• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Zarka

Members
  • Content count

    642
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About Zarka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

979 profile views
  1. Okrucieństwo w rzeźni, na farmach kurzych i w tego typu miejscach w XXI wieku jest również niepotrzebne i wysoce nieetyczne. Sjette, ja się z Tobą zgadzam. Zabawa w zabijanie jest chora, ale nie generalizujmy i nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.
  2. Edi, napisałaś takie dziwne rzeczy, że nikt nie brał Twojego postu poważnie. Wejdź do działu wychowanie i poszperaj. Tam masz wszystko o szczeniakach, ich zachowaniu, zabawach, gryzieniu....
  3. Wręcz przeciwnie. Znęcanie się nad zwierzętami w rzeźni, a znęcanie się dla przyjemności to to samo okrucieństwo. Dla mnie bez różnicy. Wiesz, można by tak długo nad tym dyskutować, ale proponuję w innym wątku. Twoja trochę delikatniejsza. widać, że dziewczynka :)
  4. Nie, nie byłam. Oglądałam programy dokumentalne i filmy opisujące tragedie zwierząt w transporcie i w rzeźni. Mam nadzieję, że nie sa one normą.
  5. A to już zupełnie inna bajka. Dla mnie zupełnie niezrozumiała.
  6. Małgosia, zmieniam ulubieńca z brązowego szczeniaka na czarną dziewczynkę ;) Ale ładna jest!
  7. Sjette, bądź konsekwentna. Albo bronisz zwierząt, albo daj spokój. Filmy z rzeźni sa tak drastyczne, że nie można ich oglądać. Naprawdę myślisz, że nic nie czują? Mam psa myśliwskiego, nigdy na polowaniu nie byłam i nie zamierzam być, ale chętnie wykorzystam jego umiejętności i odziedziczone zdolności (chodzenie po śladzie, aport z wody itp). Poza tym dobrze jest nie przesadzać w żadną stronę.
  8. Niestety TAK :)
  9. Czasami nachodzi mnie myśl, że ktoś taki jak edi123 pyta serio...masakra!
  10. Karą jest brak nagrody. Masz psie dziecko, które nie ma pojęcia o co Ci chodzi, więc żadna kara nie zostanie odebrana właściwie. Najpierw musisz nauczyć mlodego poleceń, potem możesz je egzekwować. Zacznij od nauki w domu. Od komendy siad (która jest chyba najprostsza), od przywołania do siebie (smaczki, miska z jedzeniem, zabawka) i tak dalej. Potem możesz to wykorzystać na spacerze. Możesz też mieć jedną ulubioną psią zabawkę, którą zabieracie tylko na spacer i która jest nagrodą za wykonania poleceń (nauczonych w domu). A takie "głupawki" na trawie to całkiem normalna sprawa :) Myślę, że nie ma nic wspólnego z długością smyczy - to po prostu szczenięca radość zycia. Korzystaj z tego, baw się z maluchem na tej przysłowiowej trawce - to buduje więź miedzy Wami. Polecam do przeczytania i wykorzystania książkę Zofii Mrzewińskiej " Jak rozmawiać z psem" - idealne dla wlaściciela szczeniaka :)
  11. Jak się cieszę, że jest nas więcej ;) Zajrzałam tu jeszcze raz, ale widzę, że Autorki postu nie ma. Chciałam jeszcze jedno dopisać, coś, co mi bardzo pomogło, a o czym wcześniej nie wiedziałam. Wg mojej trenerki taki pies nie powinien bawić sie na wybiegach z innymi psami. Jeśli zabawa to tylko z właścicielem, sam na sam. Nigdy w grupie hasających samopas psów. Zaczęłam chodzić na wybiegi rano (w zasadzie o świcie przed pracą), kiedy nikogo nie było i tak jak Ty bawiłam się z psem. Na kolanach, w berka, w chowanego...Taki wybieg bez psów to fajna sprawa - ogrodzony, zabezpieczony, świetny do nauki i zabawy. Kontakt z innymi psami i wspólna zabawa jest w weekendy, kiedy z zaprzyjaźnionymi psami jedziemy w teren. I nie jest to tylko dzika gonitwa, jest też nauka komend, nauka chodzenia na smyczy, nauka bycia w grupie. Bardzo pomocny okazał się starszy, spokojny i ułożony pies, dzięki któremu mój się nieco ogarnął :)
  12. Hahaha :) Ale zobaczysz, jakie to jest fajne. Jak szczeniaki sa malutkie to i tak nikt nie wie, który będzie czyj. Wszyscy oglądają fotki przedstawiające małe kluski miętolące się przy mamie i tyle. Nie znam nikogo, kto wybierał ze zdjęcia. Ja jechałam, gdy kluski miały 5-6 tygodni, żeby popatrzeć i nacieszyć oko. Potem dopiero rozmawiałam z hodowcą, który mi się podoba, który on uważa, że będzie najlepszy... A marzy Ci się śliczny psiak :) Daj znać, jak kupisz.
  13. Nie wiadomo, czy pies dziecku coś zabrał, czy dziecko psu. Jeśli pies może zjadać, to co ukradnie, to z punktu widzenia psa Twoja siostra podkradla mu zdobyte jedzenie. Brak konsekwencji skutkuje takim (normalnym w zasadzie) zachowaniem psa.
  14. Ten najbardziej czarny to dziewczynka?
  15. Z tego co piszesz, to odpowiedzialny hodowca, który chce, aby szczeniaki odpowiadały potrzebom właścicieli i odwrotnie. Mnie bardzo podoba się taka postawa. Maluchy są różne - inny temperament, charakter, odnajdywanie się w stadzie. W zależności od potrzeb i deklaracji właściciela (wystawy, praca w terenie, psie sporty, kanapa...) trzeba dobrać pieska. Na pewno zminimalizuje to późniejsze rozczarowania. Jeśli chodzi o pieski "na kolanka" to tym bardziej decyduje hodowca i weterynarz. To mogą byc szczeniaki, które np. nie rokują wystawowo lub mają np. krzywy zgryz (co dla właściciela nie jest najmniejszym problemem, jeśli oczywiście nie planował wystaw). Nie martwiłabym się tą sytuacją. Powiem Ci, że jeśli zaufasz hodowcy, który przecież chce jak najlepiej dla swoich "dzieci", to pewnie otrzymasz swojego ukochanego szczeniaka, najbardziej pasującego do Twoich oczekiwań. Mój hodowca również sugerował konkretny wybór. Maluchy miały robione testy, co oprócz codziennej obserwacji, było brane pod uwagę.