Jump to content
Dogomania
  • Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 02/23/17 in all areas

  1. 15 points
    Reksio na razie mieszka w swojej kennelce i ogląda wszystko z bezpiecznego miejsca. Zwiedzaliśmy już swój pokój, który będziemy na razie dzielić z kotami no i mną w nocy :) bardzo nam się spodobała kanapa i tam sporą chwilką spaliśmy. Z Franiem już wąchaliśmy się na smyczce, znaczy Franio był na smyczce. Z Nestorkiem wąchaliśmy się przez kratkę. Koty nie wykazują zainteresowania, trochę je zniesmaczył nowy "mebel", tj kennel. O Reksiu jeszcze nic nie mówiły :)
  2. 14 points
    P.Maria przysłała mi zdjęcie wiec szybciutko wstawiam, Dla Wszystkich Przyjaciół Likuni ,a ma wokół siebie ich Wielu!,- na własne oczy popatrzmy na smerfa.
  3. 13 points
    No to pierwsza się dowiesz...hihi.... od siebie dodam,że każde Moriskowe słówko jest prawdziwe.....Morisek zostaje z nami na zawsze.
  4. 13 points
    Żabka już u siebie, jak podjechaliśmy wnuczka Pani podeszła do auta, a Żabka o mało nie wyfrunęła z radości przez okno. Nie potrafię opisać radości obu stron. Po prostu to trzeba zobaczyć, Widok bezcenny, zostanie w mojej pamięci na długo!!! Pani bardzo nam dziękowała, upierała się że zwróci chociaż za benzynę, ale nie wzięłyśmy. Potem byłyśmy u weta na zastrzyk, zgodnie z zaleceniami weta u którego była Ewa. Żabcia dostała jeszcze jakieś tabletki. Wet wziął wszystkie wyniki, aby wpisać do komputera. Żabcia już widniała w kartotece i wet ją kojarzy, więc to znaczy, że pani Żabkę leczyła. Pani nas wycałowała, dziękowała milion razy i prosiła o telefon czasem, to ona chętnie opowie o tym, co u Żabci. Jestem wzruszona i szczęśliwa!!! Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy przyczynili się do tego happy endu: Ewie (Kulfoniasty): za to, że pokazała Żabkę światu robiąc ogłoszenia, za opiekę i zabieranie do weta, za ogromną pomoc finansową i wsparcie duchowe AgusiP i Myszy2 za darmowy transport do Chorzowa i do Anecik. Anecie i Arkowi za wspaniałą opiekę i transport do DS Wszystkim, którzy wspierali Żabkę finansowo, robili bazarki Wszystkim, którzy doradzali, sugerowali i trzymali za sunię kciuki BEZ WAS NIE BYŁOBY HAPPY ENDU!!!
  5. 11 points
    Kochani,to jest Lika....brała jedzenie od p.Mari z ręki. Podejmowane dotychczas próby odłowienia na klatkę,niestety wciąż są nieudane.... AgusiaP i Mysza2 w niedzielę i wczoraj dojeżdżały aż z Dąbrowy Górniczej z drugą klatką,siedziały calutkie dnie i nie wyszło. ..W różnych godzinach pojawia się przy domu i nie codziennie.......Ściągamy Jamora, przyjedzie w ten piątek. Bgra,bardzo dziękujemy za pomoc!....Jeśli się Pan odezwie,to trzymaj kontakt na razie....Póki co wstrzymujemy zwołanie ludzi przed przyjazdem Jamora. Wybaczcie Kochani,że ostatnio mnie tu mało,szczegółowo wszystko opiszę później.Jestem zarobiona po uszy z ciastkami-16kg muszę obiecane zrobić i jeszcze bazar FB,do tego osobiste problemy,no i Likuni..sił braknie.
