Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Content count

    78442
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. [quote name='gosia2313'] Lana trafiła do schroniska 20 lipca 2012r. Akurat jak robiłyśmy zdjęcia na kwarantannie, ktoś ją przyprowadził, jako znajdę. Była bardzo wystraszona, miotała się na smyczy i nie chciała, żeby ktoś ją dotykał, głaskał. Tu w schronisku, chwilę po przyjęciu: 11 sierpnia Basia wyciągnęła ją z kwarantanny do weta, bo wyglądała źle :< Bardzo schudła :shake: W tym samym dniu udało się ją umieścić w klatce. Przynajmniej była sama i nikt jej nie wyjadał jedzenia. Dzwoniłam do Moniki, może ją zabrać po 17 sierpnia na DT do siebie. W poniedziałek wymyśliłam, żeby Lana już nie musiała siedzieć w klatce w schronisku - wezmę ją na tydzień do siebie. Rodzice się zgodzili to trzeba korzystać :cool3: We wtorek dzwoniła do schroniska jakaś babka, która chciała zabrać Lanę do siebie, miała przyjechać do 14. Po 14 dalej jej nie było, więc zadzwoniłam, że ja ją zabiorę, bo nie ma szczepień, a jak się odkarmi to ona ją adoptuje, tylko niech mi poda namiary to się umówimy na wizytę przed . Po 19 wysłałam sms-a , ale odpowiedzi do dzisiaj nie dostałam :roll: Zabrałam Lanę z klatki, jak tylko weszła do biura to zaraz się ożywiła. Jest w kartotece wypisana na DT, więc jak znajdzie się, ktoś chętny adoptować to trzeba za nią zapłacić te 30 zł. ;) A tu Lana u mnie Sunia jest aktualnie leczona. Nie ma żadnych szczepień, bo się po prostu na to nie nadaje. Jest chuda jak szkapa :shake: Ma biegunkę z krwią. Dostaje antybiotyk. W uszach miała syf niemiłosierny i chyba jakieś zapalenie. Na zębach straszny kamień. Jak będzie już zdrowa i trochę podtuczona to będzie zaszczepiona. Potem trzeba będzie się umówić na sterylkę. Przy sterylizacji czyszczenie zębów i nie wiem co z przepukliną (okazało się, że ma dość dużą). Jeśli to coś poważnego to pewnie usuną. Wetka, u której byłam teraz z Laną mówiła, że słyszy i niej jakieś szmery na sercu, więc musiałby ją jakiś kardiolog też osłuchać. Została wykąpana. W ogóle nie protestowała, stałą spokojnie i się trzęsła :<. Jest odpchlona, uchole wyczyszczone. Lanę przejęłam od Gosi i została Furią :lol: bo gryzie... jak jej się nie podoba głaskanie to gryzie, tuli się tylko do mnie, typowy pies jednego pana, a konkretniej Pani - facetów nie lubi... wszystko się przeciąga bo po pierwsze panienka miała cieczkę więc sterylka dopiero na początku grudnia może być, a dwa... na RTG u Dra Gierka okazało się, że Furia ma w łapce... drut... miała kiedyś złamaną i drutowaną, do tego rzepka jest z boku kolana zamiast z przodu - konieczna operacja 29.09.2012 Przyjechała do nas z Zamościa Punia - Matka Założycielka stada 42 sznaucerowatych i mixów, najstarsza, z zaćmą... Będzie na tym wątku razem z Furcią bo po co osobny zakładać i się w tym gubić. MA DOM i BATUMI: MA DOM Błąkała się ponoć od lipca! czyli wakacyjne porzucenie w miejscowości Klucze koło Olkusza, dokarmiana przez ludzi, ale nie szukali dla niej pomocy wcześniej, a szkoda... końcem października przyszła cieczka... gwałciły ją wszystkie okoliczne burki, do mnie przyjechała w ciąży, już widocznej, potwierdzonej USG :( dziś rano sterylizacja aborcyjna na cito, dzięki mojemu kochanemu wetowi, że przyjmuje nas nawet w niedzielę... nie chciałam czekać ani dnia dłużej. Lepiej mieć za sobą to co nie jest przyjemne... Zabieg przebiegł bez problemów, sunia czuje się dobrze. Szukamy domu!! Jest młoda - max 2 lata, wielkością powiedzmy wyrośniętego średniaka, ważyła przed zabiegiem 24 kg. Jest bardzo łagodna, ludzi się obawia, kładzie się poddańczo na ziemi, ale z kazdą chwilą się otwiera więc ma zadatki na świetną psijaciółkę. Toleruje inne psy - nawet te moje potwory jazgotliwe, koty też nie wzbudziły agresji. Zachowuje czystość w domu, w samochodzie bez zarzutu - bardzo grzeczna. Na smyczy ciągnie, ale bez dramatu. Wszystko do wypracowania. Naprawdę skarb. Wysterylizowana. przebywa w domu tymczasowym w okolicach Siewierza, woj. śląskie 608 464 683
  2. jeszcze też sterylka przed nami, ale najpierw łapka... boję się tego zdejmowania gipsu bo on się tak dobrze trzyma i ta łapka dzięki temu też nie jest narażona na uszkodzenia, Vega już od jakiegoś czasu nie jest izolowana, tylko jest z nami wszystkimi, a jak zdejmą gils to znowu będę się bała, żeby jej ktoś nie potrącił, nie nadepnął :/
  3. Być może za tydzień. Strasznie się tego boję :/ a Vega jest cudowna, taki grzeczny i miły pies, że szok
  4. cisza bo nie ma kiedy pisać, połamana Vega czuje się super, coraz więcej czasu muszę jej poświęcać, bo nie chce siedzieć już tyle sama co na początku, a między psy jej nie puszczę, bo jest ich za dużo i się boję, ze ktoś ją potrąci i coś się stanie; no i tutaj nie rozłożę dywanów czy drybedów bo zaraz Kropeczka zasika :/
  5. malawaszka

