• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Zagrodowy pies polski

Members
  • Content count

    88
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zagrodowy pies polski

  1. To byłoby okropne dla Fliperka znowu zmieniać dom. Trauma dla pieska i jednocześnie zła opinia, że wrócił z DS. Znalezienie następnego DS z doświadczonymi opiekunami, znającymi tę rasę byłoby kłopotliwe. Fliperek poczuł się pewnie i zaczyna ustalać hierarchię w domu. Dlatego trzeba od razu zadziałać. Dobrze by było wspierać Panią, ale to jak widać "dobra dusza" i psa nie ustawi. Jak z Panem? Czy ma autorytet i mógłby ustawić pieska? Pewnie Fliperek ma inny charakter niż ich poprzedni piesek i kłopoty z tamtym pieskiem zblakły w ich pamięci, a teraz bardzo przeżywają kłopoty z Fliperekiem. Trzymam kciuki za kochanego pieska i jego opiekunów. Cała nadzieja w córce i Tobie Bogusik.
  2. Mój pies ma spondylozę i wet zalecił karmę 1st Choice i oczywiście odchudzanie. Ograniczyliśmy mu jedzenie do ilości zalecanych, ale z odchudzaniem ciężko, bo mimo, że wychodzi 4 razy dziennie na spacery, to idziemy wolno, a on cały czas na lince treningowej (bo atakuje inne psy jak lata wolno). Po ogrodzie nie chce biegać tylko czeka pod drzwiami, żeby go wpuścić.
  3. Stosowaliśmy obrożę przeciwkleszczową i mój pies przynosił sporo kleszczy po każdym spacerze i w rezultacie zachorował na babeszjozę. Odkąd zaczęliśmy podawać mu tabletkę Bravecto problem z kleszczami się skończył. Dlatego uważam, że jest to dobry preparat.
  4. Dopiero weszłam na wątek Fliperka i bardzo się zmartwiłam. Sytuacja jest bardzo podobna do tej, którą przeżyłam z Lesiem. Spróbujcie namówić Panią a przede wszystkim jej męża, żeby od razu razem poszli na kurs podstawowego posłuszeństwa. Niech nie czekają, bo problem się tylko pogłębi. Na pewno mają niedaleko szkołę dla psów. I to na kurs a nie do indywidualnego behawiorysty. Przede wszystkim na kursie spotkają ludzi z różnymi problemami, więc ich własne nie będą już takie duże. Poza tym przyda im się socjalizacja i zobaczą jak inni się zachowują i reagują na kłopoty ze swoimi psami. Oczywiście Fliper zostanie ustawiony przez trenera. Liczy się także koszt - kurs jest tańszy niż behawiorysta. Nam taki kontakt z innymi ludżmi bardzo pomógł. Bogusik, może tak im pomóc przejść ten okres, bo by było tragiczne, gdyby Fliperek musiał wrócić do hoteliku.
  5. Wątróbka Wiosny jest rewelacyjna, mój Lesio potwierdza. Promyczek-Biedronek - śliczny, trzymamy kciuki, żeby tyko jeszcze znaleźć mu stały dom.
  6. Tysiu, jak możesz tak o sobie pisać. To dzięki Tobie Promyczek będzie miał godne życie, uratowałaś go i Twoje zaangażowanie sprawiło, że tyle osób zechciało pomagać. Gdyby było więcej takich osób jak TY, to byłoby o wiele mniej nieszczęsnych porzuconych piesków.
  7. Biedny Promyczek, Darek mówił, że wyglądał jak kupka nieszczęścia. Ale teraz czekają go tylko szczęśliwe dni u Moli@. Pisz co u niego.
  8. Darek umówił się już z Panem, który wiezie Promyczka z Lublina na stacji benzynowej w Warszawie i z Wiosną na drodze do Białegostoku. Samochód, miska z wodą i jedzonko już gotowe. Od razu jadą dalej, żeby jak najmniej stresować pieska. Jak Darek przejmie Promyczka wstawię zdjęcia.
  9. Masz rację sorry, ale jestem taka zakręcona z tym Promyczkiem i innymi sprawami.
  10. Dzięki za tel do Wiosny, ale wyślij jeszcze Twój telefon i namiary do tego Pana co będzie wózł Promyczka do Warszawy, bo Darek musi się z nim umówić.
  11. Tyśka, wysłałam na priv tel do mnie i Darka. Nie martw sie, ogarniemy i Promyczek dotrze na miejsce.
  12. Nie stresujcie się. Darek jest odpowiedzialny, odbierze Promyczka w Warszawie. Tyśka i WiosnA skontaktujcie się z Darkiem telefonicznie, bo on nie czyta dogo i podajcie miejsce spotkania i telefon do tego Pana, który przywiezie Promyczka i namiary na spotkanie w Białymstoku. Jeżeli będzie późno Promyczek przenocuje u nas w domu i rano pojedzie do Białegostoku. Niestety mnie nie ma w domu, jestem zagranicą, więc dopiero wieczorem napiszę na dogo jak było. Tyśka, masz do mnie telefon, więc w razie czego dzwoń. Jeżeli chodzi o przewóz kurierem, ustaliłam na przyszłość, jeżeli kurier ma trasę pomiędzy jedną a drugą miejscowością np. Lublinem i Warszawą, to można się z nim dogadać prywatnie i za niewielką kwotę przewiezie pieska. Dostałam namiar na firmę, która podobno oficjalnie może transportować zwierzęta, ale jest niesprawdzony i dopiero po powrocie ustalę jakie ma warunki. Jeżeli okaże się godna zaufania to podam jej namiary na dogo.