  6. 11 points
    Mortes

    DO ZAMKNIĘCIA

    Jakiś czas temu do Białogonkowa trafiły kocie maleństwa którym pociąg zabił matkę. Bidusie małe ciągle płaczą więc od czasu do czasu podsuwamy je Jędrusiowi , który przejął się swoją nową rolą i jako troskliwy koci wujaszek liże , iska i pilnuje żeby się stadko nie rozchodziło ;) A kociaki wcale się go nie boją , wręcz przeciwnie , łażą po nim , wtulają się i nieporadnie zaczepiają do zabawy ;)
  7. 11 points
    Na prośbę Gabi wstawiam wiadomość po rozmowie z Panią Żabci " Rozmawiałam z Panią Zabci i muszę to napisać Pani jest rewelacyjna!!! Cała rodzina cieszy się, że Żabcia się odnalazła, wszyscy dzwonoią do Pani i pytają, czy już jest w domu. Pani będzie Zabcię leczyć. Wnuczka zaoferowała pomoc finansową, gdyby Pani zabrakło na leczenie. Pani nie może już się doczekać, na przyjazd Żabci. Powiedziała, że wyprała kocyki, myślałam, że dla Żabci, a pani mówi, że dla piesków ze schroniska. Wnuczka z rodziną mają psa ze schroniska i mała prawnusia mówi, że kocha go najbardziej na świecie. Teraz przez kilka dni pani opiekuje się goldenem kogoś z rodziny (zapomniałam, brata chyba) i powiedziała mi, że właśnie mu ugotowała obiadek, bo jakoś tak jej szkoda, żeby tylko suchą karmę jadł. Jakaś znajoma zapytała pani, czy uśpiła Żabcię, bo sikała w domu? Panią bardzo to zbulwersowało. Twierdzi, że psa by uśpiła tylko gdyby była taka konieczność i nie było by dla niego ratunku. Pani zapytała ile musi zapłacić i wybaczcie, powiedziałam, że nic, niech zostawi sobie pieniążki na wizytę u weta. Ja wiem, że nie da się kogoś poznać i ocenić po jednej rozmowie telefonicznej, ale można wyczuć, że ktoś jest dobrą, ciepłą, pełną empatii osobą. Pani właśnie taka jest. Równie dobrze ktoś inny w takiej sytuacji mógłby mi powiedzieć, że przyjeżdża po psa, bo ma prawo go odzyskać i nie będzie ze mną dyskutował. Moim zdaniem doszukiwanie się na siłę problemów i zamartwianie nie ma sensu. Wiem, że pozostaje kwestia ropomacicza, ale nie wiemy, jak było. U mnie w bloku mlodzi ludzie zapatrzeni w sunię, jak w obrazek zignorowali krwawienie i też się okazało, że to ropomacicze. Pomijając kwestię prawną, proszę zaufajmy Pani. Pozwólmy by jej ukochana sunia wróciła do domu. "
  8. 10 points
    Była głucha cisza..,ale dziś zadzwoniły 3 telefony z różnych stron,że widziana o 7 rano.. ( Puń...coś tam-koło Dzięgielewa ,okolic Skoczowa i z ul.Kuźniczej jak szła w kierunku Zawodzia.Później udało się jeszcze dowiedzieć,że była jakiś czas temu na ul.Leśnej. Kuźnicza i ścieżki/uliczki po drugiej stronie Wisły,to najprawdopodobniejszy trop Liki na dzień dzisiejszy.Teren do poszukiwań masakryczny i Cudu potrzeba by Likę w tym gąszczu Ustrońskich kryjówek odnaleźć. Morisek pozdrawia Ciocie z Ustronia i prosi Was o wsparcie dla Likuni w przeszukiwaniu terenu. Może ktoś będzie mógł wpaść na weekend albo na dzień do pomocy,prosimy. Zatrzymaliśmy się na ul.Sportowej u "Sylwi". Wieczorem zrobiliśmy sporo km zostawiając Moriskowe ślady i nie tylko. Należy mu się najlepsza miejscówka w hoteliku,
  9. 10 points
    A mnie świat i ludzie chyba nigdy nie przestaną zadziwiać. Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z tym forum-achhh ohhh ojej! co za cudowny portal, jacy LUDZIE! myślałam -miejsce dla mnie, tu nie ma zazdrości, zawiści, przepychanek i podchodow. Czas pokazał jak bardzo się myliłam. Z tym,że kiedyś byli moderatorzy-nie z doskoku, a cały czas. I nie było takich fochów. Wszyscy grali do jednej bramki, był jeden wspólny cel-dobro zwierząt. Teraz dla kilku osób celem nadrzędnym jest dokonanie jednej czy drugiej osobie czy organizacji. A nie o to przecież chodzi. Osobiście bardzo cenię sobie znajomości z forum, część przerodziła się w przyjaźń, z wieloma osobami utrzymuję kontakt mejlowy czy telefoniczny. I czasami usłyszę "ale Ty goopia jesteś " itp-ale to nie jest powód do obrażania czy zemsty. Ani do tego żeby knuć,przeszkadzać czy wywlekać prywatne sprawy (bo jednak czasem się sobie zwierzamy, bo mamy gorszy dzień, bo...) Mogę prywatnie kogoś nie lubić, mogę się nie zgadzać ale nie mogę przeszkadzać.
