• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

wronka

Members
  • Content count

    648
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

wronka last won the day on May 19 2016

wronka had the most liked content!

About wronka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

1017 profile views
  1. Pies został poturbowany przez dzika. Może mieć urazy wewnętrzne, których pobieżnie nie widać. Sorry, ale Twoim obowiązkiem jako opiekuna zwierzęcia jest w takiej sytuacji wizyta u lekarza - jeśli Cię na nią nie stać to poproś o rozłożenie płatności na raty, wielu wetów się na takie rozwiązanie zgadza.
  2. Sorry, ale jeśli wet leczy na zasadzie "w zeskrobinie nic nie wyszło, ale damy coś na grzyby i może pomoże, a jak nie pomoże to damy jakiś antybiotyk i może pomoże, a jak nie pomoże to wrócimy do czegoś na grzyby, bo w sumie nie mam pojęcia, co leczę" to to NIE JEST dobry wet. Dermatologia jest trudna. Specjalistów - niewielu. Mnóstwo lekarzy leczy "na oko" - strzelając w psa raz tym, raz owym specyfikiem i zakładając, że z którymś trafią. Ze szkodą dla zwierząt. Nie ma czegoś takiego jak "sprawa sezonowa u tych ras". Sezonowe bywają alergie kontaktowe i wziewne, ale w takim przypadku też należy podejmować środki zaradcze, a nie zakładać wygodnie, że "ten typ tak ma". Nie wiem, co to za hodowle, w których bagatelizuje się i zostawia bez leczenia psy z problemami skórnymi, najwyraźniej także rozmnaża i sprzedaje. Dla rzetelnego hodowcy byłoby to powodem do ogromnego wstydu.
  3. Posiew został wykonany, czy nadal nie?
  4. Eee... suka ma regularne uprawnienia hodowlane, rep też, metryka jest jak najbardziej w porządku. Na jaką chorobę odszedł szczeniak? Niedorozwój kłębuszków nerkowych? - biorąc pod uwagę jego wiek pewnie tak. Nie chcę Cię martwić, ale będzie raczej trudno udowodnić, że jest w tym wina hodowcy, bo u bulterierów ta przypadłość jest dość powszechna i jednocześnie nie jest dziedziczona w sposób prosty i oczywisty. Szczerze powiedziawszy nie wydaje mi się, aby dla kilkuset złotych hodowca założył Ci sprawę, ale jeśli faktycznie tak się stanie to pamiętaj, aby bardzo szczegółowo przygotować się w zakresie skompletowania dokumentacji weterynaryjnej zwierzaka. Czy sąd weźmie pod uwagę "wadę" szczenięcia? - być może tak, ale nie zakładałabym, że uzna ją za winę hodowcy.
  5. Może da się zamieścić skan metryki gdzieś na zewnętrznej stronie, a tu wkleić tylko link, o ile nie ma możliwości załączenia pliku?
  6. Ja się pogubiłam. Hodowla jest zarejestrowana w ZKwP. Facet ma dwie suki (w domyśle - jedna jest matką szczenięcia, tak?), żadna nie ma uprawnień hodowlanych, ale jednocześnie pan wysyła Ci skan metryki (rodowodu??) Czy miot był uznany warunkowo? - to jedyna możliwość, aby szczenięta pochodzące od suki bez uprawnień hodowlanych zostały zarejestrowane w ZKwP i otrzymały po przeglądzie odpowiednie dokumenty. Jeśli tak nie było to albo coś przekręcasz albo metryka jest sfałszowana.
  7. Refluks powoduje duży dyskomfort, mój pies mlaskając też często unosi głowę w górę. Nikt Ci tu nie zdiagnozuje zwierzaka, od tego jest wet. Sugeruję jedynie, że może warto byłoby z nim porozmawiać na temat tej przypadłości, skoro charakterystyczne objawy się pojawiły.
  8. To mogą być objawy refluksu. Bardzo charakterystyczne dla tej choroby jest uporczywe mlaskanie, oblizywanie się, lizanie szorstkich powierzchni (dywan, legowisko), w zaawansowanym stadium ulewanie (nie mylić z wymiotami). Jedynym sposobem na pewną diagnostykę jest gastroskopia - musi być wykonana w pełnym znieczuleniu i przez ogarniętego lekarza. Jeśli refluks jest nieleczony to może prowadzić do stanów zapalnych przełyku (kwas niszczy błony śluzowe, podrażnia tkanki, może powodować obrzmienia, nawet krwawienia).
  9. Selfie Asocjacja (FCI) jest pod opieką Fundacji AST (dokładnie na DT u Kasi) i na tę chwilę nie jest jeszcze przeznaczona do adopcji - ma wiele do nadrobienia w kwestii wyciszania, panowania nad sobą, podstaw wychowania. Jeśli byłbyś zainteresowany to wejdź na profil FB fundacji - tam dowiesz się więcej.
  10. A co do meritum - w schroniskach i fundacjach nie ma szczeniąt rasowych. A jeśli już się zdarzą (rzadkość i cud) to ustawia się po nie kolejka chętnych długa jak ogon węża. Jeśli jesteś zainteresowany psem w typie szukaj na bieżąco w fundacjach (Fundacja AST, Amstaff Azyl, TTB Poznań, SOS Amstaff i jeszcze kilka innych, łatwo znaleźć) - żadna nie jest z Twoich okolic, ale po przyjaciela na lata warto jechać nawet kilkaset kilometrów.
  11. Amstaffowi ogród jest po to, żeby mógł rozwalić w drzazgi wszystkie drzewka, zdeptać kwiaty, połamać ogrodzenie i wyryć kilka dziur w ziemi. Logiczne ;)
  12. http://zkwp-koszalin.pl/2015/02/20/komunikat-badania-dna/
  13. Szczerze mówiąc nie widzę dużej różnicy między tym systemem a systemem ZKwP, w którym obowiązkowej identyfikacji DNA nie ma i na razie nie będzie, więc podłożenie na przegląd obcego miotu nie jest żadną filozofią. I tu i tu wszystko opiera się na zaufaniu do hodowcy i jego uczciwości :)
  14. Do dobrego dermatologa warto jechać nawet kilkadziesiąt albo i więcej kilometrów. Choroby skórne leczy się długo i żmudnie - nie warto oszczędzać. Co z tego, że lokalny wet zleci badania, skoro potem i tak nie będzie potrafił wyciągnąć z nich poprawnych wniosków i dobrać leczenia.
  15. Tak, dokładnie tak to działa. Pitbulle nie są uznane przez FCI, mają swoje organizacje, z których absolutnym numerem 1 jest ADBA, i swoje (dziwne dla nas) ścieżki.