• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Zagrodowy pies polski

Members
  • Content count

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zagrodowy pies polski

  1. Trzymam kciuki i też poproszę o nr konta. Chociaż w taki sposób będę mogla pomóc Flipperkowi. Jesteście wspaniałe. W przyszłości jeżeli też będzie potrzebny transport w okolicach Warszawy to chętnie pomogę, mam klatę dla dużych psów.
  2. Leoś ma klatkę XXL. Jest bardzo wygodna do transportu dużego psa (w wielkości owczarka niemieckiego) na dłuższych trasach. Pies ma swoją bezpieczną przestrzeń, nawet w przypadku gwałtownego hamowania zapiera się łapami i nie "lata" po samochodzie. Może się wygodnie położyć i spać. Niestety jest za niska, żeby w niej siedział. Potrzebowaliśmy klatkę do transportu, więc zmierzyliśmy Leosia jak leżał i dlatego wybraliśmy ten rozmiar.
  3. Też mam dużego psa. Dlatego polecam zwykłą, szeroką, skórzaną obrożę w okresie nauki. Potem szelki - u nas zalecone przez weta, żeby odciążyć kręgosłup, bo pies senior. Przede wszystkim dla własnego bezpieczeństwa spróbuj na każdym spacerze wykonywać ćwiczenia z podstawowego posłuszeństwa, żeby nie ciągnął smyczy, a skupiał się na Tobie i reagował na polecenia np. 'nie ciągnij", jak się "zakręci". Kolczatka skutkuje, jeżeli masz doświadczenie w szkoleniu psa lub stosujesz ją w trakcie kursu. W innych przypadkach utwierdza psa w niewłaściwym zachowaniu, bo po pewnym czasie przestaje reagować na kolczatkę. Tak naprawdę nie chodzi o kontrolę, a o współpracę z psem i przyjemne, bezpieczne spacery, więc dobrze by było zrobić kurs PT.
  4. Na forum psy.pl znalazłam ogłoszenie napisane przez monia_golden zapraszające do udziału w nowym programie, gdzie behawiorysta pomaga psom z problemami. Co myślicie o pomyśle, żeby wolontariusz ze schroniska lub fundacji zgłosił się do programu z psem do adopcji. Pies zostałby podszkolony, stałby się zanany i przez to łatwiej znalazłby dom. Poniżej link: http://www.psy.pl/forum-dyskusyjne/go:odpowiedz/art694,76846,,psy-do-nowego-programu-tv.html
  5. Czy mogę przyjechać na spotkanie w Grubej Kasce? Napisałam i przedstawiłam się Malagos ale nie mam odpowiedzi. Jak Was rozpoznam?

    1. konfirm31

      konfirm31

      No, masz, szkoda że nie przeczytałam wczoraj, tylko dopiero dzisiaj :( , po powrocie ze spotkania. Jak będzie organizowane następne (terminy ustala Malagos z okazji Jej  przyjazdów do Stolicy), będę o Tobie pamiętać.  Ja obecnie na stałe mieszkam w Makowie Mazowieckim, ale jestem urodzona i wychowana w Warszawie.  A Ty, gdzie mieszkasz? W Warszawie ?

      Pozdrawiam i mam nadzieję, że na następnym spotkaniu, uda nam się poznać osobiście :)

      Krystyna

    2. Zagrodowy pies polski

      Zagrodowy pies polski

      Tak, szkoda, że tak późno przeczytałam Wasze posty o spotkaniu. Nie miałam nadziei, że odpowiesz, bo rzeczywiście za późno się zgłosiłam. Więc, trochę o sobie, od trzech lat mam psa Leosia i dlatego, że go przygarnęłam, zaczęłam się interesować psów. Mieszkam w Pęcicach koło Ursusa/Warszawy. Chociaż mam ogród to nie mogę wziąć drugiego psa, bo Leoś nie toleruje innych psów i u córki na tej samej posesji jest jeszcze kot, ale mogę pomagać w inny sposób - dysponuję klatką do przewozu dużego psa i samochodem, mam trochę czasu, bo pracuję na pół etatu. Mam nadzieję, że znajdziecie i dla mnie coś do roboty, zanim dojdzie do następnego spotkania - mój tel. 601 21 30 33