  13. Jeżeli chodzi o transport z Warszawy, to nie ma problemu, bo Darek się dostosuje, po prostu musi wcześniej wiedzieć. Natomiast jeżeli transport do Warszawy ma kosztować 440 zł, to wstrzymajcie się z decyzją. Spytam w znajomej firmie kurierskiej, może udałoby się znaleźć bezpośredni transport z Tomaszowa Lubelskiego do Białegostoku. Zadzwonię do nich jutro rano i dam znać.
  14. Psia Szkoła Bemowo, p. Małgosia - trener z dużym doświadczeniem i sukcesami w pracy z psami problemowymi. Znajdziesz kontakt na FB i www.
  15. Zdecydowanie behawiorysta, sprawdzi na miejscu czemu suczka się boi, bo przez 1,5 miesiąca powinna się przyzwyczaić. Bardzo możliwe, że kiedyś była bita przez mężczyznę i tak sobie zakodowała. Czy na zaproszonego gościa mężczyznę też reaguje chowaniem się pod łóżkiem?
  16. Mam nadzieję, ze zachipowany, ale koniecznie założyć adresatkę. Husky, który przybłąkał się do mnie, oddalił się od domu 30 km. Na szczęście dzięki FB udało się odszukać właściciela. Forum husky bardziej pomoże.
  17. Podwyższyć ogrodzenie. Też to przeżyłam z moim Leosiem i miałam piękne ogrodzenie, teraz mam już tyko wysokie ogrodzenie.
  18. Napisz trochę więcej o tym gdzie i jak go szkoliliście. Poza tym pies może być chory - czy kontaktowaliście się z weterynarzem? Pies nie atakuje bez powodu. W jakich sytuacjach następuje atak? Współczuję, ale post jest zbyt ogólny, żeby można było dawać rady.
  19. "był sobie pies" - świetna książka do śmiechu i płaczu dla każdego. Wybierałam się na film, ale w związku z informacjami o wrzuceniu przerażonego owczarka do wody chyba jednak nie pójdę.
  20. Wkurza mnie bezmyślność właścicieli psów. Znowu na spacerze spotkałam wolno biegającego psa. Zadbany, rasowy, przyjazny, droga obroża, brak adresatki. Wygląda, że nie został wyrzucony tylko zwiał z posesji lub w trakcie spaceru. Więc wabię, biorę na smycz, mimo, że mój Lesio nie jest zachwycony i robię kilometry pytając po domach, czy nie zginął im pies. W końcu docieram do właściciela i słyszę "Dziękuję bardzo za odprowadzenie, ale ten pies nigdy nie ucieka, zawsze jest z nami". Mija dwa, trzy tygodnie i znowu ten sam pies biega jakieś dwa kilometry od domu. Zastanawiam się co robić: zostawić na ulicy (pies idzie za nami, w innym kierunku niż jego dom), zadzwonić do rakarza, zawieźć samemu do schroniska? Zła jestem, ale żal mi psa i znowu go biorę i odprowadzam do właściciela. Gdyby miał adresatkę, o bym po prostu zadzwoniła i było by po sprawie. Piszę o tym przypadku, bo wiele psów się gubi i trafia do schronu właśnie przez niefrasobliwość właścicieli, wystarczy poczytać rozpaczliwe posty o zagubionych psach. Zawsze mam ochotę zapytać, dlaczego nie założyłeś psu adresatki? Jak przekonać ludzi, żeby wyposażyli swoje psy w adresatki? Może zrobić jakąś fajną akcję na FB?
  21. Dlatego myślę o akcji na FB. Macie jakieś pomysły na chwytliwy tytuł posta? Ja mogę się zając rozpowszechnianiem, ale do pisania ciekawych postów to raczej nie bardzo. Może jeszcze ktoś się przyłączy?
  22. Oczywiście, że niektórzy robią to celowo. Natomiast piszę o tych, którzy deklarują swoje przywiązanie do psa i rozpaczliwie poszukują zguby, a nie widzą powodu, żeby założyć adresatkę. Tak jakby nie docierało, że każdy pies zwieje przynajmniej raz. Przecież większość psów w schroniskach to są zguby, a nie psy z interwencji. Raczej myślałam o jakiejś akcji na FB promującej zakładanie psom adresatek. Co myślicie o tym pomyśle?
  23. W poniedziałek Leoś nie podniósł się z posłania. Rozpoznanie - spondyloza. Po zastrzykach, tabletkach i laserze już chodzi. Dostał także nową karmę i musi być odchudzany. Problem w tym, że Leoś do tej pory był psem podwórzowym i w domu jest mu po prostu za gorąco, ciągle dyszy i chce na dwór. Poza tym często siusia, więc nie mogę zostawić go w domu na parę godzin. Przez cały tydzień siedziałam w domu i wychodziłam z nim co dwie godziny na spacery. Wet mówi, żeby go trzymać w domu. Czy można starego, podwórzowego (9 lat) psa przyzwyczaić do sikania w jedno miejsce w domu, bo mam w planie kupić matę jak dla yorków?
  24. Trzymam kciuki i też poproszę o nr konta. Chociaż w taki sposób będę mogla pomóc Flipperkowi. Jesteście wspaniałe. W przyszłości jeżeli też będzie potrzebny transport w okolicach Warszawy to chętnie pomogę, mam klatę dla dużych psów.
  25. Leoś ma klatkę XXL. Jest bardzo wygodna do transportu dużego psa (w wielkości owczarka niemieckiego) na dłuższych trasach. Pies ma swoją bezpieczną przestrzeń, nawet w przypadku gwałtownego hamowania zapiera się łapami i nie "lata" po samochodzie. Może się wygodnie położyć i spać. Niestety jest za niska, żeby w niej siedział. Potrzebowaliśmy klatkę do transportu, więc zmierzyliśmy Leosia jak leżał i dlatego wybraliśmy ten rozmiar.