Jump to content
Dogomania

chilijeczkalily

Members
  • Content count

    1
  • Joined

  • Last visited

  1. chilijeczkalily

    Pseudohodowla widmo ISPiKR

    Witam, jestem tu nowa, więc z góry przepraszam jeśli niepotrzebnie założyłam nowy wątek. Głównym celem mojego wpisu jest, moja głupota, przed którą chcę wszystkich innych przestrzec. Moim głównym celem nie jest szukanie metod leczenia psa, bo wiem, że obecnie idzie już wszystko w dobrym kierunku, ale może ktoś jeszcze kupił psa z hodowli, z której jest Kulka? Szukam jakichkolwiek informacji o właścicielce, innych pieskach z rodu  i przestrzegam, nie kupujcie psów z PSEUDOHODOWLI!!!!!! Jeśli ktoś jest zainteresowany kupnem „taniego” buldożka, polecam na fb Adopcje Buldożków, można pomóc skrzywdzonym psom, a nie wspierać kolejne pseudohodowle i krzywdzić nowe psy!   Rodowód pochodzi z ISPiKR Nazwa i przydomek : Hajda z Francuskich Buldogów F.C.L Data urodzenia: 2012-12-04 Data wystawienia:2013-01-24 Hodowca i właściciel : Krystyna Zytniewska Ojciec: Aldo z Francuskich buldogów KW/I/2012/0083 Matka: Mika z Francuskich buldogów KW/I/2012/0084 Inowrocławskie Stowarzyszenie Psa i kota rasowego   A tu dalsza część historii: A więc 4.06.2012 przyszła na świat moja kochana bulwa - Kulka. Jako, że nigdy nie kupowałam rodowodowego psa, popełniłam ogromny błąd, z którym muszę teraz się pogodzić. Chcę oczywiście zapewnić, że kocham moją małą bulwę, za nic w świecie bym jej nie porzuciła/oddała, jednak to, w jaki sposób pseudohodowcy wciskają ludziom kit i chore, męczące się zwierzęta jest straszny! Pieska miałam dostać na urodziny, mój chłopak znalazł ogłoszenie na allegro i pod pretekstem wyjazdu do klienta, w którym miałam mu towarzyszyć zabrał mnie na wycieczkę. I tak z Poznania pojechaliśmy do Inowrocławia. Pies został przekazany pod McDonaldem, podobno zdecydowali się go sprzedać w ostateczności, bo coś im wypadło, a piesek oczywiście był najładniejszy i z wielką przykrością go też sprzedać muszą. Pies powędrowałdo mnie na ręce, chłopak zapłacił, dostał świstek papieru (rodowód) i nasze drogi się rozeszły. Oczywiście bez jakiejkolwiek umowy. Jako, że było to duże wydarzenie w naszym życiu i byliśmy ślepo zakochani w zdjęciach Kulki, a pies był „ostatni” to nie oglądaliśmy domu ani rodziców naszej bulwy. Co jest z naszą bulwą nie tak? Na szczęście ma dobrze wykształcone podniebienie, więc nie chrumka, nie chrapie i nie puszcza bąków (no może raz dziennie, nie więcej) ale od 6 miesiąca życia jest chora. Pierwszy problem – zapalenie od metalowej obróżki, zaczerwienienie, swędzenie – po smarowaniu maścią pomogło. Drugi problem – łysienie za uszami – po wizycie u lekarza, który nie stwierdził nużycy, a jedynie alergię pokarmową – zmiana żywienia na karmę hipoalergiczną. Tak więc zaczynała od Royal Canin – French Bulldog, później Trovet Duck and Potato teraz na Eukanubie Dermatosis. Trzeci problem – oczywiście alergia pokarmowa jest lub jej nie ma, do dzisiaj nie wiemy. Co jednak wiemy, to to, że pies miał nużycę którą leczyliśmy ponad rok. Na początku preparaty do karmy, później leczenie sterydami. Od 3 miesięcy nużeńca nie stwierdzono, jednak pies wciąż się drapie, a sierść jeszcze w 100% nie odrosła. Kazda wizyta co tydzień to ok 160-200zł, a i tak najgorsze jest to, że nie mozemy patrzeć jak pies się męczy i drapie.
×