• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Potter

Members
  • Content count

    2476
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

About Potter

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday

Contact Methods

  • AIM
    3031211
  • Website URL
    http://www.obrona-zwierzat.pl

Converted

  • Location
    Jędrzejów, świętokrzyskie
  1. sprawozdania Stowarzyszenia Obrona Zwierząt za 2015 r. http://www.obrona-zwierzat.pl/dzialalnosc/2015.html
  2. wszystko jest na naszej stronie www.obrona-zwierzat.pl albo na fb https://www.facebook.com/Stowarzyszenie.Obrona.Zwierzat/
  3. Kierowniczka schroniska w Dyminach prawomocnie skazana za znęcanie się nad zwierzętami.   Dnia 01.10.2014 r., po 2,5 roku procesu, Sąd Rejonowy w Kielcach uznał byłą kierowniczkę schroniska w Kielcach, Grażynę Khier, za winną znęcania się nad zwierzętami w schronisku pdf.   Orzeczona kara wyniosła pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, nawiązkę w wys. 1.500 zł oraz koszty sądowe w wys. ponad 5,5 tys. zł.   Wyrok jest prawomocny klik. Już wkrótce skan uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 13.10.2015 r., oddalającego apelację oskarżonej.
  4. strupek reaktywacja - nagrania z dzisiaj:   https://www.youtube.com/watch?v=r251jhMeoNM   https://www.youtube.com/watch?v=MxanBvxj5L8&feature=youtu.be podczas zabawy z zawsze grzeczną fusią (byłą podopieczną SOZ)
  5. strupek zmienił dietę z leczniczej weterynaryjnej na domową (ryż z kurczakiem) i dlatego pojechaliśmy na kontrolny rtg z kontrastem zdjęcia wskazują, że jelito jest w normie strupek waży aktualnie 6,75 kg, jest wesoły, łakomy i dużo szczeka
  6. dnia 13.10.2015 r., godz. 12.00, w sądzie okręgowym w kielcach, sala XXIII, odbędzie się rozprawa apelacyjna w sprawie grażyny khier, skazanej wyrokiem sądu I instancji za znęcanie się nad zwierzętami w schronisku w dyminach
  7. dnia 13.10.2015 r., godz. 12.00, w sądzie okręgowym w kielcach, sala XXIII, odbędzie się rozprawa apelacyjna w sprawie grażyny khier, skazanej wyrokiem sądu I instancji za znęcanie się nad zwierzętami w schronisku w dyminach
  8. Strupek ma się dobrze, jest wesoły, coraz szybciej biega, nawet próbuje się bawić z innymi psami, ma ogromny apetyt i robi coraz ładniejsze kupy jednocześnie jest histerykiem i okropnie wrzeszczy, nawet przy skądinąd bezbolesnej pielęgnacji jego biednego odbytu wczoraj został wykąpany i ostrzyżony z beznadziejnych dredów
  9. pora na wieści o Strupku można śmiało stwierdzić, że Strupek wrócił do żywych z granicy śmierci   wydawało się, że po okresie biegunek i wymiotów może być tylko lepiej, jednak już wkrótce okazało się, że Strupek, pomimo że w końcu zaczął jeść, to dla odmiany przestał robić kupy; po 5 dniach badanie palpacyjne odbytu wykazało znaczne zwężenie światła jelita, wtedy też Strupek ostatecznie odmówił jedzenia; pojechaliśmy z nim na rtg, który ujawnił potrzaskaną miednicę (co akurat było do przewidzenia, sądząc po tym jak Strupek chodził) i monstrualnie rozdęte jelito (magacolon), wypełniające cały brzuch Strupka; 2 wetów oglądając te zdjęcia stanowczo odmówiło zoperowania psa i zaleciło eutanazję (cytat: "proszę pani, nie wszystko da się uratować")   pojechaliśmy do innych wetów, którzy powtórzyli badania (z tym samym wynikiem - 3 pierwsze załączone zdjęcia); pies otrzymał zalecenia codziennych wielokrotnych lewatyw, intensywnego nawadniania i diety dającej "poślizg" w jelitach   walka trwała kilka dni, jednak bez większych efektów - Strupek nadal się nie załatwiał, a co gorsza w ogóle nie wykazywał odruchu parcia; ponadto masy kałowe, zalegające od nie wiadomo jak dawna jego rozciągnięte do granic możliwości jelito grube, zatruwały toksynami organizm psa   w końcu, ponieważ lewatywy nie przynosiły spodziewanego oczyszczenia się jelita, podjęliśmy decyzję o operowaniu psa - plan minimum zakładał oczyszczenie jelita z