Jump to content
Dogomania

havanese

Members
  • Content count

    75
  • Joined

  • Last visited

About havanese

  • Rank
    Advanced Member
  1. havanese

    Problem z hodowca

    Ja chcialam oddac pieska do hodowli, ale hodowca nie chcial oddac i tak calej kwoty, tylko 40% bo tak podobno praktykuja w Polsce hodowcy, jak przemyslalam sprawe i sie na to zdecydowalam to hodowcy propozycja wygasla, wiec ostatecznie chcialam zeby hodowca pokryl po prostu koszta podrozy pieska na co sie zgodzil, ale jak juz wszystko chcialam zorganizowac to co zrobil ? Oczywiscie wycofal sie :) Koszt leczenia nie przekroczy ceny psa. Po tym ile pracy wloszylismy i jak sie zzylismy pieska absolutnie nie wyobrazam sobie oddac. Dowiedzialam sie bardzo duzo i juz wiem jak to wszystko zalatwic, musze tylko poszukac prawnika w Polsce, ktory sie ta sprawa zajmie. Bardzo dziekuje za wszystkie rady.
  2. havanese

    Problem z hodowca

    Tak mam zdjecia oraz @, ktore w tych cyfrowych czasach, chyba sa wystarczajacym dowodem w sprawie. Nie wiedzialam, ze mam takie prawo niestety.
  3. havanese

    Problem z hodowca

    Ale w tym wypadku wlasnie hodowca zatail zgryz przede mna i nie chcial oddac pieniedzy za psa, wiec jak mialam go oddac? A po tym wszystkim jak wyszla rzepka to co mi z jego rad?
  4. havanese

    Problem z hodowca

    A co mialam powiedz mi zrobic jeszcze, zadzwonilam do zwiazku, powiadomilam hodowca, ale trudno nie mieszkajac w Polsce i bedac tam bardzo rzadko zalozyc sprawe, wiec mialam nadzieje, ze hodowca dojdzie ze mna do porozumienia. To pisanie tu nie ma sensu.
  5. havanese

    Problem z hodowca

    No to pojawi sie problem, bo ja nigdy nie chcialabym juz psa z tej hodowli. Tak czytam niektorych z was, tych co pisza, ze hodowca nie ponosi odpowiedzialnosci za nic i nasuwa sie pytanie, mianowicie czym hodowca w tym akurat przypadku rozni sie od pseudohodowcy?
  6. havanese

    Problem z hodowca

    A ja mam wrazenie jakby czytalo ten temat dziecko.Ten piesek wyobraz sobie byl po takiej samej cenie jak ten drugi, skoro hodowca nazywa psa ksiazkowym to nie pytam czy ma proste zeby, bo nie przyszlo mi do glowy ze moze byc inaczej.Na zdjeciach nie bo widac ze pies ma powycinane wloski, PSA NIE WIDZIALAM.Z hodowca rozmawialam kilka tygodni o psie i nic nie mowil co by mnie zaniepokoilo, dlatego sie na psa zdecydowalam. Pytalam czy spokojny znaczy wycofany, strachliwy, odpowiedz byla "nie"! Natomiast po zakupie kiedy wszystko zaczelo wychodzic, hodowca mnie zwodzil przez caly czas i proponowal rozwiazania, ktore dla mnie byly zaporowe i bardzo szybko wygasaly z jego strony. Czy ty myslisz, ze ja sie nie chcialam dogadac, tak po ludzku, bez sadow ? Ja wiem czego chce dobrze i hodowca tez to wie, chce obnizenia ceny, ktora zaplacilam za psa lub pokrycia kosztow leczenia. Akurat nie moge sie ruszyc do Polski poki co. Nie wiem co wniesie do tematu moje miejsce zamieszkania? Jestem ciekawa czy bys tak samo pisala gdyby taki piesek do ciebie trafil,. Widzialas zdjecie zebow z jakimi przyjechal do mnie pies, no powiedz mi prosze, ze ten zgryz zepsul sie w drodze do mnie.
  7. havanese

    Problem z hodowca

    Ja natychmiast pisalam hodowcy o wszystkim, ale on sie nie poczuwal, nie moglam nic zrobic. Juz dawno dzwonilam do prawnika w miejscu gdzie mieszkam i powiedzial, ze tylko w Polsce moge zalozyc sprawe. Tu pisze ze przedstawia sie do 2 lat http://www.prawakonsumenta.uokik.gov.pl/reklamacje/rekojmia/ Ja o tej rzepce powiadomilam hodowce przed uplywem roku.
  8. havanese