  10. 10 points
    Kochani, bardzo dziękuję :). Jestem wzruszona Waszą dobrocią i ciepłymi słowami. Jest mi strasznie głupio, że musialam się zwrócić o pomoc. Zanim to Zrobiłam szukałam wszędzie innej pomocy. Niestety, wszędzie trafiałam na mur. Najpierw straciłam nadzieję i odpuściłam, ale po jakimś czasie postanowiłam, że nie dam satysfakcji tym, którzy spisali mnie już na straty. Podjęłam decyzję, że będę walczyła, choć nie wiem z jakim skutkiem. Zdaję sobię sprawę z tego, że jest to ogromna suma pieniędzy i nie wiadomo czy się uda zebrać, ale nie poddam się bez walki. Dzięki Wam, wiem, że zrobiłam dobrze. Dziękuję, że jesteście ze mną.
  11. 9 points
    A może spróbować namówić panią redaktor na artykuł o poszukiwaniach Liki i zawrzeć w nim udział pana Edwarda jako przykład godnej pochwały postawy. Może nawet umieścić zdjęcie Liki ,żeby ludzie wiedzieli o którego psa chodzi. Taką paczkę zapakowałam dla pana Edwarda. z taką kartką
  12. 9 points
    Zastanawiam się,że może warto by opublikować podziękowania dla p.Edwarda w Głosie Ziemi Cieszyńskiej z jakąś wzmianką,że piesek odnaleziony.Ogłoszenie ukazywało się kilka miesięcy-teraz przestało.Wiele osób pewnie pomyśli-zrezygnowali,przestali szukać,koniec.A tak byłoby to jakąś zachętą dla ludzi,którym zaginął pies,że jednak warto się nie poddawać,szukać do skutku,że się uda.
  13. 9 points
    Nawet z Holusią można zapozować a takie mam ładne ząbki ! i zabawa w memłanie...u niej to jest chwila ;) rozbawi się i już, ale po korekcie słownej ładnie puszcza i niuchanie z największą koleżanką Pestką o tam musiało być coś super! Po wizycie na łąkach, poszłyśmy do lasu, jeszcze ze znajomymi. Fanta rozbawiona po zabawie, ładnie obskakała moje znajome ...wielka radość była, choć widziała je pierwszy raz w życiu :P W lesie trochę połaziła z linką, trochę na smyczy. Ogólnie spacer miał 7 km i widać było, że na Fancie nie zrobiło to wielkiego wrażenia. Ten spacer trochę przybliżył i polepszył relację ze stadem :). Co prawda w domu teraz wszystkie śpią osobno (jednak 7 km w tym szalone biegi troszkę zmęczyły psy), to od spaceru nie było żadnych spin. Nawet jakieś 30 minut Masza spała razem z Fantą na kocykach ! ale jak chciałam im zrobić zdjęcie, to się rozeszły :P Fantę zaraz po spacerze zabrałam do weta - oj nie spodobało się reszcie, że idziemy same! U weterynarza była bardzo grzeczna, wystraszona trochę, ale grzeczna :) dała się obsłuchać, zmierzyć temperaturę, zachipować, zaszczepić...bez jednej skargi. Wyszło na to, że nic jej nie dolega (temp w normie, zęby super, żadnych boleści, brak pcheł). Nie podobała się jej droga wzdłuż ulicy, ale nie miała niestety wyjścia, bo inaczej do weta nie dojdę. Boi się w szczególności dużych pojazdów - autobusów, ciężarówek itp. Wetka oceniła ją na około 11 miesięcy do roku max. Fanta waży 12 kg, więc nie ma źle :). ma około 47 cm w kłębie. Nie ma pchełek. Odrobaczę ją za tydzień (co by nie dostała szczepionki i tabletek w jeden czas). Na sterylizację umówię ją dzwoniąc na początku stycznia, bo teraz wetka nie wiedziała dokładnie w jakich dniach o godzinach będą przeprowadzać zabiegi :) Zapomniałam spytać o koszt :( ale pewnie jak zwykle około 250 zł....dopytam, jak już będę Fantę zapisywać. No...trochę się rozpisałam, ale ostrzegałam, ja już tak mam :P Jutro w planach spacer na łąki z mężem, to będą ładne zdjęcia - jak idę sama, to się muszę na psach skupić, co by mi się nie rozbiegły, ciężko jednocześnie robić im dobre zdjęcia :D
  14. 9 points
    Nie ma za co - w ten sposób podziękuję Mortes za moją Nesię.