mas kałowych i jego resekcję, co jest działaniem rutynowym w przypadku megacolonu   zabieg odbył się 12 sierpnia i udał się nadspodziewanie dobrze:   - oczyszczono całkowicie jelito grube, usuwając prawie kilogram mas kałowych o konsystencji plasteliny; w międzyczasie ujawniono prawdopodobnie kość, która utknęła w odcinku miednicznym (potrzaskana miednica nie przepuściła jej dalej) i drastycznie zawęziła światło jelita, uniemożliwiając prawidłowe wypróżnianie; - ponieważ usunięcie jelita okazało się niemożliwe (rozdęcie istniało na całej jego długości i nie byłoby po resekcji czego do czego doszyć), a ponadto wykazywało ono nieznaczny, ale jednak, ruch perystaltyczny, wobec tego jedynie je zmniejszono, wycinając jego kawałek nie na długości, ale po obwodzie; - usunięto jedną najbardziej potrzaskaną kość miednicy, a drugą przymocowano we właściwym miejscu; - wykonano kastrację psa, gdyż w trakcie zabiegu okazało się, że pies (jakby wszystkiego innego było mało) prawdopodobnie cierpi na nowotwór jąder   zdjęcia rtg po zabiegu w załączniku - 7 i 8   w momencie kiedy pies do nas trafił ważył 6,20 kg, po zabiegu 4,90 kg!   18 sierpnia, w celu oceny wyników operacji, Strupkowi wykonano kolejne zdjęcia rtg z kontrastem (9 i 10) - okazało się, że jelito jest szczelne oraz że nie wypełnia się patologicznie kałem   w załączniku wypis z karty leczenia (11) koszt operacji i opieki pooperacyjnej wyniósł dotychczas 1325 zł (12)   w tej chwili Strupek kończy antybiotyki, cały czas bierze lek na wzmocnienie perystaltyki jelit i dostaje specjalny pokarm, ułatwiający pasaż jelitowy; ponadto należy uważnie obserwować, czy znowu nie zaczyna odtwarzać się megacolon   Strupek jest grzeczny, cichy, aczkolwiek kłopotliwy z racji obsługi jego jelit i konieczności znoszenia ciągłego, na razie bezwiednego, popuszczania kału - sprawy jelitowo-fizjologiczne normować się będą jeszcze długie tygodnie, jeśli nie miesiące   być może wskazana będzie kolejna operacja - tym razem w celu rekonstrukcji samej miednicy, chociaż, z uwagi na zastarzały uraz, wydaje się to bardzo problematyczne i ryzykowne i nie wiadomo jeszcze, czy rzeczywiście potrzebne, gdyż pies funkcjonuje - je, pije, załatwia potrzeby fizjologiczne, chodzi, czasami nawet biega i merda ogonem   w tej chwili Strupek waży 5,70 kg i ma apetyt   Strupek nadaje się już do ogłoszeń - poszukujemy dla niego odpowiedzialnego i doświadczonego domu, który będzie świadomy wymagań opieki i troski wobec jego specyficznego problemu zdrowotnego
  10. Stowarzyszenie Obrona Zwierząt realizuje swoje statutowe cele m. in. poprzez sprawowanie nadzoru i kontroli nad przestrzeganiem przepisów i praw w dziedzinie ochrony zwierząt i środowiska.   Przejawem tej kontroli jest monitoring jakości zezwoleń na prowadzenie schronisk, udzielanych przedsiębiorcom przez gminy.   Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13.09.1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, na prowadzenie przez przedsiębiorców działalności w zakresie schronisk dla bezdomnych zwierząt, wymagane jest uzyskanie zezwolenia. Zezwolenia udziela, w drodze decyzji, wójt, burmistrz lub prezydent miasta właściwy ze względu na miejsce świadczenia usług. Zezwolenia te najczęściej wydawane są z rażącym naruszeniem przepisów w/w ustawy. Niejednokrotnie warunki udzielonego zezwolenia są łamane przez samych przedsiębiorców. Wszystko to negatywnie odbija się na faktycznej sytuacji zwierząt w schroniskach (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1451843,Prezes-NIK-systemu-ochrony-zwierzat-dzis-w-praktyce-nie-ma).   Wobec dramatycznie niskiego poziomu przestrzegania prawa ochrony zwierząt w Polsce, nasze Stowarzyszenie podjęło kompleksową akcję unieważniania lub wycofywania z obrotu prawnego zezwoleń noszących rażące wady prawne: http://www.obrona-zwierzat.pl/polityka-gmin-wobec-zwierzt/zezwolenia.html