      Pozdrawiam, Mika

    3. konfirm31

      konfirm31

      No, to i ja się rewanżuję swoim telefonem 692 640 604

       Pozdrawiam Krystyna :)  - opiekunka Bliss ze Schroniska i Lerki z Ulicy, która zmieniajac dt na ds, załatwiła mi (odmownie)  tymczasowanie innych psów, zajmując należące do nich poprzednio miejsce :)

       

  6. Wszczepienie chipa nie boli, mimo ze igła wydaje się duża i zastrzyk trwa tylko chwilę. Oczywiście należy psa chipować u doświadczonego weterynarza, wet wprowadzi dane z chipa do bazy. W wielu miastach chipowanie jest bezpłatne. Natomiast w przypadku, gdy piesek ucieknie i zostanie znaleziony, w schroniskach są czytniki, które odczytują dane i pies szybko wraca do właściciela. Także straż miejska posiada takie czytniki. Dodatkowo warto jest przyczepić do obroży adresatkę z numerem telefonu. Taka adresatka ułatwia kontakt z właścicielem, gdy pieska znajdzie osoba prywatna. I chip i adresatka oszczędza zagubionemu psu traumy i pozwala na szybki powrót do rodziny. Mój pies ma chip i adresatkę i już adresatka pomogła, kiedy zwiał na "wagary". Psy uciekają i się gubią, nie można być pewnym, że Twój pies się nie zgubi. Może pokaż rodzicom wpisy osób, którym zginął pies i szukają na forum lub na FB pomocy.
  7. Podbijam wątek. Dziś na spacerze mój pies zranił łapę ostrym kawałkiem lodu. Jaką maść polecacie czy jednak kupić buty?
  8. Może jednak Ankara porozmawiałaby z właścicielami tego DT i sama zdecyduje czy oddać tam Aresa. Niestety ani z FB ani for mieszkańców nie ma odzewu. Byłam w DT u nas ale nie chcą przyjąć następnego psa.
  9. Jaka macie opinię nt. zakazu wprowadzania psów do niektórych parków np. w Żelazowej Woli, Łazienek Królewskich, Parku Ujazdowskiego w Warszawie?
  10. Melduję się na wątku. Udostępnię Aresa na różnych forach w mazowieckim. Sama nie mogę go wziąć, ale postaram się wszędzie go zamieścić.... Do DT też chętnie się dołożę Ankara bardzo Cię podziwiam i współczuję. życzę Ci wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że już czujesz się lepiej.
  11. Dziękuję bardzo za ocenę, ale prawda w oczy kole. Pies ma "napady agresji" czy "czasami zdarza się mu buntować"? To są dwa różne zachowania o różnym ciężarze ważności i wymagające innej reakcji. Jeżeli "napady agresji" nie są związane z brakami w wychowaniu, to należy je zdiagnozować u weta, bo być może pies jet chory. Czyli od czego zależy możliwość wejścia na kanapę? I nie wyzłośliwiam się, tylko staram się powiedzieć, że pies potrzebuje jasnego przekazu co mu wolno a czego nie wolno robić. Rada jak najbardziej była udzielona, nie tylko przez mnie ale i innych forumowiczów - idż na szkolenie.
  12. To jest realna ocena sytuacji. Pies ma gorzej niż w schronie, bo w schronie ma szansę na kontakt z człowiekiem i ewentualną socjalizację i adopcję. U Kasi absolutnie nie ma szans na inne życie. Eggsy, skoro uważasz, że osoba, która przez 3 lata nie wychowywała psa i rozwiązywała problemy zamykając go w kojcu teraz, gdy stał się uciążliwy poświęci mu czas, zainteresowanie, zacznie naukę i szkolenie to gratuluję optymizmu. Ten pies teraz wymaga konsekwentnego szkolenia i bardzo dobrego prowadzenia. Moim zdaniem Kasia jak najszybciej powinna poszukać dla niego innego domu.