    KONIEC - rozliczamy

    a ja ogromnie Wam dziękuję - Ania mega wielkie dzięki dla Ciebie, pieniążki 620zł wpłynęły na konto dziś <3
  6. malawaszka

    KONIEC - rozliczamy

    Dziękuję Wam wszystkim ogromnie <3 zdjęcia przecudowne, kolory bajeczne, ach <3
  7. malawaszka

    KONIEC - rozliczamy

    pokaż jakieś foty - usycham z tęsknoty za morzem
  8. malawaszka

    KONIEC - rozliczamy

    wow Ania to kawał drogi
  9. malawaszka

    KONIEC - rozliczamy

    Zapraszamy :)
  10. malawaszka

    Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy

    tak taka sól fizjologiczna w ampułkach w aptece, sama sobie tym czasem oczy przepłukuję
  11. malawaszka

    Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy

    no nie - Joga tylko na akupunkturze była Śpiochami to nie ma sięco przejmowac jakoś bardzo - chyba, że jest tego bardzo dużo, albo czerwone spojówki, mozesz spróbować zwykła solą fizjologiczną pokroplić jej te oczy i zobaczysz czy się poprawi, jak nie to wtedy dopiero do weta- czasem mogą się zapychać kanaliki łzowe, wtedy już musi wet to przetkać, ale najpierw sprawdzić czy sa przytkane
  12. malawaszka

    KONIEC - rozliczamy

    Zapraszamy :) dla nich: to nasi najstarsi podopieczni - Zora, Fanja, Fredek są u mnie, Reksio i Filipek u DoPi w hotelu, Gizmo w hotelu pod Łodzią - generują duże koszty, bo to schorowane psiaki, które były wiele lat zaniedbywane :(
  13. malawaszka

    Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy

    tak, Joga coraz lepiej, jeszcze nie potrafi po schodach, czy na drapak wejść (wariatka próbowała, ale prawie spadła, leciałam ją łapać), ale bałam się że w ogóle nie da rady tego przejść
  14. malawaszka

    Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy

    współczuję... ja teraz (tfu tfu) mam chwilę oddechu, wszystko ustabilizowane (nawet kot mi dostał wylewu :( kto wie czy nie przez te upały cholerne)
  15. malawaszka

    KONIEC - rozliczamy

    ufff dotarłam <3 Ania ogromnie dziękuję, bo już ostatnio nam bardzo cieżko, a mamy teraz głównie starsze i słabo adopcyjne psiaki, bo schorowane :( a mnie się teraz jeszcze koteczka rozchorowała - Joga dostała wylewu :(
  16. malawaszka

    Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy

    No faktycznie - Niziołek w Warszawie - zapomniałam o nim, a kiedyś się wybierałam tam z Kropką Kate współczuję tego psiego chorowania :( dobrze to znam, a jak zaczyna się hurtowe chorowanie to już w ogóle zwala z nóg :( trzymam za Was kciuki!!!
  17. właśnie weszłam tu w poszukiwaniu wiadomości o nim, trzymam kciuki bardzo mocno żeby się maluszkowi udało!! nie dałam rady dziś zareagować bo sama walczę teraz o życie mojej Koki :(
  18. Boluś z Miedar od dziś w nowym domu - już się zadomowił hah
  19. właśnie była wizyta PA dla Bolusia - wszystko super, będzie miał fajną rodzinkę z dwójką dzieci i suczką sznaucerka, która jest świetnie ułożona,nie jakiś dziamgot pospolity ;) na dniach psieprowadzka :D potem wstawię fakturę za operacją Bola
  20. tak, wszystko ok, w brzuszku nie było normalnego jajka tylko jakiś mały niedorozwój... zostało usunięte i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu mały będzie się przeprowadzał, mam już osobę na PA więc trzymajcie kciuki
  21. Fanusi bardzo dobrze się czuje, zrobili i oko i łapkę, teraz wygląda jak Frankenstein, ale oby się szybko zagoiło i żebyśmy mogli o tym zapomnieć
  22. jutro operacja, trzymajcie kciuki, szukam też kogoś do sprawdzenia domu w Chorzowie dla maluszka
  23. Ania cudnie wyglądają skarby! Trzymajcie jutro kciuki za Fanję - ja jestem przerażona już, ma operację - usunięcie oka i jak to sprawnie pójdzie to od razu usunięcie głowy kości udowej, bo biedna myszka cierpi przy chodzeniu - kosć jest wybita ze stawu i to już od dawna bo widać zwyrodnienia na kości :(
×