  15. 9 points
    Dzwoniłam dzisiaj do Pani Reksiunia w nadziei na dobre wieści. Nie zawiodłam się. Jak zadzwoniłam Pani bardzo się ucieszyła i powiedziała, że dzisiaj miała zamiar do mnie dzwonić. Reksio czuje się, jak u siebie. Z Panem już się zaprzyjaźnił. Nie ma mowy o pokazywaniu ząbków. Jak Państwo przestają go głaskać, trąca rękę pyszczkiem ( u anecik też tak robił). Schody już nie są straszne, maszeruje dzielnie. Wyleguje się na fotelach lub na kanapie. Na spacerkach jest grzeczny, przyjaźnie nastawiony do piesków. Pani mu gotuje jedzonko i Reksiulek gardzi suchą karmą. Wczoraj pierwszy raz został sam w domu, test zdał na szóstkę. Był cichutko i niczego nie zniszczył. Podsumowując, kolejny psiak, jeszcze niedawno, bezdomny i nikomu niepotrzebny teraz jest kochany, rozpieszczany i traktowany, jak królewicz. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy się do tego happy endu przyczynili!!!
  16. 9 points
    Mortes

    DO ZAMKNIĘCIA

    No to dziś nasz młodzieniec w dzikim pędzie ... że ledwie go można było uchwycić w kadr ;)
  17. 8 points
    HUUUURRRRRAAAAA!!!!! Maksio jest po operacji.Wszystko przebiegło dobrze. P.Mateusz rozmawiał z chirurgiem. Może będę miała późnym wieczorem zdjęcie malucha. Koszty będę znać w poniedziałek.
  18. 8 points
    Zadzwoniłam dziś do p.Dziadka - Edwarda,żeby Mu podziękować. Z półtorej godziny przegadaliśmy jak nie lepiej. Wzruszył się na mój telefon,że mam czas porozmawiać......i to On dziękował dziesięć razy dla mnie. Mieszka sam na parterze domu z 2 kotkami. Syn z synową na górze. Jeśli tylko uda mi się pojechać do Ustronia (może na wiosnę),na pewno p.Edwarda odwiedzę,...ucieszył się i zapraszał. Dla siebie Pan nic nie potrzebuje,wiekowy (87) i niewiele potrzeba,mówi...przystał na jedzonko dla kotków,które zaproponowałam. Od Nas Wszystkich oczywiście podziękowałam za Likę.
  19. 8 points
  20. 8 points
    Nesiowata

    LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!

    No i znów nie napisałam, chociaż zbieram się już od Nowego Roku. Lala nie szuka domu - mały "czorcik" zostaje u mnie. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby nie być jej w domu. Niektórzy już wcześniej to przewidywali.
  21. 8 points
    Przemiły,przegrzeczny,potrafi się wkupić w łaski ,taki co to zawsze znajdzie rączki do miziania,czochrania :) Pies marzenie,gdyby nie... Ale najlepiej w ramionach Anettki :)
  22. 8 points
    Za miesiąc minie rok, od kiedy Bajka została członkiem naszej rodziny; zyskała nie tylko wolność, dach nad głową, ale również kolegów z sąsiedniego gospodarstwa do zabawy; uciążliwą sąsiadkę, owczarkę z ADHD skaczącą jej na głowę i wiecznie w ruchu oraz przyjaciółkę Amber na wspólne podróżena działkę. Może położyć się na trawie lub uprawiać ulubiony sport, kopanie dołów na łące sąsiada. Mam nadzieję, że to dobre życie.
  23. 8 points
    Gucio dziś znowu dzwonił. Pańcia mówi ,że maja problem , bo brakuje im rąk do głaskania przez 24 godziny na dobę , taki z niego pieszczoch. Jest bardzo grzeczny , wizytę u weta zniósł dobrze,chociaż szczepienie zabolało i popłakał. Bardzo się podobał pani wet. Jestem coraz spokojniejsza.