  13. To oburzające tak traktować psa. Książkowy przykład jak nie należy wychowywać psa i oczywiście obarczanie psa winą za swoje błędy. Rozkoszne. łzawe przyznanie się ... zawiodłam .... i świetny pomysł na rozwiązanie sytuacji - uśpić psa. A nie lepiej samej poddać się eutanazji - bo to Pani zawiodła? Powinna Pani jak najszybciej skontaktować się z najbliższą fundacją i go oddać zanim pies do końca zwariuje w tym kojcu. jeżeli poda Pani na priv jakiś kontakt, nawet na FB, to spróbuję znaleźć dla tego pieska nowy dom.
  14. Do szkoły na kurs podstawowego posłuszeństwa. Stanowcze "nie" jak zaczyna podgryzać starszego psa i odesłanie na miejsce. Poświęcić młodemu więcej uwagi, ale w formie szkolenia, a nie miziania.
  15. Pies nie ma "napadów", tylko ma braki w podstawowym posłuszeństwie iz opisu wynika niekonsekwencja w wychowaniu. A od czego zależy możliwość wejścia na kanapę? Od waszego dobrego humoru czy jasno określonej sytuacji, jak pies rozpoznaje różnicę - kiedy może a kiedy nie może wejść na kanapę? Czy uważasz, że pies zdaje sobie sprawę, że mlaszcze i drapie? Czy pies ma swoje posłanie, gdzie powinien spać w nocy czy do tej pory pozwalałaś mu spać, gdzie chciał czyli np. w waszej sypialni. Jak ma zrozumieć, że mógł tam spać a teraz nie, bo mlaszcze i drapie. Jak Twój mąż zacznie chrapać to też wyrzucisz go z sypialni? Wasze kłopoty wyraźnie wynikają z niekonsekwencji w traktowaniu psa i braku jasno określonych reguł. I powiedzmy wyraźnie - to nie jest wina psa. Najlepszym i najtańszym rozwiązaniem jest szkolenie z podstawowego posłuszeństwa. W szkole spotkasz ludzi z podobnymi problemami i otrzymasz rady co do Twojego psa.
  16. Ostrożnie z takimi radami, bo pies jest po przejściach i może odczytać to jako zabieranie jedzenia i ten palec ugryźć. Psu nie przeszkadza się podczas posiłku. Mojemu dwa lata zajęło wyjście z bezdomności m.in. skomlenie, bieganie podczas snu, jednego dnia nadmierny apetyt, następnego w ogóle nic nie jadł. Teraz śpi o wiele spokojniej. Co do jedzenia, posiłki dostawał dwa razy dziennie, o tej samej porze, miska zawsze w tym samym miejscu. Natomiast dodatkowo dostawał smaczki w trakcie zabaw lub po prostu sobie siedzieliśmy i karmiłam go z ręki. W ten sposób umacnialiśmy więź. Pies po przejściach potrzebuje przede wszystkim ustalonego, konsekwentnie powtarzanego codziennie postępowania, potrzebuje się wyciszyć i nabrać zaufania do właściciela.
  17. No przecież widać, że z ras mieszanych. Swoją drogą fajny, sympatyczny mix, żeby nie powiedzieć pies zagrodowy.
  18. A może po prostu zlikwiduj tę klamkę, wyjmij ją a dziurę zalep przylepcem. Nie zaszkodzi zostawić włączonego magnetofonu z komendą "Nie otwieraj drzwi".
  19. Skoro nie lubisz chodzić jak jest ciemno, może lepszym rozwiązaniem byłby kot, bo codzienne wieczorne wyjście z psem zawsze jest po ciemku.
