• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

TaTina

Members
  • Content count

    185
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

TaTina last won the day on April 27

TaTina had the most liked content!

2 Followers

About TaTina

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    swiat
  1. Jesień, jesień..Czy aby na pewno? Tu nie widać, o: Cieplutkooo...
  2. "Po roku odkąd zdechł (ze starości)" ? Psy odchodzą, umierają jak każdy inny organizm czy istota na tej planecie !!. Ktoś tu chyba fora pomylił. Miłośnik piesków z paragonem, fakturą, gwarancją i kodem kreskowym na tyłku, bo mnie stać, a co. Obrzydzenie mnie bierze.
  3. Jaki poziom pytania, taka odpowiedź. Każdy rozsądny psiarz odpowiedziałby tak samo. Nie masz czasu żeby go poświęcić psu? Nie bierzesz psa, a zwłaszcza szczeniaka, który wymaga maksymalnej i ciągłej uwagi. Małe dziecko też byś zostawiał w domu na 8h? To twój tok myślenia? EOT
  4. Człowieku, czy ty miałeś już kiedykolwiek psa? Szczeniak 8h sam w domu? To wg ciebie normalne? A jeśli problemem są piękne krzesełka i błyszczący ślicznie parkiecik to proponuję iść do najbliższego sklepu z zabawkami i pluszaka sobie sprawić. Bo po prostu przykro czytać takie bzdury.
  5. No, sama nie wiem. Może dla takich ludzi ja ty,pomaganie zwierzakom jest po prostu oczywistą częścią życia i sensu istnienia? Inni zaś ( znacząca mniejszość oczywiście ) być może traktują „pomaganie“ i „działanie“ jako okazję do zaistnienia w ogóle i jest to jedyna domena gdzie mogą zyskać widownię? Natomiast w innych dziedzinach nie mają możliwości ani żadnych odpowiednich ku temu przymiotów? I kim byliby wtedy? Ha? Ciekawe zagadnienie, nieprawdaż?
  6. Ależ ludwa, przecież to już znamy na pamięć. Podwójne standardy, dzielenie na „my“ i „oni“. Bo jednym wolno i jest to tolerowane, ba, nawet z poklaskiem i serduszkowaniem. Inni zaś pilnować się muszą, żeby nie paść ofiarą wylewanych na nich pomyj i typowej infantylnej pogardy dla inaczej myślących. A to z powodu na przykład, że po prostu ich nie lubią, albo „bo tak mi się widzi, bo ja WIEM“. Wyrocznie takie, jedyne sprawiedliwe wśród pospólstwa :) Tak, tak. A już najgorzej, kiedy komuś zdarzy się przeciwstawić temu „piętnowaniu“. To dopiero się zaczyna bal, włącznie z celulozowo-papierniczą produkcją i lizaniem zaklejanych pośpiesznie i uprzejmie kopert. No cóż, podziały ostatnio u nas dośc powszechne, typu „lepszy sort“ i „gorszy sort“:) Taka narodowa przypadłość i nikt mnie nie przekona że nie. A do „działalności“ wracając, wystarcza na Fb popatrzeć i porównać. Akcje, interwencje, adopcje, zbiórki itp itd ( mówię tu o innych niż wiadome, fundacjach i stowarzyszeniach). Czasami sama sie zastanawiam skąd im czasu i energii starcza na to wszystko. A tu? Żal i bul, ogólna mizeria i tylko „ego“ pozostało. A Misia Bibi ani widu ani słychu. Hmm...
  7. Oj tam. ludwa, czepiasz się zakorzenionej działalności. A przecież zaliczyć trzeba na poczet owej działalności sporo wyprodukowanej, prywatnej zresztą ( choć nie tylko ), makulatury ( co najmniej wątpliwej wartości ), sporo pozaklejanych kopert ( które notabene skutek odniosły żaden ), ślicznie ilustrowanych artykułów ( w tym jeden w, khm..., teraz nazywają ten typ prasy „tabloidem“ :D, „Fakcie“ ), błyskotliwe :D występy w tv itp itd. No i odgrzewane kotlety z przeszłości, kiedy owego stowarzyszenia nie było ( nawet w planach :D ). A brak jakiejkolwiek bieżącej działalnosci wynika z oczywistego braku czasu chyba, z wiadomych powodów oczywiście. Widzisz więc, ludwa - same przyczyny obiektywne takiego a nie innego profilu działalności pod szyldem. A ja się dziwię, dlaczego nikt się nie dziwi brakowi jakiejkolwiek informacji i wiadomości o Misiu Bibi od momentu domniemanej adopcji? Umowa ponoć podpisana i nagle...ciiisza zapadła, ani jednej marnej foteczki, ani słóweczka o nowym szczęśliwym życiu pieska. Nikogo nie ciekawi dlaczego, ani co sie dzieje z Misiem Bibi? Dziwne, nieprawdaż? Ps Topi napisała o Twoim wpisie - „wypociny“. Nie dziw sie ludwa. Prawda w oczy kole, a argumentów bidula rzeczowych żadnych nie miała ( bo niby skąd? ). Marność nad marnościami, cóż więc miałaby Ci odpowiedzieć? Woli udawać że pięknie-ślicznie jest. Tak, tak...