  24. 8 points
    ewu

    GUCIO - sponiewierany maluch u nas w BDT

    A tak z guciowej ale trochę innej beczki to u Madzi , która przywiozła ze mna Gucia są jego dzieci . 4 małe kulki zabrane z tego miejsca (widać je na zdjęciu...) Wczoraj byłyśmy na wizycie pa dla córeczki Gucia - Figi. Domek przesympatyczny, bardzo fajna młoda Rodzina z 9-cio letnią, ułożoną, przemiłą Dziewczynką. Zawiozłyśmy dzisiaj Figę do nowego domku. Wszystko przygotowane jak na przyjęcie małej księżniczki. Kiedy po powrocie , po dwóch godzinach Państwo zadzwonili Madzia się przestraszyła ,że coś jest "nie tak". Okazło się ,że po debacie rodzinnej Państwo uznali ,że Figa będzie szczęśliwsza jak w domu zamieszka z swoim braciszkiem( siostrzyczek nie było). I tak dwa guciowe bąble zmieszkają w jednym domu i będą bardzo kochane.Wieczorem wieziemy braciszka:). Poker przepraszam ,że to tu opisałam ale to pewnie ważna informacja dla Gucia:):):)
  25. 8 points
    O godzinie 13.15 dzwonił pan Astruni,że już całą rodziną wracają do domu-teraz pewnie są już w domku.Pan bardzo wzruszony,mówił że przy zmianie auta było widać,że jest przestraszona,ale teraz jadą już razem,a Astrunia spokojnie sobie podróżuje-dokumenty podpisane,a ja mogę przyjeżdżać kiedy tylko zechcę. Będę miała kontakt z rodzinką Astruni. Szczęliwości maleńka dla Ciebie i Twojej rodziny.
  26. 8 points
    Może i lepiej niż było pod krzaczkiem, Moris od trzech dni w końcu przełamał barierę i chyba stwierdził,że dwa inne pokoje w domu też mogą być i nie tylko jego posłanko na dole jest fajne.Wczoraj co rusz testował na zmianę... Myślałam,że nigdy to się nie stanie,bo długo trwało zachęcanie i różne podchody, ale się opłaciło,..cieszę się jak nie wiem co!. Chociaż dół domu wciąż jest jego azylem,to ostatnie zachowanie Morisa napawa mnie optymistycznie. Łapka niestety lekko dokucza Moriskowi ,szkła nie widać,ale może głębiej wlazło.
  27. 8 points
    Pigwa pozdrawia z nowego domu :-) Mieszkanie jej się spodobało i bardzo szybko poczuła się jak u siebie. Najbardziej dziwny a zarazem ciekawy jest 'nowy ogródek' czyli balkon, z którego można obserowoać podwórko z taaaak wysoka w końcu to aż 2-gie piętro ;-) . Bardzo polubiła swoje nowe posłanie (jak tylko zbyt miękkie wypełnienie poduchy powędrowało do szafy). Niektóre rzeczy są jeszcze straszne jak korytarze w bloku i schody. Myślę, że szybko się Pigwa do nich przyzwyczai. Za to pierwszy obchód podwórka zupełnie bezproblemowo przebiegł. Po tych wszystkich emocjach czas na zasłużoną drzemkę.
  28. 8 points
    Dziękuję za odpowiedź :) wiele osób wypowiedziało ,już swoje zdanie, z wieloma się zgadzam, rzecz jasna ,cieszymy się wszyscy ,że sunieczka odnalazła swój domek! to jest naprawdę ,dla takiej staruszeczki...jak wygrany meljon w toto! ... jeśli chodzi o całą resztę to ,napewno osoby ,które poznają właścicielkę sunieczki, po rozmowie ,będą wiedziały co dalej.. gdybanie tutaj nic nie przyniesie, raczej może pomyślmy ,czy gdyby się okazało ,że Pańcia jest osobą ,o 'skromnej rencinie' czy nie zaoferować pomocy?... i jaką możemy zaoferować? ...może się lepiej skupić własnie na tym... ... ale będzie radocha, jak się 'staruszki' spotkają!
