• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Cerro

Members
  • Content count

    52
  • Joined

  • Last visited

  1. Teraz widzę! Ja byłam, widziałam, macałam, utuliłam. Chociaż muszę powiedzieć, że maminka początkowo podeszła do mnie w sposób mocno naznaczony wątpliwościami, a potem wszystko odbywało się komisyjnie pod jej czujnym spojrzeniem. Ogólnie taki z niej typowo owczarek, dużo zamieszania, a jak przyszło co do czego to okazała się bardzo zrównoważona i spokojna. Chociaż podobno miewa gorsze dni, gdy takie numery jak podnoszenie szczeniąt nie przechodzą. :P
  2. Myślę, że część obiegowych opinii o psach jako płci wynika z tego, że im niekiedy bije palma w wieku dojrzewania. I co więcej, jest to zjawisko międzygatunkowe. xD Maluchy super, ja tam żadnej różnicy w umaszczeniu nie widzę, ale ufam że jest faktycznie. Blue roan musiałam wygooglować i podoba mi się bardzo, będziesz miała pięknego psa.
  3. @Finn17, fajnie że tak starannie przemyśleliście wybór. U mnie trochę wygrało serce, przyznaję. Chociaż część ras też odpadła ze względu na warunki mieszkaniowe (obecnie wynajmuję pojedynczy pokój u krewnych, więc niby mam luz, ale na przykład na rasy olbrzymie już się nie zgodzili, nawet na owczarka mieli opory... i tak trochę czuję, że skończy się na wyprowadzce, ale chociaż szczeniora tutaj odchowam, mając dostęp do ogródka). Co do osesków, to chyba bym wolała jeszcze poczekać szczerze mówiąc, tak do piątego tygodnia co najmniej. ^^ Znaczy tak mi podpowiada rozsądek, zwłaszcza że maluchy mają białawe palce i trochę mnie tym stresują (jeśli się to nie wybarwi, tak obdarowane psy niestety będą niewystawowe - chociaż powinno, bo nie ma po kim zostać na stałe), że byłoby lepiej, ale z drugiej strony fajnie już patrzeć na psiaka jako na swojego. A spanielowe kluchy są super, już wyglądają jak psy a nie jak parówki. :P @anorektyczna.nerka, chodsky jest jedną z ras nieuznanych (tzw. grupa 0), to znaczy ma rodowód FCI, jest rozmnażany w ramach FCI i wystawiany na wystawach FCI, ale nie jest rasą uznaną przez FCI. Dzieje się tak dziwnie dlatego, że jest uznawany przez jedną z organizacji zrzeszonych w FCI, czeski CMKU konkretnie i jedną z organizacji skandynawskich chyba (nie pamiętam którą). W podobnej sytuacji jest łajka jakucka, biewery i buldogi amerykańskie, i jeszcze sporo innych ras.
  4. Rozumiem. ONy uwielbiam, o OSach mam... swoje zdanie, powiedzmy. Chyba rzecz gustu. Nawet czekałam na miot ONa przez długi czas (użytka) i u ONkarzy będziemy się szkolić (też hodowcy od użytków). :) Pozostaje mi życzyć owocnych przemyśleń, w wahaniach między rasami to mam doktorat, więc świetnie rozumiem.
  5. Teraz mam problem nieziemski z przelaniem zaliczki, bo mi wychodzą wyższe opłaty w banku za walutówkę niż sama zaliczka. Aż nie wiem, czy na spontana nie wpłacić całości, żeby tylko raz przeżywać ten koszmar. @kalyna, co mogę rzec, życzę powodzenia. Szukanie hodowli, fajnego hodowcy, fajnego miotu, łatwe wcale nie jest. Zdradzisz, jakaż to rasa? @Finn17, dzięki. :) Rasa faktycznie mało znana, mi ją polecono na Dogomanii właśnie i początkowo zupełnie mnie nie zainteresowała... ale w miarę jak oglądałam inne okazało się, że ma dokładnie wszystko to, na czym mi zależy. Jakby jeszcze sierść miały krótszą i były ciut mniejsze, to chodaki byłyby dla mnie