  8. "Działalność prozwierzęca, a postawa wobec przeciwników uboju rytualnego zwierząt w Polsce" ? No, no...na takie dictum skłonna będę wrócić. Mam nadzieję, że to przyjmie postać nowego wątku? Bardzo ciekawy temat, na czasie. Tak, tak...Tym bardziej, że ja sama pewne informacje posiadam, z wiarygodnego źródła pochodzące, a dotyczące pewnej, hmm...Dobra, poczekam na nowy wątek :) A tymczasem wrzucę coś tematycznie związanego, no i w niezłym wykonaniu. O: Tymczasem pa pa...
  9. Dzień dobry :) Jesień nastała, a tu tak głucha cisza? Wkleić chcę coś do posłuchania. Zresztą OSTATNI raz. Żegnam sie już na stałe z Dogomanią. Tak, tak. Znudziły mi się słowne przepychanki z ciasnymi rozumkami pozbawionymi wyobraźni ( wy wiecie, prawda? ), poza tym moja tu bytność straciła załozony wcześniej sens. Co miało zostać napisane, zostało napisane i to z dobrym, ośmielam się twierdzić, skutkiem. Wynikł z tego wniosek, iż czas i energie spożytkować mogę gdzie indziej, na coś pożyteczniejszego, a i przyjemniejszego zapewne. Zatem - ostatnia moja propozycja na poprawę nastroju, kawałek dobrej muzyki, o tu: No to...milutkiego i pa pa pa pa PS.Nie znaczy to, że nie będę czasami podczytywać.
  10. Dobry wieczór Topi :) Czyżby wielkie dzieło ukończone? Empatia, żal...chyba dziś słownik pomyliłaś. Uświadomić cię muszę, iż nie dościgniesz swojej mistrzyni w tym przesłodzonym, ironicznym kisielowatym klajstrze. Przykre, prawda? Coż, nie mozna mieć wszystkiego. Ja, Topi, dla ciebie empatii nie mam i nie będę mieć ani odrobiny. Choć dla zwierzków posiadam prawie bezgraniczną. Na empatię trzeba zasługiwać, a dla ciebie nie ma we mnie żadnych, ale to żadnych uczuć. Nawet negatywnych. Pochyl sie wiec nad samą sobą i pomartw się o swój stan. Rzeczywisty i aktualny. Nikt tego za ciebie ani dla ciebie nie zrobi. Wiesz o tym. Wiesz, prawda? A swoja drogą, nie uważasz za dziwne faktu, iz od domniemanej adopcji Misia Bibi, ani słychu o nim? Ani jednej małej fotki? Nie budzi to w tobie żadnych wątpliwości? Czy może dwoistość jakowaś i niekonsekwencja cię dopadła w walce o dobro i transparentność? Hmm... Dobranoc :)
  11. Oj. Topi, Topi...Wszyscy już tu znają twoją "ogładę" i "kulturę" osobistą, nikogo więc nie musisz już w tym utwierdzać :) Logicznie myśląc, Topi, wskaż mi proszę choć jedno zdjęcie Misia Bibi po owym głośnym podpisaniu domniemanej umowy adopcyjnej. Nie ma? To przykro, prawda? Więc może tu nie ściemniaj, co? Powtórzę zatem wcześniejsze pytanie : Będą zdjęcia szczęśliwego Misia Bibi z nowego domu ? Po formalnej adopcji?
  12. Dokładnie, na przekór "życzliwym" i "troskliwym" inaczej. Zasłużył na domek i ludziów. Doczekał się, a wygląda na to, że warto było poczekać. Ale ja i tak uparcie będę twierdzić, że to nowi państwo Huzarka mieli wielkie szczęście i trafili na wspaniałego psa. Tak, tak...
  13. Pogoda ciut lepsza dziś, może więc coś klimatycznego bardziej? Na przykład, o: Ojjj...lubimy :) Miłego :)
  14. Dzień dobry? Chyba nie bardzo, tak, tak...Aura też niespecjalnie? To dla stałych bywalców, i tych podglądających :) z doskoku, mam o tu: Milutkiego, mimo wszystko :)
  15. Będą zdjęcia szczęśliwego Misia Bibi z nowego domu ?