgryzienia, potem ciasteczka...Skąd podejrzenie,że jest alergikiem? Może po prostu biedaczek nie strawił wszystkiego. Ja bym zrobiła dzień głodówki (tylko woda) i zaczęła podawać karmę, na którą się zdecydujesz. Jedną. Konsultacja zdrowotna u weta nie zaszkodzi, jeśli jego zachowanie wskazuje na np. ból brzucha lub jeśli ma dłużej biegunkę. To jeszcze szczeniak jest i może sie odwodnić.