• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Zagrodowy pies polski

Members
  • Content count

    711
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Zagrodowy pies polski

  1. Monika, co slychać u Alexa? Był behawiorysta?
  2. Kapri - tysiąc procent radości, uśmiechów, wulkan energii, a jednocześnie bardzo sympatyczna kruszynka, która z nadzieją patrzy każdemu w oczy i pytaniem "Czy mnie przygarniesz?" Łagodna do psów i serdeczna do całego świata. Wysterilizowana, zachiowana, z aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliżnie. I więcej nic o niej nie wiem. Spotkałam ją w tydzień temu przytulisku Kozienice jak odbierałam Grzesia, który jechał do hoteliku, byli w tym samym boksie. Przybiegła wskoczyła mi na ręce i tak bardzo prosiła, żeby ją też zabrać. Ta rozpacz jak pozostała , opuszczone uszka, ogonek pod siebie, opuszczona główka prześladowała mnie przez cały tydzień. W końcu się złamałam i uprosiłam p. Renatę, żeby ją przyjęła do hoteliku. Radość była niesłychana, wskoczyła mi na ręce, ogonek latał jak śmigło i okazało się, że tancerka - na dwóch łapkach podskakuje i kręci się w kółko, skacze do góry "na rączki". Jednocześnie ładnie wychowana, chodzi w szeleczkach na smyczy, potrafi jeżdzić samochodem. Jest w miarę zadbana i dosyć szczupła, ale nie wychudzona. Nie powinnam brać następnego psa pod opiekę ale po prostu nie mogłam jej zostawić, przecież w schronisku by się zmarnowała. Kapri prosi o wsparcie na opłacenie przede wszystkim ogłoszeń, ale także karmy i hoteliku Umowa adopcyjna podpisana, Kapri czeka w hoteliku aż opiekun skończy remont i jedzie do domku
  3. Dostałam nowe zdjęcia Kapri z. Jak widać księżniczka Kapri radzi sobie świetnie i ma adoratora:)
  4. Cudne zdjęcia Michasia. Masz talent :) Teraz to jak ktoś go zobaczy to na pewno się zakocha.
  5. cztery cegiełki od pieska poproszę:)
  6. Dziękuję za zaproszenie, zaraz zajrzę na bazarek. Co do hoteliku ja nie miałam problemu z odwiedzinami. Po prostu dzwonię i uzgadniam swój grafik (też pracuję więc z czasem i samochodem jest różnie) z grafikiem p. Renaty. Nie było tak żebyśmy się nie zgrały w ciągu kilku dni:)
  7. Fajnie wiedzieć, dodam Was do znajomych na FB, bo myślę, że w przyszłym roku byśmy do Was wpadli:)
  8. Poproszę w opcji cw nr 17, 14, 49 i 58:)
  9. Kapri czuje się świetnie i jest bardzo zaprzyjaźniona z Gresiem. Z ostatnich wieści - Kapri nazywana jest księżniczką, czaruje wszystkich i pokazuje się z jak najlepszej strony. Wspaniałe wieści są takie, że opiekunowi udało się przyspieszyć remont mieszkania i przyjeżdża po nią już 16 grudnia, a nie tak jak było planowane w styczniu:) Na razie na przysyłał jedzonka i wykupił już bilet na pociąg:)
  10. Taki smutny i biedny, mam nadzieję, że spotka tego na człowieka ZAWSZE:(
  11. Nie chcę zaśmiecać wątku Liki, ale poruszył mnie post o beżowym kundelku i starszej pani. Rozumiem, że nie mają wątku i deklaracji. Chciałabym przez najbliższe pól roku w zimie im pomóc. Czy mogę wysyłać karmę dla pieska? Planuję w tym tygodniu zakupy na zooplus i mam zniżki:) Napisz jaka karmę wysłać i gdzie.

