Jump to content
Dogomania

TaTina

Members
  • Content count

    191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

TaTina last won the day on April 27 2017

TaTina had the most liked content!

2 Followers

About TaTina

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    swiat
  1. Wieczorek ciepły dosyć. Mimo to, po powtórnym przeczytaniu powyższych screenów i dokumentów, jakże wiele mówiących, chcę tu kilka moich refleksji przekazać. Patrząc i czytając prawomocny wyrok Sądu Okręgowego wydany 2 lipca 2018 a utrzymujący w mocy, z wyjątkiem zmiany kwalifikacji czynu, wyrok wydany 21 grudnia 2017 przez Sąd Rejonowy . I w tymże wyroku czytamy że oskarżona zostaje zobowiązana przez Sąd do pisemnego przeproszenia oskarżycielki (treść określona w wyroku) w terminie, uwaga! 14 dni od uprawomocnienia się wyroku. Każdy chyba umie liczyć i potrafi do daty 2 lipca, czyli daty wydania prawomocnego wyroku przez Sąd Okręgowy, dodać 14 dni kalendarzowych i stwierdzić, kiedy ów termin upłynął. I co? Otóż nic. Pomijam wcześniejsze buńczuczne zapowiedzi oskarżonej, iż gdy tylko wyrok zapadnie, ona na pewno się nim pochwali. Ha ha. Cóż, jak widać prawo, zobowiązanie przez Sąd wyrokiem, czy ogólnie obowiązujący porządek prawny bywa traktowany wybiórczo i, rzekłabym, „jednokierunkowo“. Druga kwestia jest taka - jak legalnie działające, zarejestrowane stowarzyszenie toleruje takie lekceważenie i brak szacunku do orzeczeń Sądu i prawa u swojego członka, a dokładnie w-ce przewodniczącej ( sic!) Stowarzyszenie działające w przestrzeni publicznej. Pomijam również zobowiązania finansowe oskarżonej wobec oskarżycielki,wyszczególnione w wyroku, albowiem tymi zajmuje sie odpowiedni wydział Sądu, a w razie braku wywiązywania się, jak przypuszczam, zobowiązania podlegają egzekucji. To na razie tyle refleksji. Na razie. Tymczasem przypomnę ciekawy materiał, który po części był zapewne przyczynkiem i specyficzną „inspiracją“ omawianych wydarzeń. Proszę: http://krakow.tvp.pl/19363291/spor-o-hotel-dla-psow Tenże materiał będzie pewnie podlegał osobnemu omówieniu“ tutaj. Tymczasem.
  2. Dzień dobry :) Popatrzyłam sobie dziś na kalendarz i? Mamy poniedziałek, 16 lipca roku pańskiego 2018. Podoba mi się. A przy okazji, całkiem niedawno, zupełnie przypadkowo :) znalazłam kolejny odcinek widowiska, trochę melodramatycznego, ale ostateczną ocenę pozostawiam chętnym do obejrzenia. Proszę: http://krakow.tvp.pl/38005947/09072018-1245
  3. Jak widzę, muszę tu drobny dopisek jeszcze zamieścić. Już miałam nadzieję, ze swą, mizerną, choć nieco szczątkową wiarą w ludzi, że pewne fakty i rzeczywistosć wreszcie dotrze do zainteresowanych. Pisalam o odwadze cywilnej i dotrzymywaniu słowa? Rozczarowałam sie znów srodze, niestety. Natomiast zupełnie mnie to nie zdziwiło, albowiem nie pierwszy to raz.. Użytkowniczka T. postanowiła znów zasłonić się mdłym logo, i dość długim postem na Fb, nie swojego zresztą autorstwa.. Bardzo ładnie pokazuje on zawiłe meandry ludzkiej psychiki, postrzegania rzeczywistości przez pryzmat własnego widzi mi się i swojego odbicia w lustrze itd. itp. Nadto, zauważyłam pewne braki, półprawdy i nieścisłości :) w przywołanym poście, mówiąc kolokwialnie - odwracanie kota ogonem, czyli nic, czego już byśmy nie znali. Zabrakło mi na przykład w tym poście jakże ważnych słów, na przykład warunkowe, czy choćby sąd zasądził i innych kluczowych dla tematu zwrotów. Widzę, że nie pozostanie nic innego jak pokazać prawdziwy obraz tej sprawy, oraz finału, jaki znalazła. To już zapewne niebawem nastąpi, upraszam więc o cierpliwość. Manipulowanie faktami i rzeczywistością to naprawdę zły pomysł, a skutki pokaże czas. Już niedługo zapewne. Poza tym zastanawiam się, choć sama konta na Fb nie posiadam, czy nie „zaszczepić“ znajomych, którzy na Fb piszą, tym zniekształconym i jednostronnym, bardzo indywidualnym i wydumanym tęczowym obrazkiem na profilu, gdzi ten niszczęsny „post“ wisi, pobudza do śmiechu, wprawiając jednocześnie w znakomty nastrój. Pewnie tak zrobię, niech inni również się pośmieją, tym bardziej po porównaniu z faktami. Choć śmiać się tu raczej nie ma z czego, raczej ubolewać na kondycją natury ludzkiej i uporczywymi próbami udowodnienia że wszyscy żyjemy „po drugiej stronie lustra“. To na razie tyle, niespodzianki później.