  20. Nadiu, możesz kupić agresywnego psa z hodowli, możesz go szkolić i mieć dobre wyniki na szkoleniu. Tylko pies nie obroni Cię przed zdeterminowanym bandytą/tami, bo oni będą przygotowani i będą wiedzieli o Tobie wszystko i po prostu zabiją Ci psa. Gaz pieprzowy wystarczy do oślepienia psa przez siatkę, nie mówiąc już o truciźnie, czy po prostu zwabieniu psa przez dziurę wyciętą w ogrodzeniu. Pies jest dobry do przepłoszenia złodziejaszka lub pijaczka. Gdzie masz zamiar sprawdzać poziom agresywności psa? I co zrobisz jeżeli według Ciebie będzie za mało agresywny? Oddasz do schronu? I czy jesteś na tyle silna fizycznie, żeby wkroczyć i odciągnąć psa jak zacznie np. zagryzać resztę inwentarza (papużki)? Pies jest przyjacielem i członkiem rodziny, a nie komisową bronią przeciw złu tego świata. Dlatego wracając do pytania w Twoim pierwszym poście. Nie polecam psa agresywnego, dobermana lub rottweilera. Za to uważam, że byłaby dobra para z psa stróżującego, silnie terytorialnego jak np. któryś z owczarków i jako towarzysz kundelek robiący dużo hałasu, gdy ktoś się zbliża.
  21. Leoś śpi w budzie. Dwa tygodnie temu z niedzieli na poniedziałek, w nocy usłyszeliśmy szczekanie Leosia, potem skowyt a potem znowu normalne szczekanie. Gdy wybiegliśmy na dwór Leoś zachowywał się normalnie, nie widać było żadnego zwierzęcia, nie biegł do siatki. Płot mamy z paneli siatkowych, wysoki na 180 cm. bez dziur. Leoś ma gruby podszerstek i nie zauważyliśmy ogryzienia. Dwa dni później zauważyliśmy, że ma napuchniętą skórę w lewej dolnej części żuchwy i zrobiły się tam ropnie. Po dokładnych oględzinach okazało się, że jest jeszcze ugryziony w bark. Ślady po ugryzieniu to dwa głębokie dołki, średnicy około 2 mm, jakby po siekaczach, w odległości 1 cm od siebie. Są tylko dwa dołki (ślady po ugryzieniu), a nie cztery. Jakie zwierzę mogło dostać się do ogrodu i uciec po siatce? Mieszkamy ok. 2 km od lasu. Oczywiście Lesio po zabiegu oczyszczania ropni, na zastrzykach i antybiotyku przebywa w domu dopóki nie wyzdrowieje.
  22. Też bym nie dawała, ale powinnam. Leoś ma gruby podszerstek, całe swoje 8-letnie życie spał na dworze, jest mu za gorąco w domu i często nawet w dzień, kiedy jest z nami prosi aby go wypuścić. W lecie nie ma problemu, bo drzwi na taras są cały czas otwarte. W zimie ciągle go wypuszczam i wpuszczam. Poza tym nie jest przyzwyczajony do siedzenia wielu godzin w domu, dlatego w południe ktoś z nas musi urwać się z pracy, żeby go wyprowadzić. Dlatego się zastanawiam, co to za zwierzę, żeby ewentualnie przepłoszyć. Na razie Leoś dopóki nie wyzdrowieje śpi w domu.
  23. Oczywiście, że szczepiony. Dziś idziemy na wyjęcie sączków. Po prostu jestem ciekawa jakie są tu dzikie zwierzęta. Sąsiad mówi, że to może być lis i zwrócił uwagę, że ślady są po kłach a nie siekaczach. Ale czy lis chodzi po siatce? Z drugiej strony zastanawiam się, czy to zwierze nie zagraża ludziom i czy nie powinnam powiadomić Gminy.
  24. Mieszkam niedaleko. mogę spotkać się z twoim psem. Sama mam psa agresywnego do innych psów, więc rozumiem Twój problem. Nie boję się psów. Podaj na priv nr telefonu to się umówimy. Oczywiście o żadnej wdzięczności nie ma mowy. Mogę się spotkać jutro przed południem lub w tygodniu po pracy.
  25. Piękny, młody husky, wygląda na rasowego, przyjazny, prawdopodobnie wychowywany z dziećmi, sam wsiada do samochodu, błąka się w okolicach Belska k/Grójca. W tym tygodniu jest przygarnięty przez pracowników sezonowych ale za tydzień zostanie sam. Nie ma adresatki. Nie mogę go zabrać do siebie, bo mój Leoś go nie zaakceptuje. Szkoda go do schronu. Umieściłam jego zdjęcia na FB i forach. Może ktoś go szuka, może ktoś chciałby się nim zaopiekować?