• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

jotpeg

Members
  • Content count

    8360
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About jotpeg

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.dogomania.pl/forum/threads/39906-Norek-ju%C5%BC-w-Nowym-Domu-w-Krakowie!-D
  1. nie da się niczego już zmienić; odejście Pana Brązia było strasznym, bo niespodziewanym ciosem. Nie odżałuję go :( Pączuś jest bardzo rozrywkowy, lubi jeść i spać, czyli wszystko w normie. :) Noruś wiedzie żywot staruszka. Brakuje mi bardzo naszych dawnych spacerów. To se uż ne vreti. Poza tym dawne rytuały obowiązują; np. poranne witanko w łóżku :)
  2. Nowy kot, Pączek, ma się doskonale. Jest trochę za gruby, staramy się, by miał dużo ruchu. To radosny młodziak :) Psa już się nie boi wcale, trwa "dotarcie się" z kocimi sąsiadami. Norek jest w niezłej formie, ale spacery coraz krótsze. Męczy się szybko. Jest radosny, pełen energii, ale spacerki są coraz krótsze :( Kiedy wracamy do domu, już obaj witają w drzwiach :)
  3. a Brąź przeżył znacznie więcej niż nam się wydawało; prześwietlenie wykazało, że miał w ciałku 3 śruty! Z czego jeden w głowie :(
  4. No właśnie; strasznie mi zależało na Panu Brąziu. Trudno się z tym pogodzić. Noruś (odpukać!) nieźle, cieszymy się każdym dniem. Staramy się, żeby mu zrekompensować obecność nowego zwierzaka, żeby się nie stresował (Pan Kot się go boi, mimo że pies traktuje go obojętnie. Ale Pan Kot ma ostre pazury). Noruś lubił być jedynakiem ;) Spacery krótkie, ale humor i energia Norkowi dopisują. Znów zaczął biegać, aż się ziemia trzęsie :) tyle że krótko.
  5. Norek podchodzi do tego spokojnie, jak to filozof. Nowy - na razie - się go boi, mimo że Noruś nie zwraca na niego uwagi. Owszem zauważył i odnotował obecność nowego kota, ale to tyle. Czekamy wiosny.
  6. ale co to za dom bez kota? z azylu przyjechał 2 dni temu do nad taki jegomość:
  7. no i skończyła się bajka. Podłość losu w postaci niewydolności nerek zabrała nam Pana Brązia. Był z nami (w domu) tylko półtora roku. Bardzo krótko. Moja wielka miłość. Serdeczny Przyjaciel.
  8. tu się dzieje: https://www.facebook.com/aga.psiarska?fref=ts
  9. te psy spotkała krzywda; bezdomne od zawsze, potem pod bylejaką opieką kojcowo-chlewikową aliny 1964, teraz oddane do białostockiego schroniska, i rozdzielone na życzenie aliny 1964, która zabrała z powrotem tylko suczkę (adopcja - do chlewika/kojca??). Piesek został w schronie. Załamka. stała się KRZYWDA.
  10. Ja pamiętam. Tak przykro, że i ta piękna historia się skończyła. Wiem, co to strata. :(:(:( Współczuję ogromnie.
  11. na fb schroniska/wolontariat podano, że Jadźka adoptowana. Dla osamotnionego Kapcia to dramat.
  12. właśnie widziałam, i po co takie "cuda" robić? psy w schronisku, i co teraz??
  13. wkleilam na ich wątku. Nie chce sie wierzyć. Wszystko na marne, a zawiedli, jak zwykle, ludzie.
  14. Kapeć i Jadźka wylądowały w schronisku w Białymstoku. Nie wierze. https://www.facebook.com/Wolontariat-Schronisko-dla-Zwierząt-w-Białymstoku-567903586587325/?fref=ts