  11. Dnia 1 października 2014 r., po 2,5 roku procesu, Sąd Rejonowy w Kielcach uznał byłą kierowniczkę schroniska w Kielcach, Grażynę Khier, za winną znęcania się nad zwierzętami w schronisku.   str. 87-88 uzas. wyroku   Sąd uwzględnił również duże natężenie złej woli, które okazała oskarżona i błahą jej motywację (...). Znając doskonale potrzeby gatunku, oskarżona przetrzymywała psy w niewłaściwych warunkach, musiała więc wiedzieć, że takie jej zachowanie prowadzi do wyrządzenia im bólu i cierpienia. Oskarżona naruszyła swoje najbardziej podstawowe obowiązki, pełniąc funkcję schroniska nie zapewniła zwierzętom stosownych warunków bytowania, w tym odpowiedniej dawki ruchu, opieki i pielęgnacji. Stopień naruszenia tych obowiązków należy ocenić jako wysoki (...).   Oskarżona w żadnym momencie nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej aktem oskarżenia czynu, nie wyraziła żalu ani skruchy. Jej twierdzenia o tym, że organizacje prozwierzęce uwzięły się, aby ją zniszczyć, schronisko było prowadzone w sposób prawidłowy, a zwierzętom nie działa się krzywda, są absolutnie nielogiczne i sprzeczne ze zgromadzonym w sprawie, obszernym materiałem dowodowym.   Orzeczona kara wyniosła pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, nawiązkę w wys. 1.500 zł oraz koszty sądowe w wys. ponad 5,5 tys. zł.   Wyrok nie jest prawomocny, oskarżona złożyła apelację.   Skazanie to należy ocenić jako niewątpliwie słuszne i potrzebne, gdyż Grażyna Khier, jako kierowniczka schroniska, ma na sumieniu wiele zwierzęcej śmierci i cierpienia... Jednak ława oskarżonych w tej sprawie była za krótka - konsekwentnie chronieni przez kielecki "wymiar sprawiedliwości" główni mocodawcy Khier, nadal pozostają bezkarni: prezydent Kielc Wojciech Lubawski, zastępca prezydenta Czesław Gruszewski, były prezes PUK Krzysztof Solecki, dyr. d/s technicznych PUK Bogdan Klikowicz oraz schroniskowi weterynarze: Wojciech Grubner i Wojciech Kiełek.
  12. Dnia 1 października 2014 r., po 2,5 roku procesu, Sąd Rejonowy w Kielcach uznał byłą kierowniczkę schroniska w Kielcach, Grażynę Khier, za winną znęcania się nad zwierzętami w schronisku.   str. 87-88 uzas. wyroku   Sąd uwzględnił również duże natężenie złej woli, które okazała oskarżona i błahą jej motywację (...). Znając doskonale potrzeby gatunku, oskarżona przetrzymywała psy w niewłaściwych warunkach, musiała więc wiedzieć, że takie jej zachowanie prowadzi do wyrządzenia im bólu i cierpienia. Oskarżona naruszyła swoje najbardziej podstawowe obowiązki, pełniąc funkcję schroniska nie zapewniła zwierzętom stosownych warunków bytowania, w tym odpowiedniej dawki ruchu, opieki i pielęgnacji. Stopień naruszenia tych obowiązków należy ocenić jako wysoki (...).   Oskarżona w żadnym momencie nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej aktem oskarżenia czynu, nie wyraziła żalu ani skruchy. Jej twierdzenia o tym, że organizacje prozwierzęce uwzięły się, aby ją zniszczyć, schronisko było prowadzone w sposób prawidłowy, a zwierzętom nie działa się krzywda, są absolutnie nielogiczne i sprzeczne ze zgromadzonym w sprawie, obszernym materiałem dowodowym.   Orzeczona kara wyniosła pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, nawiązkę w wys. 1.500 zł oraz koszty sądowe w wys. ponad 5,5 tys. zł.   Wyrok nie jest prawomocny, oskarżona złożyła apelację.   Skazanie to należy ocenić jako niewątpliwie słuszne i potrzebne, gdyż Grażyna Khier, jako kierowniczka schroniska, ma na sumieniu wiele zwierzęcej śmierci i cierpienia... Jednak ława oskarżonych w tej sprawie była za krótka - konsekwentnie chronieni przez kielecki "wymiar sprawiedliwości" główni mocodawcy Khier, nadal pozostają bezkarni: prezydent Kielc Wojciech Lubawski, zastępca prezydenta Czesław Gruszewski, były prezes PUK Krzysztof Solecki, dyr. d/s technicznych PUK Bogdan Klikowicz oraz schroniskowi weterynarze: Wojciech Grubner i Wojciech Kiełek.