  4. Dziś 2 lipca, prawda? Dostałam wiarygodne info, iż właśnie dziś rozstrzygnęła sie ostatecznie sprawa, o której tu już była mowa, oraz w jaki sposób się zakończyła. Sprawa znana i dość „popularna“ także tutaj, na dogo. Ale nie, nie będę o tym pisać. Nie mam zamiaru wyręczać osoby której dotyczyła, użytkowniczki dogo, która zaręczała i obiecywała, że gdy tylko się zakończy, poinformuje o jej finale. Niecierpliwie więc czekamy na tę szumnie i z wielką pewnością siebie zapowiadaną informację o tym, jakże ważnym ( dla zainteresowanych ), wyroku i jego treści. To będzie również pewien wyznacznik posiadanej odwagi cywilnej, a także kwestia dotrzymywania obietnic. Więc? Czekamy.
  5. Ja tu tylko na chwilkę :) Podrzucę nowy kawałek do posłuchania: I dodam jeszcze od siebie, co prawda nie muzyczka, ale równie zajmujący: https://krakow.tvp.pl/37704157/czy-doszlo-do-znieslawienia-wlascicielki-hoteli-dla-psow Jaka to kategoria? Teatr? Sami osądźcie.
  6. Widzę, że od jakiegoś czasu nic nowego tutaj nie przybyło, a natknęłam się mimochodem :) na bardzo ciekawy materiał w tivi, więc spieszę go tutaj podrzucić dla ciekawych, obserwujących jak również przypadkowych czytelników interesujących wątków. Proszę: https://krakow.tvp.pl/37704157/czy-doszlo-do-znieslawienia-wlascicielki-hoteli-dla-psow Główni bohaterowie owego jakoś pochwalić się tym za bardzo nie chcą, więc wyręczyć ich postanowiłam, bo pewno skromność i niechęć do sławy ich od pochwalenia się powstrzymała :) Dodam tylko jeszcze komentarz od siebie: Wolność słowa + 7/siedem prywatnych aktów oskarżenia z art. 212 kk. Jak to pogodzić? Da się wogóle? Interesujące na pewno. Tak, tak.
  7. Widzisz, i zapomniałam na amen dobrą radę Ci zostawić. W "sferach" od których domagasz się odpowiedzi, nastąpił, jak zauważyłam, znaczny regres cywilizacyjny, coś w rodzaju ewolucji wstecznej. Króluje tam pismo obrazkowe, piktogramy, wiesz - coś jak kręgi w zbożu i hieroglify. Taki metajęzyk mają. Może następnym razem jakiegoś tłumacza użyj, żeby pytania na piktogramy i obrazki je przełożył? To jest jakiś pomysł.
  8. Oj, ludwa, ludwa..jednak wciąż naiwna jesteś. Z góry wiadomym było, że to retoryczne raczej pytania są, a wywołani w nich na rzeczowe zapytania zwyczaju odpowiadać nie mają. Bo to i kłopot, i wizerunek oraz ego ucierpieć mogą. Choć z innej strony patrząc, czy mogą jeszcze bardziej? No pewnie :) Jedyne co teraz w łaskawej odpowiedzi możesz dostać to...kiełbasa, kiełbasa i więcej kiełbasy :) Tak, tak.
  9. Dzień dobry :) Trochę tu zaniedbałam, ale ostatnio jakoś kuriozalnie czas mi się kurczy, tak skandalicznie że ho ho...Ale za to fajny kawałek wrzucę, ze starych dobrych czasów. Oczywiście dedykowany :) Tak, tak: No cóż, ale chyba nie każdy klip czy występ :) do tivi się nadaje, choćby "wykonawca" nie wiem jak się starał. Hmm, tak bywa, samo życie, nieprawdaż? Milutkiego :)
  10. No cóż :) Jak widać - pełno nas a jakoby nikogo nie było :)
  11. I znów troszkę mnie nie było :) Alem mam coś do posłuchania, o tu: Też ma już swoje lata, ale muzyczka fajna :) A tak przy okazji. Zajrzałam wieczorkiem na profil na Fb pewnego krakowskiego stowarzyszenia ( pro zwierzęcego zresztą :), i nie mogłam własnym oczom uwierzyć. Takiej fali obelg, wyzwisk i niecenzuralnych wpisów już dawno nie widziałam ( a widziałam już w życiu sporo ). Chamstwo i prymitywny hejt aż się przelewa. Śmierdzi to szambo na kilometr, aż przykro sie czyta. Ale to pewnie forma reklamy ( skoro tolerują ), czy jak? Milutkiego :)
  12. Zaglądam znów tutaj :) Ostatnio coś takiego mi wpadło w uszy: Trochę minęło od czasów, kiedy słuchało się takiej muzyki. No i imię mi się podoba, Sonia, hmm...
  13. Witam :) Dawno mnie tu nie było, ale jestem :) A napięcie rośnie, prawda? Ale, ale :) Cierpliwość przecież jest cnotą. Tak.
×