  29. 8 points
    Najświeższe wiadomości z DT Majeczki :) Witajcie , to ja Majka, u mnie wszystko ok, dobrze się czuję, już nic mnie nie boli, spokojnie sobie teraz odpoczywam. Bardzo lubię przebywać w kuchni,bo jak pańcia albo pańcio tam gospodarzą to zawsze coś fajnego mi podsuną do pyszczka . Pozdrawiam wszystkie Ciocie Majeczka Maja podkuchenna :)
  30. 8 points
    Alfik mówi Dobranoc :)
  31. 8 points
    Anetko jesteś super Babeczką, prowadzisz cudowny dom tymczasowy, ratujesz psiaki, dajesz im nowe wspaniałe życie. Ty i wiele Osób na dogomanii.... Bez Was, bez domów tymczasowych niewiele by się udało. Każdego dnia walczycie o te sponiewierane losem psie istnienia. To wszystko kosztuje i nie spada nikomu z nieba i nie każdy jest w stanie brać wszystkie psiaki gratis. Kika jest u Ciebie za darmo więc wg moich wyliczeń przypada po 100 zł na nią i Mrówcię. 3,33 zł dziennie , o rety ale kasiora....:):) Rób swoje Dzielna Kobieto a Świat będzie lepszy:):):)
  32. 8 points
    To bardzo przykre Ewuniu, ale i tak apele o konkretną pomoc psiakom i rezygnacji z robienia "afer" na wątkach,to tylko tak działa,jak "grochem o ścianę" Głową muru nie przebijemy i jedynie najlepszym wyjściem jest: ignorancja.Jeżeli będzie brak pożywki w formie odpowiedzi na "zaczepki" to będzie tak jak w naturze: kwiatek bez "wody" uschnie... Robimy swoje-czyli pomagamy a nie przeszkadzamy pomagać potrzebującym futrzakom! :)
  33. 8 points
    Amelcia i Tobiś - dwa kochane słoneczka .
  34. 8 points
    To może ja udzielę odpowiedzi odnośnie 300,00zł,które przelałam na osobiste konto AgaG.Zresztą wcześniejszy mój post był napisany z prośbą o dane na pw do przelewu. Nie przelewam pieniędzy na Fundacje,ponieważ dwa razy się sparzyłam.Gdyby AgaG wskazała fundacyjne konto,Bamboszek by tych pieniążków nie otrzymał.Sądzę,że temat jest zamknięty.Są wstawione paragony za jedzonko na wątku i to mi wystarcza i sądzę,że wszystkim także.Wiem,że Bamboszek jest zaopatrzony w jedzonko przez AgaG na jakiś czas i jestem z tego zadowolona bardzo.
  35. 8 points
    Owczarek już w drodze do murkowego weta - wszystko odbyło się bez żadnych problemów - staruś wyszedł sobie po prostu z boksu na smyczy, pospacerował z TZ Murki, zrobił co trzeba i w drogę do lepszego świata ! Oby tak dalej. Teraz czekamy na jutrzejsze wieści od Murki :)
  36. 8 points
    Wreszcie!!! Dzisiaj dzwonił wet - w poniedziałek owczarek może opuścić schron - trzymajcie kciuki!
  37. 8 points
    Roniś DREPCZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pomalutku, powolutku ale drepcze :) Dziś po rehabilitacji poczłapał na ogródek i zrobił koooo. Łapinki (tylne) się plączą, szybko męczą ale chcą stać!!!!!!!! Teraz też płaczę ale ze szczęścia.
  38. 8 points
    Najpiękniejszy pies ma się super, nie memla już kołdry ani kocy, woli kości preparowane i takie ze ścięgien do memlania :) dzisiaj dostał nowe większe łóżko co by nie pchał dupki do naszego. Poza tym chyba już się zaklimatyzowal bo nie memla a to raczej na tle stresowym bylo no i na ciele ma coraz więcej brązowych kropek :) Jest grzeczny, słucha się , w ogrodzonym terenie trzyma sie blisko i przychodzi do nas jak go wołamy Albin w koszu - pomaga panu składać szafę :)
  39. 7 points
  40. 7 points
    Jamor,.....na FB Hotel Jamora jest jeszcze filmik...nie umiem skopiować. KRYCHA " W grudniu 2016 W Tomaszowie Lubelskim grasowała Krycha X. Szefowa gangu przemytników. Skutecznie ukrywała się przed organami ścigania. Pojechałem ją wtedy złapać. Podczas czynności grupa ukraińska zapieprzyła mi sieci. Po kilku godzinach pościgu i blokady przejścia granicznego w Hrebenne udało się złapać członków jej gangu i odzyskałem siaty . Krycha X tez wpadła i poszła za kraty. W ramach resocjalizacji została przetransportowana do Ustronia skąd 4 miesiące temu uciekła. Pojechałem znów ją łapać. 400 km Dokonałem rozpoznania –w rejonie nie odnotowano zwiększonej ilości włamań ,kradzieży samochodów czy rozbojów- za to od jakiegoś czasu zauważono obniżone napięcie elektryczne w sieci na terenie m. Wisła. Na skoczni im. A. Małysza doświetlają sobie świeczkami. W chałupach półmrok. W wyniku podjętych działań zatrzymałem Kryche X- na gorącym uczynku podczas kradzieży prądu. W dyby, do lochu i powrót do domku "
  41. 7 points
    Reksio & Co. życzy wszystkim swoim sympatykom zdrowych i spokojnych Świąt. :) Okropnie zarobiony jest, bo i sałatkę siekał i ryby robił i ciasta próbował, no calutkie dni na robocie spędza. Nawet kapustę musiał robić z grzybami. Cóż, najmłodszy zawsze jest do wykorzystania :) Dzisiaj musi jeszcze ubrać choinkę, chociaż to straszna rzecz jest :) musiał obszczekać tę potworną rzecz :) SPOKOJNYCH ŚWIĄT!!
