Jump to content
Dogomania

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Nie sen,nie sen.....to harówka Moriska I my pięknie pozdrawiamy Ciocie! Morisek ,Tinko i kociamberek wymiziany dziś krótko, ..wszystkie głaski przeznaczone są Amiczkowi. Na działce Amik zadarł sobie paznokieć i dziś wetka musiała zerwać cały.Przez parę godzin nie można było powstrzymać krwawienia, a i teraz opatrunek zmieniałam zakrwawiony,a wcale nie chodzi.Pół dnia spędziliśmy u weta,badania, tamowanie.Ciężki dzień. Ogród ogarnę może za parę lat Oneczko...hehe Pan Pies miewa się dobrze,chociaż 2 tygodnie miał dosyć ciężkie,dobrze,że działka spora. Zjechała się rodzina,wnusia i ludzi cały czas dużo ,a Morisonek musiał przebywać z Wszystkimi razem , wieczorem siedzieć w jednym pokoju bez możliwości skrycia się na dole tak jak w Białymstoku.Większość gości kiedyś widział i po kilku dniach stresu zaakceptował nową sytuację będąc wśród grupy dorosłych. Najgorzej było jak Wnusia pojawiała się na horyzoncie.W ciągu dnia zaszywał się dalej w ogrodzie,a wieczorem Wnusia wędrowała na górne pokoje domku,inaczej Morisek nocowałby na podwórku. Dwa tygodnie przekupstwa i ćwiczeń z Anią i w końcu na dzień przed Jej wyjazdem Morisek zdecydował się podejść bliżej do dziecka! W ostatni dzień jeszcze niepewnie, ale brał już jedzonko z Ani ręki!.. i to nie przez siatkę! Nie wyobrażacie sobie jak ja się cieszyłam, jak go chwaliłam, jaka byłam dumna z Tego Psa,że się przełamał, że jednak mi ufa na dobre. Czas, delikatność i cierpliwość... to jest droga do otwierania Morisonka naszego. Pojechali już .Znów trzeba będzie od początku ćwiczyć jak Wnusia przyjedzie,ale myślę ,że kolejnym razem łatwiej już pójdzie,bo to Mądry Pies i będzie pamiętać pozytywne strony spotkania z Nią. Do tej pory zawsze omijał łukiem dzieci na ulicy i dalej będziemy omijać, bo jeszcze jakiś maluch wystraszy mi Moriska, a chcę by w przyszłości nie bał się być blisko Wnusi.
  3. Alaskan malamutte

    Zmiany skorne - Alaska Husky

    Husky bardzo często mają niedobory cynku. Objawia się to właśnie zmianami na pysku. Wystarczy podac cynk i zmiany ustępują. Zapytaj weta, zrób badania.
  4. Cudni ludzie, cudne psy. Poproszę o numer konta, wpłacę "coś" dla Rubla.
  5. Skarbinka malutka :) Niech się dobrze goi.
  6. Dragon...piękny ,dzielny ON-ku...jesteś cudem.
  7. Maks na plusie 290,27 zł na dzień 21.06.2018r. Na pierwszej stronie wątku jest dokladne wyliczenie. Kwota 387,20 to za pobyt w hoteliku, który już zapłaciłam.
  8. U mnie na szczęście szpaków nie ma...Ja mam taką starą, wiekową czereśnię, którą nie pozwalam ruszyć. Też ma mnóstwo owoców, ale to takie malutkie czeresienki. Za to młode, posadzone juz przez nas drzewka czereśni, takie szczepione, miały piękne owoce. Tu moja kochana, stara czereśnia ....
  9. Lika ma mądrych i odpowiedzialnych właścicieli. Ona potrzebuje jeszcze sporo czasu , by w pełni zaufać.
  10. U nas czereśnia, która zazwyczaj miała bardzo mało owoców i której zagroziłam, że będzie wycięta, w tym roku bardzo pięknie obrodziła. Cóż z tego. Połowę szpaczki zjadły na drzewie, a drugą połowę zrzuciły pod drzewo. Mąż zebrał może z 5 kg. Za to winogrono tak obrodziło, jak nigdy dotąd :) I Jeżyna i borówki amerykańskie. Sami tego nie przejemy. Zapraszam na degustację :) EDIT O widzę, że ja muszę także dokumentację zdjęciową zrobić :) Szkoda, że jutro z samego rana jadę do Krakowa i wrócę po południu. Ale może jeszcze będę miała siłę cyknąć kilka fotek :)
  11. Today
  12. Eliku kochany, wiśnie przerabiam....Bardzo obrodziły w tym roku, mam ich mnóostwo... Naleweczkę też robię....Zapraszama na degustację
  13. Canisek to takie moje "oczko w głowie", bardzo chciałam, aby znalazl domek. Ogłoszenia na portalach nie przynosiły efektu, myslałyśmy z Elą o papierowych ogłoszeniach..ale.... nie ma to jak przekaz ustny No i tym sposobem Canisek ma dom!!!
  14. Jutro skontaktuję się z przyszłym domkiem Caniska i ustalimy, kiedy przeprowadzka.
  15. Pieniazki w kwocie 62 zl z Nadziejkowego bazarku juz sa zaksiegowane na koncie Beluni Dziekujemy pieknie
  16. Zmieniłam tytuł wątku. U Pysi wszystko dobrze. Pani zadowolona i z opowiadań pani wynika ,że sunia też. Panie chodzą na spokojne spacerki, chłodzą się w upały wiatrakiem i dopieszczają się .Apetyt dopisuje, brzusio pracuje dobrze. Ostatnio , gdy została sama na czas zakupów, płakała. Na szczęście krótko , bo pani stała pod domem i słuchała. Pani miała żal ,że za rzadko dzwonię, a zrobiłam 3. dniową przerwę.:)
  17. 1.07. p.Irenka będzie mieć zabieg na nodze,najszybszy możliwy termin jaki Lekarz mógł "wstawić". Powiedziałam ,że Promyczkowe Ciocie są całym sercem z p.Irenką.
  18. Wow ! Zatkało mnie :) Biorę się do roboty i notuję :) Ogromne dzięki :) Numer 68 już zakupiony bo była jedna sztuka a nr 88 jest też 1 szt - zapisałam więc 1 szt
  19. Dzięki , już zapisuję :)
  1. Load more activity

Announcements

×