absolutnie idealne, a te dwie rzeczy i tak mnie jakoś strasznie nie bolą. Już się zdążyłam zakochać. "Twoje" papisie też są cudowne, uwielbiam spanielowe głowy. Do mnie w końcu trafi czerwony chłopak, bo jacyś szaleni Finowie w godzinę po otrzymaniu zdjęć wybrali sobie zielonego. Na ten moment faktycznie ma lepsze kolorki, ale i tak jestem zaskoczona że ktoś tak na dziko podejmuje decyzję. Nie mam w sumie nic przeciwko, czerwony mi jakoś od razu wpadł w oko, a maluchy mam nadzieję odziedziczą po rodzicach fajne predyspozycje w stopniu mniej więcej równym.
  6. No i... są. :) Mój jest ciemnozielony lub czerwony - prawdopodobnie pojadę wybrać osobiście. ;) Oczywiście jak troszkę podrosną. Na ten moment to ponoć ogień i woda, zielony jest największy, najspokojniejszy i niespecjalnie lubi się tulić z rodzeństwem, natomiast czerwony walczy o cycka jak lew - ale oczywiście o jakimś charakterze trudno na razie mówić. Reszta to dziewuszki. :) Imię wybrane, będzie po hinduskim królu. Rasa to chodsky pes.
  7. Przyznam się jak już będzie na pewno mój, bom przesądna w tym względzie jak diabli. xD Sześćdziesiąty czwarty dzień ciąży, hodowcy i ja mamy ogień pod tyłkami, tylko suczka coś się nie spieszy. :P
  8. Ale łaciate. <3 I tłuściutkie. *.*
  9. Mam studia i pracę zawodową, więc o zajęcie nietrudno, ale ja mam niestety pojemną głowę. xD Lexi wydaje się super. Pierwszy raz chyba widzę zdjęcia takiego małego westa, strasznie śmieszna jest.
  10. Ludzie nie załamujcie mnie, ja po szczeniaka jadę dopiero w październiku... zastanawiam się na tym etapie, czy da się umrzeć z niecierpliwości.
  11. Powoływanie się na Ludzie Przeciw Myśliwym... Którzy ściągają swoje "prawdziwe" zdjęcia z całego Internetu... Którzy mają na koncie przekręty i nie robią absolutnie nic dla zwierząt, tylko doją kaskę od naiwnych. Już lepiej wspierać Greenpeace, serio. Myślistwo to nie moja estetyka, ale znam kilka posokowców-dzikarzy i moja sympatia do nich jest wielka. Lepiej położyć te psy na kanapie i doprowadzić kolejne rasy do zatracenia popędów? W moim odczuciu więcej jesteśmy winni psom niż dzikom. A co do zabijania - śmierć jest brzydka. Co z jakością życia? Jestem pewna że większość hodowlanej trzody zamieniłaby się z dzikiem, chyba że w Holandii, gdzie nawet przyszłe kotlety żyją tak jak powinny, znaczy ryjąc w lesie za żarciem. ;)
  12. Ej, nie wierzę że żywy pies może tak wyglądać. :o Boski stwór! Trzeciego lipca USG, stresuję się jakby to mnie mieli je robić. :P
  13. Link: https://www.facebook.com/events/1659840144320163/
  14. Pięknie się zapowiadali, to i są piękni. *.* Cudne szczenięta - gratuluję! Ja się nie dogadałam w końcu z hodowcą. Może dobrze się stało, że miot nie wyszedł, bo przy dalszym kontakcie narosły we mnie wątpliwości. Ostatecznie zrezygnowałam, pomimo tego że strasznie mi się rodzice podobali i nadal podobają. Chcę wystawiać, nie mam doświadczenia - zależy mi na dobrej komunikacji z hodową także po odebraniu szczeniaka, a jeśli sypie się już przed to chyba nie wróży to najlepiej. Ostatecznie nasz nowy domownik ma się pojawić w październiku, mam rezerwację na chłopaka w czeskiej hodowli. Dalej się ćwiczę w cierpliwości. :)
  15. O wow, jak super! Dzięki za informację, spytam u weta, bo ocieplenie idzie a u nas kleszcze to jakieś potwory, jak dotąd nic się ich nie ima. :(