  42. 7 points
  43. 7 points
    Drogie Panie i Panowie, Reksio przeżył wczoraj gości. W ilości całkiem znacznej. I co? No, Reksiu twardziel jest. Tłum mu nie straszny. Zostawiłam mu drzwi uchylone do sypialni, żeby mógł się schować jakby co, ale gdzie tam. Reksio musi wszystko widzieć, nad wszystkim czuwać i pilnować.Calutki czas siedział z nami i ani razu się nie schował. Jak trzeba było, to trochę poobszczekiwał :) jak się za mocno ruszali, jak już było bardzo groźnie, czyli ktoś chciał pogłaskać, to chował się za Nestorkiem :) cwaniak mały. Potem się położył na dywanie i normalnie zasnął. A pod koniec nawet dał się pogłaskać mojej najstarszej bratanicy, ona też psiara. Żadnych stresów wielkich nie było, regresu też nie, tylko umęczony był tymi atrakcjami i po wieczornym spacerze padł na pyszczek i spał.
  44. 7 points
    Chyba dobrze. Zrobiłem siusiu. Podjadałem karmę suchą. Rano machałem ogonkiem do Pańci. Na chwilę wyszedłem z kennelki i pochodziłem sobie. Zjadłem śniadanko z lekarstewkiem. Teraz wychodzę na chwilę, to zostawię mu otwarty kennel i zamknę drzwi do pokoju, jak zechce to sobie pochodzi i poskacze po kanapie :) wczoraj przed spankiem dałam na materacyk jeszcze mięciutki kocyk.
  45. 7 points
  46. 7 points
    Tyle wrażeń, że nie wiem od czego zacząć.... Promyczek z Wiosną dotarł do Warszawy bez problemów. WiosnA nie spała całą noc, bo Promyczek w nowym domu był niespokojny i na dworzec musieli dotrzeć przed 5.00 rano. Dojechali świetnie. Promyczek w pociągu, jako pies światowy poszedł spać i już. Potem pojechaliśmy samochodem. Na parkingu Promyczek poburczał, powarczał na Leosia na Zagrodowego Psa Polskiego Leosia. Leoś przywoził Promyczka z Warszawy do Zambrowa i odwozi Promyczka do Grudziądza. Promyczek zrobił kuu i udał się do samochodu i zasnął:). Dojechaliśmy do domku Pańci. Oczekiwali na nas Pańcia, maleńki staruszek i pieseczek –lisek Bartuś przygarnięty przez Pańcię miesiąc temu. Staruszeczek zaszczekał, powiedział, że jest najważniejszy i udał się spać na swoje posłankoJ. Lisek Bartuś był o Pańcię zazdrosny, ale powoli zaczęli się dogadywać z Promyczkiem. Pańcia zakochała się w Promyczku. WiosnA przekazała Pańci wyprawkę, całą walizeczkę jedzonka – z 10kg, kocyk, podkład i co najważniejsze szampon i lekarstwo na skórę, a także całą dokumentację medyczną. Pańcia wspaniała, zna się na opiece nad starszymi pieskami. WiosnA ma z nią kontakt, więc będą wieści od Promyczka. Zdjęcia mam, ale nie mogę ich wstawić, [email protected] poradź jak wstawiasz zdjęcia, Twoje są takie ładne, to jutro wstawię z wizyty u Pańci..