  12. Jak mówią mędrcy "piękno leży w oku patrzącego" i " Prawdziwe piękno jest wewnętrzne, jedyne, które nie zaniknie, którego nie można odebrać i dostrzegalne jest tylko okiem duszy" cyt. https://pieknoumyslu.com/piekno-wewnatrz-nas/ Dla mnie jest piękna z dodatkiem chochlika w oczach:)
  13. Tym razem nie ona ale na pewno się znajdzie, robi się zimno to wyjdzie do ludzi. A może już sobie znalazła mieszkanko a my się tu tak bardzo martwimy:)
  14. Dobrze zrozumiałaś. Wczoraj długo rozmawiałam z Anią, rozpatrując różne opcje. W pelni popieram jej decyzję. Zgodziłyśmy się, że ze względu na odległość prawie 400km, moją nieznajomość terenu i koszty związane z dojazdem i pobytem - korzystniej i ekonomiczniej będzie jeżeli pojadę, gdy Lika się pojawi lub gdy akcja będzie obejmowała więcej ludzi, tak żebyśmy mogli skuteczniej szukać Liki pod czyimś kierownictwem.
  15. Jakie takie doświadczenie - Nie kokietuj:) przecież na dogo niewiele jest osób dorównujących Ci fachowością i znajomością tematu. A wracając do tematu wydaje mi się, że właściwe szkolenie przy nosi tyle samo albo nawet więcej korzyści właścicielowi niż psu i daje mu podstawy do dalszej pracy z psem. Poza tym na szkoleniu mogłam w końcu przedyskutować zachowanie swojego psa i opanować emocje przede wszystkim swoje:)
  16. Cudnie się czyta ten wątek. Będę zaglądać. Oby Jogi pokonał strach i znalazł też swój domek.
  17. Tak, chętnie, mam sporo fantów, bo szykowałam bazarek. Napiszę do Ciebie na priv.
  18. Komplet dokumentacji związanej z leczeniem otrzymałam od Pocahontas w jej nowym miejscu zamieszkania i zostawiłam w hoteliku. Brakuje tam zaświadczenia o szczepieniu przeciwko wściekliżnie za ostatni rok. Potahontas poinformowała mnie, że wet nie wpisał szczepienia do książeczki psa tylko, napisał je na oddzielnej kartce, która została zagubiona. Potem pojechaliśmy po Dragona. W kojcu Dragon bardzo spokojny i wyciszony, wyglądał przez te dziury w siatce, ale jak Darek wszedł do kojca to uciekł do budy i nie chciał wyjść, do nikogo ani do gospodarza ani do nas po nagródki. Po jakimś czasie zadzwoniłam do Pocahontas, żeby przyjechała, ale ona nie chciała i po rozmowie z gospodarzem okazało się, że to gospodyni daje jeść Dragonowi. Gospodyni wywabiła Dragona i Darek z gospodarzem włożyli go do klatki, bo nie mógł chodzić. Ta łapa ciągnęła się po ziemi jak sparaliżowania. Dragon był skołowany, osowiały i ewidentnie chory i wycofany. Cały czas przekręcał łeb na bok i tarł ucho. Śmierdział tak niesamowicie, bo do łap i brzucha miał przyczepione kawałki własnego guano. Na szyi miał stareńką obrożę, chyba przeciwpchelną, ale nie można było stwierdzić i starą kolczatkę. Do tego dostaliśmy czyściutką, niebieściutką smycz. W samochodzie piszczał ale leżał spokojnie w klatce koło Leosia. Po dojechaniu do hoteliku Darek go wyjął z p. Eweliną. Troszkę przeszedł się na smyczy. Nie ciągnął, przeszedł z 50 kroków, ciągle się chwiejąc i ciągle przekręcał tę głowę. P. Ewelina sprawdzała mu brzuch, bo jest bardzo gruby, kładł się bez problemu. Dłużej już nie wyrobiłam i odjechaliśmy.
  19. Tak nawet dużo starszego psa da się oduczyć złych nawyków. Natomiast zamiast książki czy oglądania filmów w internecie radzę pójście na kurs podstawowego posłuszeństwa lub BH, gdzie trener pozna złe nawyki i zaproponuje odpowiednie szkolenie. Napisz z jakiego miasta lub okolicy jesteś, a postaram się polecić Ci dobrą szkołę.
  20. Tak sobie myślę,że Ania, Togaa, państwo i dziewczyny tak wiele już zrobiły w sprawie Liki, może należy je wesprzeć nowymi siłami? AlfaLS mówisz, że masz koleżankę na Śląsku i ona zna wile osób z tamtego rejonu, poza tym jest tam znajoma Twojej znajomej, która zna miejsca nieoklejone (mogłabyś poprosić ją o listę ulic?), może zmontowałabyś grupę, która chociaż na jeden, dwa dni pojedzie do Ustronia? Gdybyś dojechała ze Szczecina to ja dojadę z Warszawy, są przecież szybkie pociągi do Bielska Białej.
  21. Właściciele posesji gdzie mieszkała Pocahontas zezwolili na publikację tych zdjęć i udzielili mi następujących wyjaśnień zgadzając się na ich upublicznienie. Pocahontas mieszkała u nich przez rok. W tym czasie umieściła Dragona w kojcu. Kojec na początku był odnowiony. Przez rok pies prawie nie wychodził. Dom jest w bardzo dobrym stanie, jest czyste podwórko. Nie było zakazów co do wyprowadzania psa. Właściciele mają dwa swoje kundelki, z którymi mnie zapoznali. Pieski wyglądają zdrowo, pięknie utrzymane, wesolutkie i przyjazne. Pocahontas ponad miesiąc temu się wyprowadziła i zostawiła Dragona "na głowie" właścicieli. Karmili go i wielokrotnie dzwonili do niej i do jej chłopaka, żeby zdecydowali co z psem. Stan Dragona jak go odbierałam: nieleczone od lata zapalenie ucha, ledwo chodzi, sierść w dredach, niesamowicie śmierdzi, jest gruby. Jutro Dragon jedzie do weta i wet oceni jego stan. Ze względu na to, że wierzyłam w trudną sytuację Pocahontas i chciałam jej pomóc nie komentuję i nie będę komentować sytuacji.
  22. Wróciliśmy i dziś nawet nie mogę pisać, jutro wrzucę następne zdjęcia. Ocenę zostawię Wam.
  23. Tak jak pisała w wiadomościach. Poproszę Kasię o telefon, bo mogę go przetransportować do hoteliku, mogę szukać hoteliku. Nie dostałam odpowiedzi czy mogę rozmawiać z Krzysztofem C. i prosić aby on wziął Dragona. Mogę dziś pojechać do Końskich.
  24. Wysyłam Ci adres i tel. hoteliku na priv. jest bardzo dobry i nikt nie będzie bił Twojego szczeniaka. Jeżeli się dogadasz a będziesz miała problem z transportem to Ci pomogę.