    Problem z hodowca

    Czy ty zastanawiasz sie co piszesz? Zdrowy w momencie tylko odbioru? Moze ten hodowca po prostu mysli jak ty i dlatego sie nie moge dogadac z nim ?
  9. havanese

    Problem z hodowca

    Oczywiscie, ze nie.
  10. havanese

    Problem z hodowca

    Mam zamiar isc do sady, mialam po prostu nadzieje, ze spotkam tu kogos kto mial podobna sytuacje i mi cos doradzi, gdybym mieszkala w Polsce wszystko byloby prostsze, lub gdybym piesek zostal kupiony w kraju gdzie mieszkam. Aniusia, teraz tez juz bym pieska nie oddala nikomu, kocham swojego psiaka i dbam o niego i oczywiscie, ze bede go leczyc, ale to nie znaczy, ze bede dla hodowcy wyrozumiala, bo takei rzeczy w zarejestrowanej hodowli nie powinny miec miejsca. Gdybym kupila psiaka w wieku 8- 10 tyg inna bylaby gadka, ale po ponad 5 niesiecznym piesku juz chyba widac wiele rzeczy i o to mam zal do hodowcy
  11. havanese

    Problem z hodowca

    Aha i swego czasu chcialam psa hodowcy oddac, bo mnie to wszystko przerastalo, pies sie do miasta absolutnie nie nadawal, z racji braku socjalizacji, ktorej nie dalo sie nadrobic i ostatecznie chcialam tylko, zeby hodowca pokryl koszty podrozy i poszukal psu nowy dom, ale to tez bylo dla niego za duzo.
  12. havanese

    Problem z hodowca

    Nie mieszkam w Polsce i nie wiem jak to zalawic, skad ten watek. Gdyby hodowca chcial pomoc i dolozyc sie do leczenia, to tematu by nie bylo.Poki co nie podaje nazwy hodowli, bo pierwsze chce sie dowiedziec sie jak wyglada cala procedura. Tak pewnie to jestem kretaczem z taka wyobraznia i tupetem, ze obsmarowuje biednego, uczciwego, troskliwego hodowce.Przeciez wszystkie te problemy ktore mam z psem to czesc wyprawki.
  13. havanese

    Problem z hodowca

    Na forum opisalam teraz dopiero sprawe, ale hodowcy zglaszalam problemy chwilke po zakupie, jak zaczelam wszystko zauwazac.Tylko ze nie da sie sie z nim polubownie dogadac, bo nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci od poczatku, moze wierzy w to, ze piesek jest super wystawowy a wszystko co pisze to moje wymysly, ale hodowca wierzy tez, ze pieski nie musza do prawie 6 miesiaca nosic obrozy, nauczyc sie uzywac padow, chodzic na smyczy, wychodzic poza ogrodek, przeciez wszystkiego nauczy ich nowy wlasciciel, ktory bedzie za nie odpowiedzialny. Wlasnie dzieki takiemu mysleniu mam psa ktory na spacerach zwija asfalt i szczeka na wszystko co sie da, ale przynajmniej juz na te spacerki chodzi, nie zapiera sie jak dawniej, nie probuje sciagnac obrozy, ani nie trzesie sie jak osika. Az strach pomyslec, co by bylo gdybyhodowca hodowal jakas wieksza rase i zostalyby mu pieski do pol roku ...
  14. havanese

    Problem z hodowca

    Oczywiscie, ze niekoniecznie, dlatego pieski bezwglednie wycofuje sie z hodowli, bo moze sie to niesc, rozmawialam z wetem o tym.
  15. havanese

    Problem z hodowca

    Zwiazek nie wchodzi w umowy miedzy hodowca a wlascicielem... aniusia to czytaj dalej sobie, twoja wiedze teoretyczna powala w kazdym watku, jestes madrzejsza od weta. Napisalam wyraznie, ze pies nie mial urazu, od poczatku cos bylo nie tak i mam maile jako dowod w ktorych pisalam hodowcy o chodzie, z czasem zaczelo sie to nasilac, az poszlismy do chirurga. Alergia pokarmowa, wycieki z oczu, zeby, rzepka, i brak socjalizacji przeciez to standard, a ja mam jakies pretensje...
×