  47. 7 points
    Perełko, doskonale wiem na czym polega różnica pomiędzy BDT, a PDT i właśnie dlatego zacytowałam artykuł, który wg. mnie, doskonale mówi o tym, o czym się nie mówi i w obliczu tego nie jest dla mnie niczym nagannym to, że Anecik od jakiegoś czasu prowadzi PDT. 1. BDT pełne- oznacza, że opiekun nie pobiera wynagrodzenia za opiekę. Natomiast ponosi ogromne koszty utrzymania, leczenia, środków czystości, zniszczeń itd wskaż mi, proszę, taki Dom, a zwariuję z zachwytu 2. BDT za zwrot kosztów utrzymania i leczenia- opiekun nie pobiera wynagrodzenia za opiekę, sponsorzy pokrywają koszty utrzymania i leczenia. norma absolutnie zrozumiała, jak dla mnie, i dobrą wolą sponsorów również jest zapewnianie tego, o czym piszesz w pkt kolejnym 3. PDT - oznacza, że opiekun pobiera ustalone wynagrodzenie za opiekę. Koszty wet, paliwa, lekarstw, podkładów itd. ponoszą sponsorzy. i temu się nie sprzeciwiam pod jednym, jedynym warunkiem: wynagrodzenie przekłada się na dobro, w najszlachetniejszym tego słowa znaczeniu, Ogonków, a tego u Anecik Psom nie brakuje, prawda? To jedynie moje osobiste zdanie, nie chcę wchodzić w dyskusje i udowadnianie czyja racja "mojsza". Nie mam doświadczenia w prowadzeniu DT i, posiłkując się cudzysłowem, tak mogę wytłumaczyć decyzję sprzed lat, że nie podołamy Z mężem znaleźliśmy swój sposób i pomagamy na ile potrafimy m.in. spłacając dług wdzięczności za pomoc serdeczną jakiej doświadczyliśmy, gdy Ovo jej bardzo potrzebowała. Mamy ogromny szacunek dla tych, którzy tę pomoc mądrze niosą i mamy potrzebę, by pomóc Im pomagać. I przepraszam, że na wątku, który jest miejscem Mróweczki musiałam (po raz pierwszy i ostatni) napisać, to co napisałam. Dobrego dnia Mróweczko :)
  48. 7 points
    anecik , kichaj na trole. Jesteśmy tu dla psów i one są dla nas najważniejsze. Nie znikaj z dogo , bo dasz satysfakcję trolom ,że Cię wykończyły. Spotkałam się kiedyś, moim zdaniem z bardzo mądrą myślą,że należy się liczyć z opinią osób ,na których nam zależy i są autorytetami.
  49. 7 points
    Rzadko bywam na dogomanii, ale sądziłam, że czas awantur minął. Byłam w błędzie... mar.gajko, dlaczego mam wrażenie, że skoro miałaś niedawno kontrolę GIODO to teraz szukasz kozła ofiarnego i złość zasłania Ci zdrowy rozsądek? Wszyscy tu staramy się w miarę swoich możliwości pomagać zwierzakom, które tej pomocy potrzebują, a tu czytam o ustawach, administrowaniu danymi osobowymi, itd. OK, skoro idziemy tą ścieżką, to czy sprawdziłaś, czy wszystkie osoby wystawiające bazarki [zwłaszcza cegiełkowe] mają zgodę na zbiórkę publiczną? Czy jeśli dostaję zaproszenie na bazarek a nie ma mnie na liście osób, które zgadzają się na otrzymywanie takiej korespondencji to powinnam takiego maila z zaproszeniem natychmiast zgłosić do UKE jako spam? Według prawa powinnam! Czy to jest ta ścieżka, którą chcesz iść? Czy w ten sposób pomożesz zwierzakom, czy może im zaszkodzisz? I tak, Ludwa rozliczała mojego PITa w tym roku i w zeszłym i zrobiła to szybko i dobrze i w przyszłym roku też skorzystam z jej pomocy. I nie lubię, gdy mi ktoś mówi na co mam wydawać moje pieniądze i komu pomagać. Pozwól, że sama o tym zdecyduję.
  50. 7 points
    Chciałam Wam jeszcze pokazać Muszkę z frisbee :) Parę słów wyjaśnienia :) żeby czasem nikt sobie nie pomyślał, że zmuszam „biedną” trójłapkę do biegania i aportowania, nic z tych rzeczy :) Muszka ma tyle energii, że sama się tego domaga, a bieganie za dyskiem podpatrzyła u dwóch border collie, których czasem mamy okazje spotykać :) Nie miała wtedy jeszcze tyle odwagi, żeby się przyłączyć do nich, ale po krótkiej obserwacji, zaczęła (oczywiście na bezpieczną odległość) biegać razem z nimi za tym dyskiem :)
×